Terytorialnie największa prowincja Karmazynowych Szczytów, zamieszkana przez Ród Kōseki . Daishi graniczy od północy i zachodu z morzem, na wschodzie z Soso, zaś południowa granica oddziela ją od Kyuzo i obszaru niezbadanego. Efektem tego jest możliwość tworzenia bardzo dochodowych szlaków handlowych i handlu morskiego przy - niestety - utrudnionym utrzymywaniu bezpieczeństwa włości. Podobnie jak pozostałe prowincje, dominuje tu krajobraz górski i lasy iglaste, z tą różnicą że dużo tu fauny - w tym tej drapieżnej, co na dłuższą metę może być dosyć niebezpieczne dla podróżników. Na ziemiach tych mieszkają również shinobi ze Szczepu Jūgo .
Yukari
Posty: 182 Rejestracja: 4 gru 2019, o 21:25
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Torba, kabura na broń
Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=32&t=7895
Multikonta: Yumiko
Post
autor: Yukari » 12 lut 2026, o 11:18
-Szczerze, to nie wiedziałam czego miałabym się spodziewać podróżując z Tobą, ale dziękuję, że nie zamierzasz mnie trzymać na uboczu. Postaram się Ciebie nie zawieźć - po raz kolejny Yukari stawiała sobie poprzeczkę nieco wyżej. Tutaj nie była wystawiana do walki w kontrolowanych warunkach. Wydawało się, że teraz ważniejsze od tego było śledztwo i znalezienie ludzi, którzy uprzykrzają życie kupcom.
Komentarza na temat swojej opowieści czarnowłosa już nie usłyszała. Drzewo znajdujące się przed nimi dosłownie runęło na ziemię z ogromnym hukiem. Konie zaczęły szaleć i gdyby nie to, że Yukari potrafiła jeździć, zapewne by spadła, a to nie skończyłoby się dobrze. Zwierzę w końcu się uspokoiło, a do niej dotarły słowa wypowiedziane przez osobę znajdującą się z tyłu. Gdyby nie fakt, że głaskała konia chcąc go całkowicie wyciszyć zareagowała by gwałtowniej. Odwróciła się po chwili a jej oczom ukazało się pięciu mężczyzn. Obrzydliwych mężczyzn, którzy nie mieli za grosz kultury, którzy krzywdzili... I to uderzyło ją najbardziej.
W ślad za Jun zeszła z konia. Była to dla niej całkiem nowa sytuacja, pierwszy raz miała walczyć bez obecności chłopaków. I pierwszy raz nie do końca wiedziała co ma zrobić i jak daleko się posunąć. Akira zabijał, ona... nie koniecznie była do tego przekonana, jeżeli była taka możliwość wolała tego unikać. Widziała jednak siekiery w ich dłoniach i to nasunęło jej jedno pytanie. Jak daleko byliby w stanie się posunąć by uzyskać to czego chcieli? Skinęła głową w stronę Jun, po czym skupiła całą swoją uwagę na mężczyznach po lewej stronie i choć nie chciała ich skrzywdzić, to nie wykluczała takiej opcji.
Znając swoje słabsze strony Yukari nie miała wątpliwości, że musi się pozbyć tego co mężczyźni trzymali w dłoniach, a co gorsza, pozbywać się problemu pojedynczo. Nie miała bowiem za dużego doświadczenia, co komplikowało sytuację, ale jak nie teraz, to kiedy? Nie myśląc za wiele, by nie nie podjąć jeszcze gorszej decyzji, złożyła pieczęć. Był to baran, mający na celu zamknięcie jednego z mężczyzn w kopule z kryształu. Dodatkowy czas, jeżeli w ogóle udałoby się jej osiągnąć zamierzony efekt, spożytkuje na osobie, która została. Chciała zranić. Wyciągnęła kunaia i cisnęła nim w mężczyznę, a dokładniej w ramię, tak by dalsze trzymanie siekiery stało się dla niego utrudnieniem. Była też przygotowana na to, że gdyby coś nie poszło zgodnie z planem to odskoczy zwiększając dystans między nimi
Ukryty tekst
0 x
Kaito Ishikawa
Posty: 823 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 12 lut 2026, o 12:31
Kampania 4/...
Wiosna 396 roku
Yukari
Zlecenie Specjalne C - Cienie pod maskami
W alka się rozpoczęła, całą uwagę wzięła na siebie Jun, która po kilku pieczęciach wytworzyła ze swojej ręki ognisty miecz. Siekiery potrafiły wystraszyć, ale miecz z płomieni z niezbyt przyjemnym dźwiękiem był w stanie przyprawić nawet i o dreszcze. Kobieta szybko znalazł się przy herszcie i kopniakiem odrzuciła go do tyłu, zwiększając dystnas pomiędzy nim, a tobą oraz jego skrzydłami. Następnie doskoczyła do dwóch bandytów z prawej i wypaliła w ich klatkach piersiowych dwie ogromne dziury. Po chwili został jej tylko do pokonania przywódca tej odrażającej bandy.
T y zaś w miedzy czasie postanowiłaś na zachowawczą walkę, pierwszego z oponentów, udało ci się zamknąć w kryształowej kopule. Drugi z początku postąpił krok w twoją stronę, ale widząc co Seinin potrafi zamierzał się chyba wycofać, stracił przez to koncentrację. Dzięki temu twój atak kunai`em doszedł swojego celu. Ostrze broni wbiło się rzezimieszkowi głęboko w ramię, na tyle mocno, że tak jak zakładałaś na początku, miał wyłączoną rękę z dalszej walki.
W ynik potyczki można było już uznać za rozstrzygnięty, jednak należało postawić jeszcze tą jedną kropkę nad i.
J un obserwując kątem oka jak walczysz, zamierzała pozwolić sobie jedynie na jeden komentarz:
- Yukari nie żałuj ich ! Pomyśl o kobietach, które zostały zgwałcone, o zabitych cywilach, dzieciach, o okradzionych starcach, którzy zbierają dobra na kolejną zimę.
Między wierszami mogłaś zrozumieć prosty jak kryształ przekaz: "Zabij albo oni zabiją innych".
Kōseki Jun - KLIK
Archiwum Głosów Herszt
Szczurowaty bandyta
0 x
Yukari
Posty: 182 Rejestracja: 4 gru 2019, o 21:25
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Torba, kabura na broń
Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=32&t=7895
Multikonta: Yumiko
Post
autor: Yukari » wczoraj, o 15:07
Yukari była świadoma tego, co dzieję się obok. W przeszłości widziała jak walczą mężczyźni, jednak widok kobiety w akcji był całkowicie innym doświadczeniem, można by rzec, że nawet motywującym. Nie było jednak czasu na dłuższe zerkanie w tamtym kierunku, musiała skupić się na tym, co znajdowało się przed nią. I choć jej walka była zachowawcza, to właśnie taka miała być, przynajmniej do chwili, gdy usłyszała słowa Jun. Mimowolnie zerknęła w jej kierunku. Brutalnie nazwała rzeczy po imieniu, co tylko wstrząsnęło czarnowłosą. Jak miałaby nie żałować ludzkiego życia? Tym bardziej tego, które sama może odebrać? Dla niej to dalej była świeża sytuacja, ale czy zło wyrządzone przez mężczyzn nie było wystarczającym argumentem by zabić?
Zrozumiała przekaz, a teraz już nie było odwrotu. Jeden z mężczyzn zamknięty był w kopule, co oznaczało tylko jedno. Musiała pozbyć się człowieka, którego już i tak zraniła. Kunai bowiem trafił w ramię uniemożliwiając mu dalszą walkę tą ręką, czy równie sprawnie będzie operował drugą? Nie sądziła, ale zapewne zaraz się o tym przekona. W jej dłoni zaczęło pojawiać się ostrze, które jakiś czas temu czarnowłosa widziała w sklepie z wyposażeniem. Nie była to klasyczna katana, a raczej coś nieco mniejszego, nieco lżejszego.
Gdy wszystko było gotowe, zdecydowała się na atak, a fakt, że była osobą leworęczną, w tym momencie był jej atutem, a przynajmniej tak sądziła. Ruszyła w stronę przeciwnika z jednym zamiarem, chciała zatopić ostrze w jego brzuchu. Nie zakładała, że wszystko pójdzie całkowicie sprawnie, jednak nie wahała się. Była przygotowana, by się bronić, w razie jakiegokolwiek ataku ze strony mężczyzny.
Ukryty tekst
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość