Kinoko no rakuen
- Kujaku Haruka
- Posty: 769
- Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 17#p224917
- Nizan
- Posty: 280
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 94#p231394
- GG/Discord: boyos
- Kujaku Haruka
- Posty: 769
- Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 17#p224917
- Nizan
- Posty: 280
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 94#p231394
- GG/Discord: boyos
- Kujaku Haruka
- Posty: 769
- Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 17#p224917
- Nizan
- Posty: 280
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 94#p231394
- GG/Discord: boyos
- Kujaku Haruka
- Posty: 769
- Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 17#p224917
- Nizan
- Posty: 280
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 94#p231394
- GG/Discord: boyos
- Kujaku Haruka
- Posty: 769
- Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 17#p224917
Re: Kinoko no rakuen
- Urasano... ja naprawdę chciałabym się tym nie przejmować i skupić tylko i wyłącznie na treningach. I nie... nie powiedziałabym, że mam pociąg do tych tematów, po prostu po dołączeniu okazało się, że jestem tak jakby w środku tego wszystkiego i próbuję zrozumieć szybko co i jak. A do tego potrzebuję przynajmniej poznać każdego z Królów, żeby wiedzieć, jak się przy nich zachowywać w razie, gdyby - tak jak za pierwszym razem - któryś mnie zaskoczył samą. I wiedzieć, jaka była poprzednia liderka, jaki jest Musan... no, wszystko. Na pewno nie mam zamiaru działać sama, jedynie... chciałabym mieć jak największą świadomość tego, co się dookoła dzieje. - spróbowała wyjaśnić jeszcze Siostrze, kiedy kończyły tę część rozmowy. Uwaga o tym, że Shira była ranna, a i tak dała radę prawie się Musanowi wyrwać była rzeczywiście podnosząca na duchu. Pytanie tylko, czy sam Musan zdążył zaleczyć rany po ataku Jina, czy też był osłabiony?
Tak czy inaczej, potem przyszedł czas na podróż. Kiedy dotarły na miejsce, Urasano była oczywiście wykończona, za co zresztą Haruka sama ją lekko zestrofowała, no ale natychmiast poszła na górę, żeby odespać. Nie zatrzymywała jej, bo odpoczynek jej się zdecydowanie należał, jedynie lekko pokręciła głową, patrząc na jej plecy i sylwetkę znikającą na schodach. Potem przeniosła uwagę na Nagome.
- Bo uparła się, że przeleci sama jak najdłuższy kawałek w drodze powrotnej, chociaż miałyśmy się wcześniej zamienić. Pewnie się napatrzyła na ciebie i twoje akcje z czuwaniem do nieprzytomności i trenuje to samo? - wzruszyła ramionami. - A co do mojej przydatności, to spytaj ją sama jak się obudzi. Jak zawsze chętnie przyjmę wszystkie konstruktywne uwagi. -
Potem jej wzrok powędrował ku Wabie.
- Urasano narzuciła mocne tempo, a do tego jednak nikt inny nie zna możliwości kombinezonów tak dobrze, jak ona sama. Sporo się od niej nauczyłam odnośnie ergonomii szybowania i łapania prądów powietrznych, żeby oszczędzać siły. No i też w samym Utter tak naprawdę spędziłyśmy niewiele czasu, wasze instrukcje gdzie szukać były bardzo dobre. Chociaż te źródła... aż żal było wracać. - westchnęła na wspomnienie o kąpieli.
Potem przekazała jednotomnik Wabie, chociaż oczywiście nie omieszkała zerknąć przynajmniej na pierwszą stronę. Osobista uwaga Chishiby... brzmiała nad wyraz opiekuńczo? Jaka by nie była, to tym razem Haruka poczuła, że na swój sposób próbowała dbać o wszystkie Siostry - także te, które przyjdą po niej. Przekartkowała jeszcze parę stron, zerkając na wykresy, rysunki anatomiczne, i tak dalej, aż gwizdnęła z podziwem. Podała tomik Wabie. Na pytanie o problemy, lekko pokręciła głową.
- Nic, co sprawiłoby nam kłopot. - odparła, po czym zerknęła na kobietę w masce i odchrząknęła. - Kim jest nasz gość? Czy to ta... jedenasta Siostra? Ohayo!-
Pomachała tajemniczej postaci, uśmiechając się do niej.
0 x
- Nizan
- Posty: 280
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 94#p231394
- GG/Discord: boyos
Re: Kinoko no rakuen
Całkowite Harpii Unicestwienie. Jednotomnik.
Wyprawa B - Haruka
Posty
Kolejka 12/X
Haruka wyjaśniła w siedzibie Sióstr Nocy, że... w sumie winna jest Urasano, bo uparła się, że przeleci sama większość trasy.
- No uparła się, bo jak widzi takie beztalencie jak Ty, to co ma zrobić? Musi wypełnić misję jako Siostra Nocy, wiec to zupełnie normalne. Każda z nas by zrobiła to samo. - wzruszyła ramionami, jakby mówiła Ci oczywistą oczywistość, jednak... wtedy Ty przeszłaś do kontry i powiedziałaś, że to dzięki Nagome Urasano tak się starała, ta wyszczerzyła się i pokiwała głową. - Oczywiście, że tak. Wkońcu to moja uczennica więc próbuje mi dorównać, chociaż jest ode mnie lata do tyłu. Cóż, ważne, że przynajmniej zdaje sobie z tego sprawę. - powiedziała ewidentnie zadowolona mając chwilę atencji dla siebie, po czym popatrzyła na Ciebie i machnęła ręką. - Nie będę o nic pytać, ale jak raz dasz dupy na misji czy coś, to wtedy po prostu jasne będzie, że Fugata źle Cię nauczyła i to dla mnie będzie wystarczający znak, że się nie nadajesz dlatego, bo dostałaś słabą mentorkę. Ale ja też nie mogę Was wszystkich uczyć jednocześnie.
Waba popatrzyła przelotnie na Nagome.
- Jestem w szoku, że po tych wszystkich latach, nadal chce Ci się te wszystkie kocopoły opowiadać. - powiedziała, nadal będąc skupiona na jednotomniku.
- Pfff, po prostu przyznaj, że zazdrościsz, że nie mogłaś uczyć się ode mnie. Po prostu miałaś pecha rodząc się w złym momencie, ale no tak to bywa.
- Masz kilka dobrych cech, ale zdecydowanie nie są one tak istotne, by przyćmić te złe cechy. Powiedzmy, że Twój bilans jest taki pół na pół.
- Co powiedziałaś? - zapytała unosząc brew. - Chcesz, żebym wyzwała Cię o pióro?
- To jest akurat Twoja lepsza cecha. Potrafisz dobrze kalkulować, więc nie wyzwiesz nikogo o pióro. Ani mnie, ani Hisamidy, ani tym bardziej Fugaty.
Nagome naburmuszyła się, po czym teatralnie odgarnęła włosy i prychnęła.
- Oczywiście, że kalkuluję idealnie, wkońcu to mnie osobiście Chishiba ZAPROSIŁA do oddziału, nawet nie musiałam się zbytnio starać. A Wy jesteście z przypadku. No, może Ty trochę mniej, ale to to co Urasano musiało ją nosić całą drogę, to naprawdę nieporozumienie. - następnie zrobiła gest, którym pokazuje, że obserwuje Harukę. - Mam Cię na oku, pilnuj się.
Haruka postanowiła nie... wspominać narazie o tym, co zaszło w Utter.
- Chcesz mi powiedzieć, że w zamku nikogo nie było? - zapytała unosząc pytająco brew, jednak nie zdradzając się, czy kupiła blef, czy nie kupiła blefu. Nie miałaś totalnie pojęcia, co myślała Waba, ale chyba badała Twoją reakcję.
Wtedy jednak Haruka spojrzała na trzecią postać, która stała najbardziej na uboczu. Dopiero teraz mogłaś przyjrzeć się jej i stwierdzić, że ma śnieżnobiałe kimono, tak samo jak skarpety i... skórę. Tak, dłonie też miała białe.
Postać podeszła wolnym krokiem i popatrzyła na Ciebie przez maskę, po czym złapała ją i zdjęła.
Ujrzałaś... Orochiego, a raczej dziewczynę z klanu Orochi. Miała krótkie włosy, trochę w stylu Fugaty, ale też i makijaż, który był niebieskawego koloru. Dziewczyna była naprawdę urodziwa i przykuwała uwagę. Nie wiesz czemu, ale za pierwszym razem jak ją ujrzałaś sprawiała wrażenie kruchej, wręcz delikatnej. Poczułaś jakby pochodziła z jakiegoś rodu arystokratycznego lub... była wręcz księżniczką czy coś w tym stylu. Dziewczyna poprawiła swoje włosy, a maskę wsadziła pod pachę.
- Możesz zapytać mnie wprost, nie musimy rozmawiać przez pośredników. - powiedziała subtelnie, po czym zerknęła zarówno na Nagome, jak i Wabę. - Nie jestem żadną jedenastą Siostrą. Przynajmniej nigdy tak się nie uważałam. Siostry Nocy dedykują swoje życie eksterminacji yokai, gdzie ja tego nie robiłam. Co więcej, nie jest mi na rękę się tutaj znajdywać. - cicho westchnęła. - W każdym razie, nazywam się...
- KANA!
Usłyszałaś krzyk z progu. Gdy odwróciłaś się, zobaczyłaś Shirę, która stała zadowolona z rękami uniesionymi w górze.
- Jakże się cieszę, jakże się cieszę, że Cię widzę! - powiedziała Shira, omiając Waszą trójkę i doskakując do nowego narybku Sióstr Nocy w postaci białowłosej przedstawicielki klanu wężoludzi. Shira w swoim stylu dopadła do dziewczyny i uściskała ją, na co Kana zareagowała w dość... cóż, chyba spokojny sposób, bo po prostu potarła delikatnie ręką po plecach Shiry.
- Witaj, Czwarta Liderko Sióstr Nocy. - powiedziała, gdy Shira puściła ją i złapała za ramiona i patrząc w jej twarz. Shira przysunęła się i zaczęła oglądać ją jak... jakiegoś konia na wybiegu.
- No no, widzę, że podrosłaś. Ale wyładniałaś, naprawdę. Kurczę, jesteś taka piękna, że chyba nie będę mogła Cię puścić za bardzo w miasto bez obstawy. - cmoknęła. - Nie chcemy plotek, ploteczek przecież!
- A Ty widzę nic się nie zmieniłaś. Nie dojrzałaś ani o dzień od momentu naszego rozstania.
- HAHA! Co nie?! - zapytała uśmiechając się. - A mówią, że funkcje potrafią zmienić człowieka. Jednak na mnie to chyba nie działa. Tak jak byłam, tak nadal jestem z deko pierdolnięta. Pewnie po mamusi, nie?
- Tak bym tego nie nazwała. - powiedziała, po czym posłała jej delikatny uśmiech. - Jednak wyciągnęłaś mnie z mojego życia i oczekujesz, że będę ryzykować z Wami życie. Znowu. - popatrzyła na nią. - Nie na to się pisałam. W ogóle się na to nie pisałam.
- Aj tam, a Ty odrazu do interesów. Wszystko będzie daijobu, tylko musimy to wszystko o-mó-wić. Po pierwsze, czego się napijesz? Mamy sake, albo sake.
- Ostatnio moja praca głównie polega na piciu sake, także mogę się napić.
- Została kyabajo. - powiedziała Nagome pierwsza i bardzo szybko, by nikt jej nie wyprzedził w przekazaniu informacji.
- O, co Ty mówisz? - Shira zrobiła zaciekawioną minę. - I jak Ci się podoba to zajęcie, Kano? - w międzyczasie, Shira mignęła do Haruki "Nalać. Sake."
- Jest w porządku. Lubię to. Zdecydowanie bardziej, niż wracać do walki. Zresztą, jaki jest prawdziwy cel mojej obecności? No i nie powinnaś tego oddawać byle komu. - powiedziała, wyjmując medalion Shiry i wręczając go jej. - To chyba było dla Was ważne, prawda?
- Byle komu? - zapytała, strosząc się Nagome. - Czy mam Ci wjebać przed pierwszą czarką, przybłędo? - nabrała powietrza. - TOLERUJĘ Twoją obecność tylko dlatego, bo...
- Rzeczywiście, jest ważny. - powiedziała Shira, rzucając spojrzenie Nagome, które mówiło wprost "zamknij mordę". Po tym wzięła medalion od Kany. - Ale ważniejsze dla mnie było sprowadzenie Ciebie tutaj.
- Moje umiejętności nie są aż tak rzadkie, Shiro.
- Może i nie są rzadkie, ale... - Shira pstryknęła palcami i mignęła do niej. - Wiesz już co i jak, poza tym lubię z Tobą służyć.
Kana wzięła wdech i pokiwała głową.
- Właśnie, jesteś nową Siostrą z tego co widzę. - spojrzała na Harukę. - Czy któraś z dziewczyn... - spojrzała porozumiewawczo na Shirę.
- Ebiro zaciążyła. Nic się nie stało. - Shira machnęła ręką.
- Aha... no to w porządku.
Nastała cisza.
- Jak się dostałaś do Sióstr Nocy?
Wkońcu pierwszy raz to Harukę ktoś o to zapytał.
Shira Kujaku - klik
Hisamida Kujaku - klik
Waba Kujaku - klik
Fugata Kujaku - Klik
Nagome Kujaku - klik
Muwara Kujaku - klik
Niyomi Kujaku - klik
Urasano Kujaku - klik
Yadasu Kujaku - klik
Chishiba Kujaku - klik
Jirou Kujaku - klik
Kana - klik
0 x
- Kujaku Haruka
- Posty: 769
- Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 17#p224917
Re: Kinoko no rakuen
- Poradziłabym ci poszukać techniki pozwalającej na sklonowanie się w takim razie i uczenie nas wszystkich naraz, ale nie wiem czy taka istnieje, ani czy byśmy to wytrzymały, Nagome-san. - uśmiechnęła się lekko Haruka, kręcąc głową, doskonale świadoma tego, że tamta zignoruje delikatny przytyk z jej strony i odczyta go jako pochwałę. Odchrząknęła, żeby jeszcze dodać niewinnym tonem. - Chciałam powiedzieć, że to byłby oczywiście taki mocny trening, że przez to może byśmy nie wytrzymały. -
Potem zerknęła na Wabę, która nie omieszkała sama odrobinę zgasić Nagome - a raczej lekko spróbować - co udało jej się nieco lepiej. Haruka doceniła też przy okazji - i poczuła ukłucie dumy - że na koniec padło imię jej mentorki i zdecydowanie to był najlepszy prztyczek w nos, jaki można było do tej pory wymierzyć Nagome. Intrygujące było też to, że w zasadzie Waba otwarcie... przyznała, że ona i Hisamida już odstają od Fugaty?
Haruka zdecydowanie musiała wyssać każdą, najdrobniejszą nawet naukę ze swojej mentorki, skoro tak się sprawy miały i sprawić, żeby reszta dziewczyn poczuła chociaż jej oddech na plecach.
Na ostrzeżenie Nagome, że ma ją na oku, ukłoniła się uprzejmie.
- Oczywiście, Nagome-san! - zapewniła, po czym pozwoliła jej odejść, a wtedy - została sam na sam z Wabą. Naturalnie, kobieta była inteligentna i Haruka ani przez sekundę nie pomyślała, że miałaby realną szansę ją okłamać, dlatego też postanowiła powiedzieć po prostu półprawdę, a pełny raport - jeżeli takowy będzie od nich wymagany - mogą już złożyć później, wspólnie z Urasano.
- Nie do końca. Musiałam złamać nogę jednej nukenince, która się tam rozgościła z paroma kumplami i była agresywna. Jak się uspokoiła, to im wyjaśniłyśmy, że nie mogą robić syfu w dawnej siedzibie Sióstr, ale kiedy opuszczałyśmy zamek wszystko było już raczej... daijobu, jakby powiedziała Shira, zabrali się za sprzątanie swojego bałaganu. Możemy jutro rano opowiedzieć dokładniej co i jak. Za to poza... Chujem... Urasano znalazła jeszcze dwie księgi opisujące ćwiczenia pomagające osiągnąć pełnię możliwości z Myoho, także mam zamiar jak najszybciej zabrać się za ich lekturę i poćwiczyć. -
W zasadzie nic z tego, co powiedziała, nie było kłamstwem, chociaż Waba z pewnością wyczuje, że jest to nieco wymijająca odpowiedź. Niemniej, na dowód Haruka wyciągnęła jeszcze pozostałe dwie księgi z plecaka i prezentując starszej Siostrze.
Potem przyszła jednak kolej na tajemniczą Siostrę-Nie-Siostrę. Orochi. Haruka uniosła lekko brwi do góry, ale uśmiechnęła się do niej. Była śliczna, to pewne - ciekawe, czy Fugata miałaby podobny urok, gdyby ją nieco bardziej wystroić? Haruka uznała, że postawi sobie to za cel do zrealizowania przy najbliższej okazji. Zapewne niemożliwy, ale... w końcu kto jak nie ich klan powinien celować swoimi ambicjami ku gwiazdom?
- Wybacz, nie byłam pewna, czy ktoś powinien nas sobie przedstawić, czy też nie. Kujaku Haruka, bardzo miło mi cię poznać! - ukłoniła się nowoprzybyłej, ale zanim tamta zdążyła się przedstawić - pojawiła się Shira, z całą swoją radosną obecnie wersją osobowości. Haruka cofnęła się pół kroku, żeby nie zostać stratowana przez jej entuzjazm.
Dziewczyny wymieniały się uwagami i wiadomościami, a Haruka poznawała powoli nowoprzybyłą. Ciekawe było, że pracuje obecnie jako kyabajo - oczywiście jej uroda sprawiała, że miała ku temu predyspozycje, jednak chyba spodziewała się czegoś innego po kunoichi, która ma razem z nimi jakoś ruszyć przeciwko Harpiom. Chyba, że po prostu... była to przykrywka dla czegoś. W sumie, kiedy zaczęła nad tym myśleć, to kyabajo zapewne mogły dużo słyszeć. Może zatem nie było to tak całkiem przypadkowe i lekkie zajęcie? Widząc - i słysząc - rozmowę o sake, ruszyła do szafek, skąd wyjęła kilka czarek oraz dwie butelki napoju, chociaż zastanawiała się już, czy czasem nie będzie musiała zaraz lecieć po więcej - pytanie, jak zapasy się miały odkąd wyruszyły na misję.
Kiedy wróciła (prawdopodobnie przynajmniej z jedną butelką), postawiła przed każdą z Sióstr (i sobą) czarkę, po czym rozlała napój, chociaż nie miała zamiaru się upijać. Naimprezowała się już w Kujanari, a teraz chciała rzeczywiście zachować siły na trening oraz lekturę. To, co jeszcze przykuło jej uwagę - to, że najwyraźniej Orochi znała ich język gestów. Nie zdążyła jednak rozważyć implikacji tego, ponieważ nagle okazało się, że Kana się nią zainteresowała i nawet... zadała jej pytanie wprost.
- W zasadzie... - zaczęła, szukając słów, po czym spojrzała po reszcie, aż jej wzrok trafił na Shirę, po czym zmrużyła oczy, a w jej oczach błysnęły ogniki. - ...to dlatego, że ona jest pierdolnięta. -
Wskazała palcem na Shirę, ale zaraz przybrała już bardziej poważny i spokojniejszy ton.
- To znaczy, z jakiegoś powodu ma dużą wiarę we mnie i uznała, że weźmie mnie do oddziału. Także obecnie staram się wykazać, że może i jest szalona, ale w tym szaleństwie tkwi metoda. Fugata bardzo w tym wszystkim pomaga, bo jest moją mentorką, chociaż uczę się czegoś cały czas w zasadzie od wszystkich. A wy... jak się poznałyście? Słyszałam coś o jakimś onryo...?-
0 x
- Nizan
- Posty: 280
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 94#p231394
- GG/Discord: boyos
Re: Kinoko no rakuen
Całkowite Harpii Unicestwienie. Jednotomnik.
Wyprawa B - Haruka
Posty
Kolejka 13/X
Haruka uznała, że najlepszym pomysłem będzie trochę pochwalenie Nagome, a trochę wbicie szpileczki w piąte pióro, ale zgodnie z przewidywaniami, dziewczyna tylko wyszczerzyła się zwycięstwo, traktując wszystkie takie teksty w jej stronę jako powód do dumy.
- Oczywiście. Tylko wtedy Fugata by musiałaby mieć z 10 moich klonów, by coś się rozwinęła, bo jeden to za mało. Tak samo Ty i reszta. Dlatego odrazu wiedziałam, że to niemożliwe.
- Istnieją techniki klonowania. - powiedziała krótko Waba, poprawiając okulary i nadal przeglądając jednotomnik.
Wtedy jednak Haruka przyznała, że w zamku byli nukenini, z którymi się uporałyście. Jednak na hasło, że zrobili syf, Waba uniosła wzrok i pytająco spojrzała w Twoim kierunku.
- Teraz rozumiem, dlaczego wysłała akurat was dwie. - powiedziała spokojnym tonem. - Urasano była chyba najmniej przywiązana do Utter, bo najwięcej opuszczała to miejsce i pracowała u Jirou. Ty zaś nie masz żadnych wspomnień z Utter. - popatrzyła na Ciebie, po czym porozumiewawczo spojrzała na Nagome, której... aura się momentalnie zmieniła.
Nagome wyglądała teraz jak wtedy, kiedy przyszła Misuno do Was na ognisko. Dziewczyny oczy zmrużyły się i to już nie była atencyjna bestia, która łaknie uwagi.
Teraz to było Piąte Pióro Sióstr Nocy.
- Chcesz mi powiedzieć, że banda jakichś bandytów osiedliła się w NASZYM domu, po czym zrobili sobie tam chlew, a Wy... złamałyście nogę jednej z nich? - uniosła brodę i spojrzała na Ciebie tak, jakby zaraz miała naprawdę zrobić Ci krzywdę. - I że zabrali się za sprzątanie, jak na jakimś obozie?
Nagome zrobiła krok w Twoim kierunku i wydawało się, że zaraz Cię uderzy, albo przynajmniej spoliczkuje. Jednak to się nie wydarzyło i spojrzała na Wabę.
- Będę za dwa dni. - powiedziała, po czym jak gdyby nigdy nic, ruszyła przed siebie do wyjścia.
Waba jednak złapała ją za rękę.
- Stój.
Wtedy Nagome zamachnęła się i zerwała uścisk Waby. Nagome była silna, jak nie widziałaś tego na wojnie, to teraz zdecydowanie to zobaczyłaś. Nagome odwróciła się i spojrzała na Wabę.
- Nie pozwolę, by ktokolwiek bezcześcił nasze dziedzictwo. Jeżeli one nie potrafiły sobie poradzić, ja za nich posprzatam.
Waba jednak nie wyglądała na... a nie, jednak wyglądała. Jej wzrok stał się dużo bardziej nieobecny niż wcześniej, ale miałaś inny dowód zmiany jej humoru. W ręku, w którym trzymała Chuja, pojawiły się żyły od napięcia mięśni. Kobieta też była gotowa do akcji.
- Dlatego wysłała je, a nie nas. - powiedziała krótko. - Wiedziała, że ktoś tam będzie. Nie mamy jednak czasu zajmować się teraz Utter, bo mamy ważniejsze sprawy.
- Nie interesuje mnie to, to jest nasz dom.
- A powinno.
Dyskusję przecięła dziewczyna, tuż przed tym, jak w salonie zjawiła się Shira.
- W odróżnieniu ode mnie, Ty jej ślubowałaś. Powinnaś więc chyba uznawać jej decyzję? - spojrzała pytająco na Wabę. - Chyba, że coś się zmieniło od Czwartego Pokolenia Sióstr Nocy.
- Ślubuje się na oddział, a nie na Liderkę.
- Ciekawe, że akurat od Ciebie to wychodzi. Ja na przykład, ślubowałam Chishibie, a nie na oddział. A nadal, jestem tutaj, dlatego bo ze wszystkich Was, Shirę szanuję najbardziej.
Pojawienie się Shiry sprawiło, że wszystko wróciło do normy. Zarówno Nagome odpuściła i po dłuższej chwili wróciła do starej siebie, a także Waba wróciła do przeglądania jednotomnika. Powiedziałaś jednak, że znalazłaś dodatkową lekturę.
- Dobrze, że to znalazłaś. - powiedziała Waba. - Są tutaj istotne wskazówki, które przydadzą się kolejnym Siostrom. Każda kunoichi w naszym oddziale powinna znac na pamięć wszystkie informacje, które są zawarte w tych dwóch księgach.
- A takie beztalencia powinny na nich wręcz spać, by cokolwiek się nauczyć, bo przecież Fugata nic nie potrafi przekazać nikomu. W sumie, to ona sama średnio to opanowała, więc się nie dziwie, że nie chce Cię uczyć.
Haruka w drugiej linii przywitała się z Kaną.
- Kana Orochi. - skinęła głowa.
Potem rzeczywiście, wszystkie usiadły do stołu i Haruka powiedziała wprost, że Shira jest pierdolnięta, na co liderka zareagowała w taki sposób, że skrzywiła głowę, zrobiła zeza i wystawiła język. Nim jednak zdążyłaś dokończyć, dosłownie wcięła Ci się Nagome.
- To taki eksperyment społeczny. - zaczęła. - Bierzemy z ulicy bezdomnych Doko, którzy zrobili dwie misję i patrzymy, czy nauczymy ich latać i rzucać chakramem przed siebie. Shira stwierdziła, że żeby przebić Chishibę, to musi zrobić z niechakrowej osoby Siostrę Nocy. Haruka jest przystankiem do tego celu, bo nawet Shira nie wie, czy da się aż tak przekroczyć granicę. Wspólnie więc uznałyśmy, że jak Haruka przeżyje pierwszy rok, to potem bierzemy się za ludzi bez chakry, a na końcu psy i koty.
Zapadła cisza i... Kana w sumie w ogóle olała, to co mówiła Nagome i wysłuchała wyjaśnień Haruki.
- Gratuluję. Zawsze byłam pod wrażeniem waszego poświęcenia sprawie i chęci ryzykowania życia do walki z yokai. - powiedziała krótko. - Z mojej perspektywy, czysta siła nie zawsze pomagała zwyciężać nad yokai. Dlatego Siostry był zawsze zdywersyfikowane pod względem umiejęntości. Jednak, jeżeli dostałaś Fugatę na mentorkę, to możesz czuć się bardzo wyróżniona. - na te słowa Nagome przewróciła oczami. - Oddział Chishiby uratował nas przed yokai. Mnie i siostrę. Wtedy, pomogłam im wyłapać resztę yokai. Oczywiście, ta historia jest dużo bardziej rozbudowana, ale to nie wiem, czy chcesz o tym słyszeć. W każdym razie, można powiedzieć, że potrafię czytać sygnatury chakry i jestem bardzo wyczulona na obecność yokai. Potrafię je dobrze odróżniać z daleka.
Wzięła czarkę do ust.
- Można powiedzieć, że jestem tym, na kogo kontynentalni mówią "sensor".
Shira Kujaku - klik
Hisamida Kujaku - klik
Waba Kujaku - klik
Fugata Kujaku - Klik
Nagome Kujaku - klik
Muwara Kujaku - klik
Niyomi Kujaku - klik
Urasano Kujaku - klik
Yadasu Kujaku - klik
Chishiba Kujaku - klik
Jirou Kujaku - klik
Kana - klik
0 x
- Kujaku Haruka
- Posty: 769
- Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 17#p224917
Re: Kinoko no rakuen
Prawdopodobnie byłaby w stanie jeszcze grać chwilę w grę Nagome, jednak ostatecznie stwierdziła, że tyle jej wystarczy. Piąte Pióro zdecydowanie się rozkręciła i teraz Haruka dolewałaby tylko oliwy do ognia. Niemniej, spojrzała z zaciekawieniem na Wabę, kiedy ta wspomniała o technikach klonowania. Sama Haruka znała oczywiście te podstawowe, ale coś w głosie starszej Siostry podpowiedziało jej, że chyba miała na myśli bardziej… trwałe, a może nawet bardziej świadome i inteligentne klony.
- To znaczy? Słyszałam, że niektórzy użytkownicy Suitonu i Dotonu potrafią jakieś tworzyć, ale nie są one idealnymi kopiami. - spytała, ciekawa czy przypadkiem nie dowie się czegoś nowego.
Zaraz po tym rozpętała się dość… żywiołowa dyskusja na temat nowych lokatorów w zamku Utter. O ile jeszcze Waba jak zawsze potrafiła kontrolować swoje emocje, tak Nagome… widać było, że się wściekła, a jej mordercze instynkty wyszły na wierzch. Kiedy rzuciła się - na szczęście tylko werbalnie - na Harukę, ta musiała się nieco skupić by nie drgnąć. Wiedziała jednak, że pokazanie strachu byłoby tak naprawdę gorsze. Dlatego wytrzymała wzrok Siostry, a nawet się odezwała?
- Tak, złamałyśmy nogę. Czy mogłyśmy wyrżnąć wszystkich? Jasne, ale wtedy prędzej czy później znaleźliby się następni, którzy sądziliby, że mogą się tam urządzić, których trzeba by uczyć tej samej lekcji ciągle i ciągle od nowa, aż wreszcie by się tam pewnie pojawił jakiś Yokai który byłby jeszcze bardziej problematyczny. Zamiast tego wołałyśmy ich postraszyć i zmienić bardziej w… zarządców z naszego imienia. Niech dbają o zamek i strzegą go przed innymi, którzy by tam robili burdel. Wiem, że to pewnie nie jest tak satysfakcjonujące jak rozsmarowanie ich po wszystkich ścianach zamku, ale w dłuższym rozrachunku powinno być bardziej pragmatycznym rozwiązaniem, skoro my będziemy zajęte tutaj. Ostatecznie zresztą rozsmarować ich raczej jeszcze zdążysz, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ale oczywiście zdaję się… zdajemy się na wasze doświadczenie. - odparła Nagome najspokojniejszym tonem, jaki tylko umiała podpatrzeć u Waby, będąc szczerze przekonana, że to w jaki sposób rozwiązały problem bandytów w Utter było o wiele rozsądniejszym rozwiązaniem niż alternatywą Nagome. Zresztą, kilka głów i tak się potoczyło, a raczej… zostało rozsmarowanych po ścianach.
Przez moment wydawało się, że Waba i Nagome zresztą zetną się bardziej na ten temat, ale ostatecznie przerwała im wpiera Kana, słusznie upominając Piąte Pióro, a zaraz potem pojawienie się samej Shiry w pomieszczeniu. Na uwagi odnośnie samych technik po prostu skinęła Wabie głową, tym razem po prostu ignorując gadanie Nagome.
Zaraz potem zaczęła się rozmowa o jej dołączeniu, gdzie oczywiście Piąte Pióro dalej brylowała, nie omieszkując urządzić sobie kolejnego przytyku w stronę Haruki, na tyle jednak kreatywnego, że sama Haruka się lekko zaśmiała.
- No, dokładnie tak jest. Inspiracją jest oczywiście to, że skoro Chishiba dała radę przyjąć Nagome, to Shira da radę i te psy wytresować, no ale zaczynamy ode mnie, żeby było łatwiej. - stwierdziła z pełną powagą, kiwając głową i starając się nie patrzeć w stronę Nagome. Zaraz jednak skupiła się na tym, co powiedziała Kana i skinęła głową, kiedy była mowa o Fugacie jako jej mentorce.
- Tak, słyszałam już o tym i według mnie świetnie sobie radzi jako mentorka. Mam wrażenie, że w miesiąc zrobiłam większy progres na wszystkich polach niż przez cały poprzedni rok od czasów Wielkiej Bitwy, a raczej nie próżnowałam. - zgodziła się. Na wspomnienie jednak o umiejętnościach Kany rozszerzyła oczy. - Och to brzmi bardzo jak doskonała umiejętność na polowania! Nie dziwię się, że Shira chciała cię tutaj. W sumie… chętnie też bym posłuchała tej opowieści, ale nie wiem, czy Shira nie chciałaby jednak omówić najpierw powrotu Harpii… -
Spojrzała na liderkę, unosząc brwi pytająco.
0 x
- Nizan
- Posty: 280
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 94#p231394
- GG/Discord: boyos
Re: Kinoko no rakuen
Całkowite Harpii Unicestwienie. Jednotomnik.
Wyprawa B - Haruka
Posty
Kolejka 14/X
Haruka podchwyciła temat klonów i odrazu próbowała dowiedzieć się czegoś więcej. Waba poprawiła okulary.
- Nie tylko żywiołowe, ale są też klony z dziedzin klanowych, tak jak na przykład Orochi mają w swoim arsenale takie techniki. - powiedziała.
Dalej Haruka wyjaśniła jaki miała w tym wszystkim plan. A raczej, jaki plan miała z Urasano. W sumie, nie chciały wszystkich zabić, tylko zabezpieczyć zamek tak, by dalej funkcjonował.
- Ma to sens. - potwierdziła Waba. - Jednak tylko wtedy, kiedy naprawdę nie mamy czasu zajmować się Utter. A nie mamy, więc lepiej niż zrobić jatkę, to przekonać ich do siebie. Złapanie szpiega w pojęciu kontrwywiadu to porażka, sukcesem jest wykryć szpiega i przekonwertowanie go tak, by pracował w przeciwną stronę. - Waba popatrzyła na Harukę. - Nawet, jeżeli nie masz teorii, to w praktyce podjęłaś słuszną decyzję, zapewne bazując na instynkcie. Chociaż pytanie, czy to był Twój plan... - z powrotem jej wzrok powędrował na jednotomnik, gdzie zanurzyła się w lekturze. - ... czy Urasano.
- W dwa dni obrócę w obie strony. - powiedziała Nagome, nadal naciskając.
- Nie musisz się chwalić. - odparła jej Waba. - Wszystkie wiemy, że jesteś silna. Potrzebna jesteś w innym miejscu. Tutaj.
Następnie już miało miejsce posiedzenie przy stole, gdzie Shira rzeczywiście kazała polałać raczej dla kurażu, niż pod kątem pełnoprawnej libacji. Gdy Haruka dopowiedziała do historii Nagome żart, Kana uniosła pytająco brew, ale chyba nie podłapała humoru Haruki. Shira za to parsknęła śmiechem.
- Nie jest tak źle. Haruka w pierwszej misji pokonała bijuu. - powiedziała zadowolona.
- Sridżu. Przeleciała mu nad głową i zrzuciła B29S na głowę... i jeszcze kurwa, dwa razy nie trafiła. Wysadziła pół wybrzeża z tym Kaminari. - powiedziała Nagome prychając. - Obok pokonania bijuu to to nawet nie stało.
- Ale ludzie mówią, że pokonała, to chyba to się liczy bardziej, nie? - wyszczerzyła się.
- Weź mnie nawet nie denerwuj. Następna legenda wyssana z palca, która nijak ma się do rzeczywistości.
- Po prostu zazdrościsz, że to nie jest historia o Tobie, tylko o Haruce.
- Nie zazdroszcze, tylko wkurwia mnie takie przekłamywanie historii.
- Ta? Co Ty nie powiesz? - zapytała. - A weź przypomnij mi od czego zaczęłaś opowieść Haruce o Twoim dołączeniu do Sióstr na ognisku?
Nagome zrobiła się czerwona i prychnęła odwracając głowe.
- To co innego.
- Skoro tak mówisz. - Shira wzięła i polała jeszcze jedną czarkę. - Masz jeszcze jedną, ale ostatnia na dziś. Idziemy zaraz polatać. Musimy zacząć robić manewry z Kaną.
- Naprawdę walczyłyście z bijuu? - zapytała Kana. - Demony mają bardzo specyficzny układ chakry. Wygląda to tak, jakby z kubełka nie tyle wylewała się woda, ale... kubełek był na środku oceanu, albo bardziej pośród. Za pierwszym razem jak wyczułam Yamamoto-sama, to aż się przestraszyłam. Więcej go nie sprawdzałam.
- Co z opiekunką meteorytu? - przerwała nagle Waba.
Shira ewidentnie nie wiedziała co odpowiedzieć.
- Nie wiem. Może nie jest już potrzebna.
Zapadła cisza. To było... bardzo dziwne stwierdzenie. Meteoryt to było spoiwo całego klanu. Brak Chocho to rzeczywiście zaczęcie nowej epoki, ale... jak to tak bez opiekunki Meteorytu?
- Obawiałam się, że to powiesz. - westchnęła Waba i zamknęła jednotomnik, po czym odsunęła go od siebie. - Myślałam o tym i po tym, jak zabijemy Harpie Wiedźmy, zamierzam kandydować na to stanowisko.
Nastała cisza. Chyba propozycja Waby sprawiła, że wszyscy zamarli z ustami rozszerzonymi w kształcie litery O. No, oprócz Kany. I Shiry.
- Za późno. - powiedziała, wzruszając ramionami i robiąc niewinną minę.
Waba uniosła brew i odwróciła się do Shiry.
- Dlaczego? - zapytała. Jednak w jej głosie nie było ostrości, ale... chyba raczej rozczarowanie?
- Ano dlatego, że prześwietliłam cały klan i rozmawiałam na ten temat ze wszystkimi emerytowanymi shinobi i kunoichi, których szanuję. I wszyscy doszliśmy do jednego wniosku. Na ten moment jest tylko jedna osoba w klanie, która mogłaby PRÓBOWAC pełnić tę funkcję.
Wszyscy zamarli, po czym Shira nagle położyła rękę na głowie Waby i potargała ją.
- Już sama Cię zgłosiłam. - uśmiechnęła się w swoim stylu. - Jesteś oficjalnie nominowana przeze mnie na następczynię Chocho.
Oko Nagome zaczęło drgać.
- Cóż... nie ukrywam, że najlepszą kandydatką jestem ja, ale nie dam zamknąć się w Bastionie, a szczególnie w jakimś namiocie, bo jestem młoda i piękna i muszę mieć dużo przestrzeni. Tym bardziej, gdyby nie ja, to takie właśnie rekrutki jak ta tutaj nie miałyby wzorca do naśladowania, a ja muszę ją non stop uczyć, bo jej mentorka jest kolejne beztalencie i pierdoła i jak ja jej nie nauczę to nikt jej nie nauczy, i w ogóle... - Nagome wpadła w jakiś monolog, który został przerwany przez Wabę.
- To dla mnie duży zaszczyt. - nawet nie przeszkadzało jej to, że jej włosy były teraz w nieładzie. Zwykle, każdy włos Waby był bardzo ulizany i wręcz prefekcyjnie komponował się w cała fryzurę. - Ale też i wielka odpowiedzialność, którą zamierzam ponieść.
- No, też tak uważam. Także za rok pewnie obejmiesz tę funkcję i... cóż, będziemy szukać kolejnej rekrutki. To Haruka musisz do tego czasu być obcykana, bo będziesz pomagać wdrażać nową osobę.
- Phi. Jedyne co może wdrożyć...
- Strasznie dużo mówisz, Nagome. - zauważyła Kana. - Do żadnej nigdy się tak nie przyczepiałaś. Co więcej, widzę Twoje emocje. - uniosła brew i spojrzała w kierunku Nagome. - Ty ją naprawdę lubisz, prawda?
I Nagome jakby dostała w pysk.
- CO!? OSZALAŁAŚ!? JĄ!? - wydarła się i wstała z impetem, przewracając krzesło za sobą. - TO NAJWIĘKSZA FRAJERKA JAKĄ WIDZIAŁAM NA OCZY! W ŻYCIU NIE POWINNA SIEDZIEC ZE MNA PRZY JEDNYM STOLE, A CO DOPIERO W OGÓLE SIĘ PRZY MNIE ODZYWAC! JEST WARTA TYLE SAMO CO TA JEJ CAŁA MENTORECZKA ZA 5 RYO! - krzyknęła, po czym fuknęła, zarzuciła włosy za plecy i zaczęła iśc do wyjścia na dziedziniec. - Nadajecie się do zbierania ryżu, wszystkie. Idę potrenować, bo niektórzy z nas mają realne zadania na tej wojnie, a nie siedzenie i pierdzenie w stołki.
- To prawda. - powiedziała Shira, wstając. - Chodźcie przećwiczymy kilka rzeczy. Kto teraz trenuje?
- Fugata sparinguje od wczoraj z Niyomi.
- Aha. No to dołączymy.
- Czyli rozwinięcie tej historii kiedy indziej. - powiedziała Kana do Haruki. - Następnym razem.
Następnie Shira zarządziła zbiórkę i wszystkie miałyście wyjść na zewnątrz. Gdy dotarłaś do placu treningowego, Nagome już tam była i machała rękoma, opowiadając coś emocjonalnie Fugacie i Niyomi. Obie kobiety miały właśnie przerwę i piły z wodę z bambusowych pojemników. Fugata stała w swoim treningowym, czarnym stroju i wyglądała na trochę poobcieraną, ale Niyomi... wyglądała jakby wróciła z wojny. Jej strój był cały pocięty, miała mnóstwo ran, siniaków, a na jej twarzy opuchlizna na oku sprawiła, że całe się zamknęło i mogła widzieć tylko na jedno.
- Uhuhu... widzę, że nie próżnowałyście. - powiedziała Shira, ewidentnie podekscytowana.
- Kuchwa, ale mi zachebala, az mchi siche szcheka przchestchawila. - wysepleniła Niyomi, która mimo tego jak wyglądała, to wydawała się bardzo szczęśliwa. - O, schiema Hachuka! Jchuż wchóciłaś? - po czym spojrzała na osobę na końcu. - Kchana. Kchopę lat.
- Cześć Niyomi. Widzę, że też nic się nie zmieniłaś. Tylko jesteś jakaś chudsza niż zwykle. - potem Kana spojrzała na Fugatę, która obserwowała Was, ale nie wykonała żadnego ruchu. - Fugato. Miło Cię widzieć.
Fugata jednak... nie odpowiedziała odrazu. Spojrzała na Kanę, lecz tylko przelotnie, bo gdy zobaczyła Ciebie, to odłożyła pojemnik na picie i przeskoczyła płot, po czym w dwóch susach do Ciebie nawet nie tyle podeszła, co podskoczyła.
Gdy stanęła blisko, zaczęła Cię oglądać - od stóp do głów. Fugata chociaż rzadko to robiła, to tym razem nawet złapała Cię za ramię, by unieść i sprawdzić, czy nie jesteś obita pod żebrami czy... chyba coś w tym stylu.
- Szybko wróciłyście. Wszystko w porządku? - zapytała. - Nie wyglądasz na zmęczoną, więc możesz dołączyć do treningu. Idź się rozgrzewaj. - powiedziała do Ciebie, po czym dopiero wtedy, przeniosła wzrok na Kanę.
Fugata podeszła do Kany i stanęła przed dziewczyną.
- Ciebie też dobrze widzieć, Kano.
Shira Kujaku - klik
Hisamida Kujaku - klik
Waba Kujaku - klik
Fugata Kujaku - Klik
Nagome Kujaku - klik
Muwara Kujaku - klik
Niyomi Kujaku - klik
Urasano Kujaku - klik
Yadasu Kujaku - klik
Chishiba Kujaku - klik
Jirou Kujaku - klik
Kana - klik
0 x
- Kujaku Haruka
- Posty: 769
- Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 17#p224917
Re: Kinoko no rakuen
Rzeczywiście, kiedy Waba wspomniała jej o klonach Orochi, przypomniało jej się, że chyba jeszcze podczas Wielkiej Bitwy zdarzyło jej się widzieć jednego z Orochich, który się tak zduplikował. Było to jednak dosłownie kilka sekund podczas trudnego i morderczego starcia, dlatego nic dziwnego, że po prostu o tym zapomniała. Niestety, Waba nie rozwijała tematu, a Haruka też nie chciała na to teraz naciskać, skoro były inne tematy do poruszenia.
Miłą odmianą było usłyszeć od Waby, że chociaż raz coś zrobiła... zrobiły potencjalnie dobrze. Bo tak naprawdę obie wpadły na ten pomysł chyba niezależnie od siebie - chociaż miała wrażenie, że Urasano nieco wcześniej do tego doszła, tylko nie zdradzała jej tych planów, pozwalając działać i dojść do tego samego bez jej pomocy. Co Haruce się podobało.
- Dziękuję. Myślę, że był to wspólny pomysł, na który wpadłyśmy niezależnie, chociaż jak teraz o tym myślę, to Urasano chyba miała go w głowie już od wejścia do zamku, a ja doszłam do niego już w trakcie walki i późniejszej rozmowy z tą nukeninką. Jak Urasano wstanie, to jeszcze potwierdzi. -
Kiedy trwała dyskusja na temat jej dołączenia, Shira uprzejmie podchwyciła jej żart-docinek i się z niego zaśmiała, chociaż do Kane akurat z tym nie trafiła. Najwyraźniej dziewczyna była bardziej opanowana i dowcipy nie obchodziły jej aż tak bardzo, jak ich liderkę. Nagome za to po prostu kontynuowała swój recital złośliwostek, co prawdopodobnie oznaczało, że się... dobrze bawi? Przynajmniej Haruka tak to interpretowała. Faktem było jednak, że nad celnością musiała popracować, dlatego ostatecznie dobrze, że Nagome jej o tym przypomniała. I miło, że Shira stanęła w jej obronie, chociaż sama Haruka już miała na końcu języka, że wspomnieć o tym, co Nagome wygadywała podczas ogniska. Dlatego tylko lekko się uśmiechnęła, upijając powoli łyk sake, które przyjemnie rozgrzewało ją po locie. Kiedy zresztą Shira polewała, sama Haruka uniosła dłoń, jeżeli jej chciano dolać. Tym razem naprawdę miała zamiar pozostać przy jednej.
Dalej rozmowa przeszła jednak na kolejne tematy, które zresztą samą Harukę także interesowały. Nowa opiekunka Meteorytu była... trudnym tematem do ugryzienia. Przez to, że do tej pory jedyną osobą, która piastowała to stanowisko była Chocho - która z racji swojej mocy, autorytetu, ale i ciepła i wyrozumiałości postawiła poprzeczkę oczekiwań okropnie wysoko - naprawdę ciężko byłoby znaleźć zastępczynię. Przez moment nawet uwierzyła, że sama Shira nie ma na to pomysłu, a potem zaskoczyła ją Waba, zgłaszając swoją kandydaturę. Czy też obwieszczając, że ma zamiar kandydować.
Szybko wyszło na to, że Shira - znowu - była dwa kroki przed wszystkimi i sama zgłosiła Wabę na to stanowisko. W pierwszym odruchu Haruka przewróciła oczami, gdyż odezwał się w niej jeszcze cień emocji i irytacji na Wabę z czasów ich rozmowy. Kiedy jednak udało się jej te emocje odsunąć na bok i przez moment faktycznie się nad tym zastanowić to... miało to sens. I to ogromny. W końcu Opiekunka służyła całemu klanowi - nie tylko Siostrom i musiała umieć, podobnie jak Shirei-Kan, zachowywać neutralność wobec wewnętrznych konfliktów, umieć nimi zarządzać i nie bać się mówić wprost nawet trudnych prawd. Waba spełniała w zasadzie wszystkie te warunki, do tej pory pomagając Musanowi z pieniędzmi i logistyką, nawet w momencie, gdy trwał coraz ostrzejszy konflikt między nim a Siostrami. Jedyne co, to obawiała się, że Wabie brakuje języka dyplomacji - tego samego, którego Shira wydawała się mieć w nadmiarze. Może jednak tego się jeszcze nauczy? Albo znajdzie własną drogę? Dlatego po prostu zaklaskała i powiedziała krótko.
- Gratulacje Wabo! - uśmiechnęła się. Przy okazji, padło stwierdzenie, że jeśli Waba obejmie to stanowisko, to w naturalny sposób stworzy się puste miejsce na kolejną rekrutkę. I nagle Shira wypaliła z tym, że to ona miałaby się tą rekrutką zajmować.
- Eee, co? - uniosła brwi ze zdziwieniem. - Znaczy, pomogę oczywiście, ale to jak rozumiem jako jakaś pomoc dla właściwej mentorki, prawda? -
Wolała się upewnić, bo to zaczynało brzmieć jak następny wariacki pomysł Shiry. Nawet Nagome się tutaj wtrąciła, od razu chcąc to obrócić na kolejny przytyk w jej kierunku, ale nagle odezwała się Kana, która rozbroiła całkowicie Piąte Pióro i w zasadzie Harukę też. Jeśli wierzyć jej słowom, to... Nagome w zasadzie otwarcie się przyznała, że lubi Harukę. To, co było w tym najlepsze, to chyba reakcja obronna Piątego Pióra, która zgodnie z zachowaniem godnym młodocianej królowej letniego festiwalu obruszyła się, zaprzeczyła wszystkiemu i wyszła. Haruka dopiła wtedy sake i zerknęła z rozbawieniem na Kanę.
- Serio emocje umiesz rozpoznawać? Jeśli tak, to brzmi genialnie. No i jasne, historia może być kiedy indziej. - zgodziła się, zadając jeszcze pytanie.
Kiedy dotarły na dziedziniec, zastały tam poobijaną Niyomi i poobcieraną Fugatę. Wyglądało na to, że sparing czy też trening zdecydowanie był jeszcze po stronie jej mentorki. Niyomi jednak wydawała się zachwycona.
- Hej Ni-chan! Wyglądasz jak Kagada po bitce z Sanbim. - otaksowała Siostrę z góry na dół, po czym zerknęła na swoją mentorkę. - Co w sumie by się zgadzało. I tak, wróciłyśmy z... pół godziny temu? Mamy Chuja, Urasano poszła spać, a ja chcę jeszcze coś poćwiczyć. - wyjaśniła w skrócie.
Miała się też już przywitać ze swoją mentorką, kiedy ta nagle ją zaczęła oglądać. Zdziwiona, dała się temu zupełnie zaskoczyć i poddała oględzinom.
- Eee... strój w porządku, pilnowałam, żeby nic się z nim nie stało. Urasano mnie ostrzegła, że na razie może być ciężko z nowymi albo zamiennikami. - rzuciła, mylnie intrpretując chyba zachowanie Fugaty, ale zaraz też skinęła głową. - Jasne, mam jeszcze siły. -
Odłożyła na bok swoje rzeczy, po czym ruszyła faktycznie rozgrzewać się. Wreszcie po tylu dniach przerwy, czas było wrócić do treningów - i to ze swoją mentorką.
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
