Siedziba Władzy
- Shins Hyo
- Posty: 448
- Rejestracja: 12 gru 2023, o 07:02
- Wiek postaci: 30
- Ranga: Wyrzutek D
- Krótki wygląd: Shins ubrany jest jak na awatarze
- Widoczny ekwipunek: Wielki Kunai na plecach
Wielki Zwój ma plecach na wysokości pasa
Duży Plecak - Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=213621#p213621
- GG/Discord: shintarguar
- Nizan
- Posty: 346
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 94#p231394
- GG/Discord: boyos
- Yumi Uchiha
- Posty: 45
- Rejestracja: 30 sty 2026, o 21:04
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=234638#p234638
- Multikonta: Nobuo, Pączuś
Re: Siedziba Władzy
Yumi została wezwana do siedziby władzy w Sarufutsu. Została wezwana do pomieszczenia gdzie przesiadywał sam Shirei-kan, jednak to nie on ją wezwał a sam jej ojciec. Szla korytarzami, kiedy to z pomieszczenia do jakiego miała się udać usłyszała dochodzące odgłosy. Był to jej ojciec rozmawiający razem z Orochim. Starała się podejść na paluszkach tak by jej nie usłyszano, chciała to wykorzystać by coś tam sobie podsłuchać rozmowy jakie się toczyły.
Nie było jej to dane, została rozpracowana szybciej niż jej się zdawało. Jej sylwetka nie była jeszcze widoczna a już z pokoju wyszedł jeden z rozmówców. Minęła się razem z Sugiyamą w drzwiach, ten na nią spojrzał i skinął głową. Ta nie wiedziała do końca jak zareagować ale doszła do prostego wniosku. Kopiowanie to najlepsza zdolność Uchiha, tak też również skinęła głową w stronę uciekiniera z pomieszczenia a sama mogła się udać do środka.
Następnie na pewnego weszła do środka i był tam tylko jej ojciec. A ona sama tak jak wiedziała co robić do tej pory, tak teraz miała taką pustkę. Pojawiły się też z jej strony pewne obawy, co będą od niej chcieli. Ledwo poukładała sobie w głowie to co się wydarzyło ostatnio. Udała się wtedy do matki, czy starszej siostry. Były one pomocne w tym by młoda dziewczyna mogła nie zostać z taką traumą. A teraz co ją może czekać? Czyżby to było rzucenie na głęboką wodę... W końcu taki to był świat.
Za poleceniem ojca podeszła do krzesła które sobie odsunęła i usiadła z gracją. Można było ujrzeć w jej oczach niepewność. Tak też rozpoczął się monolog jej ojca a ona sama, jedyne o to kiwała głową i wtrącała co chwile jakieś yhym. Chciała pokazać, że słucha a nie jest zatracona w myślach. Nie była ona też głupia, od razu wyczuła, że całość brzmi jak "bojowe zadanie". Jednak z jej strony istniał jeden problem, przez brak doświadczenie nie wiedziała jeszcze jak odpowiadać by było dobrze.
- Brzmi to wszystko jak pokrzepiająca rozmowa, przed czymś czego nie mogę uniknąć. - Zaczęła. - Jaką ścieżkę chcę wybrać? Taką by nikt nie cierpiał. Popełniłam ostatnio błąd przed emocje, strach... panikę. Chcę stać się na tyle silna, by inni nie musieli popełniać podobnych błędów. - Przełknęła ślinę, jakby nie była do końca pewna czy to jest faktycznie to co chciała powiedzieć czy może tak sama atmosfera miejsca na nią wpłynęła. - Jeżeli ceną tego by nasza rodzina była bezpieczna, będzie to bym została pełnoprawną kunoichi... Jestem gotowa. - Wyprostowała się, patrząc odważnie na ojca. Pokazując, że już nie jest tą samą małą dziewczynką, że teraz dorosła i trzeba ją rozpatrywać w innych kategoriach. - Czuję, że to pytanie to był tylko początek... Nie zostałam wezwana... by udzielić odpowiedzi na to pytanie, tylko chodzi o coś innego. - Po jej czole spłynęła kropla potu, sugerowała ona zupełny brak pewności, pomimo gry aktorskiej, którą próbowała uskutecznić.
Nie było jej to dane, została rozpracowana szybciej niż jej się zdawało. Jej sylwetka nie była jeszcze widoczna a już z pokoju wyszedł jeden z rozmówców. Minęła się razem z Sugiyamą w drzwiach, ten na nią spojrzał i skinął głową. Ta nie wiedziała do końca jak zareagować ale doszła do prostego wniosku. Kopiowanie to najlepsza zdolność Uchiha, tak też również skinęła głową w stronę uciekiniera z pomieszczenia a sama mogła się udać do środka.
Następnie na pewnego weszła do środka i był tam tylko jej ojciec. A ona sama tak jak wiedziała co robić do tej pory, tak teraz miała taką pustkę. Pojawiły się też z jej strony pewne obawy, co będą od niej chcieli. Ledwo poukładała sobie w głowie to co się wydarzyło ostatnio. Udała się wtedy do matki, czy starszej siostry. Były one pomocne w tym by młoda dziewczyna mogła nie zostać z taką traumą. A teraz co ją może czekać? Czyżby to było rzucenie na głęboką wodę... W końcu taki to był świat.
Za poleceniem ojca podeszła do krzesła które sobie odsunęła i usiadła z gracją. Można było ujrzeć w jej oczach niepewność. Tak też rozpoczął się monolog jej ojca a ona sama, jedyne o to kiwała głową i wtrącała co chwile jakieś yhym. Chciała pokazać, że słucha a nie jest zatracona w myślach. Nie była ona też głupia, od razu wyczuła, że całość brzmi jak "bojowe zadanie". Jednak z jej strony istniał jeden problem, przez brak doświadczenie nie wiedziała jeszcze jak odpowiadać by było dobrze.
- Brzmi to wszystko jak pokrzepiająca rozmowa, przed czymś czego nie mogę uniknąć. - Zaczęła. - Jaką ścieżkę chcę wybrać? Taką by nikt nie cierpiał. Popełniłam ostatnio błąd przed emocje, strach... panikę. Chcę stać się na tyle silna, by inni nie musieli popełniać podobnych błędów. - Przełknęła ślinę, jakby nie była do końca pewna czy to jest faktycznie to co chciała powiedzieć czy może tak sama atmosfera miejsca na nią wpłynęła. - Jeżeli ceną tego by nasza rodzina była bezpieczna, będzie to bym została pełnoprawną kunoichi... Jestem gotowa. - Wyprostowała się, patrząc odważnie na ojca. Pokazując, że już nie jest tą samą małą dziewczynką, że teraz dorosła i trzeba ją rozpatrywać w innych kategoriach. - Czuję, że to pytanie to był tylko początek... Nie zostałam wezwana... by udzielić odpowiedzi na to pytanie, tylko chodzi o coś innego. - Po jej czole spłynęła kropla potu, sugerowała ona zupełny brak pewności, pomimo gry aktorskiej, którą próbowała uskutecznić.
0 x
- Shins Hyo
- Posty: 448
- Rejestracja: 12 gru 2023, o 07:02
- Wiek postaci: 30
- Ranga: Wyrzutek D
- Krótki wygląd: Shins ubrany jest jak na awatarze
- Widoczny ekwipunek: Wielki Kunai na plecach
Wielki Zwój ma plecach na wysokości pasa
Duży Plecak - Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=213621#p213621
- GG/Discord: shintarguar
- Uchiha Hiromi
- Posty: 843
- Rejestracja: 17 mar 2023, o 17:18
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Czarne, długie włosy, ciemne oczy, delikatne rysy twarzy, lekka nadwaga.
- Widoczny ekwipunek: Torba na pośladku, kabura na udzie
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 11#p205011
- Multikonta: Yuki Hoshi
- Nizan
- Posty: 346
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 94#p231394
- GG/Discord: boyos
- Shins Hyo
- Posty: 448
- Rejestracja: 12 gru 2023, o 07:02
- Wiek postaci: 30
- Ranga: Wyrzutek D
- Krótki wygląd: Shins ubrany jest jak na awatarze
- Widoczny ekwipunek: Wielki Kunai na plecach
Wielki Zwój ma plecach na wysokości pasa
Duży Plecak - Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=213621#p213621
- GG/Discord: shintarguar
- Yumi Uchiha
- Posty: 45
- Rejestracja: 30 sty 2026, o 21:04
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=234638#p234638
- Multikonta: Nobuo, Pączuś
Re: Siedziba Władzy
Dziewczyna mogła się czuć zapędzona w kozi róg przez swojego ojca. Nie wiedziała zbytnio co mu odpowiedzieć. Kiedy chciała przyjąć postawę w zasadzie nawet utopijną albo idealistyczną to została szybko skrócona tego, że to jest zwykła naiwność. Yumi przyjmując postawę bardziej defensywną ale też emocjonalną odpowiedziała mu. - To co chcesz ode mnie usłyszeć? Tego, że nie wiem jak sobie radzić z takimi błędami? Tego, że plus minus wiem z czego to wynikło? - Zaczęła mu odpowiadać już nie tak spokojnie. - Jeżeli chcesz usłyszeć konkretne stwierdzenie czego się nauczyłam. To tego, że będę bliżej nie popełnienia tego błędu przy następnej sytuacji. Może lepiej mi się uda dostosować siłę do zamiarów. Nie wiem, naprawdę co z tego wszystkiego wyniknie. - Mówiła lekko podniesionym głosem jakby się broniła przed tym wszystkim co do niej mówił.
Poprawiła się Yumi na krześle, w taki sposób, by mocniej było widać jak spięta siedzi i rozmawia ze swoim ojcem. - Skąd mam to wiedzieć? Co zrobię jutro? Ja nie wiem co jeszcze dzisiaj się będzie ze mną działo? Jutro spróbuję zrobić tak by nie zginąć... Czekaj jak to wyślesz na śmierć? Co planujecie? Gdzie mnie wysłać? Przecież jak mnie wyślecie to co z Kaito czy Haną. Powinnam przy nich być a nie... - Po czym nastała chwila ciszy. - W zasadzie to sama nie wiem, może zbyt bardzo emocjonalnie do tego podeszłam. - Oparła łokieć o kolano i podparła dłonią brodę. - Może o to chodzi, może, zbyt wiele emocji do wszystkiego używam... - Po czym ponownie się wyprostowała, przetarła tą samą dłonią buzię. - Jutro udowodnię to, że się nauczyłam nie popełniać tego samego błędu bo nie zginę... - To było pierwsze z pytań na które w końcu była w stanie odpowiedzieć.
Zostało jeszcze drugie. Jaką kunoichi będzie chciała zostać. - Taką której każdy będzie się bał, nie dlatego jaką będę osobą, a to co będę potrafiła. W ten sposób zapewnie przynajmniej nam, naszej rodzinie spokój. Czemu się ludzię boją noża? Przez, że jest ostry? Czy przez to co może zrobić? Będę jak ten kunai. - Powiedziała dumnie wyprostowała kopiując pozycję ojca.
Poprawiła się Yumi na krześle, w taki sposób, by mocniej było widać jak spięta siedzi i rozmawia ze swoim ojcem. - Skąd mam to wiedzieć? Co zrobię jutro? Ja nie wiem co jeszcze dzisiaj się będzie ze mną działo? Jutro spróbuję zrobić tak by nie zginąć... Czekaj jak to wyślesz na śmierć? Co planujecie? Gdzie mnie wysłać? Przecież jak mnie wyślecie to co z Kaito czy Haną. Powinnam przy nich być a nie... - Po czym nastała chwila ciszy. - W zasadzie to sama nie wiem, może zbyt bardzo emocjonalnie do tego podeszłam. - Oparła łokieć o kolano i podparła dłonią brodę. - Może o to chodzi, może, zbyt wiele emocji do wszystkiego używam... - Po czym ponownie się wyprostowała, przetarła tą samą dłonią buzię. - Jutro udowodnię to, że się nauczyłam nie popełniać tego samego błędu bo nie zginę... - To było pierwsze z pytań na które w końcu była w stanie odpowiedzieć.
Zostało jeszcze drugie. Jaką kunoichi będzie chciała zostać. - Taką której każdy będzie się bał, nie dlatego jaką będę osobą, a to co będę potrafiła. W ten sposób zapewnie przynajmniej nam, naszej rodzinie spokój. Czemu się ludzię boją noża? Przez, że jest ostry? Czy przez to co może zrobić? Będę jak ten kunai. - Powiedziała dumnie wyprostowała kopiując pozycję ojca.
0 x
- Uchiha Hiromi
- Posty: 843
- Rejestracja: 17 mar 2023, o 17:18
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Czarne, długie włosy, ciemne oczy, delikatne rysy twarzy, lekka nadwaga.
- Widoczny ekwipunek: Torba na pośladku, kabura na udzie
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 11#p205011
- Multikonta: Yuki Hoshi
- Nizan
- Posty: 346
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 94#p231394
- GG/Discord: boyos
- Yumi Uchiha
- Posty: 45
- Rejestracja: 30 sty 2026, o 21:04
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=234638#p234638
- Multikonta: Nobuo, Pączuś
Re: Siedziba Władzy
Dziewczyna była zdecydowanie zagubiona w tym całym chaosie. Nie była to dla niej komfortowa sytuacja, w takich sytuacjach zdarzało się, że puszczą jej emocje. Co można też było odczuć, jak ojciec ją zaczął uspokajać. Nie pod względem emocji a pod względem ich ilości jaką zaczęła wrzucać w słowa podnosząc ton. W zasadzie pierwszy raz w życiu rzucona na tak poważną rozmowę, gdzie nie była tłem a główną bohaterką miała problemy by wiedzieć jak się zachować. Jednak z każdym słowem ojca coraz bardziej rozumiała co się dzieje... A może przynajmniej co ma sądzić.
- A co zrobić by nie spanikować ani nie zestresować, czy przestraszyć się kiedy nie byłam zwyczajna do tego? - Pozycja defensywna w rozmowie była sztywno przyjęta. - Teraz jeżeli będę miała okazję z tym obcować, to będzie z czasem dużo łatwiej. - Powiedziała z olbrzymią pewnością siebie. Emocje jakie przybierała dziewczyna zmieniały się jak w kalejdoskopie. Świadczyć to mogło o tym, że była zwyczajnie obsrana. Chaos emocjonalny to idealne co określało jej głowę w tym momencie. Przekładało to się na to co odpowiadała Haridzie.
- Dobra, tu możesz mieć rację... Kunai to nie była najbardziej trafna metafora, może nie tak trafnie interpretowana w twój sposób co miałam na myśli. - Twarz jej się lekko zaczerwieniła bo po prostu czuła, że źle powiedziała. Miała co innego na myśli a wybrzmiało to w sposób, który robił z niej zwykłą "służącą" w armii. - Nie, pragnę być niezależna. Pragnę być na tyle silna by inni się zastanowili dwa razy zanim ruszą w stronę, która może mnie rozwścieczyć. - Chciała wyprostować swoje słowa.
Yumi patrzyła jak jej ojciec wstaje i podchodzi do okna, nie wiedziała co zrobić więc również wstała. - Chce się specjalizować w genjutsu, chce zostać osobą działającą w ukryciu. O której zostanie zbudowana legenda, ale nikt nie będzie wiedział, kim jest ta osoba. To jest to w czym się czuję dobrze. Nauki medyczne, nie interesują mnie w takiej formie jak sobie to wyobrażasz, brutalna siła to nie dla mnie... Nie lubię jej. - Stała wyprostowana odpowiadając na pytanie, teraz już wiedziała o co chodzi. Mocno to ułatwiło proces dialogu, też zburzyło chaos i dało zalążek w jej głowie pod grunt na którym mogła się uspokoić.
- Nie jestem już wystraszona. Wystraszona byłam, jak musiałam podjąć pierwszy raz decyzję w której odbiorę komuś życie. - Po czym uruchomiła sharringana by pokazać mu, że nie jest już takim kaszojadem. - Nie muszę nigdzie iść, to co się wydarzyło. To były błędy nowicjuszki. Teraz wiem, co chce robić i tak będę działać. Potwórzę to by wybrzmiało, genjutsu to mój talent i w nim się będę specjalizować. Nie mam zamiaru kryć się w okopach. Chcę działać na pierwszej linii, zwiad to jest to gdzie się odnajdę. Jedyne czego potrzebuje to treningu. - Nie chciała odejść, wiedziała, że podjęcie decyzji w tym momencie to jest jej przeznaczenie.
- A co zrobić by nie spanikować ani nie zestresować, czy przestraszyć się kiedy nie byłam zwyczajna do tego? - Pozycja defensywna w rozmowie była sztywno przyjęta. - Teraz jeżeli będę miała okazję z tym obcować, to będzie z czasem dużo łatwiej. - Powiedziała z olbrzymią pewnością siebie. Emocje jakie przybierała dziewczyna zmieniały się jak w kalejdoskopie. Świadczyć to mogło o tym, że była zwyczajnie obsrana. Chaos emocjonalny to idealne co określało jej głowę w tym momencie. Przekładało to się na to co odpowiadała Haridzie.
- Dobra, tu możesz mieć rację... Kunai to nie była najbardziej trafna metafora, może nie tak trafnie interpretowana w twój sposób co miałam na myśli. - Twarz jej się lekko zaczerwieniła bo po prostu czuła, że źle powiedziała. Miała co innego na myśli a wybrzmiało to w sposób, który robił z niej zwykłą "służącą" w armii. - Nie, pragnę być niezależna. Pragnę być na tyle silna by inni się zastanowili dwa razy zanim ruszą w stronę, która może mnie rozwścieczyć. - Chciała wyprostować swoje słowa.
Yumi patrzyła jak jej ojciec wstaje i podchodzi do okna, nie wiedziała co zrobić więc również wstała. - Chce się specjalizować w genjutsu, chce zostać osobą działającą w ukryciu. O której zostanie zbudowana legenda, ale nikt nie będzie wiedział, kim jest ta osoba. To jest to w czym się czuję dobrze. Nauki medyczne, nie interesują mnie w takiej formie jak sobie to wyobrażasz, brutalna siła to nie dla mnie... Nie lubię jej. - Stała wyprostowana odpowiadając na pytanie, teraz już wiedziała o co chodzi. Mocno to ułatwiło proces dialogu, też zburzyło chaos i dało zalążek w jej głowie pod grunt na którym mogła się uspokoić.
- Nie jestem już wystraszona. Wystraszona byłam, jak musiałam podjąć pierwszy raz decyzję w której odbiorę komuś życie. - Po czym uruchomiła sharringana by pokazać mu, że nie jest już takim kaszojadem. - Nie muszę nigdzie iść, to co się wydarzyło. To były błędy nowicjuszki. Teraz wiem, co chce robić i tak będę działać. Potwórzę to by wybrzmiało, genjutsu to mój talent i w nim się będę specjalizować. Nie mam zamiaru kryć się w okopach. Chcę działać na pierwszej linii, zwiad to jest to gdzie się odnajdę. Jedyne czego potrzebuje to treningu. - Nie chciała odejść, wiedziała, że podjęcie decyzji w tym momencie to jest jej przeznaczenie.
0 x
- Shins Hyo
- Posty: 448
- Rejestracja: 12 gru 2023, o 07:02
- Wiek postaci: 30
- Ranga: Wyrzutek D
- Krótki wygląd: Shins ubrany jest jak na awatarze
- Widoczny ekwipunek: Wielki Kunai na plecach
Wielki Zwój ma plecach na wysokości pasa
Duży Plecak - Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=213621#p213621
- GG/Discord: shintarguar
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

