Temat służący za notatnik dla każdego z graczy. Jeżeli więc siedzi Ci coś w głowie i chcesz to spisać oraz mieć zawsze pod ręką na forum - to ten dział właśnie po to jest.
Himeji
Posty: 35 Rejestracja: 11 wrz 2025, o 19:03
Wiek postaci: 22
Ranga: Wyrzutek A
Krótki wygląd: Czarne włosy z białymi kosmykami, mętne, białe oczy i szara cera. Wysoka, smukła. Z całym zestawem rybich cech: skrzela, łuski, ostre uzębienie, płetwy po bokach głowy w barwie złota i turkusu. Ubrana w czerń i biel; zwykle chodzi boso.
Widoczny ekwipunek: Torba przy biodrze; dwie kabury.
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=230982#p230982
GG/Discord: vaynei
Post
autor: Himeji » 25 paź 2025, o 19:15
3 x
Himeji
Posty: 35 Rejestracja: 11 wrz 2025, o 19:03
Wiek postaci: 22
Ranga: Wyrzutek A
Krótki wygląd: Czarne włosy z białymi kosmykami, mętne, białe oczy i szara cera. Wysoka, smukła. Z całym zestawem rybich cech: skrzela, łuski, ostre uzębienie, płetwy po bokach głowy w barwie złota i turkusu. Ubrana w czerń i biel; zwykle chodzi boso.
Widoczny ekwipunek: Torba przy biodrze; dwie kabury.
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=230982#p230982
GG/Discord: vaynei
Post
autor: Himeji » 25 paź 2025, o 19:17
0 x
Himeji
Posty: 35 Rejestracja: 11 wrz 2025, o 19:03
Wiek postaci: 22
Ranga: Wyrzutek A
Krótki wygląd: Czarne włosy z białymi kosmykami, mętne, białe oczy i szara cera. Wysoka, smukła. Z całym zestawem rybich cech: skrzela, łuski, ostre uzębienie, płetwy po bokach głowy w barwie złota i turkusu. Ubrana w czerń i biel; zwykle chodzi boso.
Widoczny ekwipunek: Torba przy biodrze; dwie kabury.
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=230982#p230982
GG/Discord: vaynei
Post
autor: Himeji » 8 lis 2025, o 15:29
0 x
Himeji
Posty: 35 Rejestracja: 11 wrz 2025, o 19:03
Wiek postaci: 22
Ranga: Wyrzutek A
Krótki wygląd: Czarne włosy z białymi kosmykami, mętne, białe oczy i szara cera. Wysoka, smukła. Z całym zestawem rybich cech: skrzela, łuski, ostre uzębienie, płetwy po bokach głowy w barwie złota i turkusu. Ubrana w czerń i biel; zwykle chodzi boso.
Widoczny ekwipunek: Torba przy biodrze; dwie kabury.
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=230982#p230982
GG/Discord: vaynei
Post
autor: Himeji » 27 lis 2025, o 18:52
Milczała. Nie odezwała się ani słowem, pozwalając wybrzmieć tym wszystkim durnym zaczepkom, po cichu licząc na to, że ucichną szybciej, gdy zostaną bez odpowiedzi. Przyszły tutaj w konkretnym celu, jakim miało być wepchnięcie piratki na pierwszą lepszą łajbę, która zamajczyłaby przez chwilę w tym opuszczonym porcisku. Przynajmniej taki był plan Himeji – druga kobieta zdawała się podchodzić do założeń ich niezapisanej umowy z dużo większą beztroską. I nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie to, że nieszczególnie chciała przebywać tak długo na kaigańskich ziemiach. Była nieuchwytna tylko dlatego, że większą część swojego czasu spędzała w morskich głębinach i, cóż, nie chciała, by to się zmieniło. A już na pewno nie ze względu na jakąś piratkę, która i tak miała już nie żyć.
Ale Shachi, zamiast przejść do sedna, zdecydowała się odpowiadać na każde z ich pytań, nie szczędząc żadnemu z nich swojej uwagi. Na ozdobionym łuską licu Samemiyi nie pojawiła się nawet krztyna emocji – nie zarysowała się żadna zmarszczka sygnalizujaca zniecierpliwienie, a usta w odcieniach ciemnej szarości wciąż ułożone były w linię. Jedynym, co mogło ją zdradzić, był przeszywający chłód w jej spojrzeniu; przeskakiwała wzrokiem raz na rozgadaną nieznajomą, a raz na załogę, jakby popędzając ich, by już skończyli. Czymkolwiek był ten bezsensowny dialog, który się między nimi wywiązał.
Słysząc ten subtelny, ale i cholernie znajomy dźwięk dobywania broni, zerknęła nań przelotnie, już zaraz potem zatrzymując wzrok na twarzy tego zbyt zuchwałego mężczyzny. Na jego oczach, jeśli odważył się podjąć kontakt. Patrzyła na niego z dojmujacym spokojem w tych wielkich, wyblakłych ślepiach – aż wreszcie odwróciła wzrok, obnażając swój zupełny brak zainteresowania. Był bezbronny. Był jak dziecko, gdy miała tuż obok siebie wody całego morza, którego siłę mogła uszczknąć w każdej chwili. To był jej teren.
[media][/media]Stała nieruchomo, czekając, aż wszystkie uprzejmości zostaną wreszcie wymienione. Z ulgą przyjęła słowa drugiego, równie posuniętego wiekiem dziadygi, który postanowił również uczestniczyć w tej sytuacji. Zerknęła na niego kątem oka, lustrując go badawczo. Nie pasował do reszty. Szybko zorientowała się, że to ten drugi, pobłogosławiony jeszcze bujniejszą czupryną staruszek zdawał się szefować bardziej niż ten, który niby miał być kapitanem.
– Spokojnie, Genzo – odezwała się wreszcie, kontrastując z ich podszytymi napięciem głosami swoim – lekko zniżonym, niemal kojącym, przeciągającym nieśpiesznie każde ze słów.
Chociaż Shachi miała takie życzenie, to Himeji nie musiała nawet prezentować swojej potworności. Wystarczyło, że, ot, stała obok, nosząc na sobie każdą z cech, która zdradzała jej powinowactwo z rybim rodem.
– Po prostu zabierzcie ją stąd – kontynuowała, nie starając się ugładzić swojego surowego komunikatu. – Ma siłę w rekach. Pomoże wam z tymi skrzyniami. – Wskazała oszczędnym ruchem dłoni na trudzących się tragarzy, jakby Shachi utraciła swoją podmiotowość w momencie, gdy zaczęła przedłużać swoją odprawę. – Wydają się ciężkie – rzuciła na koniec, niespecjalnie kryjąc się z ostrością swojego rekiniego uzębienia i raz jeszcze łypiąc zachłannie na ich kufry. Potrafiła być obojętna tak długo, jak długo nie miała przed oczami czegoś, na czym zdążyła się już zafiksować.
Zaciekawiona, jakie skarby są w nich upchnięte, spojrzała w stronę lasu, z którego wynosili te wszystkie towary. Raczej nie spieszyliby się tak bardzo, gdyby sprawa rozgrywała się o jakieś poziomki czy inne grzyby, prawda?
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości