Siedziba władzy
- Ario
- Martwa postać
- Posty: 2603
- Rejestracja: 18 maja 2020, o 10:21
- Wiek postaci: 22
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach płaszcz z znakiem Kropli.
- Widoczny ekwipunek: Na plecach ma duży, dziwny plecak, a na jego barku spoczywa czarna salamandra w zółte kropki.
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=8554
- GG/Discord: Boyos#3562
Re: Siedziba władzy
Wszystkie polecenia wydawały Ci się w miare zrozumiałe, jednakże miałeś też swoją teorię na temat podchodzenia w sposób bardziej...wyprofilowany. Z jednej strony dobrze nauczyć się czegoś nowego, z drugiej nie byłeś do końca pewny, czy nadajesz się do działania bardziej infiltracyjnego. Władca Piorunów raczej był znany z temperamentu podobnego do Chino-sama, stąd od razu nawiązaliście nić porozumienia.
- Cóż...znaku jako takiego nie ustalaliśmy, ponieważ wszyscy wysłani tam Shinobi są raczej dość doświadczeni, więc jak teraz pytasz to kurczę troche mi głupio, że przeoczyłam taką rzecz. - dziewczę niewinnie się uśmiechnęło i podrapało po czubku głowy. - Eto...nie powinnam tego mówić, ale chyba mam jedną poszlakę dla Ciebie. Pani Kagada to przyjaciółka z dawnych lat pani Chino, więc napewno będzie wiedziała o niej sporo. Napewno możesz ją zapytać o coś, co tylko my będziemy wiedzieli czyli na przykład...eee...w sumie to nie wiem, przepraszam, jestem bardzo niewyspana. - twarz dziewczyny pobladła, ale wiedziałeś, że Cię nie oszukuje. Ledwo kontaktowała. Zapewne jak wyjdziesz to położy się na biurku i uśnie na kolejne kilka godzin.
- To co musisz wiedzieć, to fakt, że te tereny nie wyglądają tak jak zapamiętałeś. Dużo z naszych ziem ze względu na szkodliwość kamienia zmieniło się w jałowe pustynie. Im bliżej wody, tym wiadomo, że roślinności będzie więcej, ale no...weź ze sobą dużo wody. To może być w miarę ciężka podróż. - powiedziała. - Masz jeszcze tutaj mapę, byś trafił do celu.
Wydawało się, że wszystko co potrzebujesz masz gotowe. Jak chcesz coś dopytać, to pytaj, a jak nie, to ruszaj w drogę.
0 x
- Rei Uta
- Martwa postać
- Posty: 863
- Rejestracja: 5 maja 2021, o 14:27
- Wiek postaci: 17
- Ranga: Nukenin S
- Krótki wygląd: - Różowe włosy.
- Czarne Haori przewiązane jedwabnym obi, tego samego koloru luźne spodnie oraz wysokie buty za kostkę.
- Patrz avatar.
- Po resztę zapraszam do kp. - Widoczny ekwipunek: - Torba biodrowa.
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=9566
- Aktualna postać: Rei
- Lokalizacja: Cały świat.
- Oya
- Posty: 74
- Rejestracja: 24 lip 2025, o 10:06
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Doko
- Krótki wygląd: Białe włosy, błękitne oczy
- Widoczny ekwipunek: -
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 05#p228005
- Multikonta: Arii, Yuri Uchiha
- Rei Uta
- Martwa postać
- Posty: 863
- Rejestracja: 5 maja 2021, o 14:27
- Wiek postaci: 17
- Ranga: Nukenin S
- Krótki wygląd: - Różowe włosy.
- Czarne Haori przewiązane jedwabnym obi, tego samego koloru luźne spodnie oraz wysokie buty za kostkę.
- Patrz avatar.
- Po resztę zapraszam do kp. - Widoczny ekwipunek: - Torba biodrowa.
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=9566
- Aktualna postać: Rei
- Lokalizacja: Cały świat.
- Anzou
- Posty: 1211
- Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogo
- Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem - Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=6941
Re: Siedziba władzy
Władca Piorunów po dokonaniu treningu ruszył do Siedziby Władzy. Był najedzony, ogarnięty, pachnący i przy sobie miał miecze, które udało mu się ostatnio zdobyć. Od ostatniego czasu minęło już trochę, dobre pół roku był poza klanem, ten czas spędził nie tylko na treningu i poprawie własnych umiejętności, ale również zdobyciu odpowiedniego artefaktu dla szefowej klanu - Chino Kaminari. Niebieskooki nie miał bladego pojęcia w jaki sposób może się ta rozmowa zakończyć, z jakim nastawieniem zostanie przyjęty. Zapewne będzie tak jak zawsze, chłopak dostanie ochrzan, że tyle czasu to zajęło, że tyle czasu minęło, a nadal brakuje kluczowych elementów takich jak oko czy też proteza. Życie go nie rozpieszcza, ale był gotowy. Władca Piorunów nie miał z tym najmniejszego problemu, wiedział, że kolejną rzeczą jaką idzie dokonać to właśnie zdobycie Sharingana. Nic innego go teraz nie interesowało. Niebieskooki po przybyciu do Siedziby widział wiele ludzi, niektóre twarze nawet już kojarzył, ich zachowania nie wyróżniały się raczej niczym szczególnym. Po prostu sobie byli. Kaminari szukał jednak jednej, konkretnej osoby. Nie był to Yai, nie była to Kagada, to była Chino. Wiedział, gdzie urzęduje, miał pewne podejrzenia, gdzie jej szukać. Ruszył w tym kierunku, aby finalnie się do niej dostać. Jeżeli będzie trzeba - poczeka. Mimo wszystko liczy, że finalnie uda się całkiem sprawnie zobaczyć z kobietą, która jest głową całego klanu. Głową, która niedługo zyska nową siłę.
0 x

- Nizan
- Posty: 244
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 94#p231394
- GG/Discord: boyos
- Anzou
- Posty: 1211
- Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogo
- Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem - Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=6941
Re: Siedziba władzy
Było ciepłe lato, choć czasem padało, dużo... wrogów się biło i mało się spało, tak zaczyna się - wakacyjna przygoda, Anzou jeszcze młody i Chino była młoda. Zapewne gdzieś w innym uniwersum, gdzieś w innych taki tekst uznano by za wstęp do pięknej piosenki. Realia i rzeczywistość były jednak zgoła inne. Niebieskooki po dość solidnej podróży wrócił do stolicy, która niewiele różniła się od jego ostatniego pobytu. W ciągu kilku dni zdążył już się nieco podszkolić w zakresie technik, spędzić trochę czasu z siostrą, która też wyrosła i stała się solidną Kunoichi. W siedzibie władzy jednak Anzou zderzył się z murem w postaci biurokracji. Kaminari jednak nigdzie się nie spieszył, nie miał nic konkretnego do załatwienia, oczywiście poza okiem i protezą. Część swoich zobowiązań już wykonał. Miał je przy sobie. Zwarte i gotowe do użycia. Anzou usłyszał też plotki o jakiejś delegacji. Władca Piorunów nie miał żadnego pojęcia o co chodzi, ale być może - Chino odwiedziła nowych sojuszników z klanu Pawia i tam spędziła nieco czasu z Siostrami Nocy, może widziała ten słynny meteoryt? W końcu chyba takie też były założenia. Anzou doczekał się i został poproszony do środka. Wszedł jak przystało na Kaminari - wyprostowany, dumny i z wysoko uniesioną brodą. Wewnątrz spotkał go nie tylko nietypowy widok samej Chino, która wyglądała inaczej. Ona dosłownie promieniowała pozytywną energią. To było nietypowe, bardzo nietypowe. Po tym przygaszeniu... jakby ślad zniknął? Do tego miała dłuższe włosy, zdecydowanie bardziej zadbane. Różnice było widać gołym okiem. Anzou ukłonił się w geście szacunku. Uwagę Władcy Laserów przykuła nie tylko sama Shirei-kan, ale również wystrój pomieszczenia. Odbiegał zdecydowanie od tego, co zapamiętał Anzou. Ogromna liczba kwiatów. Czyżby... Chino poznała kogoś? Pół roku to dość dużo czasu, aby z kimś się zaprzyjaźnić czy też... zakochać. Białowłosy tego nie wykluczał. Anzou uśmiechnął się delikatnie słysząc, że jest zgubą klanu. Fakt, trochę go nie było, ale w tym czasie nie próżnował, a co lepsze - klan dalej prosperował, co jest dość... pozytywne.
- Bardzo dobrze wyglądasz. Lato Ci służy.
Powiedział Anzou spokojnym głosem, w którym dało się wyczuć nieco radości. Młody Kaminari utrzymywał kontakt wzrokowy. Chino nie mogła mu pomóc. Anzou nawet tego nie oczekiwał. To on miał wobec niej dług, to on miał coś, co zamierzał jej wręczyć. Posiadał trzy miecze. Dwa, które udało mu się wywalczyć od strażnika oraz jeden, który... zakupił od starej handlarki, która zwyczajnie zrobiła go w konia. Wszystko to wyląduje właśnie w dłoniach Chino. Władca Piorunów przejechał wzrokiem po sali, a następnie wrócił do rozmówczyni.
- Trochę mi to zajęło. Po negocjacjach od razu ruszyłem po artefakt. Spotkałem jakiegoś dziaduszka... długa historia, nie wiem czy na tyle istotna. Do konkretów - mam coś dla Ciebie. Trzy miecze.
Anzou położył na stole, tuż obok Chino to, co udało mu się zdobyć. Dwa miecze były oczywiście lśniące, z daleka było widać, że są wyjątkowe.
- Jeden z tych mieczy to Kōmyōken. Sprzedała mi go jakaś Staruszka, mówiła, że w rękach właściwej osoby potrafi pokonać strach w drugim człowieku. To atrapa, tak go kupiłem, bo pięknie wygląda.
Powiedział Anzou spokojnym głosem pokazując na miecz, który zakupił od staruszki. Wtedy dłoń skierował na dwa te same ostrza.
- A te... udało mi się zdobyć w trakcie pojedynku. Trochę to trwało, musiałem pobłądzić, ale finalnie są. Reagują na Chakrę Raitonu. Co o nich myślisz? Są Twoje. Ja nie zamierzam zabierać Ci więcej czasu. Od razu ruszam po oko.
Anzou mówił spokojnie i oczekiwał odpowiedzi Chino. Uważnie też ją obserwował, patrzył jak reaguje, co myśli. Cieszył się, że wrócił i wykonał część zadania. To wiele dla niego znaczyło. To pokazało, że jego słowa nie są rzucane na wiatr. Teraz pora na realizacje kolejnych zadań. Kaminari przekazuje miecze Kiba nowej właścicielce - Chino Kaminari.
- Bardzo dobrze wyglądasz. Lato Ci służy.
Powiedział Anzou spokojnym głosem, w którym dało się wyczuć nieco radości. Młody Kaminari utrzymywał kontakt wzrokowy. Chino nie mogła mu pomóc. Anzou nawet tego nie oczekiwał. To on miał wobec niej dług, to on miał coś, co zamierzał jej wręczyć. Posiadał trzy miecze. Dwa, które udało mu się wywalczyć od strażnika oraz jeden, który... zakupił od starej handlarki, która zwyczajnie zrobiła go w konia. Wszystko to wyląduje właśnie w dłoniach Chino. Władca Piorunów przejechał wzrokiem po sali, a następnie wrócił do rozmówczyni.
- Trochę mi to zajęło. Po negocjacjach od razu ruszyłem po artefakt. Spotkałem jakiegoś dziaduszka... długa historia, nie wiem czy na tyle istotna. Do konkretów - mam coś dla Ciebie. Trzy miecze.
Anzou położył na stole, tuż obok Chino to, co udało mu się zdobyć. Dwa miecze były oczywiście lśniące, z daleka było widać, że są wyjątkowe.
- Jeden z tych mieczy to Kōmyōken. Sprzedała mi go jakaś Staruszka, mówiła, że w rękach właściwej osoby potrafi pokonać strach w drugim człowieku. To atrapa, tak go kupiłem, bo pięknie wygląda.
Powiedział Anzou spokojnym głosem pokazując na miecz, który zakupił od staruszki. Wtedy dłoń skierował na dwa te same ostrza.
- A te... udało mi się zdobyć w trakcie pojedynku. Trochę to trwało, musiałem pobłądzić, ale finalnie są. Reagują na Chakrę Raitonu. Co o nich myślisz? Są Twoje. Ja nie zamierzam zabierać Ci więcej czasu. Od razu ruszam po oko.
Anzou mówił spokojnie i oczekiwał odpowiedzi Chino. Uważnie też ją obserwował, patrzył jak reaguje, co myśli. Cieszył się, że wrócił i wykonał część zadania. To wiele dla niego znaczyło. To pokazało, że jego słowa nie są rzucane na wiatr. Teraz pora na realizacje kolejnych zadań. Kaminari przekazuje miecze Kiba nowej właścicielce - Chino Kaminari.
0 x

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość




