Prowincja znajduje się na południu Prastarego Lasu i tak jak sąsiadujące z nią obszary regionu, porośnięta jest gęstym lasem. Kaigan zamieszkiwany jest przez Ród Aburame , który to odnalazł tutaj wspaniałe warunki do rozwoju. Prowincja graniczy z morzem jak i też z krajem kupieckim co pozwala rozwijać handel oraz żeglugę. Znacznym problem w prowincji jest sąsiedztwo na zachodniej granicy z Tajemniczym Lasem co zaowocować może tworzeniem się szajek przemytniczych. Zwłaszcza, że porośnięte tereny nadają się na idealną kryjówkę.
Kaito Ishikawa
Posty: 945 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 23 sty 2026, o 15:47
Mizumori Tokage no Sato (水森蜥蜴の里) - "Wioska Leśnej Wody Jaszczurki"
Wioska ta zdaje się podzielona na dwie sprzeczne połowy, jakby sama natura nie mogła zdecydować, czym chce być. Po jednej stronie ścieżki las pogrążony jest w półmroku — gęste korony drzew tłumią światło, a wilgotne, czarne kamienie strumienia lśnią chłodnym blaskiem. Woda płynie tu wolniej, niemal ciężko, niosąc ze sobą ciszę, w której łatwo doszukać się niepokoju. Powietrze jest chłodne, przesycone zapachem mokrej ziemi i rozkładu, a cienie zdają się poruszać, gdy nikt na nie nie patrzy.
Zaledwie kilka kroków dalej krajobraz ulega gwałtownej przemianie. Słońce rozlewa się po kamiennej ścieżce, rozświetlając niewielkie, okrągłe chatki porośnięte kwiatami i mchem. Strumień staje się tu krystalicznie czysty, a po jego tafli suną liście lilii wodnych, wśród których rozkwita delikatny, różowy kwiat. Powietrze wypełnia ciepło, zapach dzikich roślin i spokojny śpiew ptaków, tworząc iluzję bezpieczeństwa i harmonii.
Granica między tymi dwoma obliczami krainy jest niemal niewidzialna, a jednak wyczuwalna instynktownie. To miejsce, w którym światło i cień współistnieją w kruchej równowadze, dając schronienie tym, którzy go potrzebują, lecz bezlitośnie obnażając słabości tych, którzy nie zachowają czujności.
0 x
Kori
Posty: 165 Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata - Białe Haori przewiązane czarnym obi - Wysoki buty - Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=229655#p229655
Post
autor: Kori » 24 sty 2026, o 13:29
Na całe szczęście krab zrozumiał, że Kroi jest w sytuacji podobnej do jego własnej, zmuszony do działania przez obietnicę, którą złożył żabiemu samurajowi. Wszystko wydawało się iść w dobrym kierunku, zwłaszcza że już po chwili Yuki otrzymał sporo przydatnych informacji. Wiedział, gdzie się udać, wiedział jak oraz gdzie uciekać, gdy będzie już po wszystkim. Krab strzelił również w jego stronę dziwnymi bąbelkami, które miały ukryć zapach istoty, od której chłopak otrzymał to zdanie. Mimo że dla niego nic się nie zmieniło, to z pewnością stworzenia o czulszym węchu będą innego zdania.
– Bardzo dziękuję Banto-sama, twoje informacje z pewnością mi pomogą... Myślę że Hotomei będzie tego samego zdania – Aktualnie chłopak nie myślał o tej mrocznej stronie osady jaszczurek, zwłaszcza, że musiał tam się jeszcze jakoś dostać. Mimo że tunel miał być bezpieczną drogą, to zapewnienia kraba, że ma zamiar go wysadzić napawały delikatnym lękiem.
– Obiecuje, że więcej mnie nie zobaczysz, jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc – Gdy wreszcie odnalazł tunel zszedł na dół, po czym ruszył pędem przed siebie by czasem nie skończyć pod gruzami zawalonego przejścia. Przed nim była wciąż najtrudniejsza część tego zadania, a zdobycie który jaszczury z pewnością traktują jako wojenny suwenir może być kłopotliwe. Świat, w którym znalazł się bohater z pewnością był specyficzny, jednak pozwalał mu lepiej rozeznać się w świecie, w którym przyszło mu żyć. Biegnąć przed siebie zastanawiał się jak silni przeciwnicy czekają na niego, na końcu tego tunelu… Czy był na to wszystko gotowy?
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Kaito Ishikawa
Posty: 945 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 24 sty 2026, o 15:53
Wiosna 396
Wyprawa B
Kori
"Związani krwią"
_____________________________
Posty:
MG: 12
Kori : 11
_____________________________
Wszedłeś do wraku wraz z krabem, Banto otworzył jedną z klap, było tam zejście w głąb podziemi. Zanim jednak tam wszedłeś zwierzę swoimi szczypcami złapało jedną z pochodni i pocierając ją w dziwny sposób swoimi szczypcami rozpalił ją, na sam koniec wręczając ci ją ze słowami:
- Trzymaj przyda ci się tam na dole.
Będąc już na dole czułeś silne podmuchy wiatru, powstały przeciąg dawał ci dopływ świeżego tlenu.
- Droga jest daleka, radzę ci się pospieszyć. Moja klepsydra odmierza godzinę. Wysadzę tunel w momencie, kiedy ostatnie ziarenko piasku opadnie. Powodzenia.
Zawołał za tobą Banto, dając ci do zrozumienia, że to nie przelewki
Tunel był prosty, nie skręcał ani w dół, ani w prawo tak samo zresztą jak nie unosił się do góry czy na dół. Jednak nie byłeś w stanie dostrzec jego końca. Na szczęście pomimo uciekającego czasu korytarz był na tyle duży, że umożliwiał ci biegnięcie w wyprostowanej pozycji, nie musiałeś się schylać, a dzięki temu nie musiałeś ograniczać swoją szybkość.
Na zewnątrz zjawiłeś się po około pięćdziesięciu, a może nawet i czterdziestu pięciu minutach. Przy końcu tunelu, korytarz zaczął się zwężać, że w momencie kiedy wyszedłeś w gęste krzaki, wręcz musiałeś się wyczołgiwać co i tak przyszło ci z wielką trudnością.
Miałeś okazję i czas, aby przyjrzeć się małej, kolorowej osadzie, która wyglądała wręcz nierealistycznie. Małe domki, wesołe, przyjaźnie wyglądające jaszczurki, mieniące się różnymi barwami. Błękitna wręcz rzeka oraz całkowicie zazieleniona kraina.
Dopiero gdzieś dalej mogłeś dostrzec nieprzenikniony mrok, ale trudność polegała na tym, aby dojrzeć pełnię tamtego odpychającego od siebie obrazu.
Rozejrzałeś się, po chwili tak jak Banto zapowiedział na środku dostrzegłeś duży zwój . Nagle ziemia zatrzęsła się nie tylko wokół ciebie, ale fala rozeszła się również po krainie jaszczurek. Po chwili z dziury, z której wyszedłeś wystrzelił tuman piachu. Mieszkańcy tej krainy rozpierzchły się na wszystkie strony, pozostawiając jaszczurze skarby wraz ze zwojem, bez opieki. To była twoja szansa.
Banto
Archiwum Głosów
Hotomoi - KLIK
Ropucha
0 x
Kori
Posty: 165 Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata - Białe Haori przewiązane czarnym obi - Wysoki buty - Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=229655#p229655
Post
autor: Kori » 24 sty 2026, o 17:08
Kori podziękował krabowi za okazaną dobroć, po czym rzucił się do tunelu, dzierżąc teraz pochodnię w prawej dłoni. Samo przejście było szerokie i dość wysokie, z typową scenerią miejsca, które właśnie odwiedził. Zimne ściany, po których sączyła się woda, ogólna cisza i echo które mogło nieść się kilometrami. Yuki nie miał zamiaru tracić cennego czasu, dlatego już po chwili rzucił się do przodu, gnając by nie skończyć pod gruzami. Jego serce biło mocniej, gdy wreszcie znalazł się u wylotu tunelu. Po kilku kolejnych minutach dzieciak wreszcie wygramolił się na powierzchnię, momentalnie, ładując chakre by uwolnić się z iluzji, w której z pewnością się znalazł. Jeśli ktoś czytał w dzieciństwie książki z bajkami dla dzieci, to doskonale mógł sobie wyobrazić to miejsce. Małe cudaczne domki obrośnięte leśnym runem, zielone połacie trawy niczym dywan otaczał wszystko wokół. Wśród karłowatego miasteczka poruszały się niewielkie jaszczurki we wszystkich barwach tęczy. Kori przez chwilę stał jak debil, trzymając pieczęć uwolnienia, a kiedy nic się nie zmieniło otrząsnął się delikatnie z pierwszego szoku.
– Całkiem tu pięknie – Powiedział do siebie, gdy nagle zauważył ciemną stronę puszczy, która była całkowitym kontrastem dla malowniczej wioski. To musiało być właśnie to miejsce, o którym mówił żabi samuraj. Yuki poczuł ciarki na plecach, nie mając pojęcia nawet, czemu tak bardzo to na niego działało. Zanim, jednak na dobre zatracił się w mrocznych myślach, jego wzrok trafił na wielki zwój, który stał pośród miniaturowych domków.
– To raczej to – Powiedział do siebie, jednak wtedy zza jego pleców nadszedł głośny huk, po którym z wylotu tunelu uleciał dławiący dym. A więc Banto zrobił to, o czym mówił… Psychol. Jaszczurki, które do tej pory nie zwracały uwagi na chłopaka, nagle rozpierzchły się we wszystkich kierunkach, a on został całkiem sam. Powoli ruszył w stronę zwoju, zatrzymując się kilka kroków przed nim. Jeśli nic się nie stało tak po prostu porwał go z ziemi, po czym ruszył w kierunku który kazał mu obrać Banto. Liczył, że nic strasznego nie wyskoczy ze zwoju, gdy będzie chciał go porwać… A jeśli tak to przecież był shinobim gotowym na wszelkie niebezpieczeństwo. To wszystko jednak wydawało mu się zbyt łatwe… Jeśli faktycznie ten przedmiot był dla jaszczurek tak cenny, to czy zostawiłyby go tak bez ochrony?
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Kaito Ishikawa
Posty: 945 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 25 sty 2026, o 00:49
Wiosna 396
Wyprawa B
Kori
"Związani krwią"
_____________________________
Posty:
MG: 13
Kori : 12
_____________________________
Szedłeś w stronę zwoju, jednak zanim dostatecznie blisko zbliżyłeś się do niego, żeby móc pochwycić zwój, przeszedł cię dreszcz, dosyć nieprzyjemny. Instynktownie odszukałeś dwoje czerwonych oczu, które wpatrzone były w ciebie wygłodniałym spojrzeniem, z tej mrocznej strony. Staliście przez chwilę wpatrzeni w siebie, czułeś, że zaraz rozpocznie się walka. Okazało się, że po chwili twoje przeczucie nie myliło się...
Po małych jaszczurkach nie było śladu, jednak ten duży, przerażający potwór ruszył na ciebie, od razu poczułeś, że tylko po to, aby cię zabić.
Jaszczur
Poczułeś jak adrenalina uderza ci do głowy, będąc gotowym do bitwy patrzyłeś na zagrażające ci stworzenie, które jeszcze z początku niby pędziło. Jednak adaptując się do nowej sytuacji, będąc gotowym na śmierć i życie, zwróciłeś uwagę jak to krwiożercze zwierzę zwolniło, ale w twoich oczach. Jak po chwili do ciebie dotarło różnica pomiędzy wami była ogromna, jednak czy warto było lekceważyć takiego przeciwnika ?
Odległość pomiędzy wami wynosiła piętnaście metrów. Z lewej strony, w odległości około trzech metrów miałeś dwa domki, z prawej pięć metrów ciebie stał domek tuż przy brzegu rzeki. Mogłeś dostrzec jak część mroku dużego jaszczura zaczyna roznosić się na tą kolorową część krainy.
Archiwum Głosów
Hotomoi - KLIK
Banto
Ropucha
Ukryty tekst
0 x
Kori
Posty: 165 Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata - Białe Haori przewiązane czarnym obi - Wysoki buty - Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=229655#p229655
Post
autor: Kori » 25 sty 2026, o 09:43
Kori, uważając na wszelkie niespodzianki ruszył w stronę zwoju, który musiał być tym, czego poszukiwał jego żabi zleceniodawca. Wiedział doskonale, że wszystko wydawało się zbyt łatwe, a już po chwili mógł stwierdzić, że i tym razem przeczucie go nie myliło. Gdy zbliżył się do niecodziennego pomnika na kilka kroków, coś chrupnęło od strony ciemnej strony lasu. Kori uniósł głowę, spoglądając teraz na ogromnego jaszczura, który za nic nie przypominał tych, które widział tu chwilę wcześniej.
– Ale bydlak – Powiedział do siebie spokojnie, gdy bestia wciąż znajdowała się w bezpiecznej odległości.
– Nie będzie z tobą łatwo co? – Zapytał bez szans na odpowiedź ze strony przeciwnika. Tamten, nie czekając rzucił się pędem w stronę bohatera, jednak ten szybko zauważył, że bestia jest wolniejsza niż on… Yuki nie chciał niszczyć tej wioski, zwłaszcza że była tak malownicza i spokojna. Przez chwilę zastanawiał się nad właściwym planem, po czym wreszcie uznał, że ten, na który wpadł z początku będzie najmniej destrukcyjny. Na spotkanie z jaszczurem Yuki przyłożył dłonie do ziemi, z zamiarem zmrożenia swojego przeciwnika czarnym lodem. Element Hyotonu miał pojawić się tuż pod cielskiem wielkiego stwora, przykuwając go do podłoża za pomocą czarnego lodu. Kori był bardzo dokładny w swych działaniach, by zminimalizować zniszczenia w osadzie. Nie chciał zabijać dziwnej bestii, chciał tylko ją uziemić by porwać zwój i uciec w stronę, gdzie Banto wskazał bezpieczny kierunek. Nie mógł, jednak ignorować swego przeciwnika, nie mając nawet pojęcia, jakimi umiejętnościami dysponuje to stworzenie. Jeśli Hotomoi był tak silny, to co też ukrywała ta przerośnięta przekąska… Dodatkowym problemem był mrok, który niemal rozciągał się jak sukno za nacierającą bestią… To wszystko nie wyglądało zbyt dobrze.
Ukryty tekst
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Kaito Ishikawa
Posty: 945 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 25 sty 2026, o 14:23
Wiosna 396
Wyprawa B
Kori
"Związani krwią"
_____________________________
Posty:
MG: 14
Kori : 13
_____________________________
Wykonałeś swój atak, lód rozniósł się po ziemi w linii prostej, nieuchronnie zmierzając w kierunku twojego oponenta. Ten nie będąc w żaden sposób przewidzieć tego co miało nadejść wpadł w twój fortel. Technika, którą wykorzystałeś skutecznie zmroziła mu kończyny, przytwierdzając go do podłoża. Choć przez chwilę patrzył ci w oczy swoimi czerwonymi ślipiami, to po oberwaniu lodowym kekkei genkai w spazmie bólu targnął swoim łbem do góry. Wyjąć przeraźliwie próbował się uwolnić, uderzając swoim łbem w lód, który go unieruchamiał.
Po upewnieniu się, że jaszczur jest przykuty do podłoża na kilka dobrych minut, postanowiłeś złapać za zwój i uciec w stronę, którą wskazał ci Banto. Jak się okazało plan był doskonały, jaszczur nie był w stanie ci zagrozić ten czy żaden inny. Mrok mógł wzbudzać w tobie delikatne uczucie lęku i niepokoju, jednak nie zamierzałeś się powstrzymywać, zgarnąłeś zwój i zacząłeś uciekać. W tym czasie poranionemu zwierzęciu od twojego lodu, udało się uwolnić jedną z kończyn, ale jeszcze trzy były uwięzione, dawało ci to dużo czasu na to aby spokojnie oddalić się od tego miejsca.
Po godzinie ze zwojem w ręku wybiegłeś w końcu na tereny, które doskonale byłeś w stanie rozpoznać. Była to granica Kaigan z Midori... Jak to do tego doszło, że w tak krótkim czasie dotarłeś do tego miejsca ? Odpowiedzi na to pytanie nie mogłeś znaleźć, tak samo jak ewentualnej powrotnej ścieżki do jaszczurzej krainy. Na szczęście nic też cię nie goniło. Teraz musiałeś odnaleźć ropucha Hotomoi i oddać mu zwój.
Archiwum Głosów
Hotomoi - KLIK
Banto
Ropucha
Ukryty tekst
0 x
Kori
Posty: 165 Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata - Białe Haori przewiązane czarnym obi - Wysoki buty - Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=229655#p229655
Post
autor: Kori » 25 sty 2026, o 18:09
Kori szybko przeszedł do realizacji swojego planu, przykładając dłonie do ziemi. Czarny twór miał ruszyć w stronę przeciwnika, przytwierdzając jego łapy do podłoża. Yuki nie miał morderczych skłonności, więc liczył, że to wystarczy by skrzętnie pohamować zapędy przerośniętej jaszczurki. Jak się okazało kekkei genkai na poziomie, który zaprezentował zadziałało, a on mógł porwać zwój by dać wreszcie dyla z tej osady. Co prawda pozostawienie magicznej krainy za sobą było trochę smutne… No ale zadanie to zadanie. Yuki pędem rzucił się w kierunku podanym przez Banto, nie odwracając się już w stronę pokonanego przeciwnika. Mimo że wciąż nie wiedział w co się wpakował, to był dumny z tego, jakie postępy poczynił od czasu trafienia pod skrzydła przybranego ojca. Hamura przekazał mu wszystko, co wiedział o walce, a resztę Yuki musiał doszkolić osobiście. W osadzie Nar nie było wielu znających techniki, którymi posługiwał się młody wojownik. Zaraz po swojej misji otrzymał od nauczyciela proste informacje o swej rodzinie, jednak był to zaledwie wierzchołek tego, czego Kori chciał się dowiedzieć.
– Kiedyś cała wioska będzie ze mnie dumna – Powiedział wesoło do siebie, przerzucając sobie wielki zwój przez ramię. Chłopak miał nadzieję, że jakoś znajdzie żabiego samuraja, chociaż nadszedł właśnie czas by zacząć się martwić jak właściwie tego dokona… Zanim się zorientował kraina jaszczurów została daleko za plecami, a on trafił na granic z Midori…
– JAK KURDE!? – Krzyknął do siebie, zdezorientowany całym zajściem bardziej niż powinien. Czy aż tak pochłonęły go myśli, że zapomniał o mijających dniach… Przecież to niemożliwe by przeniósł się tutaj w magiczny sposób. Tracąc wiarę we własny rozsądek zacisnął mocniej obi, którym przewiązał swój płaszcz w pasie, po czym ruszył w kierunku który znał doskonale. Nic odkrywczego nie przyszło mu do głowy, dlatego postanowił udać się w miejsce, gdzie wczorajszego ranka spotkał Hotomoia… A jeśli to wszystko było tylko jakimś głupim żartem i po wszystkim chłopak po prostu zostanie z pustym zwojem i nowym wrogiem za plecami. No cóż, przygoda była warta tego by ryzykować własnym życiem. Gdy Kori dotarł do miejsca, gdzie miał nadzieję zastać swego zleceniodawcę, stanął przy drzewach, krzycząc głośno.
– Hotomoi-san zdobyłem zwój, Hotomoi-san hop, hop! – Nie miał pewności jak nawoływało się ropuszych samurajów, dlatego próbował wszelkich metod.
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Kaito Ishikawa
Posty: 945 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 25 sty 2026, o 21:18
Wiosna 396
Wyprawa B
Kori
"Związani krwią"
_____________________________
Posty:
MG: 15
Kori : 14
_____________________________
Twoim pomysłem na odnalezienie ropuszego samuraja był... Powrót do miejsca gdzie go wcześniej spotkałeś. Trzeba było przyznać, że posunięcie absolutnie logiczne i mające sens. Jednak nie musiałeś sprawdzać swojej szczęśliwej gwiazdy, gdyż po przekroczeniu granicy, po jakiś piętnastu minutach z krzaków, przed tobą, wyskoczył właśnie on, Hotomoi.
- Obserwowałem cię z daleka, całkiem niezła robota. - pochwalił cię ropuch
Odebrał od ciebie zwój, otwierając go przy tobie. Były tam różne imiona i nazwiska, ostatnim jakim mogłeś napotkać było "Mizukane Kaito", pod podpisem ślad ręki jako podpis.
- A no tak. Kaito. Imbecyl. - podsumowała kwaśno ropucha
Ropucha przybrała złośliwy wyraz ropuszej paszczy po którym wrócił do normalnego wyrazu zagadując do ciebie, miłym tonem
- Spisałeś się znakomicie, tak pomyślałem, że dobry z ciebie chłopak i że zasługujesz na jakąś nagrodę. Podpiszesz się na tym zwoju, zawiera on spis przyjaciół ropuch. Jesteśmy wyjątkowymi zwierzętami i zawsze przybędziemy ci na pomoc jak będziesz nas potrzebował. Jeżeli chcesz to trzymaj mój kunai, nakłuj palucha i podpisz się krwią obok tego kretyna Kaito. Nie zapomnij o śladzie ręki na dole to bardzo ważne.
Wroga wśród zwierząt w postaci jaszczurek już sobie narobiłeś, może warto było zrównoważyć tą energię jakimś zwierzęcym przyjacielem ? Wybór należał do ciebie.
Archiwum Głosów
Hotomoi - KLIK
Banto
Ropucha
0 x
Kori
Posty: 165 Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata - Białe Haori przewiązane czarnym obi - Wysoki buty - Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=229655#p229655
Post
autor: Kori » 25 sty 2026, o 22:49
Kori jak zwykle miał więcej szczęścia niż rozumu, a powodem tego było rychłe spotkanie. Gdy bohater uznał, że najlepszym wyjściem będzie powrót do miejsca startu, zaledwie po kilkunastu krokach jego drogę przeciął poszukiwany ropuch. Yuki w pierwszej chwili chwycił za zwój, mając wrażenie, że ktoś chce go napaść, jednak szybko zorientował się, co się naprawdę dzieje.
– Hotomoi-san, już się bałem, że będę musiał szukać cię po całym lesie – Na słowa aprobaty żabiego mędrca dzieciak dumnie wypiął pierś, po czym oddał przesyłkę, którą miał dostarczyć.
– To było naprawdę niezwykłe… Chociaż Banto wydawał się raczej zadowolony, że nie będzie miał z tobą więcej do czynienia – Zaśmiał się na wspomnienie zdenerwowanego kraba, po czym spojrzał na rozmówcę, który zaczął coś mówić o wspaniałych rzeczach… Przywołanie tak mocarnych wojowników w dowolnym momencie. Gdyby żyli w świecie animców, to oczy Koriego zmieniłyby się teraz w ogromne błyszczące gwiazdki.
– To będzie dla mnie ogromny zaszczyt Hotomoi-senpai! – Krzyknął głośno w przestworza, przyjmując od samuraja wręczony kunai. Z ekscytacji ciął trochę zbyt mocno, jednak aktualnie nie przejmował się tym, że z jego dłoni cieknie krew. Zgodnie z instrukcjami przyłożył dłoń do zwoju, zapisując własne imię. Nie znał człowieka o imieniu Kaito, jednak, skoro zyskał on szacunek ropuch, to musiał to być równy gość. Kori złożył głowę w hołdzie jego pamięci, po czym wstał na równe nogi, spoglądając na samuraja z niemalejącą ekscytacją.
– Jak mam was przywołać Hotomoi-senpai, to działa metafizycznie, czy jakoś mnie słyszycie… Macie jakiejś supermoce prawda?! - Kori był głupkiem, ale takim, który był głupkiem, bo świat nie dał mu szans na właściwy odbiór wiedzy. Wszystko, czego się nauczył przez dwa lata, innym zajęłoby całe dekady, wciąż, jednak świat zaskakiwał go każdego dnia… W pewnej chwili w głowie chłopca pojawiło się pewne pytanie.
– Hotomoi-san, kto jest najsilniejszym ropuchem? – Pytanie szczere i całkowicie niewinne. Jednak dla Yukiego bardzo ważne… Zwłaszcza że gdy pozna imię pewnie będzie dążył do tego by stać się silniejszym niż król ropuszego świata.
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Kaito Ishikawa
Posty: 945 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 25 sty 2026, o 23:45
Wiosna 396
Wyprawa B
Kori
"Związani krwią"
_____________________________
Posty:
MG: 16
Kori : 15
_____________________________
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość