Strona 1 z 1
Dom Kageharu
: 5 mar 2026, o 22:22
autor: Kageharu
Dom rodziny Akamine znajduje się na spokojnym skraju osady, nieco oddalony od innych zabudowań. Nie jest duży, ale jest solidny i zadbany. Gdzieniegdzie widać drewniane belki, nieco przyciemnione przez wilgoć i upływ czasu. Zbudowany z jasnego świerkowego drewna i tradycyjnych paneli ściennych, ma dwie kondygnacje oraz charakterystyczny, spadzisty dach pokryty ciemnoszarą dachówką, którego lekko wygięte krawędzie nadają mu klasyczny wygląd. Parter otacza wąski drewniany ganek, na który prowadzą dwa niskie stopnie z kamienia. Przesuwne drzwi wejściowe wykonane są z drewna i półprzezroczystych paneli, przez które w słoneczne dni do środka wpada rozproszone światło. Okna są proste i symetryczne, osadzone w drewnianych ramach.
Do wejścia prowadzi wąska ścieżka ułożona z płaskich kamieni, przecinająca niewielki ogród otoczony prostym bambusowym płotem. Ogród wokół domu jest niewielki, lecz zadbany. Rosną w nim niskie krzewy, kilka kęp dzikich kwiatów i starannie przycięta sosna, której skrzywiony pień zdradza lata formowania, czym zapewne zajmował się ojciec. Stoi tam również leciwa już kamienna latarnia, która wieczorami oświetla całe podwórze.
Re: Dom Kageharu
: 6 mar 2026, o 19:43
autor: Ayumu
"Agitacja"
Misja rangi D (Kampania Senrankai)
Kageharu
Kolejka 1/7+
Poranek w tej części osady należał do tych spokojniejszych. Dom Akamine stał nieco na uboczu, jakby celowo odsunięty od zgiełku głównych ulic. Dzięki temu nawet zwykłe dźwięki dnia codziennego zdawały się tutaj bardziej stonowane. Czy to skrzypienie bambusowego płotu na wietrze, miękkie stukanie kamieni ścieżki pod stopami lądujących na niej ptaków, czy od czasu do czasu przechodzącego lisa lub kota.
Trel skrzydlatych istot wpadał zza okna, a Kageharu mógł rozkoszować się spokojem i pięknym, słonecznym letnim dniem. W tej ogólnej ciszy i spokoju usłyszał jednak rytmiczne szuranie w kamykach ścieżki. Lekkie, energiczne. Ktoś niewielkiej wagi i o ogromnej pogodzie ducha przemierzał tę drogę do domu rodziny Akamine. Szybkie spojrzenie w kierunku przechodnia i chłopak mógł rozpoznać dziewczynę, która mieszkała niedaleko. Była młodsza od niego i może kiedyś kilka razy mieli okazję rozmawiać. Wiedział, że jest początkującą shinobi. Tamori Inoshi, tak się nazywała, z tego co wiedział.
- Hej! Kageharu! Jesteś w domu? - zawołała. Jej blond włosy były związane były w kucyk, tak jakby była spokrewniona z klanem Yamanaki. Ubrana była schludnie, w czarną bluzkę i jasnobrązową spódnicę do kolan. Kageharu mógł ją kojarzyć jako energiczną dziewczynę, ale poza zamienieniem z nią paru słów raz na Sogeński rok, nie znał jej zbytnio prywatnie.
Re: Dom Kageharu
: 7 mar 2026, o 00:13
autor: Kageharu
Poranek należał do jednej z dwóch chwil w trakcie dnia, które cenił najbardziej. Cisza należała do tych rzeczy, które uwielbiał najbardziej. Siedział przy otwartym oknie, opierając łokieć o drewniany parapet. Promienie słońca wpadały do środka, rysując na podłodze jasne pasma światła. W dłoni ściskał ołówek, a na drewnianym stole przed nim leżał otwarty notes z lekko pożółkłymi od upływu czasu kartkami. Właśnie zapisywał w nim fragment dzisiejszego snu. Najczęściej robił to tuż po przebudzeniu, nim ten całkowicie uleci z jego pamięci. Niekiedy sny te były jedynie zlepkiem niejasnych obrazów, jak obraz w kalejdoskopie. Zdarzało się jednak, że kryło się w nich coś więcej. Śpiew ptaków mieszał się z szelestem liści w ogrodzie. Harmonię zakłócił stukot kamieni znajdujących się na ścieżce. Głos dziewczyny rozniósł się po okolicy. Potrzebował chwili, aby przypasować głos do twarzy i imienia właścicielki: Inoshi.
Zamknął notes i odłożył bezpiecznie na parapet. Wstał i wyszedł z domu, przesuwając dłonią po kosmyku włosów, który znajdował się nie na swoim miejscu. Kiedy znalazł się przy wejściu na ścieżkę, jego zielone oczy spoczęły na dziewczynie. Tym razem się nie pomylił i dobrze połączył głos z właścicielką. Niby dużo ze sobą nie rozmawiali, lecz dziewczyny zawsze, wszędzie było pełno w wiosce i trudno było jej nie znać.
- Jestem, coś się stało? - spytał spokojnie, półgłosem. Przez chwilę bacznie się jej przyglądał. Nie wyglądała na ranną ani zdenerwowaną, ale niezapowiedziana wizyta o tej porze nie mogła być dziełem przypadku. Podszedł kilka kroków bliżej, zatrzymując się tuż przed bambusowym płotem.
Re: Dom Kageharu
: 7 mar 2026, o 01:18
autor: Ayumu
"Agitacja"
Misja rangi D (Kampania Senrankai)
Kageharu
Kolejka 2/7+
Cichy poranek został przerwany, ale nie widać było, by dziewczynie się niecierpliwiło ani spieszyło, więc Kageharu mógł na spokojnie kończyć pisać swój sen, zanim dziewczyna dotarła tuż pod jego drzwi, bo pierwsze wołanie rozległo się z dalszej odległości, jeszcze ze ścieżki. Dziwnym było, że pierwszy raz naszła go tak w domu, czy w ogóle wiedziała, gdzie mieszka.
Chłopak, gdy w końcu wyszedł na zewnątrz, zobaczył dziewczynę pogodną i uśmiechniętą, a gdy tylko odpowiedział i zapytał, czy coś się stało, jej policzki poplamił na czerwono solidny rumieniec.
- Masz świetne włosy. - Zaczęła, ale spaliła się na buraka i spojrzała w dół, w ziemię, zanim doszła do siebie, kręcąc stopą w kamieniach ścieżki dochodzącej do próg. - Ale nie, nic się nie stało. Znaczy, stało się, z tego co mówiła moja babcia. Ale nic mi nie jest, jeśli o to pytasz. Po prostu. No tak usłyszałam i pomyślałam... - Dziewczyna trochę się powstydziła, rozmawiając ze swoim starszym kolegą, aż w końcu nabrała powietrze głębokim wdechem, by zebrać w sobie siły i dokończyć. - Babcia mówiła, że coś się dzieje w całych Karmazynowych szczytach i potrzebują nawet takich Doko jak my do pomocy, no i może chciałbyś pójść ze mną do centrum osady... - wypaliła finalnie, podnosząc wzrok.
Póki co, nie powiedziała jeszcze żadnych szczegółów, ale wyglądało na to, że mogło chodzić o jakąś misję. Pewnie prostą, skoro szukają nawet Doko, ale wciąż, mogło szykować się jakieś zadanie dla wioski, chociażby niewielkie. Każdy jednak gdzieś zaczynał, nikt nie ruszał od razu na tajne przeszpiegi dawnej wioski wielkiego złego. Niektórzy łapią koty, czy wnoszą lodówki, znaczy kontuzjowanych Yukich na wysokie piętra. A od czego zacząć się może przygoda Kageharu?