Terytorialnie największa prowincja Karmazynowych Szczytów, zamieszkana przez Ród Kōseki . Daishi graniczy od północy i zachodu z morzem, na wschodzie z Soso, zaś południowa granica oddziela ją od Kyuzo i obszaru niezbadanego. Efektem tego jest możliwość tworzenia bardzo dochodowych szlaków handlowych i handlu morskiego przy - niestety - utrudnionym utrzymywaniu bezpieczeństwa włości. Podobnie jak pozostałe prowincje, dominuje tu krajobraz górski i lasy iglaste, z tą różnicą że dużo tu fauny - w tym tej drapieżnej, co na dłuższą metę może być dosyć niebezpieczne dla podróżników. Na ziemiach tych mieszkają również shinobi ze Szczepu Jūgo .
Yukari
Posty: 234 Rejestracja: 4 gru 2019, o 21:25
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Torba, kabura na broń
Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=32&t=7895
Multikonta: Yumiko
Post
autor: Yukari » 10 kwie 2026, o 17:07
Yukari spojrzała w miejsce, które obserwowała seinin. Strażnicy dalej tam byli, obstawiając wejście. Sądząc po ich zachowaniu nie spodziewali się niczego, albo byli po prostu rewelacyjnymi aktorami, którzy tylko czekali, aż ktoś wpadnie w ich sidła. Słowa Jun spotęgowały wcześniejsze obawy czarnowłosej. Mimo, że Kaede twierdziła, że zadanie nie było wcale takie trudne, to w tym momencie wątpliwości uderzyły w nią z podwójną mocą. Nie, to nie będzie proste zadanie, niewiedza tego, co znajdywało się w środku powodowała, że tam wszystko mogło się zdarzyć.
Decyzja w końcu zapadała. Zadania zostały rozdzielone. Yukari skinęła głową, jednak nie opanowała głupiego uśmiechu, gdy mężczyzna po raz kolejny nazwał jej towarzyszkę "czcigodną". Może to była reakcja na stres, a może zwyczajnie ją to bawiło. Dalej bowiem, nie mogła się przyzwyczaić do obecności tak ważnych ludzi w jej życiu.-Czcigodna, oprócz rozróby masz plan B? -powiedziała szeptem, gdy mężczyzna się od nich oddalił. Musiała odreagować, a to właśnie był jeden z jej sposobów na stres. Czy wszystkie wyjścia zostały odkryte? Miała nadzieję, że tak, w innym przypadku, to mogłoby skomplikować wiele rzeczy.
W drodze Jun była milcząca, zasygnalizowała jedynie, że czas wkraczać. Kobieta miała dar do naśladowania ptaków, albo skorzystała z techniki, którą znała. W każdym razie droga do wejścia była łaskawa. Nie zostały zauważone, a to był już całkiem spory sukces. Strażnicy leżeli, jak gdyby nigdy nic. Czując dłoń na ramieniu czarnowłosa spojrzała na seinin. Rozkaz nawet wydany w sposób niemy i tak był jasny. Zabić. Po cichu. No właśnie, z tym może być problem. Jakiekolwiek klony, notki, wszystko to odpadało, bo zwróciłoby ich uwagę. Plusem jednak był fakt, że leżeli, paprocie były dość spore, więc powinni mieć ograniczone pole widzenia. Czas zaryzykować.
Serce dziewczyny zaczęło bić szybciej gdy wyciągnęła kunai i zaczęła się skradać, może zbyt dosłownie wzięła do serca, to co pokazała jej Jun, ale cóż, w prostocie siła. Zamiar był prosty, obserwacja i działanie. Okrążała przeciwnika tak, by zajść go od strony głowy. Dzięki temu miała większe prawdopodobieństwo, że jej nie zauważą. Jeżeli uda jej się podejść wystarczająco blisko, zaatakuje celując w szyje. Miało to być szybkie cięcie mające na celu uciszenie strażnika. Oby tylko tym razem zrobiła to lepiej... Gdyby jednak jakimś sposobem została zauważona wcześniej, to będzie musiała posiłkować się shurikenami wytworzonymi z kryształu, będzie celować w szyje, by jak najszybciej uciszyć straż.
Ukryty tekst
0 x
Kaito Ishikawa
Posty: 1149 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 12 kwie 2026, o 22:15
Kampania 9/...
Wiosna 396 roku
Yukari
Kampania C - Strzelane
N a dźwięk słowa czcigodna Jun odwróciła się do ciebie, szybko, ciut za szybko. Lekko mrużąc oczy(chyba pomyślała, że sobie z niej kpisz) przywołała cię do siebie gestem ręki, zbliżyłaś bo czemu właściwie nie ? W momencie, gdy byłaś na wyciągnięcie ręki, Jun uderzyła cię opuszkami dwóch palcy w czoło, nie było to potężne uderzenie, ale wystarczające aby je odczuła
uderzenie
- To nie czas na żarty. - rzekła zniesmaczona
Masując sobie miejsce uderzenia, mogłaś dalej sobie pozwolić nad rozmyślaniem o ludziach których znałaś. Nie wszyscy mieli takie kontakty, a jakby się nad tym głębiej zastanawiać to rzeczywiście mało kto byłby w stanie móc się pochwalić, że osobiście zna dwóch seininów osady, Kogo a nawet zostało się zapamiętanym przez lidera... Tak to było bardzo dużo jak na Doko. Jednak cóż się poradzi, nieznane nam są koleje losu...
-------------------------------------------------------
R uszyłyście do ataku w tym samym czasie, Jun wyprzedziła cię pozbawiając swojego strażnika jednym szybkim cięciem, dekapitując wojownika Senrankai. Ty zaś skorzystałaś z reakcji swojego celu, który słysząc, że coś się dzieje z jego lewej odsłonił ci swoje prawo idealnie na sztych ostrza. Zatopiłaś kunaia w jego gardle, mężczyzna powoli, łapiąc się desperacko twoich rąk, opadał na kolana. Wydobył z siebie gardłowy odgłos, który idealnie mógłby posłużyć za alarm... Czerwonowłosa chcąc ratować sytuacje stanęła za tobą, chwyciła twą dłoń, przyłożyła ją do ust strażnika i przyciągnęła jego głowę do twojej talii, czułaś jak ciężar jego ciała napiera na ciebie, jak jeszcze się szamocze, jak próbuje coś z siebie wydusić.
- O tak. Powoli, bez pośpiechu. Dobrze ci idzie. A teraz oddychaj, spokojnie. - wyszeptała ci Jun do ucha.
Sytuacja była jednoznaczna tak jak i ton głosu kobiety, mentorka czuwała przy mniej doświadczonej dziewczynie, udzielając kilku cennych porad.
W momencie gdy opanowałyście sytuację, seinin poklepała cię po ramieniu i dała znać, żebyś szła za nią. Jun udała się w stronę przejścia, którego mieli strzec zabici wojownicy. Mrok korytarza nie zdradzał absolutnie nic, powoli szłyście nim, szybko się orientując, ze nie schodzi on, ani w dół, ani nie ucieka do góry, cały czas utrzymywał ten sam poziom. Po blisko czterdziestu metrach doszliście do przejścia, które zagrodzone było beczkami oraz skrzyniami, zerkając przez nie mogłyście dostrzec około trzydziestkę wojowników w tym jednego oficera Senrankai.
- Mamy ich, gdybym wiedziała, że będzie ich tak mało to pewnie sama bym poszła... Dobra szykuj się do walki. Najlepiej byłoby nie zabijać, jednak na twoim poziomie, sprawa jest oczywista, walcz by zabić, a jak uda się obezwładnić i skrępować to będzie miły dodatek. Zrozumiano ? Jedna "bohaterka" w składzie mi wystarczy. - poinstruowała cię kobieta
Po chwili usłyszałyście paniczne krzyki i szczęk metalu, tak akcja właśnie się zaczęła, kobieta kiwnęła ci głową i ruszyłyście, aby pokonać wojowników złowrogiej organizacji. Na początek musiałyście się zmierzyć z piątka przeciwników, którzy nie do końca wiedząc co się dzieje, patrząc przed siebie głupkowato, trzymali w rękach skrzynie...
Kōseki Jun - KLIK
Archiwum głosów
Mężczyzna
Kazehara Kaede - KLIK
Hayato
Słowniczek
Amado - ( 雨戸 ) - okiennice / zewnętrzne zasuwy chroniące przed pogodą
0 x
Yukari
Posty: 234 Rejestracja: 4 gru 2019, o 21:25
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Torba, kabura na broń
Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=32&t=7895
Multikonta: Yumiko
Post
autor: Yukari » 15 kwie 2026, o 12:22
Nie każdy był na tyle opanowany by w stresowych sytuacjach zachować zimną krew. Yukari była osobą, która zanim coś pomyśli, to już powie i tak było też tym razem, gdy nazwała Jun "czcigodną". Nie pomagał fakt, że poznała już trochę kobietę i delikatnie, za każdym razem, przesuwała niewidzialną granicę w jej głowie. Gdy została przywołana gestem dłoni, po prostu podeszła i... granica wróciła na swoje miejsce. Uderzenie, choć wcale nie było mocne, przywołało ją do porządku. Dzisiaj był dzień bicia Yukari. Trzeci raz oberwała i właściwie nie wiedziała za co! Czy w ten sposób jej towarzyski pokazywały swoją sympatię? Rozmasowując czoło czarnowłosa łypnęła na seinin. Nie skomentowała już tego. Czas na żarty przecież dobiegł końca.
W momencie ataku Jun wykazała się swoją szybkością, powodując, że przeciwnik należący do Yukari zauważył, że coś się dzieje. Zmiana jego położenia jedynie ułatwiła jej dojście do szyi. Ostrze zatopiło się w skórze, a mężczyzna padł przed nią chwytając za jej ręce. Dźwięk, który z siebie wydobył, mógł zaalarmować innych, jednak nim czarnowłosa mogła pomyśleć poczuła obecność Jun. Poinstruowana zobaczyła jak w łatwy sposób można to zrobić, jak wiele powinna się jeszcze nauczyć. Jej serce mocno biło w klatce piersiowej, czy było wyczuwalne dla innych? Teraz nie było to istotne. Jeden oddech. Drugi. Yukari uspokoiła się po słowach seinin, po czym z głową mężczyzny przyciśniętą do swojego ciała dokończyła to, co zaczęła.- Dziękuję. -szepnęła wycofując się. To właśnie dzięki takim chwilom, Yukari przyswajała najwięcej wiedzy. Nie była geniuszem, nie uczyła się szybko, ale dzięki instrukcjom udzielonych przez jej towarzyszy widziała światełko w tunelu.
Yukari nie wyczyściła krwi z ostrza, nie zwracała na to uwagi ściskając rękojeść w dłoni. Gdy Jun klepnęła ją w ramię i zasygnalizowała, by iść za nią, po prostu poszła. Chwilę to trwało nim wzrok zaczął przyzwyczajać się do ciemności. Czarnowłosa nie odstępowała na krok swojej towarzyszki, wolała trzymać się blisko. Niemalże na nią wpadła, gdy przed nimi pojawiły się beczki i skrzynie. Towar, o którym wcześniej wspominali. Chcąc dostrzec cokolwiek dziewczyna podeszła bliżej. Ludzi było około trzydziestu. Wystarczająco, by nie wiedzieć, czego się spodziewać, jednak seinin miała inne zdanie. Gotowa była wtargnąć tutaj sama, ale cóż, teraz sama nie była.-Zrozumiano. - Na wzmiankę o bohaterce nieco się skrzywiła. Nie zamierzała ryzykować bardziej niż było to koniecznie.
Szczęk metalu i krzyk był znakiem, że z drugiej strony ich towarzysze już wkroczyli. Zabić, w miarę możliwości obezwładnić. Taki był cel. Yukari wzięła głęboki oddech by nieco uspokoić myśli. W dłoni dalej kurczowo trzymała kunai, jakby miało to jej w jakikolwiek sposób pomóc. Gdy wyszły z ukrycia przed nimi znajdowało się pięciu ludzi, trzymających skrzynie. Gapili się co najmniej, jakby zobaczyli ducha. Ta chwila wystarczyła, by przestać się zastanawiać nad dalszym ruchem. Czarnowłosa rzuciła kunai w osobę znajdująca się nieco dalej. Celowała w szyję, musiała pozbyć się broni by uwolnić rękę, po czym od razu złożyła pieczęć ptaka, skoro przeciwnik stał trzymając skrzynię, szybkość techniki nie powinna być problemem, chyba, że wcześniej załapie co się dzieje. Czy też wszystko pójdzie zgodnie z planem, czy też nie, Yukari sięgnie po shurikena, by rzucić go w senrakai. Tego samego, na którym użyła techniki dotonu, cel miała jeden, zabić.
Ukryty tekst
0 x
Kaito Ishikawa
Posty: 1149 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » wczoraj, o 15:05
Kampania 10/...
Wiosna 396 roku
Yukari
Kampania C - Strzelane
W raz z Jun stawiliście czoła najbliższym was przeciwnikom, poszło zaskakująco szybko, niespodziewali się was, a poza tym członkowie złowrogiej organizacji, która znajdowała się blisko was okazali się być niezbyt wymagającym przeciwnikiem. Szybko udało ci się zabić jednego, a potem w kilku szybkich ruchach stałaś już nad drugim trupem. W tym czasie Jun również powaliła dwójkę, ale do tego jeszcze udało jej się powalić trzeciego shinobi, którego nie zabiła, a skutecznie znokautowała i związała.
R uszyłyście dalej, zza kolejnych wysokich kolumn stworzonych ze skrzyń ujrzałyście plac na którym teraz toczyła się zażarta walka. Wasze oddziały powoli zaczęły przeważać jednak wciąż przeciwnik przeważał swoją liczebnością. Dostrzegłyście jak jeden powóz wyjeżdza z kryjówki.
- Drugi oficer ! Gonię go ! - krzyknęła w stronę czerwonowłosej Kaede
Rzeczywiście dostrzegłaś, że już jeden z Senrankai jest ubrany inaczej, mianowicie miał srebrne przyszywki na końcówkach swojego ubioru. Kaede pakowała się do drugiego powozu, kiedy głowa zielonowłosego dowódcy oddziału klanu Koseki spadł wam pod nogi.
- Jedź z nią ! Ja zajmę się tym tutaj - rozkazała ci Jun
Kobieta rzuciła się w wir walki, zostawiając ciebie na placu boju za to zerkając na Kaede wyczułaś, że zaraz wystartuje, musiałaś się spieszyć.
Kōseki Jun - KLIK
Kazehara Kaede - KLIK
Archiwum głosów
Mężczyzna
Hayato
Słowniczek
Amado - ( 雨戸 ) - okiennice / zewnętrzne zasuwy chroniące przed pogodą
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość