Północne rubieża Atsui
- Yami
- Posty: 3098
- Rejestracja: 25 paź 2017, o 20:14
- Wiek postaci: 27
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=4268
- Yami
- Posty: 3098
- Rejestracja: 25 paź 2017, o 20:14
- Wiek postaci: 27
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=4268
- Minako
- Posty: 352
- Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
- Wiek postaci: 28
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy
- Błękitne oczy
- Śniada skóra
- Malowane wzorki na dłoniach - Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach
- Ochraniacz na czole
- Rękawice bez palców z blaszkami
- Odznaka shinobi na szyi
- Ciężarki na nogach - Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=199953#p199953
- Multikonta: Minari
Re: Północne rubieża Atsui
Wyglądało na to, że udało jej się wreszcie zaskoczyć Staruszka, wyciągając jednego ze swoich asów z rękawa. Jeśli miała to być infiltracja, zdecydowanie bycie niewidzialnym mocno się przyda. Gdyby do tego udało jej się opanować nieme kroki, mogłaby podejść niezauważona do niemal każdego, kto nie posiadał zmysłu sensorycznego i specjalnych oczu. Byłaby to naprawdę ogromna przewaga nie tylko w walce, ale też właśnie w takich tajnych misjach, gdzie liczyła się mocna dyskrecja. Z takimi zdolnościami bez problemu mogłaby wejść w szeregi Sakki.
- Jestem otwarta na naukę. - Odpowiedziała Minako z uśmiechem. - No i okaże się na miejscu, z kim tak naprawdę będziemy mieć do czynienia i w jakiej liczbie.
Jinbei przystał na jej propozycję spotkania się za około godzinę na szlaku poza miastem, dlatego też Minako skinęła głową z zadowoleniem i na obecną chwilę rozeszli się. W pierwszej kolejności udała się szybko na targ, by kupić trochę suszonego prowiantu. Paski mięsa, suszone owoce, trochę kruchych ciastek i kilka innych rarytasów, które nadadzą się na podróż przez Pustynię. Zajrzała do swojego starego domu, skąd wzięła większą skórzaną manierkę, napełnioną wodą, a także koc i krzesiwo. Na koniec udała się do najbliższej Strażnicy, gdzie spisała wiadomość i poprosiła jednego z żołnierzy, żeby dostarczył ją Jou do rąk własnych. W wiadomości uwzględniła, że przyjęła zlecenie i rusza na Pustynię, że nie będzie jej kilka dni i gdyby jej nieobecność przedłużyła się do ponad tygodnia, to żeby jej szukać w odpowiednim miejscu, które opisała. Nie spodziewała się problemów, ale gdyby coś poszło nie tak i zostali schwytani i uwięzieni, to Kotei będzie wiedział, gdzie wysłać wsparcie.
Mając wszystko załatwione, udała się w stronę Północnej Bramy Kinkotsu. Po drodze dostrzegła Staruszka w jednym miejscu, jednak nie dołączyła do niego. Mieli się spotkać dopiero na szlaku za miastem i tak też należało zrobić na wypadek, gdyby ktoś miał ich na oku. Tak więc Minako wyszła z Kinkotsu i odetchnęła gorącym powietrzem Pustyni. Mimowolnie uśmiechnęła się, bo spędziła sporo czasu na zwiadach i dobrze było znów ruszyć w drogę. Szła wolniej w wyznaczonym kierunku i już po jakimś czasie dołączył do niej Jinbei, podpierając się całkiem przyzwoitym kosturem. Nie narzucała szybkiego tempa, tylko dostosowała się do możliwości Staruszka. Nawet jeśli bez niego byłaby szybciej, to i tak najważniejsze dla niej było jego towarzystwo, ze względu na cenną wiedzę i nauki. Gdy więc zrobili sobie postój w jednej oaz i skubnęli co nie co ze swojego prowiantu, przyszedł czas na naukę. Minako parsknęła śmiechem, gdy Staruszek nakazał jej odebrać sobie daktyle, które trzymał na dłoni. Mogła w bardzo szybkim tempie to załatwić, ale ten zaznaczył, żeby nie robiła tego siłowo, więc ostatecznie Kunoichi zmarszczyła brwi.
- A więc zabawa w podchody. - Stwierdziła Minako, podnosząc się z piasku. - Niech będzie.
Tak więc Kunoichi skoncentrowała się, kumulując odpowiednio chakrę, by w jednej chwili kompletnie zniknąć Staruszkowi z oczu. Teraz mógł polegać tylko i wyłącznie na swoim słuchu, żeby zlokalizować jej położenie. Sama Minako pamiętała, co jej powiedział w Ogrodach, dlatego też przełożyła tą wskazówkę na praktykę. Ostrożnie zaczęła się skradać w kierunku Jinbei'a, starając się wytrącać siłę kroku przy podłożu, jednocześnie kumulując chakrę w w stopach, tak jak przy chodzeniu po ścianach i wodzie. Miała nadzieję, że to w jakimś stopniu pomoże, może nie tyle przy wygłuszaniu, co na pozostawianiu miej widocznych śladów na podłożu. Jej kroki będę wolne, typowo do skradania się, aby unikać tworzenia dźwięku. Będzie też unikać roślinności, która szybciej zdradzi jej obecność, niż ubita ziemia. Tak czy inaczej, będzie próbować zbliżyć się do ręki Staruszka, aby wykraść mu suszone daktyle.
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x

|| Karta Postaci || Punkty Historii || Pieniądze ||
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość