Cesarskie Więzienie Fuyuhany
- Arii
- Posty: 2090
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
- Kamiyo Ori
- Posty: 1090
- Rejestracja: 27 sty 2020, o 22:25
- Wiek postaci: 18
- Ranga: Wyrzutek B
- Krótki wygląd: Drobnej budowy , nawet jak na jego wiek. Na głowie ma czupryne czarnych włosów, dość matowych i nie świecących się zbytnio, spiętych w kucyk rzemieniem.
- Widoczny ekwipunek: Duża torba na pośladkach przyczepiona paskiem.
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=7983
- GG/Discord: deviler_
- Multikonta: Rokudo Gaika/Yuki Renji
Re: Cesarskie Więzienie Fuyuhany
Użyte techniki:
- Nazwa
- Tachihou Houtai
- Ranga
- C
- Pieczęci
- Brak
- Zasięg
- 15 metrów
- Koszt E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3% (za kontrolę nad 2 bandażami 15m + 1/2 na turę)
- Dodatkowe
- Wymagane zabandażowane ręce
- Opis Użytkownik przelewa chakrę do bandaży będących w kontakcie z jego rękoma. Utwardza je to i nadaje właściwości tnące równe metalowym broniom, jak również zapewnia nad nimi pełną kontrolę. Dzięki temu możliwe jest wyprowadzanie cięć na dystans, jak również unieruchamianie przeciwnika przez obwiązanie. Same bandaże nie mogą być kontrolowane i przemieszczane pod powierzchnią ziemi. Mimo użycia chakry i nadania bandażom właściwości ostrzy, sam materiał nie jest wzmacniany i przegrywa bezpośrednią walkę z metalowymi broniami.
Ukryty tekst
0 x
- Arii
- Posty: 2090
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
- Kamiyo Ori
- Posty: 1090
- Rejestracja: 27 sty 2020, o 22:25
- Wiek postaci: 18
- Ranga: Wyrzutek B
- Krótki wygląd: Drobnej budowy , nawet jak na jego wiek. Na głowie ma czupryne czarnych włosów, dość matowych i nie świecących się zbytnio, spiętych w kucyk rzemieniem.
- Widoczny ekwipunek: Duża torba na pośladkach przyczepiona paskiem.
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=7983
- GG/Discord: deviler_
- Multikonta: Rokudo Gaika/Yuki Renji
Re: Cesarskie Więzienie Fuyuhany
Użyte techniki:
1
- Nazwa
- Shunshin no Jutsu
- Ranga
- B
- Pieczęci
- Baran / Brak (wtedy zasięg jest o połowę mniejszy)
- Zasięg Max.
- 75 metrów
- Koszt
- E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4%
- Dodatkowe
- Brak dodatkowych wymagań
- Opis Specjalna technika Ninjutsu, która pozwala na wykonanie błyskawicznego przeskoku z jednego miejsca na drugie. Ograniczeniem tej techniki jest linia poruszania, która musi przebiegać w linii prostej. Szybkość z jaką się poruszamy przy tej technice jest praktycznie nie do zauważenia dla innych przez co technika często jest wykorzystywana w celu szybkiego przemknięcia niezauważonym pod samym nosem oponenta. Dla uzyskania efektu zaskoczenia miejsce zniknięcia oraz miejsce dotarcia przysłania kłębek dymu stwarzając wrażenie wykonania teleportacji choć w rzeczywistości jest to skok.
- Uwagi W przypadku posiadania przez użytkownika percepcji poniżej 80, użytkownik jest skołowany przez co najmniej 2 sekundy, od 81 do 160 percepcji występuje tylko potkniecie uniemożliwiające płynne przeprowadzenie działania, a powyżej percepcji 160 użytkownik nie odczuwa żadnych efektów ubocznych wykonanego skoku.
2
- Nazwa
- Ranshinshō
- Ranga
- A
- Pieczęci
- Brak
- Zasięg
- Bezpośredni
- Koszt
- B: 25% | A: 15% | S: 10% | S+: 5%
- Dodatkowe
- Brak dodatkowych wymagań
- Opis Jedna z niewielu technik, która pozwala medykom być równie groźnym przeciwnikiem naprzeciw żywego osobnika. Użytkownik Iryōjutsu dopracował swoją kontrolę nad niebieską energią do tego stopnia, że potrafi przetworzyć ją na impuls chakry. Impuls ten jest przenoszony do układu nerwowego przeciwnika przy kontakcie fizycznym i natychmiast zaburza komunikację pomiędzy mózgiem a resztą ciała. Przez kolejne trzy tury chcąc jakkolwiek poruszyć ciałem, to porusza się w całkowicie inny sposób. Chęć złożenia ręki może zostać odebrana jako ruch nogą i też ruch zostanie wykonany. Jedynym co taki ktoś może zrobić, jest myśleć i spróbować nauczyć się poruszania na nowo. W przeciągu trzech tur, podczas których trwa technika, jest to bliskie niemożliwemu. Osoby o odpowiednio wysokiej Percepcji są jednak wstanie szybciej zorientować się w jaki sposób na nowo poruszać swoim ciałem:
- Percepcja 161: postać w drugiej turze od trafienia orientuje się, jak poruszać "pomieszanymi" nerwami, jednakże jej Szybkość jest niższa o 60 punktów, natomiast techniki taijutsu i bukijutsu działają z 50% skutecznością (bonus od technik dzielony na 2)
- Percepcja > 201: postać w następnej po trafieniu turze orientuje się, jak poruszać pomieszanymi nerwami, jednakże jej Szybkość zmniejszona jest o 30 punktów, natomiast techniki taijutsu i bukijutsu działają z 50% skutecznością (bonus od technik dzielony na 2)
Ukryty tekst
0 x
- Arii
- Posty: 2090
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
Re: Cesarskie Więzienie Fuyuhany
27/17+
Dialogi:
Yuki Izaraya
Momochiko Sayari
Zan
Momo
Randomowi ludzie
Santaro Ganzo
Pielęgniarki
Gado
Strażnik od Sayari
ZLECENIE ZAKOŃCZONE (W KOŃCU) SUKCESEM!
0 x
- Kamiyo Ori
- Posty: 1090
- Rejestracja: 27 sty 2020, o 22:25
- Wiek postaci: 18
- Ranga: Wyrzutek B
- Krótki wygląd: Drobnej budowy , nawet jak na jego wiek. Na głowie ma czupryne czarnych włosów, dość matowych i nie świecących się zbytnio, spiętych w kucyk rzemieniem.
- Widoczny ekwipunek: Duża torba na pośladkach przyczepiona paskiem.
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=7983
- GG/Discord: deviler_
- Multikonta: Rokudo Gaika/Yuki Renji
Re: Cesarskie Więzienie Fuyuhany
z/t do -> KLIKJak już byli przy samej mecie, to ciało i umysł w tandemie zdecydowały się zepsuć tę ostatnią chwilę triumfu. Dalej już czekała ich tylko śmierć? Na twarzy szalonego higienisty wymalował się uśmiech. Szczery. W końcu sobie odpocznie od tego wszystkiego i zapłaci za krew, którą miał na rękach.
*** Niestety jak wszystko, co się dobrze zapowiadało w karierze Kamiyo, tutaj również radość była przedwczesna. Otworzył oczy, przyglądając się znajomemu sufitowi. Dookoła ktoś się krzątał, ale ten nie był jeszcze chwilę zainteresowany dołączeniem do tego świata sztucznych uśmiechów i fałszywych grzeczności. Jeszcze chwilę przeciągał moment wyjścia z limbo, w jakim się znalazł, z czego wyrwał go znajomy głos ordynatora.
Mówił sporo, jak to w zwyczaju mieli ludzie o jego pozycji. Zakochani we własnym głosie i pewni nieomylności. Brakowało im pokory, której Ori miał aż zanadto. Cudem było, że jeszcze żył, wolny i nieposądzony o zdradę, czekający na katowski topór, czy tam inną ceremonię pozbawienia go życia, jaką stosowano na Wyspach. Odpowiedział mężczyźnie uśmiechem, takim przepraszającym. W końcu mógł zrobić więcej. Gdyby na czas rozgryzł mechanizm blokujący chakrę w tym miejscu, to kto wie, może obyłoby się bez zbędnych ofiar. Zarówno więźniowie, jak i strażnicy byli ofiarami w tym konflikcie, gdzie żadna ze stron nie mogła się zgodzić na to, co było właściwym wyborem. On jednak już podjął decyzję i wiedział, że próba przejścia na „stronę wroga” mogłaby się skończyć tylko jego śmiercią. Zdusił chęć w zarodku. Samobójstwo nie było sposobem, aby odpracować wszystkie winy. Pozwoli sobie zgasnąć, jakby miało to pomóc innym. W żadnym wypadku sobie samemu.
Korzystając z tego, że zostawili go w spokoju, młody medyk pozwolił sobie poleniuchować jeszcze dzień. Czuł się osłabiony tymi wszystkimi wydarzeniami, które na niego spadły w tak krótkim odstępie czasu. Kartkę wziął, w celu pozbycia się jej w najbliższej przyszłości. Nie mógł pozwolić, by w tym policyjnym państwie ktoś miałby na niego jakieś dowody zdrady wobec panującej władzy. Jego przykrywka dalej funkcjonowała, jak należy i za to mógł chyba tylko podziękować temu, że nie był nikim ważnym. Nie mógł jednak pozwolić sobie jeszcze na wieczny odpoczynek. Pracy było bardzo dużo. Z oczywistych powodów warto było się rozejrzeć za czymś, co znał najlepiej. Medycyną. Pierwsze kroki, jakie wykonał były w kierunku miejskiego szpitala. Głównie, by się rozejrzeć za jakimś zajęciem. W przeciwnym razie zawsze pozostawała mu podróż w głąb wysp. Powrót na kontynent był najpewniej bardzo trudny w tym okresie.
0 x
- Ario
- Martwa postać
- Posty: 2603
- Rejestracja: 18 maja 2020, o 10:21
- Wiek postaci: 22
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach płaszcz z znakiem Kropli.
- Widoczny ekwipunek: Na plecach ma duży, dziwny plecak, a na jego barku spoczywa czarna salamandra w zółte kropki.
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=8554
- GG/Discord: Boyos#3562
Re: Cesarskie Więzienie Fuyuhany
Fabuła Więzienna
Arii
Kolejne dni były ciężkie dla Ariiego nie tylko dlatego, ponieważ wewnętrznie mógł czuć, że nie wypełnił swojego zadania do końca, ale też ze względu na warunki w jakich był przetrzymywany. Czy tak miały zakończyć się rewolucyjne plany medyka z alter ego Rzeźnika? Tego dopiero mieliśmy się dowiedzieć.
Jednak po kolei...
Przechwycony Arii trafił do siedziby władzy, gdzie spędził kilka nocy w podziemnych lochach. Nie miał za wielu gości, a czas spędzał głównie na jedzeniu, siedzeniu, załatwianiu się i spaniu. Nie było mowy o treningach ze względu na pieczęci założone w celach. Była to regularna praktyka w tego typu miejscach. Nim jednak zdążył się dobrze przyzwyczaić do tego miejsca, któregoś poranka drzwi otworzyły się i stanął w nich strażnik, informujący go tyle, że zmienia miejsce pobytu.
Tym samym Arii został ponownie zakuty w specjalne kajdany, które sprawiły, że ten nie mógł mieszać chakry, oraz doprowadzony do strzeżonej karawany. Różniła się ona od zwyczajnych karawan po pierwsze wielkością, a po drugie zabezpieczeniami, w postaci umocnionych drzwi czy podwójnych opancerzonych w lśniącej stali kół.
Podróż trwała krótko i zakończyło się wysadzeniem naszego bohatera przed gigantycznym budynkiem. Nie miał zbyt dużo czasu, by się mu przyjrzeć, ponieważ odrazu został niemalże popchnięty przez strażnika, by iść przed siebie. Zdążył zrobić kilkanaście kroków, gdy drzwi otworzył się i znalazł się w cieplejszym wnętrzu.
Na start powitał go duży hal, w którym znajdywało się dużo osób ustawionych w kolejce do czegoś w stylu recepcji. Za ladą była młodawa dziewczyna, z włosami upiętymi w kok w uniformie strażnika. Medyk zapatrzył się chwilowo i został pchnięty dalej, w kierunku bocznych drzwi. Jako jedyny miał na sobie kajdany, lecz nie budził w tym miejscu większego zainteresowania. Wręcz przeciwnie, raczej nikt się nie przejął tym, że ktoś został właśnie wprowadzony.
Boczne wyjście z halu było tunelem gdzieś w dół. Mimo tego, że nie było schodów, czułeś, że idziecie w dół. Ściany nie miały okien, ale były przyozdobione przez pochodnie. Wraz z Tobą szło 3 strażników, którzy nie należeli raczej do tych, co dużo mówią. Wręcz przeciwnie - nie odezwali się słowem...przynajmniej do momentu, w którym dotarłeś do rozwidlenia dróg i w tym samym momencie dostrzegłeś, że dopiero tutaj zaczynają się pokoje. Skręciliście w lewo i weszliście w pierwsze drzwi.
W pokoju panował półmrok, a jedynym źródłem oświetlenia była lampa. To co Cię odrazu uderzyło to zapach tytoniu, który chyba był tak wszechobecny, że niemalże wytworzył się swojego rodzaju smog. Na środku stało biurko, dwa krzesła i strażnik, który jednocześnie palił i coś zapisywał. Nie podniósł nawet wzroku, gdy drzwi się otworzyły. Wszedłeś do środka a strażnicy zamknęli za Tobą drzwi.
- Siadaj. - usłyszałeś krótkie polecenie, po czym mężczyzna dopiero raczył podnieść głowę. Wiekowy mężczyzna w ustach miał fajkę, a na sobie dziwne szaty - kimono, założone na mundur. Popatrzył na Ciebie przez chwilę po czym zaciągnął się głęboko i niemalże wydmuchał dym Ci w twarz.
- Rewolucjonista, co. - westchnął, po czym postukał piórem w papier. - Zacznijmy więc. Imię, Nazwisko, Pseudonim, Data urodzenia, Wzrost, Waga, Zawód, Imię Ojca, Imię Matki. - w jego głosie odrazu wyczułeś niechęć do Twojej osoby, ale też z drugiej strony facet chyba starał się to trochę maskować.
Miałeś na sobie zespolone kajdany na dłonie i nogi, a w samym pokoju oprócz zestawu do pisania, fajki, krzeseł i stołu nic się nie znajdywało. Jeżeli planowałeś jakąś akcję, to byłoby Ci bardzo ciężko ją wykonac. No, chyba, że jesteś bardzo pomysłowy, ale nawet wtedy ciężko by Ci było cokolwiek wymyślić. Tym bardziej, że cały Twój ekwipunek został skonfiskowany wcześniej. Miałeś na sobie tylko swoje domyślne ubranie.
Ukryty tekst
0 x
- Arii
- Posty: 2090
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
- Ario
- Martwa postać
- Posty: 2603
- Rejestracja: 18 maja 2020, o 10:21
- Wiek postaci: 22
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach płaszcz z znakiem Kropli.
- Widoczny ekwipunek: Na plecach ma duży, dziwny plecak, a na jego barku spoczywa czarna salamandra w zółte kropki.
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=8554
- GG/Discord: Boyos#3562
Re: Cesarskie Więzienie Fuyuhany
Fabuła Więzienna
Arii
Arii nie zamierzał protestować, a posłusznie wykonywać przekazywane mu polecenia. Nawet gdyby próbował się rzucać, łatwo wywnioskować, że w tym miejscu służbę pełnią osoby zaznajomione z prewencyjnymi środkami zapobiegawczymi wszelkim agresjom zmierzającym w kierunku buntów. Tak to właśnie bywa. Raz jesteś Wielorybem, raz Płotką albo Makrelą, a większą rybą niż jednostka zawsze miało być nic innego niż państwo.
Mężczyzna zapisał coś na papierze i ponownie zaciągnął sie fajką.
- Cesarz chce...Cesarstwo rząda Twojej głowy, rewolucjonisto. Masz szczęście, że nie jesteśmy takimi dzikusami, jak Pustynia czy inne Kontynentalne szczury, bo już dawno byś albo wisiał, albo był ścięty. - powiedział, próbując Cię przytłamsić swoją obecnością. - Na Twoje szczęście i na nieszczęście podatników, bedziesz miał oficjalny proces. Zajmie się Tobą urzędnik cesarski, który będzie przedstawiał Ci zarzuty, a Ty jest sporo. Dostaniesz też swojego obrońcę, który mam nadzieję, ale nie da rady ochronić Twojego życia. - powiedział głośniej, po czym gwałtownie wstał i uderzył pięścią w stół. - Cesarz walczy z całych sił, żeby takim jak Ty dobrze się tu żyło, a Ty co!? A Ty co, kurwa Twoja mać!? Spiskujesz przeciwniko niemu na korzyść tej suki?! Ja Ci zaraz wybije te popierdolone pomysły z głowy! - i w tym momencie miał się zamachnąć w Twoją stronę, jednak drzwi do pokoju otworzyły się i do środka wszedł jeden z tych samych ludzi, co Cię eskortowali.
- To więzień polityczny, nie rób mu krzywdy, bo będą problemy. - powiedział stonowanym głosem.
Facet z fajką stał z zamachniętą ręką, lecz nie wykonał uderzenia, a zamiast tego usiadł.
- Masz rację, ponosi mnie, jak ktoś śmie sprzeciwiać się Cesarstwu...ale mam na niego pomysł. Jak nie ja, to wrzucimy go do grypsujących. Oni zrobią z nim porządek. - powiedział, po czym napisał coś na kartce i wyciągnąl dłoń w kierunku strażnika w drzwiach. Ten podszedł i wziął kartkę, po czym przeczytał. Cicho westchnął.
- Jesteś pewny? - zapytał, a tamten tylko machnął dłonią, jakby odganiał komara.
- Jak nie ja to oni, co to za różnica kto. - powiedział, po czym spuścił wzrok i zaczał przeglądać dalej jakieś notatki.
Strażnik złapał Cię, pomagając wstać.
- To idziemy...Makrelo...hehe. - powiedział, a następnie wyszliście z pokoju.
Podróż trwała krótko, bo idąc tym samym korytarzem mijaliście podobne pokoje, aż dotarliście do jednego - zdecydowanie większego.
Pomieszczenie składało się z dużo większej sali, która pomiesciłaby z 20 osób, a środek przecinał mur do kolan i krata do sufitu. Za krata widziałeś chyba osadzonych, bo mieli odróżniające się zielone stroje, które wyglądały na dość mocno zużyte. Było ich przynajmniej 3, a po "tamtej stronie" pokoju, stały też specjalne półki, na których widziałeś różnego rodzaju przybory. Nie było kolejki, więc odrazu podszedłeś ze swoim strażnikiem pod "wydawkę", o ile można tak nazwać małą dziurę między kratami.
- Gdzie kierownik? - zapytał strażnik ludzi tam pracujących, podchodząc do kraty.
- Jestem jestem. - usłyszałeś i zza rogu wychylił się dość młody mężczyzna. - Co tam mamy? - zapytał, a strażnik podał mu tą samą kartkę, którą otrzymał od tego faceta z brodą. Ten wziął i przeczytał, po czym oddał kartkę ponownie straznikowi. Odwrócił głowę i zwrócił się do pracowników. - Jeden komplet na sanki wydajcie. - powiedział, po czym odwrócił się w Twoją stronę, lustrując Cię od góry do dołu. - Nie wygląda jak rewolucjonista, jesteście pewni że dobrego zgarneliście? Mówiłem, byście nie chlali i ludzi losowo nie łapali, hehe.
Po tym komentarzu zaczęli się śmiać we dwóch, a do Ciebie podszedł jeden z pracowników. Trzymał kilka rzeczy, a Ty widziałeś, że ma potatuowane pół twarzy w różnych symbolach.
- Tu masz swój mandżur, pilnuj go bo drugiego nie dostaniesz. - powiedział, po czym zaczął Ci pokazywać co dostajesz. - Koce. - powiedział pokazując. - Platery. - powiedział pokazując plastikowy zielony talerz. - Widełki, Kosa. - widelec, nóż, jednakże z jakiegoś miękkiego materiału. - Kuban na wodę. No i przybory do mycia, czyli szare mydło i pasta do zębów. - powiedział.
Wydał Ci to wszystko, a strażnik z niejakim kierownikiem podśmiechiwali się nadal z Ciebie i rewolucjonistów. Jeżeli chciałeś o coś zapytać osadzonego, który Ci wydawał rzeczy, to miałeś niepowtarzalną okazję.
0 x
- Arii
- Posty: 2090
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
- Ario
- Martwa postać
- Posty: 2603
- Rejestracja: 18 maja 2020, o 10:21
- Wiek postaci: 22
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach płaszcz z znakiem Kropli.
- Widoczny ekwipunek: Na plecach ma duży, dziwny plecak, a na jego barku spoczywa czarna salamandra w zółte kropki.
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=8554
- GG/Discord: Boyos#3562
Re: Cesarskie Więzienie Fuyuhany
Wydano Ci przybornik, który miał być Twoim przyjacielem przez najbliższe dni. Postanowiłeś wykorzystać czas by zapytać się o grypsujących. Osadzony, który był w tatuażach i który wydawał Ci sprzęt, popatrzył na Ciebie jedynie, po czym odwrócił się do kierownika.
- Kierowniku, przyborniki wydane. - powiedział, po czym odszedł od Ciebie.
Nie miałeś pojęcia, czemu tak zareagował. Teoretycznie osadzeni powinni być po Twojej stronie, a w tym przypadku na hasło grypsujący odwrócił sie od Ciebie, jakby jakiś speszony. Możliwe, że było to związane z jakimiś zależnościami, pomiędzy konkretnymi subkulturami, ale na ten moment nie miałeś o tym totalnie pojęcia.
Nie oszczędziłeś też przytyku w kierunku strażnika rozmawiającego z drugim klawiszem. Na hasło o tym, że rewolucjoniści przejęli więzienie i zrobili tu porządek, strażnikowi pojawiła się żyłka na twarzy i to on tym razem sięgnął po pałkę i ruszył w Twoim kierunku.
- Takiś kurwa dowcipny? - powiedział i zamachnął się, uderzając Cię w udo. O tyle, o ile taki cios normalnie nie zabolałby Cie, albo nawet byś go nie odczuł, tak tutaj poczułeś solidne uderzenie i nawet odruchowo stęknąłeś. Przyklęknąłeś, nie upuszczając jednak swojego ekwipunku.
Trudno było określić, czy to ze względu na blokadę chakry w Twoim ciele, czy te pałki miały jakąś specjalną właściwość, ale rzeczywistość była taka, ze bolało i to nawet trochę "jak skurwysyn". Ze względu na zespojone kajdany miałeś trudno się bronić, a co więcej poruszać, więc jak tylko strażnik brał drugi zamach, mogłeś się spodziewał potężnego grzmotnięcia w twarz. Cios jednak nie nadszedł, ponieważ usłyszałeś głos "kierownika".
No i po co go bijesz? Przecież ma racje. Cesarz dlatego ufundował nam w tak krótkim czasie remont i usprawnienia. A i nam pensje wzrosły. Trzeba dziękować, za tych głąbów, a nie ich tłuc. Myśl trochę. - powiedział, po czym się wycofał się z powrotem gdzieś w swoim kierunku.
- Hehe, masz racje. No dobra, wstawaj Markela, idziemy. - odparł, chowając pałkę i wyprowadzając Cię z sali.
Następnie skierował się z Tobą w przeciwną stronę, niż ta w którą docelowo szliście. Minęliście pokój "przesłuchań" i ruszyliście dalej tunelem. On w pewnej chwili skręcał gwałtownie w prawo i były schody na górę. Tutaj przeszliście przynajmniej 4 piętra i wyszliście kratą na kolejny korytarz. Ten jednak był duzo szerszy i wejście zagradzała krata. Mogłeś bez problemu dostrzec, że po obu stronach korytarza ciągnęły się drzwi w regularnych odstępach, a na środku stała obudówka, w której siedział strażnik. Na wasz widok wstał i powolnym krokiem podszedł w Waszym kierunku.
- Kogo to niesie? - powiedział, spoglądając na Was.
- Rewolucjonista! Arii, poza więzieniem zwany Wielorybim Rzeźnikiem, a tutaj po prostu Makrela! Trafiło Ci się dobrze, Mizan-san. - powiedział w jego kierunku.
Mężczyzna otworzył kratę i wszedłeś na oddział. Przynajmniej tak można było domniemywać.
- Wieloryb, makrela, co mnie to wszystko interesuje. Tutaj jesteś osadzonym i takim pozostaniesz. Dalej go przejmę. - powiedział, a strażnik, który Cię eskortował podał mu list. Ten wskazał Ci dłonią byś stanął przy ścianie. - Uuu, kogoś żeś zdenerwował, że taki przydział odrazu? No, osadzony, to teraz posłuchaj mnie dokładnie. Od tej pory jestem Twoją jedyną wyrocznią. Póki jesteś u mnie na oddziale, ma być porządek. Nie interesuje mnie co Ty, kto Ty, ma być spokój i porządek. Wychowawca z Tobą będzie rozmawiał o szczegółach, ale pamiętaj jedno, jak będziesz grypsował, to sam Cię dojadę tak, że Cię rodzona matula nie pozna. - wyjaśnił. - Ręce na ściane.
- Kierowniku, przyborniki wydane. - powiedział, po czym odszedł od Ciebie.
Nie miałeś pojęcia, czemu tak zareagował. Teoretycznie osadzeni powinni być po Twojej stronie, a w tym przypadku na hasło grypsujący odwrócił sie od Ciebie, jakby jakiś speszony. Możliwe, że było to związane z jakimiś zależnościami, pomiędzy konkretnymi subkulturami, ale na ten moment nie miałeś o tym totalnie pojęcia.
Nie oszczędziłeś też przytyku w kierunku strażnika rozmawiającego z drugim klawiszem. Na hasło o tym, że rewolucjoniści przejęli więzienie i zrobili tu porządek, strażnikowi pojawiła się żyłka na twarzy i to on tym razem sięgnął po pałkę i ruszył w Twoim kierunku.
- Takiś kurwa dowcipny? - powiedział i zamachnął się, uderzając Cię w udo. O tyle, o ile taki cios normalnie nie zabolałby Cie, albo nawet byś go nie odczuł, tak tutaj poczułeś solidne uderzenie i nawet odruchowo stęknąłeś. Przyklęknąłeś, nie upuszczając jednak swojego ekwipunku.
Trudno było określić, czy to ze względu na blokadę chakry w Twoim ciele, czy te pałki miały jakąś specjalną właściwość, ale rzeczywistość była taka, ze bolało i to nawet trochę "jak skurwysyn". Ze względu na zespojone kajdany miałeś trudno się bronić, a co więcej poruszać, więc jak tylko strażnik brał drugi zamach, mogłeś się spodziewał potężnego grzmotnięcia w twarz. Cios jednak nie nadszedł, ponieważ usłyszałeś głos "kierownika".
No i po co go bijesz? Przecież ma racje. Cesarz dlatego ufundował nam w tak krótkim czasie remont i usprawnienia. A i nam pensje wzrosły. Trzeba dziękować, za tych głąbów, a nie ich tłuc. Myśl trochę. - powiedział, po czym się wycofał się z powrotem gdzieś w swoim kierunku.
- Hehe, masz racje. No dobra, wstawaj Markela, idziemy. - odparł, chowając pałkę i wyprowadzając Cię z sali.
Następnie skierował się z Tobą w przeciwną stronę, niż ta w którą docelowo szliście. Minęliście pokój "przesłuchań" i ruszyliście dalej tunelem. On w pewnej chwili skręcał gwałtownie w prawo i były schody na górę. Tutaj przeszliście przynajmniej 4 piętra i wyszliście kratą na kolejny korytarz. Ten jednak był duzo szerszy i wejście zagradzała krata. Mogłeś bez problemu dostrzec, że po obu stronach korytarza ciągnęły się drzwi w regularnych odstępach, a na środku stała obudówka, w której siedział strażnik. Na wasz widok wstał i powolnym krokiem podszedł w Waszym kierunku.
- Kogo to niesie? - powiedział, spoglądając na Was.
- Rewolucjonista! Arii, poza więzieniem zwany Wielorybim Rzeźnikiem, a tutaj po prostu Makrela! Trafiło Ci się dobrze, Mizan-san. - powiedział w jego kierunku.
Mężczyzna otworzył kratę i wszedłeś na oddział. Przynajmniej tak można było domniemywać.
- Wieloryb, makrela, co mnie to wszystko interesuje. Tutaj jesteś osadzonym i takim pozostaniesz. Dalej go przejmę. - powiedział, a strażnik, który Cię eskortował podał mu list. Ten wskazał Ci dłonią byś stanął przy ścianie. - Uuu, kogoś żeś zdenerwował, że taki przydział odrazu? No, osadzony, to teraz posłuchaj mnie dokładnie. Od tej pory jestem Twoją jedyną wyrocznią. Póki jesteś u mnie na oddziale, ma być porządek. Nie interesuje mnie co Ty, kto Ty, ma być spokój i porządek. Wychowawca z Tobą będzie rozmawiał o szczegółach, ale pamiętaj jedno, jak będziesz grypsował, to sam Cię dojadę tak, że Cię rodzona matula nie pozna. - wyjaśnił. - Ręce na ściane.
0 x
- Arii
- Posty: 2090
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
- Ario
- Martwa postać
- Posty: 2603
- Rejestracja: 18 maja 2020, o 10:21
- Wiek postaci: 22
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach płaszcz z znakiem Kropli.
- Widoczny ekwipunek: Na plecach ma duży, dziwny plecak, a na jego barku spoczywa czarna salamandra w zółte kropki.
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=8554
- GG/Discord: Boyos#3562
Re: Cesarskie Więzienie Fuyuhany
Fabuła Więzienna
Arii
Posłusznie wykonałeś polecenie, stając przy ścianie. Mężczyzna obszukał Cię od tyłu i pokiwał głową.
Słusznie. Nie ma co się stawiać. Bądź grzeczny, a wszystko będzie dobrze. Może nawet z wychowawcą jakąś prace dostaniesz. - powiedział, a następnie podeszliście do jednej z celi. Miała wydrapany numer, ale prawdopodobnie była to "6". W sensie kiedyś była, bo teraz został tylko brzuszek z tej cyfry. Oddziałowy otworzył drzwi i wszedłeś do środka. Za Tobą zamknęły się drzwi.
W tym momencie wylądowałeś w innym świecie. Cela była prostokątna, po obu stronach miała podwójne łóżka. W powietrzu kłębił się zapach dymu. Na końcu pokoju było okno z kratą i jednocześnie jedyne źródło światła w pomieszczeniu.
Z lewej strony miałeś oddzielne pomieszczenie, które było dość małe - na jedną osobę i pełniło rolę łazienki. Był tam sedes i umywalka. Na środku głównego pomieszczenia, był stolik przy którym siedziało trzech mężczyzn, zaś jeden leżał na dolnym łóżku z prawej strony i czytał jakąś księgę. Przy stole wszyscy grali w karty i spojrzeli na Ciebie.
Jeden z nich był zdecydowanie najgrubszy i to on palił fajkę i siedział na środkowym miejscu. Drugi z nich, miał na sobie dużo bandaży i twarz rasowego ćpuna, który patrzył na Ciebie, jakby chciał Cię zabić. Trzeci z nich, blondyn, był ewidentnie dobrze umięśniony i w "formie", a czwarty - ten co leżał - był łysawy i miał na nosie okulary. Gdy tylko się pojawiłeś w celi, wszyscy na Ciebie spojrzeli i przestali grać.
Najgrubszy zaciągnął się i wypuścił dużo dymu tytoniowego.
- Nim postawisz krok, najpierw powiedz za co Cię zamknęli.
Zabandażowany powoli wstał i ruszył w Twoim kierunku, opierając się ręką na górnym łóżku i nachylając w Twoim kierunku.
- No nie wierze...Ty, Bagnet, wsadzili nam jakiegoś leszcza. - oblizując przy tym usta.
Blondyn z okularnikiem tylko Cię lustrowali.
---Oddziałowy Mizan
Ametsu Haranibu - klik
Kuziwa Atsudashi - klik
Doruno Hironoru - klik
Moken Mareboru - klik
0 x
- Arii
- Posty: 2090
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
- Ario
- Martwa postać
- Posty: 2603
- Rejestracja: 18 maja 2020, o 10:21
- Wiek postaci: 22
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach płaszcz z znakiem Kropli.
- Widoczny ekwipunek: Na plecach ma duży, dziwny plecak, a na jego barku spoczywa czarna salamandra w zółte kropki.
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=8554
- GG/Discord: Boyos#3562
Re: Cesarskie Więzienie Fuyuhany
Fabuła Więzienna
Arii
Poinformowałeś, że zabijałeś cesarskich, na co gruby spojrzał na blondyna i pokiwali głową.
- Rewolucjonista, co? Nikogo nie sprzedałeś? - zadał pytanie, nim zdążyłeś się jeszcze ruszyć.
Odpowiedziałeś "działanie solo daje tą kontrolę, że nie ma się szans na sprzedanie kogokolwiek, nawet samego siebie". W tym momencie jednak usłyszałeś za sobą przekręcany zamek i otworzyły się dwie klapy w drzwiach - na ręce i na nogi.
- Osadzony, ręce i nogi. Zdejmę Ci te blokady. - poinformował Cię, po czym usunął kajdany i wyciągnął je przez dolny wylot i zamknął klapę. Teraz miałeś wolne ręce i nogi - tak jak reszta Twojego składu.
- Na cesarskich nadajesz odrazu "chuj w pysk", chodzisz na wszystkie spacery, siłownie i łaźnie. Sprawdzimy czy nikt na Ciebie nie będzie nadawać. Na bajerę podklepujesz do mnie. Górne kojo jest Twoje. - zaczął wyjaśniać. - Rano przed apelem zasuwasz gajówkę, przybory masz na kącie. Odbierasz żarcie i rozdajesz. Resztę dowiesz się później.
Zrobiłeś krok do przodu, lecz poczułeś na klatce piersiowej palec, który zastopował Cię w miejscu. Gość w bandażach zmienił mimikę twarzy na dużo bardziej ponurą.
- Moment. - zatrzymał Cię. - W gości przyszedłeś, to należy się chyba prezent? Dawaj jakiś fant na wejście. - powiedział.
Blondyn nadal Cię bacznie obserwował, ale nie wypowiedział się jeszcze w żaden sposób do Ciebie. Tak samo mężczyzna w okularach, on chyba był Tobą najmniej zaaferowany, bo ciągle trzymał nos w książkach.
---Oddziałowy Mizan
Ametsu Haranibu - klik
Kuziwa Atsudashi - klik
Doruno Hironoru - klik
Moken Mareboru - klik
1 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


