Jaskinie na południu Midori
- Kori
- Posty: 170
- Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
- Wiek postaci: 17
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Czarna szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji - Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=229655#p229655
Re: Jaskinie na południu Midori
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Just Freeze It!- Hi Long
- Posty: 20
- Rejestracja: 19 lis 2025, o 12:27
- Wiek postaci: 20
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: - Blada cera
- Chuda postura
- Długie włosy
- Biała płachta
- Kolczyki i pas ze złotą gwiazdą - Widoczny ekwipunek: - Odznaka ninja
- Rękawice i buty z czterema wypustkami z twardych klocków
- Wyszczerbiony miecz - Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=32&t=12099
Re: Jaskinie na południu Midori
Kiedy Hi Long w końcu został pojmany, można było zaobserwować u niego uśmiech. Co prawda nie śmiał się na głos, ale był tak dobrze pilnowany, że jego mimika twarzy mogła “urazić” bandytów, którzy odprowadzali go do obozu.
- Nie trzeba od razu się gorączkować. - przemówił do nich Hi Long - Na pewno będę bardziej przydatny żywy niż martwy. - Chłopak zastanawiał się jaką kartą przetargową może być jego wolność.
- Z chęcią pokaże wam parę sztuczek - tym razem zaproponował im walkę jeden na jednego. - oczywiście jeżeli macie na tyle godności oraz ikry by mnie pokonać solo.
Tym razem Hi obawiał się, że zabraknie mu opcji powrotu ze swojej misji. Nie mógł sobie pozwolić na kolejne błędy ze względu na spore zużycie chakry i obecność wkurzonych bandziorów. Gdyby jednak kazano mu się zamknąć, szybko odpowiedziałby, że ma czas i jeśli któryś z nich chce się z nim zmierzyć to z chęcią pokaże im jak walczy prawdziwy mężczyzna.
- Jeśli jesteście zmęczeni albo macie kaca, to równie dobrze możemy “poćwiczyć” jutro rano. - chłopak coś kombinował i czekał na odpowiednią chwilę aby uciec. Najpierw jednak trzeba było obejść zabezpieczenia obozu, oraz czujne oko herszta.
- A propos kaca. Ten wasz cały kolega od picia alkoholu… Mogę wskazać wam gdzie go zostawiłem zawiązanego. Chyba że chcecie zostawić poszukiwanie do rana, na pewno mu tam w lesie wygodnie.
Hi Long w ciszy słuchał obelg pod swoją osobą. Był bardziej opanowany niż wcześniej i jedyne co mogło pójść nie tak to prowokowanie bandytów. Trzeba było uważać na ich emocje i odczucia. W każdej chwili mógł mieć dosłownie nóż pod gardłem, dlatego w razie czego dałby się poharatać pięściami lub tępymi narzędziami. Tylko po to by obniżyć czujność bandytów i trafić do więzienia w mniej pilnowanej części obozu w takim stanie, który pozwoliłby mu na wysłanie wiadomości do najbliższej wsi przez klona techniki Bunshin no Jutsu, lub próbie wydostania się z niewoli własnymi siłami, co było jednak o tyle trudne, że musiał zregenerować siły po “walce” z bandytami.
- Nie trzeba od razu się gorączkować. - przemówił do nich Hi Long - Na pewno będę bardziej przydatny żywy niż martwy. - Chłopak zastanawiał się jaką kartą przetargową może być jego wolność.
- Z chęcią pokaże wam parę sztuczek - tym razem zaproponował im walkę jeden na jednego. - oczywiście jeżeli macie na tyle godności oraz ikry by mnie pokonać solo.
Tym razem Hi obawiał się, że zabraknie mu opcji powrotu ze swojej misji. Nie mógł sobie pozwolić na kolejne błędy ze względu na spore zużycie chakry i obecność wkurzonych bandziorów. Gdyby jednak kazano mu się zamknąć, szybko odpowiedziałby, że ma czas i jeśli któryś z nich chce się z nim zmierzyć to z chęcią pokaże im jak walczy prawdziwy mężczyzna.
- Jeśli jesteście zmęczeni albo macie kaca, to równie dobrze możemy “poćwiczyć” jutro rano. - chłopak coś kombinował i czekał na odpowiednią chwilę aby uciec. Najpierw jednak trzeba było obejść zabezpieczenia obozu, oraz czujne oko herszta.
- A propos kaca. Ten wasz cały kolega od picia alkoholu… Mogę wskazać wam gdzie go zostawiłem zawiązanego. Chyba że chcecie zostawić poszukiwanie do rana, na pewno mu tam w lesie wygodnie.
Hi Long w ciszy słuchał obelg pod swoją osobą. Był bardziej opanowany niż wcześniej i jedyne co mogło pójść nie tak to prowokowanie bandytów. Trzeba było uważać na ich emocje i odczucia. W każdej chwili mógł mieć dosłownie nóż pod gardłem, dlatego w razie czego dałby się poharatać pięściami lub tępymi narzędziami. Tylko po to by obniżyć czujność bandytów i trafić do więzienia w mniej pilnowanej części obozu w takim stanie, który pozwoliłby mu na wysłanie wiadomości do najbliższej wsi przez klona techniki Bunshin no Jutsu, lub próbie wydostania się z niewoli własnymi siłami, co było jednak o tyle trudne, że musiał zregenerować siły po “walce” z bandytami.
Ukryty tekst
0 x

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
