Mumei
Posty: 53 Rejestracja: 21 sty 2026, o 10:54
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Symetryczne czerwone znaki na policzkach w kształcie ukośnych smug - Śnieżnobiałe, ostro postrzępione włosy - Przenikliwe oczy o bursztynowo-czerwonym kolorze - Zawsze obecny symbol rodu Kōseki - na naszyjniku, zbroi i opasce
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=12192
GG/Discord: izanagi5697
Post
autor: Mumei » 8 kwie 2026, o 12:43
Mumei nie zmarnował ani chwili po odzyskaniu włóczni. Widząc, jak przeciwnik mimo rany rzuca się do kolejnego ataku, natychmiast ocenił dystans i jego zamiary. Gdy chłopak obniżył pozycję i zaczął wykonywać manewr z obrotu, Mumei zareagował błyskawicznie.
Zamiast cofać się chaotycznie, wykonał jeden precyzyjny krok w tył, dokładnie taki, który przywracał mu idealny dystans włóczni. Jego ciało poruszyło się płynnie, bez zbędnego napięcia, jakby ten ruch był wyuczony setki razy. W tej samej chwili wysunął broń przed siebie.
Grot włóczni przeciął powietrze, ustawiony tak, by przeciwnik sam wpadał na jego zasięg podczas swojego ataku. Mumei nie próbował siłować się z impetem uderzenia, tylko wykorzystał go przeciwko niemu. Jeśli chłopak kontynuował ruch, ryzykował wejście prosto na ostrze.
Mumei celował precyzyjnie. Nie w śmiertelny punkt, lecz w miejsce, które mogło go zatrzymać ramię, bok, udo. Chciał go wyhamować, zadać ból, odebrać zdolność dalszej walki, ale nie kończyć jej definitywnie, jeśli nie będzie to konieczne. Jego spojrzenie było spokojne, skupione. Był gotowy, by w razie potrzeby natychmiast zmienić tor włóczni, zablokować cios albo wykonać kolejny ruch. Teraz to on kontrolował dystans i tempo starcia.
Ukryty tekst
0 x
Deku Orochi
Posty: 124 Rejestracja: 31 sty 2026, o 10:47
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avatar
Widoczny ekwipunek: Torba biodrowa
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 62#p236262
Multikonta: Brak
Post
autor: Deku Orochi » 10 kwie 2026, o 09:54
"Ochotnik"
Misja rangi C (Senrankai)
Mumei
Kolejka 13/14+
Mumei zachowywał spokój, nawet, w chwili gdy przeciwnik zaczął swój kolejny atak. Bohater obserwował pole bitwy, starając się wyłapać każdy element, który miał mu pomóc w tym by przezwyciężyć niebezpieczeństwo. Kryształowa włócznia błyszczała w słońcu, gdy nagle bohater zrobił kilka kroków w tył, gdy przeciwnik zastosował swój atak. Szybkość tamtego, mimo że wzmocniona techniką była zbyt niska by w porę zareagować na plan, który pojawił się w głowie Mumeia. Jednym szarpnięciem ramienia posłał swoją broń do przodu, a złodziej nie był w stanie wyhamować, gdy nagle jego prawy bok został przeszyty na wylot przez zdradziecki oręż. W powietrze wzbił się nagły ryk bólu, gdy nagle dzieciak, który zbyt wiele od siebie wymagał z nienawiścią spojrzał w twarz Mumeia. Oponent wyrwał przedmiot ze swej rany, a wokół trysnęła kaskada krwi. Nie było szans by dalej był w stanie władać sprawnie ranną stroną ciała, zwłaszcza że pierwszy atak przyjął w tym samym miejscu. Powoli dźwignął się na nogi, po czym z szalonym uśmiechem spojrzał na swego przeciwnika.
– Ja się nie poddam, któryś z nas zginie tego dnia – Ku zaskoczeniu bohatera przeciwnik porwał z ziemi uniósł lewą ręką włócznię, którą wyrwał ze swej rany, po czym cisnął nią prosto w Mumeia. Odległość była wystarczająca, złodziej z całych sił starał się dalej przechylić szalę na swoją stronę… Kałuża krwi wokół niego stawała się coraz bardziej gęsta, gdy z szaleństwem w oczach ostatni raz zrobił krok w tył zaraz po tym, jak cisnął bronią Mumeia. W następstwie pierwszego ataku wypuścił skoncentrowany strumień wody, prosto w ślad za lecącą bronią. Obaj znajdowali się teraz jakieś trzy metry od siebie, wszędzie widać było wodne kałuże pozostawione przez wcześniejsze techniki… Złodziej najzwyczajniej w świecie nie miał zamiaru się poddawać.
Ukryty tekst
0 x
Mumei
Posty: 53 Rejestracja: 21 sty 2026, o 10:54
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Symetryczne czerwone znaki na policzkach w kształcie ukośnych smug - Śnieżnobiałe, ostro postrzępione włosy - Przenikliwe oczy o bursztynowo-czerwonym kolorze - Zawsze obecny symbol rodu Kōseki - na naszyjniku, zbroi i opasce
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=12192
GG/Discord: izanagi5697
Post
autor: Mumei » 10 kwie 2026, o 13:53
Na ułamek sekundy na ustach Mumeia pojawił się cień uśmiechu. Plan zadziałał. Przeciwnik został poważnie ranny, jego ruchy wyraźnie straciły na płynności. Jednak ta chwila samozadowolenia była krótsza niż mrugnięcie oka.
To jeszcze się nie skończyło.
Widząc, jak chłopak z szaleńczym uporem wyrywa włócznię i ciska ją z powrotem, Mumei natychmiast porzucił myśl o dalszej kontroli sytuacji na dystansie. Lecąca broń i zaraz za nią strumień wody tworzyły niebezpieczną kombinację.
Zareagował instynktownie. Odbił się dynamicznie w prawo, wykonując szybki unik, który pozwolił mu zejść z linii ataku. Woda rozbryznęła się tam, gdzie przed chwilą stał, a włócznia przecięła powietrze obok niego.
Nie zatrzymał się.
Jeszcze w ruchu jego dłonie wykonały krótki, zdecydowany gest. Chakra przepłynęła przez jego ciało, skupiając się w powietrzu przed nim. W jednej chwili zaczęła krystalizować, formując cztery średniej wielkości shurikeny. Powstały niemal natychmiast. Bez zawahania posłał je w ruch.
Każdy z nich obrał inny cel. Ręce i nogi przeciwnika. Precyzyjne, kontrolowane trajektorie miały ograniczyć jego zdolność do dalszej walki, niekoniecznie kończąc ją definitywnie. Mumei celował tak, by unieszkodliwić. Ale był świadomy jednej rzeczy. Jeśli chłopak dalej będzie się rzucał w takim stanie, granica między obezwładnieniem a śmiertelnym ciosem może zniknąć w każdej chwili. Jego spojrzenie pozostało skupione. Był gotów zareagować na wszystko.
Ukryty tekst
0 x
Deku Orochi
Posty: 124 Rejestracja: 31 sty 2026, o 10:47
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avatar
Widoczny ekwipunek: Torba biodrowa
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 62#p236262
Multikonta: Brak
Post
autor: Deku Orochi » 12 kwie 2026, o 23:42
"Ochotnik"
Misja rangi C (Senrankai)
Mumei
Kolejka 14/14+
Przeciwnik Mumeia działał już głównie tylko na samej adrenalinie, dlatego jego atak skierowany był jednokierunkowo. Wojownik z klanu Kōseki nie miał większych problemów z osłonięciem się przed lecącą włócznią, którą po chwili przykrył wodny strumień mknący zdecydowanie szybciej. Na ułamek sekundy Mumei stracił własną broń ciśniętą przez przeciwnika z oczu. Sam jego ruch był sprawny, jednak nawet mimo tego bohater mógł poczuć na twarzy wodny strumień, który wytrącił go z pierwotnego planu. Przeciwnik z przerażającym wyrazem twarzy człowieka godzącego się na śmierć, odwrócił głowę w stronę Mumeia, który teraz po orzeźwiającym strzale na twarz podnosił się z kolan. Jego atak oczywiście nie miał możliwości zadziałać, zwłaszcza że na chwilę stracił koncentrację nad swymi zdolnościami klanowymi. Wciąż był na początku drogi do zastania prawdziwym shonobim, a to co zyska dzięki tej walce przerodzi się w przyszłe doświadczenie. Aktualnie znajdował się jakieś sześć metrów od przeciwnika, który ledwo, trzymając się na nogach nie marnował czasu, jaki dostał. Bez potrzeby tworzenia niezbędnych pieczęci ponownie przyłożył dłoń do ust, po czym wystrzelił w stronę Mumeia swój wodny atak. Mumei, czując teraz własną krew na ustach miał jeszcze odrobinę czasu by jakoś zareagować. To było już samo apogeum ich walki, kilka następnych ruchów miało wyłonić ostatecznego zwycięzcę.
Dla Gracza:
Mumei: Rana lekka -10% do statystyk
Ukryty tekst
0 x
Mumei
Posty: 53 Rejestracja: 21 sty 2026, o 10:54
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Symetryczne czerwone znaki na policzkach w kształcie ukośnych smug - Śnieżnobiałe, ostro postrzępione włosy - Przenikliwe oczy o bursztynowo-czerwonym kolorze - Zawsze obecny symbol rodu Kōseki - na naszyjniku, zbroi i opasce
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=12192
GG/Discord: izanagi5697
Post
autor: Mumei » 13 kwie 2026, o 18:53
Mumei syknął cicho, czując smak własnej krwi na ustach. Uderzenie wodą nie było śmiertelne, ale wystarczyło, by na moment wybić go z rytmu. Zacisnął zęby. To nie był czas na okazywanie słabości. Myśl przemknęła mu przez głowę szybko i jasno.
- Ból mógł poczekać. Zmęczenie też. Teraz liczyło się tylko jedno, czas zakończyć tę walkę, zanim przeciwnik zrobi coś jeszcze bardziej desperackiego.
Widząc kolejny strumień wody lecący w jego stronę, Mumei zareagował natychmiast. Spróbował zejść z linii ataku szybkim odskokiem w prawo, wykorzystując resztki rozpędu i napięcie mięśni. Jeśli ruch był wystarczająco szybki, strumień przeleciał obok, rozbijając się o ziemię.
W głowie miał jednak przygotowany drugi wariant, gdyby nie zdążył, gdyby timing zawiódł choćby o ułamek sekundy.
W każdej chwili był gotów użyć podmiany, Doton: Doro Kawarimi no Jutsu, zostawiając po sobie tylko bryłę błota zamiast własnego ciała.
Ale niezależnie od tego, który wariant zadziałał, jego kolejny ruch był już zaplanowany.
Mumei nie czekał.
Jego dłonie wykonały szybki, zdecydowany gest, a chakra popłynęła w dół, w ziemię pod przeciwnikiem.
Doton: Doryūsō.
Powierzchnia pod nogami chłopaka zadrżała. W jednej chwili z ziemi zaczęły wyrastać ostre, skalne kolce, kierując się prosto ku jego ciału. Nie były najszybsze, ale przeciwnik ledwo stał na nogach. Ranny, wyczerpany, działający już niemal wyłącznie na adrenalinie. To był moment.
Mumei nie celował w śmierć, ale jeśli przeciwnik nie był w stanie się ruszyć, kolce mogły zakończyć walkę raz na zawsze.
Jego spojrzenie pozostało twarde i skupione, to miało być zakończenie...
Ukryty tekst
0 x
Deku Orochi
Posty: 124 Rejestracja: 31 sty 2026, o 10:47
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avatar
Widoczny ekwipunek: Torba biodrowa
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 62#p236262
Multikonta: Brak
Post
autor: Deku Orochi » wczoraj, o 16:54
"Ochotnik"
Misja rangi C (Senrankai)
Mumei
Kolejka 15/14+
Mumei działał tak jak jego przeciwnik bez wcześniejszego planu. Dla niego było to starcie którego nie chciał, jednak zdecydowanie potrzebował by stać się prawdziwym shinobim. Wodny atak wybił go z rytmu, jednak kolejny już nadchodził, więc nie było czasu na myślenie. Unik był zdecydowanie lepszym pomysłem, zwłaszcza że technika, której chciał użyć potrzebowała zbyt wiele pieczęci by w porę zadziałać. Chłopak, jednak i w tym przypadku był zbyt wolny, gdy kolejny wodny strumień uderzył w jego ciało posyłając go kawałek dalej. Znajdował się teraz jakieś osiem metrów od swego oponenta, który resztkami sił stał na swych nogach. Mumei poczuł atak na swym ciele, zwłaszcza że już drugi raz przyjął go na klatę. Był zbyt słaby i tak samo jak złodziej zmęczony, by mieć szansę na pełną obronę. Z oczywistych powodów jego dotonowa technika nie miała prawa się udać, a przeciwnik pchany przez powodzenie podwójnego ataku, kolejny raz przygotowywał się do oddania strzału w stronę kryształowego wojownika. Tym razem jednak odległość była na tyle daleka, że bohater mógł przynajmniej złapać oddech, zanim na dobre nie skończy jako ofiara tej całej organizacji, o której bredził od początku jego wróg… Czas uciekał, a Mumei musiał coś wymyślić by przetrwać. To już nie była walka o wygraną, a o zachowanie życia.
Dla Gracza:
Mumei: 2x Rana lekka = Rana średnia -20% do statystyk
Ukryty tekst
0 x
Mumei
Posty: 53 Rejestracja: 21 sty 2026, o 10:54
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Symetryczne czerwone znaki na policzkach w kształcie ukośnych smug - Śnieżnobiałe, ostro postrzępione włosy - Przenikliwe oczy o bursztynowo-czerwonym kolorze - Zawsze obecny symbol rodu Kōseki - na naszyjniku, zbroi i opasce
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=12192
GG/Discord: izanagi5697
Post
autor: Mumei » wczoraj, o 18:32
Mumei uderzył o ziemię ciężko, czując jak z jego płuc na moment uchodzi całe powietrze. Klatka piersiowa zapiekła ostrym bólem, a każdy oddech stał się płytki i wymuszony. Przez krótką chwilę świat jakby przycichł, jakby ktoś zdusił wszystkie dźwięki wokół.
Zacisnął zęby, nie mógł sobie teraz pozwolić na słabość.
Podparł się dłonią i powoli uniósł na jedno kolano. Czuł, jak mięśnie protestują, jak ciało zaczyna odmawiać współpracy po kolejnych uderzeniach. Syknął cicho, gdy smak krwi znów pojawił się na jego ustach. Przetarł je wierzchem dłoni i spojrzał przed siebie.
Przeciwnik nadal stał.
Ledwo, chwiejąc się, ale wciąż wystarczająco, by znowu przygotowywać ten sam atak.
Mumei zmrużył oczy.
To już nie była kwestia siły. To była kwestia schematu. Jedna technika, powtarzana bez końca. Skuteczna, bo trafiała, ale też… przewidywalna.
Na jego ustach pojawił się krótki, krzywy uśmiech, bardziej z bólu niż z pewności siebie.
-Czyli tylko to potrafisz…
Nie miał czasu na długie rozważania. Nie miał też szerokiego wachlarza opcji. Chakra powoli się kończyła, ciało było zmęczone, a przeciwnik, choć na skraju wytrzymałości, nadal był niebezpieczny.
Potrzebował jednego, szybkiego ruchu.
Czegoś, co wyprzedzi przeciwnika.
Podniósł się gwałtownie na nogi, ignorując ból. Tym razem to on musiał być pierwszy. Jeśli znów pozwoli przeciwnikowi wykonać ruch, wszystko się skończy.
Uniósł dłoń i złożył pieczęć Barana. Chakra przepłynęła przez jego ciało szybciej niż wcześniej, gwałtownie, niemal szorstko, jakby sama była świadoma, że to ostatnia szansa.
-Fūton: Enshō no Kaze!
Powietrze wokół niego eksplodowało, silny podmuch wyrwał się z jego ciała, rozchodząc się na wszystkie strony, ale przede wszystkim uderzając naprzód. Kurz, wilgoć i resztki wody z wcześniejszych technik zostały poderwane w górę, a przestrzeń między nim a przeciwnikiem na moment się oczyściła.
Mumei nie liczył na to, że zatrzyma wodną technikę, bo nie wiedział co się stanie dokładnie jak zderzą się obie te techniki.
Nie o to chodziło.
Liczyło się tempo.
Zasięg.
To, by jego ruch wyszedł pierwszy, fala wiatru ruszyła błyskawicznie, mając szansę dosięgnąć przeciwnika zanim ten w pełni uwolni swój atak lub zdąży go skontrolować. Nawet chwila zachwiania, nawet ułamek sekundy przerwania koncentracji, to było wszystko, czego potrzebował.
I właśnie wtedy wykonał kolejny ruch.
Nie czekał na efekt.
Jego dłonie poruszyły się płynnie, niemal automatycznie. Chakra natychmiast zaczęła kondensować się w powietrzu przed nim. Struktura kryształu formowała się szybko, ostrzej niż wcześniej, jakby sama walka wymuszała na nim większą precyzję.
W jednej chwili powstały cztery średniej wielkości shurikeny.
Gotowe.
Bez zawahania posłał je w ruch. Każdy z nich obrał konkretny cel. Ręce przeciwnika. Nadgarstki, przedramiona, miejsca odpowiedzialne za składanie pieczęci i kontrolę technik. Rzuty były szybkie, precyzyjne, niemal instynktowne. Nie chodziło już tylko o zwycięstwo, chodziło o zakończenie tej walki. Jeśli trafią, przeciwnik nie będzie w stanie użyć kolejnej techniki. Jeśli nie, Mumei nie miał pewności, czy będzie w stanie wytrzymać następny cios.
Stał twardo, mimo bólu i zmęczenia.
Jego oddech był ciężki, ciało napięte do granic możliwości, a wzrok wbity w przeciwnika. To był moment, który miał zdecydować o wszystkim.
Ukryty tekst
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość