Północno - wschodnie wybrzeże

Ziemie klanu Kaminari, zajęte przez Klan Kujaku, który obrał je sobie na siedzibę.
Awatar użytkownika
Anzou
Posty: 1152
Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogo
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Anzou »

Anzou postanowił w pewien sposób zażartować i zasugerować, że Gzik to Sanbi, tylko w wersji ludzkiej, korzystający z jakiejś specyficznej techniki. Cokolwiek. Gzik uśmiał się, a Anzou dalej go obserwował. Liczył, że w jakiś sposób się ujawni, da coś, co może być jakimś punktem zaczepienia, nic jednak takiego się nie stało.
- Kto wie, szybko się przemieszczasz, to i zmniejszyć może też potrafisz. Czy zmienić wygląd! To taka moja teoria. Kiedyś może będę mieć okazje, by ją zweryfikować.
Odpowiedział Anzou z uśmiechem widząc przemianę Gzika, który zażartował i przemienił się w mini Sanbiego. Anzou praktycznie wybuchł śmiechem, ale miejsce, w którym się znajdował nie pozwoliło mu na takie rozluźnienie. Musiał zachowywać przynajmniej pozory. To było dobre. Naprawdę dobre. Nastolatek pokazał palcem na Gziko Sanbiego.
- Dokładnie tak wyglądał! Swoją drogą... ciekawe skąd wiesz jak wygląda! Chociaż... skoro to Ty, to... sprawa jasna.
Anzou przez chwilę był uśmiechnięty, ale potem jakby... dotarło do niego, że w jakiś sposób musiał widzieć bestię. Gdzieś, kiedyś... Ich wygląd raczej nie jest wiedzą powszechną, więc zagadka pod tytułem Gzik dalej pozostawała nierozwiązana. Anzou nie był tym faktem pocieszony, ale musiał zaakceptować stan rzeczy, przynajmniej na razie. Dalej jego rozmówca zniknął, pod pozorem załatwienia potrzeb fizycznych. Ciekawa sprawa, Kaminari nie wiedział, że Chakrowe Byty, tak zwane ogoniaste bestie też się załatwiają. Dalej nastąpiła też przerwa w negocjacjach i delikatna wymiana zdań z Yadasu i Zaku. W trakcie jednej z przerw sam nastolatek dostał posiłek i napitek, dzięki czemu jego energia w jakiś sposób została uzupełniona. Nie działo się za wiele, Gzik nie wracał, widocznie miał jakieś problemy trawienne albo uczepił się kogoś innego. Jego nieobecność jednak była dyskomfortem. Człowiek lub byt zagadka, lepiej mieć go gdzieś przy sobie. Wtedy głuchą cisze przeszył dźwięk otwieranych drzwi. Anzou spodziewał się widoku Gzika, jednak... nic z tych rzeczy. Szła ona. Bestia z Atarashi. Nie wyglądała jednak na osobę, która jest w pełni formy. Była zmęczona, ewidentnie, za nią też szła Fugata i Haruka. Co tutaj do cholery się dzieje? Anzou stał wyprostowany, skupiony i obserwował wszystko, co tylko mógł. Nie było już miejsca na żarty. Nie wiedział co zrobić, a komunikat, który rzuciła Kagada... był jak cios, jak jakiś nokaut. Bomba. O co do cholery tu chodzi? Anzou poczuł, jak przez jego ciało przechodzi dreszcz, a każdy mięsień się napina. Dostrzegł, że Fugata też to usłyszała, od razu zareagowała, ale Kagada była szybsza. Weszła do środka. Z impetem pomijając jakiekolwiek etykiety. Owszem, nie była może zbyt związana z takim standardami, ale jej zachowanie... coś w nim było nie tak. Do tego - nie było nigdzie Gzika. Fugata momentalnie dostrzegła plany i znalazła się za plecami Bestii z Atarashi, która nie zrobiła sobie z tego za wiele. Anzou musiał działać, musiał myśleć i to SZYBKO. Nie było tutaj miejsca na zawahanie. Nie wiedział o co w tym wszystkim chodzi. Nie wiedział w co gra Kagada. Wiedział jednak, że jest Kaminari. Musi działać dla klanu, musi ryzykować i podejmować odpowiednie kroki, aby to koniec końców klan wychodził górą. Teraz tylko jedno pozostawało mu w głowie; czy działania Kagady niosą coś pozytywnego? Anzou nie wiedział tego, ani też czy to prawdziwa Kagada, czy też ktoś, kto się pod nią podszywa.
- Uspokójmy się, wszyscy. Kagada, przecież nie chcemy nikogo prowokować, zwłaszcza Sanbiego. Możesz... możesz mi jakoś udowodnić, że Ty to Ty?
Powiedział Anzou starając się jakkolwiek przejść do rozumu Bestii z Atarashi. Oczywiście - o ile nią była. Przecież powiedziała to tak głośno, że wiadome było, że Fugata zareaguje, jakby specjalnie stawiając wszystko dosłownie na uszach.
- Fugato, schowaj broń, bo też jesteś odsłonięta. Jeden ruch i przebijam wasze ciała swoimi wiązkami.
Powiedział Anzou chłodnym głosem, był w pełnej gotowości, nie mógł w żaden sposób pozwolić, aby Fugata ot tak zaatakowałą Kagadę od tyłu. To też nie było w jej stylu. By ingerować AŻ tak w negocjacje. Anzou ciągle odnosił wrażenie, że Kagada nie jest... Kagadą. A jeżeli to Gzik... to za chwilę zniknie... I stąd czuje się tak bezpiecznie. Ta jego szybkość... Anzou przydałby się teraz Gzik, który zjawia się znikąd i wyrywa miecz dla Fugaty. To byłoby dobre... Oby Anzou był faktycznie jego jasnym punktem. I oby to sam Gzik też nim był, a nie jakąś postacią, która rozwali całe negocjacje.
  Ukryty tekst
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Kujaku Haruka
Posty: 666
Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Kujaku Haruka »

0 x
Awatar użytkownika
Nizan
Posty: 170
Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
GG/Discord: boyos

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Nizan »

1 x
Awatar użytkownika
Kujaku Haruka
Posty: 666
Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Kujaku Haruka »

1 x
Awatar użytkownika
Anzou
Posty: 1152
Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogo
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Anzou »

Impas. To słowo, które idealnie opisywało sytuację, do której doprowadziła Kagada - Bestia z Atarashi. Anzou nie rozumiał jej działania i postrzegał je jako szkodliwe, zwłaszcza w kontekście trwających negocjacji i groźby Sanbiego. Chłopak musiał jednak zareagować, musiał podjąć jakąś decyzje, w przeciwnym razie - mógłby zostać oskarżony nawet o zdradę klanu. Kagada była porywcza i to raczej delikatne określenie jej zachowania, ale mimo to - Władca Laserów postanowił ją asekurować jednocześnie starając zrozumieć zaistniałą sytuacje i odnaleźć się w niej. Nie przejmował się zbytnio z ogonem Haruki. Niejednokrotnie się z nim ścierał, z takim, który wyglądał na większy, co prawda jego wiązki były podzielone i gotowe też na Fugatę, ale mimo wszystko, ten ogon nie był tutaj największym niebezpieczeństwem. Anzou oddychał spokojnie. Sytuacje stresowe to dla niego chleb powszedni. Nie dawał się ponieść emocjom, słuchał i był gotowy do reakcji, nawet, jeżeli wiązałoby się to z rozpętaniem walk na śmierć i życie w trakcie negocjacji pokojowych. Chwila się dłużyła, ale samo rozwiązanie napięcia nastąpiło stosunkowo szybko. Elementy układanki i zachowanie Kagady było poniekąd sensowne? Jej spóźnienie.. wygląd… od początku chodziło o to, aby przepędzić bestie i finalnie zagrać po bandzie, nawet kosztem życia Seinina i Shirei kan klanu Pawia? Szaleństwo, ale w tym też jest jakaś metoda. Anzou… chyba rozumiał to, co czuła Kagada. Ona nie była tą, która negocjuje, ona stawia na swoim troszcząc się jednocześnie o innych, o swoich ludzi, którzy są w tej osadzie. To, że ryzykuje wiele, nagina etykietę i standardy? To już efekt uboczny, typowy dla Kagady. Teraz jednak Niebieskooki nie miał wątpliwości, że to oryginał. Nie Gzik, nie nikt inny, po prostu KAGADA. Chociaż jedna rzecz została wyjaśniona. Kaminari podtrzymywał swoje wiązki dalej pozostając w skupieniu, ale atmosfera w środku i… dalsze słowa uczestników negocjacji mówiły jedno: udało się. W jakiś magiczny sposób dwa klany się dogadały, bez konieczności ingerencji fizycznej, bez jakichkolwiek większych problemów, przynajmniej takie można przyjąć założenie. Anzou widząc to i słysząc również anulował swoją technikę, nie było potrzeby brnąć w pokazywanie bicepsów, grożenie, sprawa chyba była zamknięta. Anzou widział Harukę, delikatnie odwzajemnił uśmiech, chyba nieco zestresowała się sytuacją. Kaminari jakoś mocno się tym nie przejął, scena którą widział była raczej z gatunku tych oczekiwanych. Negocjacje bez niespodzianek? Nuda. Niemniej… pewien etap w jego życiu, jak i również wielu innych osób się zakończył. Rozlew krwi, oby również, na lata. Nastolatek uważnie wysłuchał warunków porozumienia notując w głowie wszelkie plusy o minusy. Zaku zapewne odwalił kawał dobrej roboty z miłością swojego życia i zapisał się na kartach historii.
-Gratulacje, wszystkim. Liczę, że skorzystają na tym właśnie zwykli ludzie.
Powiedział Anzou z ulgą w głosie. Nie odmówił tym razem delikatnego toastu, dosłownie wziął łyk trunku patrząc z dumą na Chino. Już niedługo. Jeszcze trochę i sprawy przybiorą jeszcze lepszy obrót. Cel jest jeden. Znany. Do niego Anzou zamierza teraz dążyć. Możliwie szybko misi wyruszyć, jego rozmyślania przerwała jednak Haruka. Gzik. Tajemnicza istota.
- Był. Pogadał ze mną, w typowym dla siebie stylu, nawet chciał wejść, ale jakoś go przekonałem… to dalej jedna, wielka niewiadoma. Poza tym, że pochodzi z terenów objętych wojną… niewiele wiem. Na szczęście nie przerwał negocjacji. Myślę, że nasze drogi jeszcze kiedyś się przetną. Czuję to. To bardzo dziwne, ale bije od niego jakaś energia, aura…
Anzou odpowiadał Haruce, jednak nie mówił głośno, zapewne byłby i tak zignorowany, jak nie zjechany za to, że dalej wyskakuje z tą pyszną potrawą z ziemniaka. Coś się kończy, coś zaczyna… przed Anzou wiele wyzwań, związanych z przywracaniem blasku klanu Kaminari. Na wakacje przyjdzie jeszcze pora.
1 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Nizan
Posty: 170
Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
GG/Discord: boyos

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Nizan »

2 x
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tereny Sporne - Półwysep Antai”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość