Wąwóz w środku lasu

Kolejna prowincja przynależąca do Prastarego Lasu o znacznej powierzchni. Midori zamieszkiwane jest przez Ród Nara i tak jak Shinrin oraz Kaigan, w głównej mierze pokryty jest gęstą puszczą, która słabo przepuszcza promienie słoneczne. Prowincja od wschodu graniczy z Ryuzaku no Taki, od południa z Kaigan, od zachodu z Shinrin oraz od północy z regionem Wietrznych Równin, co pozwala na rozwój handlu oraz żeglugi morskiej.
Awatar użytkownika
Arii
Posty: 2051
Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka
Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka
Multikonta: Yuri

Re: Wąwóz w środku lasu

Post autor: Arii »

14/21Kampania - Wielki Szczyt Rodów Lasu
Zlecenie Kampanii S - Kori


Wyruszyli w wyznaczonej formacji przechodząc po tafli wody. Uiroshi utrzymywał ich tempo na w miarę szybkie, po półtorej minuty byli po drugiej stronie jeziorka (?). Teraz Kori zauważył, że nie było tutaj żadnej pochodni. Światło nocy odbijało się od ścian, niczym od luster. Kilka kroków dalej zauważył, że nad ich głową była potężna dziura, przez którą wpadało światło nocy. Musiało minąć kilka godzin, odkąd zasnął. Widział jak Hiroshi miał już założoną strzałę na cięciwę swojego łuku. Trzymał wszystko skierowane ku ziemi, wzrokiem omiatał cały teren. Miroshi zaciskał pięści i patrzył się na boki.

Uiroshi nagle podniósł otwartą dłoń do góry i zacisnął ją w pięść. Wszyscy jak jeden mąż zamarli w bezruchu. Owładnęła ich całkowita cisza bez kroków. Słyszeli kapanie wody, gdzieś nieopodal. Do nozdrzy Kori'ego dotarł dziwny zapach. Jakby coś gniło obok niego. Chłopacy też pociągali głośno nosem. Do ich uszu doszły nagle dźwięki. Wszyscy zrozumieli, że coś jest za ich plecami, odwrócili się a bestia stanęła tuż za Shinoyu, która odwracała się w tym samym momencie co oni, z wytrzeszczonymi oczami.
Obrazek Dziwna, humanoidalna ręka uderzyła o jej bok. Udało jej się przyjąć cios swoją tarczą (jak dała rade tak szybko zareagować?!), ale to było za mało. W uszach im zaświstało od gniecionego metalu a ją wysłało trzy metry, fikołkując po ziemi i na końcu wbijając ją w kamienną ścianę.

-TAICHO!- Miroshi od razu huknął, wyskakując w kierunku bestii, jak szalony. Wyglądał, jakby owładnęła go przemożna chęć mordu.
-Hiroshi osłaniaj go! Kori atakuj wszystkim co masz! Kapitan zostawcie mnie!- i poleciał w kierunku wbitej do ściany kobiety, która wyglądała na martwą. Cios wbił się całkowicie w jej bok, zgniatając go. Kori nawet z tej odległości widział zapadniętą część klatki piersiowej. Obok ucha Kori'ego przeleciała strzała, która wprost była skierowana w bestię. Ale co zrobi nasz młody bohater? Przerażony będzie tak stał czy zdecyduje się pomóc swojej drużynie w walce z bestią, która wyglądała jak wyciągnięta z jakieś strasznej historii dla małych dzieci?

  Ukryty tekst
0 x
Obrazek Prowadzone misje:
1. Wyprawa A - Ayumu
2. Zlecenie S - Kori
3. Misja C - Ayatsuri Yuu
4. Takashi - Misja Kampanijna - Rezerwacja
5. Daishi - Rezerwacja
PH
Bank
WT
Awatar użytkownika
Kori
Posty: 127
Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.

Re: Wąwóz w środku lasu

Post autor: Kori »

  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny Obrazek Just Freeze It!
Awatar użytkownika
Arii
Posty: 2051
Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka
Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka
Multikonta: Yuri

Re: Wąwóz w środku lasu

Post autor: Arii »

15/21Kampania - Wielki Szczyt Rodów Lasu
Zlecenie Kampanii S - Kori


Sytuacja była dramatyczna. Bestia okazała się prawdziwym potworem, który®y sprowadził desperację i brak nadziei na ich ścieżce. W sekundę ich sielanka zakończyła się, więc pytanie... Jak poprzednie dwie bestie zostały uśmiercone? Ta jedna zmieniła ich zachowanie w tak szybkim tempie i budziła strach. Jej pusty wzrok i postura budziły odrazę i odrzucenie. Nagle ryknęła, jak dzika, kiedy zobaczyła zmierzającego w jego stronę Miroshiego. Kori jednak nie zdążył wydać swojego polecenia. Strzała świsnęła z niezwykłą szybkością przez całą planszę i rozbiła się o skórę potwora. Ułamała się w połowie i odbiła, gdzieś w bok. Wszyscy zauważyli, że jej ciało się nagle zmienia i ręce robią się mniejsze a sama klatka piersiowa i barki rozrastają się do jakiś niewyobrażalnych wielkości. W tym momencie Kori użył swoich umiejętności tworząc lodowe kolce, chcąc przyszpilić bestię, aby mogli się przegrupować. Kiedy tworzył już następny ruch zauważył, jak kolce trafiając o szarawą skórę pokrytą krwią rozkruszają się, nie zarysowując go nawet. Bestia huknęła i machnęła rękoma. Pociski nagle śmignęły a bestia skoczyła do przodu. Miroshi był idealnie w punkcie styku z bestią, więc pociski leciały również w jego stronę. Decyzją Kori'ego musiało być czy zamierza je powstrzymać, czy poświęcić towarzysza.

Bestia chwyciła Miroshi'ego, jak gdyby nigdy nic za twarz. Jej dłoń zakryła ją całą i mocno ścisnęła. Wszyscy usłyszeli, jak jeden z trojaczków traci dech a jego ciało staje się powoli wiotkie. Pomiędzy Korim przeleciały kolejne strzały lecące w bestie. Zauważył kątem oka, że były na nich różne notki, mógł również zauważyć, jak Hiroshi zaczyna biec po łuku od jego prawej, znikając w cieniach jaskini. I nagle w powietrzu zabłysnęło coś srebrnego. Wysoko nad ich głowami leciała Shinoyu obracając swoim toporem.

-Nie zatrzymuj się Kori! Wal wszystkim, co masz!!!- huknęła. Wszystko działo się tak szybko, ale widział nagle cały obraz. Hiroshi ukrył się, wcześniej wystrzeliwując strzały z notkami - prawdopodobnie różnego rodzaju. Miroshi został pochwycony i raniony. Jego własne techniki leciały właśnie w jego kierunku i bestia, a sama Shinoyu zamierzała wlecieć w to wszystko. Poza tym... Shinoyu?! Jakim cudem? Gdzie jest Uiroshi?! Jakim cudem ich Kapitan mogła tak szybko dojść do siebie po takim ciosie, gdzie wyglądała, jakby miała wyzionąć ducha? A sam trzeci z braci zniknął mu z zasięgu wzroku. Czy to jakaś ich formacja, w której nie mógł się odnaleźć, bo za nimi były już lata współpracy? Ale dostawał polecenia i wiedział co ma robić... Tylko czy to by wystarczyło?
  Ukryty tekst
0 x
Obrazek Prowadzone misje:
1. Wyprawa A - Ayumu
2. Zlecenie S - Kori
3. Misja C - Ayatsuri Yuu
4. Takashi - Misja Kampanijna - Rezerwacja
5. Daishi - Rezerwacja
PH
Bank
WT
Awatar użytkownika
Kori
Posty: 127
Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.

Re: Wąwóz w środku lasu

Post autor: Kori »

  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny Obrazek Just Freeze It!
Awatar użytkownika
Arii
Posty: 2051
Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka
Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka
Multikonta: Yuri

Re: Wąwóz w środku lasu

Post autor: Arii »

16/21Kampania - Wielki Szczyt Rodów Lasu
Zlecenie Kampanii S - Kori


Walka o ile można było ją tak nazwać trwała zaledwie minutę. Ale przez adrenalinę, stres i niewytłumaczalne zjawiska wydawać by się mogło, że wszystko trwa już kilkadziesiąt minut. Kori widział, jak pani Kapitan leci z samej góry i zamyka oczy. Mimowolnie zrobił dokładnie to samo, naśladując ją. I całe szczęście. Strzały Hiroshi'ego rozbłysnęły w nagłych wybuchach i światłach. W uszach mu zaczęło dzwonić a w powietrzu unosił się zapach duszącego dymu, kryjąc tym samym odór krwiożerczego monstrum. Ale wiedział, co ma robić dalej, nie pozostało mu nic innego jak wykorzystać najpotężniejszą technikę ze swojego repertuaru. Skumulował mroźną chakrę wokół siebie, kierując ją tuż przed siebie, aby nagle zaświstało wszystkim w uszach od chłodnego wiatru i tworzącego się lodowego smoka, który z otwartą paszczą ustawiał się w powietrzu, aby wystrzelić w bestię, która stała i przyglądała się swojej lewej łapie/ręce. Kori dostrzegł, że Shinoyu oddalała się od bestii z Miroshim na ramionach w kolejne odmęty jaskini. Tam dostrzegł w krzakach schowanego Uiroshiego, który zaczął bardzo szybko składać nieznane mu pieczęci. Kapitan była bardzo szybka i dotarła do niego po kilku sekundach a z jego dłoni uleciała zielona warstwa chakry. Przyłożył obydwie dłonie do twarzy swojego brata. Ale nie było czasu teraz tego doglądać. Bestia była zaskoczona kapiącą na ziemię krwią. Swoją własną krwią. I tutaj wyczuł, ze pora wystrzelić potężnego smoka. Nie wahał się, wszystko działo się w jakimś marazmie, ale wiedział co ma robić. Wiedział, że strach nic tutaj nie pomoże, że musi pokonać go tym jednym ruchem. Dlatego posłał swojego smoka, powietrze zawirowało dookoła, włosy zaczęły trzepotać i kiedy wykrzyczał nazwę swojego jutsu smok, już zmierzał w tamtą stronę. Nie mógł jednak tego widzieć, jak bestia spojrzała się wprost w niego, kiedy smok zderzył się z nią.
  Ukryty tekst
Zderzenie masywnej ilości lodowej chakry z monstrum wywołało nagle trzęsienie wokół nich. Na podłożu zrobiły się pęknięcia, wywołała się wichura, sklepienie jaskini rozkruszyło się i małe skały zaczęły spadać na aktualne pole bitwy. Kori zauważył, że Shinoyu zasłoniła podczas ataku Uiroshiego i Miroshiego w razie, gdyby jego technika miała pójść w inną stronę niż planował. Kiedy białe płatki śniegu zaczęły opadać po jego technice, wszyscy w cieniu pozostałości dymu zobaczyli posturę bestii. Zmniejszył swój tors, za to jego nogi wydawały się o wiele bardziej masywniejsze. Widać było na jego cielsku małe zadrapania, z których sączyła się krew. Bestia zaczęła walić otwartą dłonią o swoją lewą pierś. Aż nagle ustała. Z jej ciała uleciała stróżka ciemnoczerwonej chakry i nagle zatrzęsły się posadzki jaskini. Wydawać by się mogło, jakby właśnie teraz zstąpiło na nich prawdziwa fala nieszczęścia i braku nadziei. W powietrzu zaczęło brakować czegokolwiek dobrego, jakby sama śmierć zstąpiła tuż przed nich. I nagle wykonała jeden skok... Nie wiedział kiedy, ale tym jednym susem bestia przebyła te dwa metry wbijając się swoim cielskiem w jego lewy, bok wysyłając go ku ścianie, w którą wbił się jak wcześniej Shinoyu. Cios nie był jednak dla niego tak groźny. Kto by się spodziewał, że tak młodziutki chłopak może wytrzymać cios takiej bestii. Ale wiedział, że to nie koniec... Kiedy wstawał wiedział już, że na pewno ma złamane dwa żebra. Nie doskwierał mu przez to niewiadomo jaki ból, ale jednak. Najwyraźniej Jugo chciał wyrównać pierw rachunki z nim za jego smoka. A teraz zaczynała się prawdziwa zabawa. Ta znowu wyruszyła, ale tym razem wyskoczyła wysoko w powietrze, jakby kopiując wcześniejszy manewr wojowniczki... Adaptowała się? Co to miało być za zachowanie? Już w samym powietrzu Kori wiedział, że ten atak nie będzie tak lekki, jak poprzedni... Dzieliło go zaledwie kilka sekund od zostania krwistą plamą... Co miał teraz zrobić?

-UCIEKAJ STAMTĄD! KORI! WIEJ NA GÓRĘ!!!- Shinoyu wyruszyła przed siebie, podrzuciła w biegu swoim toporem. Chciała zmierzyć się sama z tym monstrum teraz. Miroshi powoli wstawał w oddali z pomocą Uiroshiego i kierowali się w dalszą część jaskini. Ich sytuacja w te kilka minut przerodziła się w prawdziwy koszmar a opcji zaczęło im brakować.

  Ukryty tekst
0 x
Obrazek Prowadzone misje:
1. Wyprawa A - Ayumu
2. Zlecenie S - Kori
3. Misja C - Ayatsuri Yuu
4. Takashi - Misja Kampanijna - Rezerwacja
5. Daishi - Rezerwacja
PH
Bank
WT
Awatar użytkownika
Kori
Posty: 127
Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.

Re: Wąwóz w środku lasu

Post autor: Kori »

  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny Obrazek Just Freeze It!
Awatar użytkownika
Sir Daniel
Posty: 88
Rejestracja: 7 lis 2025, o 00:19

Re: Wąwóz w środku lasu

Post autor: Sir Daniel »

17/21Kampania - Wielki Szczyt Rodów Lasu
Zlecenie Kampanii S - Kori


Akcja stawała się coraz bardziej napięta. Bestia wyskoczyła wysoko w powietrze i zamierzała zmiażdżyć prawdopodobnie Kori'ego. Chłopak odskoczył jednak i zaczął bez namysłu składać pieczęci. Odciął się od zewnętrznego świata. Stąd też nie wiedział, co Shinoyu zamierzała a ona widząc co chłopak robi z przerażeniem stanęła i zaczęła wracać do chłopaków. Młody, niedoświadczony Sentoki właśnie zapomniał jednej ważnej rzeczy... przechodząc przez wodne oko, nigdy nie wyszli z jaskini, nadal w niej byli, ale w jej dalszych, bardziej otwartych od góry odmętach, niczym nie oświetlonych oprócz światła księżyca. Ale było już za późno. Bestia wbiła się w ziemię tworząc potężny krater na dwa metry wokół siebie, z taką siłą trafił w podłoże. A sam białowłosy uderzył dłonią o ziemię. Tumany kurzu mieszającego się z białym dymem uniosły się i rozeszły po całej jaskini. Wszyscy usłyszeli jak coś rozniosło jaskinię w szerz i przebiło się przez szczyt sklepienia. Skały opadały roztrzaskując się na ziemi. Sam Kori nie wiedział, co dokładnie miał przywołać. Sytuacja była wymagająca jego emocje mówiły, że potrzebuje najpotężniejszego ze swoich pvzywołańców. Że potrzebuje kogoś kto będzie mógł wesprzeć ich w walce z tym monstrum. A kto może to zrobić jak...

-Co to do cholery ma być, Dzieciaku!- głos, jakby spity huknął i zatrząsł teren, który nie przypominał za nic już jaskini. Dopiero teraz Kori zauważył, że ze sklepienia i dziur w dalszej części spływać zaczęła potężna kaskada wody, z której ulatywały gazy. Zauważył też chmarę węgorzy, które wpadały do oczka wodnego. Na szczęście Shinoyu zdążyła zasłonić siebie i chłopaków kamienną osłoną, która rozsypała się na kawałki. Sama kobieta była cała zakrwawiona. Ale Uiroshi już zajmował się opatrywaniem jej ran. Wszyscy widzieli w świetle odbijającego się nad ich głowami księżycu potężną, ogromną brunatną ropuchę z fajką w gębie. Wpatrywała się swoimi małymi oczkami w przestrzeń ogarniając, co ma pod nogami. A wydawać by się mogło, że to jakieś mrówki. Jednak wiedziała kto ją przywołał. Kori stał tuż przed jej kończynami. Na samym dole. Mógłby go teraz zgarnąć i zgnieść...

-Dopiero co miałem brać kąpiel w błocie z chłopakami! A ty wzywasz mnie do jakieś dziury po środku lasu! Jeszcze, żem obtarł sobie tyłek o jakieś kamienie! DZIECIAKU!!!!- w tym samym czasie bestia huknęła równie głośno odbijając echem od resztek ścian i głębokości jaskiń cały dźwięk. Gamabunta spuścił ku niej wzrok.

-BUAHAHHAHA! Oczywiście, że mam posprzątać jakiegoś paszkwila! Co innego mógłby zrobić Gamabunta! Otóż...- wypuścił bokiem swojej jamy gębowej dym z fajki -BRAĆ BŁOTNĄ KĄPIEL!!!
  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Kori
Posty: 127
Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.

Re: Wąwóz w środku lasu

Post autor: Kori »

  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny Obrazek Just Freeze It!
Awatar użytkownika
Arii
Posty: 2051
Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka
Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka
Multikonta: Yuri

Re: Wąwóz w środku lasu

Post autor: Arii »

18/21Kampania - Wielki Szczyt Rodów Lasu
Zlecenie Kampanii S - Kori


Ropucha znów wypuściła tumany dymu pod siebie zasłaniając im cały widok. Kori mógł wręcz zakrztusić się nim, ale wytrzymał. Wiedział, a może raczej czuł, że nie może teraz okazać żadnej słabości. Nie przed takim przywołaniem, który mógł zatrząść całym tym miejscem i ich wszystkich zmiażdżyć. -Nie wiedziałeś co robić? Heeee... Żartujesz sobie?- jakby nieco spokojniej. W tym samym momencie Kori zamierzał pokazać bestii, gdzie jej miejsce. Kolejny raz zgromadził wokół siebie czarny lód, który wystrzelił w formie smoka w kierunku bestii. Jednak przeliczył się, że tym razem ta będzie stała w miejscu. Wystrzeliła po łuku znikając mu sprzed oczu. Nie rozmazywał mu się, ale ciężko mu było nadążyć za bestią, która huknęła i z jej pleców zaczęły tworzyć się jakieś dziwne odłamy ciała, które wyglądały, jakby miały coś zbierać. Gamabunta mrużąc swoje oczy sięgnął ropuszą łapą po przeogromne tanto przepasek do swojego boku, jego dziwne haori zawirowało a tanto wystrzeliło w bestię. Która nagle bez niczego wystrzeliła tanto w sobie znanym kierunku. Ale Kori wiedział, że nie tam ich przeciwnika. Widział, jak bestia skierowała się za Ropuchę. Mignęły im tylko światła i nagle Gamabunta został wystrzelony do przodu. DZiwne chabrowe pociski trafiły w jego plecy i odnóża od tyłu, że został wysłany trzy metry do przodu.

-Dość... zabawy...- potwór przemówił tuż za Korim... Czyżby jednak był cały czas czymś świadomym a nie tylko maszyną, która przynieść im miała zgubę? Białowłosy nawet nie wiedział, kiedy na jego szyi zacisnął się ogon bestii. Ta podchodziła do niego powoli. -Dość... zabawy...- powtórzyła a znowu dziwne twory z jej pleców rozbłysnęły żółtym światłem, przemieniając się prawie w białe. Brakło mu coraz bardziej powietrza, a uścisk ogona był coraz mocniejszy. Odległość od dziwnego światła, które zrobiło coś z tak ogromnym Gamabuntą była naprawdę mała. I zamglonymi oczami Kori widział, jak coś przebija się przez pierś Jugo. Pozostała tylko mała dziura, z której trysnęła prosto w jego twarz krew. Bestia poluzowała uścisk ogona, cofając się krok do tyłu. Dysze za jej plecami zaczęły się świecić. To były bardzo ważne sekundy... Cenne sekundy...

-To za mojego brata!- i jak z cienia po prawej Kori'ego wystrzelił łucznik, który z naciągniętą strzałą na cięciwie biegł, obserwując wprost chłopaka i jego oprawcę. Nikt nie widział gdzie zniknęła pozostała trójka, wszystko działo się tak szybko, że ciężko było nadążyć. Ale bestia zamarła otrzymując kolejną ranę. To mogła być jego ostatnia szansa, żeby coś zdziałać.
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
0 x
Obrazek Prowadzone misje:
1. Wyprawa A - Ayumu
2. Zlecenie S - Kori
3. Misja C - Ayatsuri Yuu
4. Takashi - Misja Kampanijna - Rezerwacja
5. Daishi - Rezerwacja
PH
Bank
WT
Awatar użytkownika
Kori
Posty: 127
Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.

Re: Wąwóz w środku lasu

Post autor: Kori »

  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny Obrazek Just Freeze It!
Awatar użytkownika
Arii
Posty: 2051
Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka
Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka
Multikonta: Yuri

Re: Wąwóz w środku lasu

Post autor: Arii »

19/21Kampania - Wielki Szczyt Rodów Lasu
Zlecenie Kampanii S - Kori


Chłopak odwołał swojego przywołańca zostając sam na sam z bestią. Może jego życie pozwoliło przeżyć pozostałym? Może taki miał być jego koniec, ale ostatecznie warto było, aby uratować tak ich życie. Yokukage skrywało długi czas takie monstrum w swoich lasach a mu przyszło za to zapłacić... Takie myśli mogły kotłować się w nastoletnim móżdżku. Ale doczekał się ratunku od Hiroshi'ego, który nie zamierzał się poddać i po prostu czekał na odpowiedni moment, aby wkroczyć. Bestia zdezorientowana puściła chłopaka, który wiedział, że to ich ostatnia szansa. Dlatego odpalił wszystko co miał tworząc czarne kolce, które przebijać się miały przez skórę bestii. Obserwował ją i wiedział, gdzie chce ją trafić, nie odpuszczał kolce podążały tuż za nią. Mimo, że unikała to niektóre z jego tworów ją dosięgały i osłabiały punktowo jej skórę w końcu tworząc poważne uszkodzenia i przebijając się przez nią. I ten sam moment, kiedy łucznik przeleciał przez łuk wokół bestii wystrzelił kolejną strzałę. Młody Yuki dostrzegł, że ta strzała była delikatnie inna i na swoim końcu miała przewiązaną linkę. Strzała przebiła się przez drugi bok bestii i kolejne lodowe kolce się przez nią przebijały. Blokując jej ruchy. Strzała wbiła się w ziemię obok Kori'ego, jako amortyzacja. Jugo wiedział, że to chyba pułapka z jedną drogą i przystanął.

I nagle z lewej strony potwora pojawiła się Shinoyu, która bez zastanowienia wykonała dwa proste ruchy przez przód i tył jego szyi. Krew trysnęła w gorę, tworząc mały deszcz z krwi. -W końcu opuściłeś gardę.- i w momencie, kiedy to powiedziała bestia zaczęła przemieniać się w młodego, łysego mężczyznę z tatuażami. Hiroshi podszedł zaciskając pięści, Shinoyu przyjrzała się twarzy. Za plecami Kori'ego pojawił się Uiroshi, przyłożył do jego pleców dłonie wysyłając do jego ciała kojącą chakrę, która wspomagała zaleczanie się jego własnych ran. Obok niego stanął poobijany Miroshi.

-Kori-kun, spisałeś się na medal. Ale mogłeś powiedzieć wcześniej, że podpisałeś pakt z takim PRZYWOŁAŃCEM.- Shinoyu zaśmiała się perliście zakładając topór ostrzem na swoim ramieniu. Spływała z niego stróżka krwi. Bliźniacy patrzyli się na stwora... A właściwie na mężczyznę... w totalnej ciszy.

-To on zaatakował cztery lata temu naszą wioskę...
-Tej twarzy nie da się zapomnieć... Tyle nieprzespanych nocy w tęsknocie za rodziną, którą nam odebrał...
-Nasza wioska leżała przy granicy z klanem Aburame. Od zawsze sądzili, że to ich tereny, mimo że tak nie było. Właśnie wtedy oskarżyli Narów o podpalenia wiosek... Ale od samego początku wiedzieliśmy, że tak nie było. Znaliśmy prawdę o najemnikach...
-Chłopaki. Pamiętajcie, że las ma uszy i oczy. Nie pozwalajcie sobie na za duże gadulstwo. Uiroshi, ile ci jeszcze to zajmie?- nad ich głowami latały cztery owady, ale żaden z bliźniaków tego nie zauważył. Kori jednak dostrzegł ten szczegół w blasku księżyca. Shinoyu najwyraźniej też, bo patrzyła się na niego i kiwała głową na boki.
-Już prawie kończę.
0 x
Obrazek Prowadzone misje:
1. Wyprawa A - Ayumu
2. Zlecenie S - Kori
3. Misja C - Ayatsuri Yuu
4. Takashi - Misja Kampanijna - Rezerwacja
5. Daishi - Rezerwacja
PH
Bank
WT
Awatar użytkownika
Kori
Posty: 127
Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.

Re: Wąwóz w środku lasu

Post autor: Kori »

0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny Obrazek Just Freeze It!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Midori”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość