Strona 1 z 2
Górskie Torfowiska
: 24 mar 2026, o 18:06
autor: Kaito Ishikawa
Miejsce, gdzie poranek przychodzi po cichu, jakby matka natura specjalnie nie chciała zakłócać odwiecznego spokoju torfowisk. W tym miejscu mgła zawsze unosiła się nisko nad wodą, snując się między kępami traw niczym duchy dawnych czasów. Każdy krok po miękkiej, nasiąkniętej ziemi wydawał stłumiony dźwięk, jakby sama natura próbowała ukryć obecność intruza. Rozległa dolina otoczona była górami, których szczyty ginęły w jasnym, porannym świetle. Sosny i stare cedry rosły tu gęsto, ich powykręcane konary pamiętały więcej niż niejeden człowiek. Woda, spokojna i ciemna, odbijała niebo z niemal nienaturalną dokładnością tak czystą, że trudno było odróżnić rzeczywistość od odbicia. Między kępami torfu wiły się wąskie ścieżki z drewnianych bali, dawno już nadgryzione przez wilgoć i czas. Nikt ich nie naprawiał. Nikt nie musiał. To miejsce nie należało do ludzi. Powietrze pachniało wilgocią, mchem i czymś jeszcze. czymś trudnym do uchwycenia, jak wspomnienie, które nie chce się ujawnić. Czas w tym miejscu płynął jakby inaczej, wolniej, ciężej. Na obszarze tym można było usłyszeć odezwę się ptaków, z reguły krótką i ostrą, po której zapadała cisza.
Re: Górskie Torfowiska
: 26 mar 2026, o 18:37
autor: Sasame
Kiedy dotarliśmy na miejsce, okazało się że okolica jest o wiele bardziej opustoszała niż się sama tego wstępnie spodziewałam. Teren zrobił się bardziej skalisty i nierówny co dodatkowo nie sprzyjało powstawaniu zabudowań. Rozejrzałam się uważnie, starając wychwycić wszelkie dodatkowe szczegóły, które mogłyby umknąć przy pobieżnym przeskanowaniu terenu po czym przeniosłam wzrok na Sentokich.
- Wy zostańcie tutaj, ja podejdę bliżej chatki aby dowiedzieć się z czym przyjdzie nam się zmierzyć i w razie czego dam wam sygnał abyście ruszyli ze wsparciem, jeżeli okaże się potrzebne, zrozumiano? Najlepiej jakbyście ruszyli w lewo i prawo aby w razie czego pokryć większy teren jeżeli ktokolwiek się wymknie z obiektu. - powiedziałam do obu po czym zaczekałam aż zakomunikują że nie mają żadnych pytań co do planu po czym odprawiłam ich na pozycje a sama ruszyłam w kierunku chatki aktywując wpierw technikę kamuflażu a następnie technikę ułatwiającą rekonesans. Zbliżam się ostrożnie, uważając na wszelkie pułapki czy coś co mogłoby zaalarmować osoby przebywające wewnątrz chatki o zbliżającej się Seinince Juugo.
Ukryty tekst
Re: Górskie Torfowiska
: 27 mar 2026, o 13:03
autor: Kaito Ishikawa
Kampania 8/...
Wiosna 396 roku
Sasame
Kampania S - Wachlarz na ochłodę ???
Y ūto i Kakuei kiwnęli głowami na znak, że zrozumieli twój rozkaz.
- Tak jest Sasame-sama - odpowiedział Kakuei
- Może od razu wejdziemy głębiej w ten las po lewej i przesuniemy się do przodu ? O jakim sygnale mówisz Sasame-sama ? Nie chciałbym przegapić twoich sygnałów czcigodna. - rzekł z szacunkiem Takahashi
Było widać, że mężczyźni są bardzo zaangażowani.
K orzystając z techniki kamuflującej ruszyłaś w kierunku linii, wysuniętej części lasu. Podkradłaś się szybko, zwinnie i przede wszystkim nie zauważenie. Przy pierwszych drzewach dostrzegłaś już zaraz chatki, który był bardzo skromny. Z zewnątrz wyglądało to na domostwo jednoizbowe o powierzchni trzydziestu metrów kwadratowych. Użyłaś swojej techniki, dzięki wytworzonej barierze odkryłaś, że w środku znajduje się dosłownie jedna osoba. Krzątała się przy jednej ze ścian budynku. Po chwili zorientowałaś, że postać jakby przeszła szukać czegoś przy podłodze. Ciekawe o co mogło chodzić ? Najważniejsze, że na ten moment patrząc po ruchach owej postaci nie dostrzegłaś, aby zorientowała się, że ktoś się zakrada do jej domostwa... Minęło kilkanaście sekund i wyczułaś za pomocą techniki jak postać w domu przemieszcza się... Łącznik biegł, tylko że jakby, był pod ziemią ?!
O d budynku dzieliło cię około dziesięciu może trzynastu metrów. Szłaś w linii do jednego z rogów domu, za sobą miałaś drzewa, musiałaś przekraść się przez liczne kałuże i torfowisko. Musiałabyś być cały czas czujna.
Takahashi Yūto
Kakuei
Archiwum Głosów
Akirai Shūsuke - KLIK
Re: Górskie Torfowiska
: 31 mar 2026, o 09:40
autor: Sasame
Słysząc pytanie podwładnego zastanowiłam się chwilę, jednak nie było co tutaj się za bardzo rozwodzić, co będzie to będzie.
- Hmmm, myślę że będzie to coś dużego, może jakaś eksplozja albo coś w tym stylu. Po prostu jak zauważycie że skończyły się ciche podchody to wtedy wiedzcie że możecie wkroczyć do działania ale uważajcie na siebie. -
W miarę jak zbliżałam się do budynku, widziałam że nic nie wskazywało na to aby był pod jakąś dodatkową obserwacją a jedyna sygnatura jaka znajdowała się w zasięgu musiała należeć do łącznika, który rezydował w tej chatce. Zbliżyłam się aż do samego budynku, skradając się aby nie zaalarmować o tym tego kto był w środku, jednak jak się okazało, ten ktoś już teraz znajdował się... No właśnie, gdzie? Czy to było jakieś ukryte przejście, które prowadziło do kryjówki Senrankai? Podeszłam do okna, zważając na potencjalne pułapki i zajrzałam do środka, starając się sprawdzić czy od wewnętrznej strony na drzwiach było jakieś dodatkowe ukryte zabezpieczenie i rozejrzałam się również po wnętrzu po czym podeszłam do drzwi i spróbowałam je cicho otworzyć.
Ukryty tekst
Re: Górskie Torfowiska
: 31 mar 2026, o 11:54
autor: Kaito Ishikawa
Kampania 9/...
Wiosna 396 roku
Sasame
Kampania S - Wachlarz na ochłodę ???
W yczuwając oddalający się w miarę szybko źródło chakry, gdzieś w podziemiu, dalej powoli zakradałaś się do chaty. Nie dostrzegłaś w niej nic szczególnego, jedna izba, z kominkiem, stołem, łóżkiem i dwoma krzesłami. Zwróciłaś swój wzrok na miejsce, gdzie ostatnio wyczułaś, że się ktoś tam znajdował. Okazało się, że znajdowała się tam drewniana klapa, najpewniej prowadząca do podziemi.
Z akradłaś się do środka, przy drzwiach znalazłaś kartkę, podniosłaś ją. Była na niej krótka informacja: . Ktoś ją ostrzegł, ale właściwie to przed czym ? Mogąc zastanawiać się samą treścią wiadomości, miałaś świadomość z tyłu głowy, że łącznik najpewniej oddala się od ciebie coraz bardziej. Czy podążysz jego śladem czy...
- WYCHODŹCIE ! Widzieliśmy z oddali jak wchodzicie do chatki ! - zawołał jakiś głos z zewnątrz
Przez lekko uchylone drzwi, których nie zamknęłaś dojrzałaś cały zastęp żołnierzy Senrankai, przed nimi stał oficer... Trzymał w ręku wachlarz, widać po nim było, że jest gotowy do walki. Orientując się lepiej w przestrzeni dojrzałaś, że oprócz oficera znajdowało się z im aż dziesięciu żołnierzy. Wyglądali na tych z którymi bez większego problemu powinnaś sobie poradzić, ale czy aby na pewno dasz radę jedenastu wojownikom ? Z drugiej strony widząc co się dzieje Yūto i Kakuei powinni za niedługo przyjść z odsieczą, ale czy tak rzeczywiście będzie ? Musiałaś się teraz zastanowić nad tym jak chcesz rozwiązać tą sprawę.
Oficer Senrankai
Archiwum Głosów
Takahashi Yūto
Kakuei
Akirai Shūsuke - KLIK
Re: Górskie Torfowiska
: 7 kwie 2026, o 10:03
autor: Sasame
Sytuacja dość szybko obróciła się w niesprzyjający dla mnie sposób. Okazało się że łącznik został ostrzeżony przez... No właśnie, przez kogo? Zmrużyłam oczy a zaraz również okazało się że nie dość że łącznik uciekał, to do tego jeszcze Senrankai zdążyło również wysłać kogoś kto przyskrzyni grupę wysłaną przez Juugo. Choć nie podobała mi się ta wizja, wskazywała ona dość jednoznacznie w kierunku, który uważałam za najgorszą możliwość. W szczepie musiał być jakiś zdrajca, który przekazywał informacje organizacji terrorystycznej.
Teraz jednak miałam na głowie o wiele bardziej sprecyzowaną sprawę do rozwiązania, którą był oddział wroga stojący niedaleko chatki. Nie było czasu aby zastanawiać się nad tym co powinnam zrobić, więc przeszłam od razu do działania. Wciąż korzystając z faktu że byłam ukryta przed wrogiem, złożyłam specjalną pieczęć, przywołując 5 klonów. Pierwszy klon dezaktywował technikę niewidzialności i technikę sensoryczną i użył techniki Henge aby zmienić wygląd i upodobnić się do młodej, czarnowłosej dziewczyny , którą widziałam podczas świętowania po Szczycie, a następnie wszedł przez klapę w podłodze i ruszył za uciekającym łącznikiem. Drugi klon również dezaktywował technikę niewidzialności i technikę sensoryczną i unosząc ręce nad głowę wyjdzie przed chatkę. Pozostałe trzy klony i prawdziwa ja, ruszyłyśmy zaraz za klonem wychodzącym przed chatkę, jednak wciąż podtrzymywałyśmy technikę niewidzialności i kiedy tylko opuściłyśmy chatkę to rozeszłyśmy się na boki aby po okręgu szybko zbliżyć się do grupy wroga z obu flanek, uważając jednocześnie aby nie zdradzić swojej pozycji i obecności.
- O-Ojejkuś, panowie widzę bardzo niebezpieczni. Przepraszam, ja nie wiedziałam. Z-Zgubiłam się i miałam nadzieję że może w tym domku będzie ktoś kto powie mi jak wrócić do Seiyamy. B-Bardzo przepraszam za najście. - powiedziałam z uniesionymi wysoko rękoma i otwartymi dłońmi, jasno wskazując na to że nie jestem uzbrojona, siląc się na rozedrgany głos i delikatne drżenie rąk, starając się jak najdłużej podtrzymać potencjalną niepewność u przeciwników.
Ukryty tekst
Re: Górskie Torfowiska
: 7 kwie 2026, o 12:02
autor: Kaito Ishikawa
Kampania 10/...
Wiosna 396 roku
Sasame
Kampania S - Wachlarz na ochłodę ???
T wój klon przemieniony za dziewczynę ruszył za łącznikiem, który miał znaczną przewagę na tobą. Pościg bez pełni możliwości i bez techniki sensorycznej okazał się być opłakany w skutkach... Biegłaś przed siebie, w środku ciemnego korytarza, drogę oświetlały ci świeczki, które rzucały niemrawe światło. Nie można było mówić o pełnej widoczności jednak wystarczyło, żebyś nie potknęła się i bez większych przeszkód biegła dalej przed siebie. Trwało to sporą chwilę, mając jakie takie wyczucie w terenie oraz pamiętając w jakim kierunku podążał łącznik, zrozumiałaś, że tajne przejście wychodzi poza granicę drzew, aby dać sobie możliwość ucieczki.
U jrzałaś światło, jednak zaraz po nim dostrzegłaś bombki świetlne, które wpadły do środka, rozświetliło całe przejście. Gdy blask przygasał usłyszałaś
- Do zobaczenia
Otworzyłaś oczy, członek Senrankai patrzył się w twoją zmienioną twarz, miał już złożoną pieczęć, właśnie w tym momencie trzymając złożoną pieczęć zdetonował notki wybuchowe, które wcześniej obłożone były tunelem... Klon został odcięty bez możliwości szybkiego przejścia przez tunel. Na sam koniec dostrzegłaś jeszcze jak niewysoka białowłosa dziewczyna została pochwycona, to musiał być łącznik...
---------------------------------------------
W yszłaś przez drzwi, miałaś plan, chciałaś oflankować przeciwników pod przykryciem techniki. Niestety, oponent nie był taki wyrozumiały, z niesamowitą szybkością wyciągnął wachlarz i używając znanych ci technik zaatakował was wszystkie w wąskim gardle drzwi. Pierwszy klon widząc wachlarz instynktownie rzucił się w bok. Oryginalna ty mając dobrą widoczność rzuciłaś się w drugi bok. Jednak chatka wraz z pozostałymi klonami... Została zdmuchnięta z powierzchni ziemi.
- Zajmijcie się tą którą widać, ja biorę się za tą, której nie widać. - rzucił sucho mężczyzna z wachlarzem, bez nawet chwili zawachania skupiając na tobie swoje spojrzenie.
- Łącznik zostanie zaraz przechwycony przez moich ludzi. Przegrałaś
Wróg szykował się do kolejnego ataku, znowu zamierzał wykorzystać wachlarz.
Oficer Senrankai
Członek Senrankai
Archiwum Głosów
Takahashi Yūto
Kakuei
Akirai Shūsuke - KLIK
Dla Adminów
Nie dla Sasame
Ukryty tekst
Re: Górskie Torfowiska
: 7 kwie 2026, o 14:17
autor: Sasame
Bieg korytarzem trwał kawałek i mogłam mniej więcej stwierdzić że znalazłam się już dość daleko od chatki. Tym co jednak mnie zaskoczyło, była eksplozja światła a także następująca po tym eksplozja, która doprowadziła do zawalenia części tunelu. Przez ten krótki moment byłam w stanie dostrzec dość sporo, co znacząco ułatwiło podjęcie dalszych działań. Od razu złożyłam dłonie do pieczęci barana i skupiłam się na wykonaniu techniki czasoprzestrzennej, która miała przenieść mnie za rumowisko abym była w stanie kontynuować pościg. Po pojawieniu się od razu uważam aby uniknąć wszelkich potencjalnych ataków wykonanych przeciwko mnie i staram się dogonić i spacyfikować żołnierza Senrankai.
Choć zdawałoby się że plan był prosty, delikatne roztargnienie spowodowane myślami o potencjalnym zdrajcy w szeregach moich pobratymców, spowodowało że zamiast wyjść przed chatkę przemienionym klonem wysłałam do w pogoń za łącznikiem. Jednak teraz było już za późno, ponieważ oficer nie miał zamiaru ani trochę się patyczkować i od razu przywitał się potężną techniką fuutonu, która od razu zniszczyła trzy z moich klonów.
- No to to by było na tyle. - mruknęłam pod nosem kiedy wokół walały się resztki chatki, którą właśnie zdmuchnęła technika oficera Senrankai. Przynajmniej nie musiałam marnować chakry na podtrzymywanie techniki maskującej. Gotowa do walki podniosłam się z ziemi i złożyłam jedną pieczęć, która sprawiła że czerwona czupryna zdawała się sama z siebie przebudzić do życia. Grube pasma włosów rozwinęły się w powietrzu, mając za zadanie zamortyzować nadlatującą technikę przeciwnika.
W tym samym czasie klon, który przetrwał atak techniki Fuutonu schował się za prawdziwą mnie i zaczekał aż kolejna technika przeciwnika zostanie zamortyzowana przez barierę z włosów po czym wyskoczył w bok i używając takiej samej techniki zaatakował grupę Senrankai, skupiając się jednak przede wszystkim na pochwyceniu pozostałych wojowników wroga.
Ukryty tekst
Re: Górskie Torfowiska
: 7 kwie 2026, o 23:39
autor: Kaito Ishikawa
Kampania 11/...
Wiosna 396 roku
Sasame
Kampania S - Wachlarz na ochłodę ???
T echnika czasoprzestrzeni została wykonana pomyślnie tuż za rumowiskiem. Dostrzegłaś jak przeciwnicy uciekają, byli oddaleni od ciebie o około dwadzieścia metrów od ciebie. Przestrzeń między wami było niczym innym jak otwartym polem, bez możliwości schowania się za naturalnym obiektem. Twoja materializacja chwilę trwała, wrogowie uciekali prawie wszyscy oprócz jednego, który utrzymywał się z tyłu i doglądał pleców drużyny. Spostrzegł cię, złożył pieczęć, jeszcze chwila i już będziesz mogła biec i... całe pasmo zieleni na szerokość dziesięciu metrów i długość pięciu, zamieniło się w czarną plamę ziemi... Twój klon znikł.
---------------------------------------------
W idząc do czego szykuje się twój oponent zawczasu skorzystałaś z techniki włosów, w celu zamortyzowania ataku. Plan rzeczywiście się udał, niestety twoje włosy zostały całkowicie zniszczone, a ty sama pomimo obrony dostałaś podmuchem wiatru, który na szczęście tobie już krzywdy nie zrobił. Klon dzielnie przetrwał i swoimi atakami zdążył wybić jedną czwartą sił Senrankai, kiedy wasz największy przeciwnik, odłożył na chwilę wachlarz złożył pieczęcie i zdążył wypluć w stronę prawdziwej ty technikę wiatru, dostrzegłaś jak przed jej wydmuchaniem trzyma dłonie przy ustach. Dystans dla niego w tym momencie jest wręcz wyśmienity.
Oficer Senrankai
Członek Senrankai
Archiwum Głosów
Takahashi Yūto
Kakuei
Akirai Shūsuke - KLIK
Dla Adminów
Nie dla Sasame
Ukryty tekst
Re: Górskie Torfowiska
: 8 kwie 2026, o 09:14
autor: Sasame
Pościg za łącznikiem niestety mimo dobrego planu, spalił na panewce, ponieważ przeciwnicy spodziewając się dalszych kłopotów, byli przygotowani na pojawienie się klona i kiedy tylko Sasame-Yukari pojawiła się po drugiej stronie rumowiska, to została trafiona techniką, która zmieniła ją w obłoczek dymu.
Skuteczna amortyzacja ataku przeciwnika moją własną techniką sprawiła że uśmiechnęłam się lekko pod nosem i kontynuowałam walkę, wraz z ustalonym przez siebie planem. Odskoczyłam w bok i po okręgu, dalej od klona i jej walki, skupiając się na oficerze z wachlarzem. Po zebraniu chakry we włosach ponownie nimi zarzuciłam, jednak tym razem zamiast przybrać formę długich, żywych pasm, włosy nastroszyły się bardziej i zasypały przeciwnika gradem czerwonych igieł.
Ostatni klon walczył w tym czasie swoją własną walkę, gdzie czerwone pasma sukcesywnie rozprawiały się z kolejnymi szeregowymi, jednocześnie również odsuwając się po okręgu dalej od oryginalnej Sasame.
Ukryty tekst
Re: Górskie Torfowiska
: 8 kwie 2026, o 11:22
autor: Kaito Ishikawa
Kampania 12/...
Wiosna 396 roku
Sasame
Kampania S - Wachlarz na ochłodę ???
P rzeciwnik trzymając dłonie przy ustach wypuścił strumień powietrza zmieszany z pyłem. Choć oryginalna ty zdążyłaś odskoczyć twój klon nie miał już tyle szczęścia i oberwał strumieniem robiąć głośne *PUFF*, na twoje nieszczęście nie był to koniec techniki, oponent przeciągnął strumień swojego jutsu wprost na ciebie. Oberwałaś, nie mogąc liczyć na jakąkolwiek amortyzację, pomimo swojej wysokiej odporności na obrażenia, poczułaś, że ciało delikatnie ustąpiło technice.
- Twardaś - rzekł z zaprobatą twój oponent
Nie dałaś mu jednak czasu na zastanowienie od razu próbując odpowiedzieć swoją kolejną włosową techniką. Widząc twoje poczynania oficer Senrankai parsknął śmiechem, łapiąc od niechcenia wachlarz i odskakując na bok szykując się na kolejny atak.
C hoć twoja włosowa technika nie trafiła oficera to jednak swoim obszarem ataku zdołała unieszkodliwić najbardziej wysuniętego żołnierza tejże formacji. Kątem oka dostrzegłaś jak do ciebie dobiegają kolejni wojownicy, jednak nie musiałaś reagować, gdyż w odpowiednim momencie wpadli w nich Takahashi z Kaueiem
- Zajmiemy się nimi czcigodna - zdołałaś jeszcze usłyszeć zapewnienie Yūto
Dzięki czemu nie musiałąś martwić się o kolejnych przeciwników. Twoim jedynym zmartwieniem był oficer, który właśnie szykował się do kolejnego ataku swoim wachlarzem.
Oficer Senrankai
Takahashi Yūto
Archiwum Głosów
Członek Senrankai
Kakuei
Akirai Shūsuke - KLIK
Dla Gracza
Ukryty tekst
Dla Adminów
Nie dla Sasame
Ukryty tekst
Re: Górskie Torfowiska
: 10 kwie 2026, o 10:07
autor: Sasame
Niezadowolona z faktu że każdy z moich klonów już został wyeliminowany, westchnęłam ciężko, nie robiąc sobie za wiele z trafienia, które otrzymałam. Na całe szczęście pozostali jeszcze dwaj sojusznicy, którzy będą mogli zająć się najważniejszą kwestią.
- Nie! Poradzę sobie z tymi tutaj, musicie ścigać łącznika. Młoda dziewczyna o białych włosach, uciekła tunelem pod chatką i wyszła w tamtym kierunku. - powiedziałam i wskazałam ręką miejsce gdzie kończył się tunel i gdzie zniknął jeden z moich klonów, nie spuszczając jednak z oczu oficera. - Ruszajcie szybko to jeszcze pewnie zdążycie ich dogonić. - powiedziałam spokojnie, składając przed tym jedną pieczęć i moje włosy ponownie ożyły i formując grube pasma stworzyły osłonę, która miała na celu osłonić Takashiego i Kakueia a także mnie przed potencjalnym atakiem ze strony oficera dzierżącego wachlarz.
Kiedy miałam już wolne ręce, sięgnęłam do kieszeni w płaszczu i wyciągnęłam stamtąd senbony, które szybkim ruchem ręki posłałam w pozostałych przy życiu zabójczo szybkie, metalowe igły. Po rzuceniu senbonów, szybko złożyłam kolejnych kilka pieczęci, przywołując za sobą wielką bramę, która miała dodatkowo oddzielić Yuto i Kakueia od trwającej tutaj walki.
Ukryty tekst
Re: Górskie Torfowiska
: 12 kwie 2026, o 00:20
autor: Kaito Ishikawa
Kampania 13/...
Wiosna 396 roku
Sasame
Kampania S - Wachlarz na ochłodę ???
P rzeciwnik wykonał machnięcia wachlarzem, ale z początku nic się nie zadziało, choć przygotowana byłaś na kolejny atak, swoimi nasączonymi do szpiku cebulek włosami. Atak z początku nie nadchodził i kiedy mogłaś pomyśleć, że wróg popisał się brakiem talentem do ninjutsu, to w tym samym czasie zorientowałaś się, że nad twoją głową znajduje się tornado, które zaraz zostanie ci zrzucone na głowę. Mając przygotowaną technikę obronną użyłaś jej do zasłonięcia siebie. O swoich towarzyszy nie musiałaś się martwić od razu pobiegli w stronę, w która im wskazałaś.
T ornado opadło, chcąc zwiększyć szanse swoich towarzyszy rzuciłaś w stronę pozostałych przeciwników senbony. Wystarczyło to aby ich skutecznie zneutralizować, jednak ruch ten wykorzystał przeciwnik który odłożył szybkim ruchem wachlarz i wykonał sekwencję pieczęci, podczas której ty zawiązywałaś swoją... Rashomon... Defensywna technika, która została przywołana nie przed ciebie, a za ciebie. Jeszcze kiedy sztuka ninjutsu wynurzała się z ziemi, wyplute wietrzne podmuchy o bardzo szerokim polu działania. Siła rzuciła cię na bramę, że ta aż się zakołysała, część techniki oponenta zamiast trafić w ciebie trafiła w bramę, w połowie ją przecinając. Spojrzałaś na swoje ramiona, boleśnie poprzecinano ci je, czułaś jak część twojej siły właśnie uleciała.
- Kończmy to suko, za dużo czasu na ciebie straciłem - rzucił w twoim kierunku przeciwnik
Złapał za wachlarz, było po nim widać, że jest gotowy na dalsze działanie.
Oficer Senrankai
Archiwum Głosów
Członek Senrankai
Kakuei
Akirai Shūsuke - KLIK
Takahashi Yūto
Dla Gracza
Ukryty tekst
Dla Adminów
Nie dla Sasame
Ukryty tekst
Re: Górskie Torfowiska
: 13 kwie 2026, o 11:35
autor: Sasame
Zadowolona z faktu że teraz wreszcie mogłam skupić się już w pełni na moim przeciwniku i przeciągnęłam się.
- Tak, masz rację, nie ma sensu przeciągać tego. Moi ludzie zaraz przechwycą grupę, która eskortuje łącznika a Ty nic z tym nie możesz zrobić. Przegrałeś. - powiedziałam, nieco imitując sposób mówienia mężczyzny z wcześniej. Nie był to jednak odpowiedni czas ani sytuacja aby teraz bawić się w prowokowanie oponenta, więc sięgnęłam do innej kieszeni płaszcza i wyciągnęłam z niego kunai z doczepioną stalową żyłką i złapałam go mocno z dłoń i zrzuciłam z ramion płaszcz. Całe moje ciało momentalnie też przeszło transformację, kiedy zabuzowała ze mnie chakra natury. Włosy lekko pociemniały, przybierając teraz głęboko-karmazynowy odcień a skóra pociemniała, przy okazji również wyostrzając moje rysy.
Wzmocniona moimi klanowymi zdolnościami, poszłam za ciosem już w ruchu kontynuowałam wzmocnienie mojego ciała. Mięśnie nóg znacząco się wzmocniły a moje ciało pokryły wytrzymałe łuski, które miały za zadanie chronić mnie przed obrażeniami. Wystrzeliłam do przodu, starając się unikać ataków ze strony mojego oponenta i możliwie jak najszybciej skrócić dzielący nas dystans. Jeżeli tylko natrafi się ku temu okazja to wykonuję atak, prosty cios pięścią i jednocześnie również wbijam w ciało przeciwnika kunai z żyłką.
Ukryty tekst
Re: Górskie Torfowiska
: 13 kwie 2026, o 12:20
autor: Kaito Ishikawa
Kampania 14/...
Wiosna 396 roku
Sasame
Kampania S - Wachlarz na ochłodę ???
W końcu nadszedł czas twojej przemiany, pomimo osłabienia w postaci naruszonych mięśni ruszyłaś przemieniona w kierunku twego oponenta, choć wzrokiem za tobą nadążał to niestety, ale szybkość jego technik oraz jego samego nie była w stanie dotrzymać ci kroku. Pierwsze machniecie wachlarzem i od razu rzuciłaś się w bok zgrabnie unikając ataku. Ruszyłaś na niego w pełnym pędzie, wróg odskoczył upuszczając wachlarz. Dał sobie czas aby użyć techniki w odpowiednim momencie, dłonie miał przed sobą i wyczekiwał aż podejdziesz bliżej. Grając w tą grę nie traciłaś impetu, który zakończył się silnym, prostym uderzeniem. W ramach rewanżu mogłaś poczuć jak wietrzny miecz próbuje przeciąć twoje ciało, jednak w aktualnym stanie co najwyżej atak ten był w stanie cię połaskotać.
W kontrze twoja pieść doszła do ciała przeciwnika zadając mu obrażenia, o wiele, o wiele słabsze od tego co byłaś w stanie zadać w pełnej formie, ale najważniejsze, że przeciwnik został naruszony. Nie zwlekając swoim kunaiem, spróbowałaś zadać drugą ranę i choć ostrze broni z początku wydawało się jakby ześlizgnie się po przeciwniku to na szczęście kunai znalazł słaby punkt w ciele przeciwnika i skutecznie wbił mu się pomiędzy żebrami. Oponent ryknął, ale udało mu się jeszcze od ciebie odskoczyć z wbitym kunaiem w swoim ciele.
- Pożałujesz tego - wychrypiał złowieszczo, ale wyczułaś po tonie jego głosu, że stracił rezon.
Oficer Senrankai
Archiwum Głosów
Członek Senrankai
Kakuei
Akirai Shūsuke - KLIK
Takahashi Yūto
Dla Gracza
Ukryty tekst
Dla Adminów
Nie dla Sasame
Ukryty tekst