Strona 1 z 2
Osada Tanikawa
: 10 gru 2025, o 09:26
autor: Kaito Ishikawa
Osada Tanikawa - 谷川 - Rzeczny Wąwóz
Niewielka osada położona w północnej części Kyuzo, charakteryzująca się przepływającą rzeką przez sam środek oraz naturalną osłoną w postaci niewielkich gór. Miejsce posiadała kilkanaście domów, po kilka na każdą ze stron. Miejsce było dosyć ważnym punktem ponieważ rzeką można było dopłynąć do co ważniejszych miejsc w tej części Kyuzo. Dwie połówki osady Tanikawa były połączone ze sobą dzięki wspaniałemu mostowi o który mieszkańcy cały czas dbali, codziennie doglądając jego stanu. Najmniejsze uszkodzenie od razu było naprawiane, gdyż owa konstrukcja nie tylko łączyła dwa brzegi, ale również była chlubą mieszkańców. Sama osada nie rozrasta się tylko przez wzgórza blokujące możliwość postawienia nowych budynków. Każdy z mieszkańców miał do zaoferowania jakieś dobra na sprzedaż i jak mało kto potrafił się świetnie targować.
Re: Osada Tanikawa
: 17 gru 2025, o 11:47
autor: Zakata
Udało się pokonać te przerośnięte kuny, walka sama w sobie była znacznie prostsza niż zakładałem, były w stanie perfidnie i szybko pokonać moich towarzyszy. Będąc bardziej precyzyjnym to zostali unieruchomienie, rozcięte mięsnie na łydkach, prawdopodobnie też ścięgna, no będzie lipa. W tym czasie rozejrzałem się swoim byakkuganem. Chciałem zobaczyć jak największy obszar czy cos jest w promieniu widzenia sferycznego. Było ono po ostatnich treningach zdecydowanie większe, więc liczyłem, że uda się znaleźć to co było wstanie zmiażdyć tych ludzi wcześniej.
Miyu wydała polecenie co mamy zrobić, tak też od razu wykrzyczałem. - Do tego domu, dawaj ich szybko! - Wskazałem pierwszy lepszy dom, który przeskanowałem najpierw widzeniem teleskopowym czy możemy tam się udać, a następnie pobiegliśmy do tego miejsca. Oczywiście z Shunem i Daigo, przetransportowanymi, bo to o nich chodzi w tym momencie.
Kiedy tylko udało ich się tam przenieść. Wydałem polecenia co dalej. - Miyu lecz ich, Isamu pilnij Miyu i drzyj się jak coś się dzieje... Shun i Daigo... Kurwa nie umrzyjcie. Ja ogarnę temat na zewnątrz... - Następnie wybiegłem na zewnątrz, wskoczyłem na dach budynku szukając tego gałgana, który zrobił ten cały bałagan.
Te małe yokaie to nie było główne mięsko i cel misji, to co się tutaj działo musiało być sprawką czegoś zdecydowanie ale to zdecydowanie silniejszego i większego...
Ukryty tekst
Re: Osada Tanikawa
: 17 gru 2025, o 19:11
autor: Kaito Ishikawa
Kampania 13/...
Zima 395 roku
Zakata
Zlecenie Specjalne S - Ug
S przwdziłeś byakuganem teren, widziałeś poszlaki chakry w wodzie, ale były tam tylko zwykłe kości, było ich sporo, ale nic poza tym, żadnej żywej duszy. Mogliście ruszać bezpiecznie dalej... A przynajmniej tak wam tylko mogło się zdawać.
S hun jęczał po cichu, Daigo zaś cały blady i zakrwawiony zgrywał twardziela do końca
- A po co ty interweniowałaś Miyu ? Przecież to był taki manewr, te walki to nudne są trzeba było dodać do nich trochę dramaturgi, kiedy przeciwnik myśli, że już cie ma a tych trach i kończysz z jego marzen... - wasz towarzysz syknął z bólu tym samym przerywając swoje przemówienie, które zdążyło zabrać mu troche energii
Niesiony Shun przywołał cię gestem ręki, chwycił twoją dłoń i patrząc ci w oczy rzekł:
- Powiedz mojej matce, że ją kocham.
B ędąc w jednym z domów szybko zajęliście się rannymi, Isamu z Miyu świetnie dawali sobie radę, więc doszedłeś do wniosku, że pora rozejrzeć się, czy aby na pewno w pobliżu nie ma wroga, gdy złapałeś za klamkę zatząsł się cały domek, wraz z ziemią. Wyszedłeś oglądając jak chmara kości zbiera się i kształtuje w jednego wielkiego kościotrupa, który swoimi łapami wsparł się o brzeg. Po chwili aby ujrzeć go w całości musiałeś zadrzeć głowę do góry.
Wejście potwora VIDEO
Przeciwnik zamachnął się... Był szybki... Za szybki... Wyprowadził cios...
Kościotrup
Hyūga Shun - KLIK
Hyūga Daigo - KLIK
Archiwum Głosów
Hyūga Miyu - KLIK
Kijikawa Isamu - KLIK
Jojo - Jōyama Jōtarō
Posłaniec z Shiroi-Iwa
Shien - KLIK
Dla Adminów - Nie dla Pączusia
Ukryty tekst
Re: Osada Tanikawa
: 17 gru 2025, o 20:38
autor: Zakata
Wyszedłem na zewnątrz i moim oczom ukazał się bydlak z kości, wyrósł z ziemi, tak że no zrobiło mi się ciepło. Pot zaczął spływać po moim czole, serce zaczęło bić szybciej, pojawiło się uderzenie adrenaliny. Nie byłem w stanie zareagować, strach i przerażenie wgniotło mnie w ziemię, czy to było genjutsu? Nie to nie było to miałem włączonego byakkugana. W tym momencie potwór zaczął robić zamach, to był już mój koniec, ale widziałem jego ruchy może to była moja szansa... Ale nie to nie było szansy.
W tym momencie pojawił się w mojej głowie pojawił się głos. - Kawarimi no Jutsu na dach. - Instynktownie wykonałem pieczęci i przeniosłem się na dach domostwa w którym nie było innych moich towarzyszy. - Zdejmij ciężarki . - Instynktownie zacząłem zdejmować ciężarki, to było pewne, że w tym momencie yokai wykona swój kolejny atak, więc musiałem spróbować wykonać ponownie Kawarimi no jutsu z tym samym ciałem co się podmieniłem poprzednio.
...
W tym momencie znalazłem się w innym miejscu. Stałem w ciemnym pomieszczeniu a przede mną siedział ktoś siedział na krześle. - Adrenalinka uderzyła co? Strach, emocje, potwór, przyjaciele, ryzyko, strata, dużo tego? - Wstał z krzesła. - Zostań tu na chwilę ja się wszystkim zajmę. - Obraz nagle znowu sie rozświetlił wróciłem, do tego samego momentu w którym byłem wcześniej.
...
Przeklęta pieczęć którą otrzymałem od lisice zaczęła rozprzestrzeniać się po całym moim ciele. było to okropne uczucie, jakby moje emocje przestawały istnieć. Były zastępowane innymi, jakbym sam siebie poddał genjutsu, nienawidziłem wszystkiego, zniszczyłbym wszystko... -Czas zbezcześcić zwłoki... - Splunąłem krwią, spowodowaną rozszerzeniem się mocy Akuma no Kigo po moim ciele w połączeniu z adrenaliną.
Teraz już nie bawiłem się w żadne techniki podmiany, co zamach robiłem unik na bok, a jak się udało to doskakuje do potwora i wyprowadzam mu sto dwadzieścia osiem uderzeń dłoni ośmiu trygramów, jeżeli to wejdzie to yokai powinien zniknąć.
Druga wersja Zakaty - Klik!
Ukryty tekst
[/quote]
Re: Osada Tanikawa
: 18 gru 2025, o 00:04
autor: Kaito Ishikawa
Kampania 14/...
Zima 395 roku
Zakata
Zlecenie Specjalne S - Ug
W idziałeś jak przeciwnik składa się do uderzenia i wiedziałęś, że to będzie coś naprawdę potężnego. Nie tracąc czasu desperacko ratowałeś swoje życie za pomocą kawarimi. Dzięki fantastycznym oczą i refleksowi udało ci się w porę zareagować chociaż było blisko. Gdy ty znajdowałeś się na dachu kościotrup przyłożył w podmienionego trupa i... w budynek gdzie znajdowali się członkowie KOGAN... Jednym uderzeniem stwór zabił jednego z twoich towarzyszy... Shun`a. Zawładnęła tobą wściekłość, uruchomiłeś moc daną ci od Shien, żądzą gniewu z powodowała, że ciężarki o mało co nie rozerwałeś na strzępy podczas ściągania. Przeciwnik nie zwrócił na ciebie uwagę, wyciągnął Shun`a, trzymając go nad swoją paszczą, zmiażdzył go, krew chlusnęła prosto do gardł potwora, resztkę zwłok wrzucił do buzi, pogryzł i połknął.
P ogrążony w mentalnym chaosie ruszyłeś na swojego wroga, potwór dalej cię nie zauważał a co gorsza, jedenasto metrowy kolos wyszedł z wody i ruszył w kierunku twoich pozostałych podwładnych. Jednak w aktualnej kondycji byłeś o wiele, wiele szybszy. Czemuś co jest tak wysokie i tak szerokie nie mogłeś zamknąć wszystkie punkty tenketsu. Nie zważając jednak na ten fakt, wskoczyłeś na budynek i wybiłeś się z niego w stronę kościotrupa zadając mu wszystkie uderzenia, przebijając się na wylot przez jego korpus. Siła była tak duża, że yokai upadł częściowo upadł do wody, a częściowo na drugi brzeg. Ty zaś trafiłeś do wody, która zamortyzowała twój upadek. Gdy wyszedłeś na brzeg spojrzałeś na stwora i dotarło do ciebie, że zadana mu obrażenia zaczynają się regenerować. Walka zaczyna się na nowo.
Kościotrup
Archiwum Głosów
Hyūga Miyu - KLIK
Kijikawa Isamu - KLIK
Jojo - Jōyama Jōtarō
Posłaniec z Shiroi-Iwa
Shien - KLIK
Hyūga Shun - KLIK
Hyūga Daigo - KLIK
Dla Gracza Ukryty tekst
Dla Adminów - Nie dla Pączusia
Ukryty tekst
Re: Osada Tanikawa
: 18 gru 2025, o 10:44
autor: Zakata
Chciałem być sprytniejszy od bestii i odciągnąć jej uwagę od moich towarzyszy jednak to coś uderzyło w dom, w którym ukrywali się KOGAN. To coś wzięło złapało Shuna i go po prostu pożarło ten widok, spowodował tak silne emocje w moim ciele, że z oczu poleciała mi nawet krew. Doskoczyłem do stwora zadając mu masę obrażeń za pomocą uderzeń dłoni. Taki napór był zbyt ogromny dla kościotrupa i upadł na ziemię, ja sam wpadłem do wody.
Jak tylko się z niej wynurzyłem to coś zaczynało się regenerować. - Pierdolony śmieć... - Splunąłem krwią, na moich dłoniach pojawiły się głowy w kształcie tygrysa, aura znaku diabła sprawiła, że zaczęły zmieniać lekko kolor poświaty. Doskoczyłem do stwora wykonując atak głową tygrysa, jedna za drugą, druga za jedną. Ładowałem w niego ile wlezie, jeżeli tego ciągle było za mało, to postanowiłem wypuścić z dłoni ogromną ilość chakry.
Techniki, które jeszcze nie tak dawno trenowałem okazywały się znacznie silniejsze niż można było zakładać. W porównaniu do tego z czym wcześniej chodziłem.
Kiedy go okładałem darłem się na stwora. - Zniszczę cię! Rozpierdolę cię! Zmasakruje cię! Przestaniesz istnieć! Za Shuna! Za tych ludzi! Za wszystko! Umrzesz!
Ukryty tekst
Re: Osada Tanikawa
: 18 gru 2025, o 16:08
autor: Kaito Ishikawa
Kampania 15/...
Zima 395 roku
Zakata
Zlecenie Specjalne S - Ug
P rzeciwnik zaczął podnosić się, jednak będąc na brzegu wiedziony wściekłością postanowiłeś ruszyć mu naprzeciw, chcąc się zemścić za towarzysza. Nim demon całkowicie wstał zdążyłeś podbiec z dwoma lwami zamiast rąk i zadać mu obrażenia raz z lewej raz prawej ręki. Potwór zachwiał się ponownie, a ty dostrzegając okazję wykonałeś następną klanową technikę. Strumień chakry wymieszany z powietrzem przebił się przez przestrzeń, która oddzielała cię od potwora i przebiłeś mu czaszkę na wylot. Kiedy skończyłeś wykonywać technikę mogłeś spokojnie spojrzeć przez dziurę którą wykonałeś ostatnią techniką
W chwili triumfu, dostrzegłeś jak jedna z dziur w klatce po technice tygrysów zaczyna się zmniejszać całkowicie wyleczając do stanu z przed uderzenia. Jednakże rana, którą wykonałeś wzmocnioną falą uderzeniową w okolicach środka czaszki, która była bardziej rozległa aniżeli rany na klatce, została nie ruszona... Czyżby zdolności regeneracyjne demona powoli się kończyły ? A może to podpucha ? Może specjalnie przeciwnik zasadza się na ciebie ? Jednak czy w aktualnym stanie miałeś w ogóle możliwość na tego typu rozważania ?
G dzieś tam w oddali słyszałeś szloch i płacz Miyu, spojrzałeś na nią byakuganem. Nic jej nie było i jej nie dolegało, ale najzwyczajniej w świecie właśnie opłakiwała jednego z was, jednego z KOGAN
Kościotrup
Archiwum Głosów
Hyūga Miyu - KLIK
Kijikawa Isamu - KLIK
Jojo - Jōyama Jōtarō
Posłaniec z Shiroi-Iwa
Shien - KLIK
Hyūga Shun - KLIK
Hyūga Daigo - KLIK
Dla Adminów - Nie dla Pączusia
Ukryty tekst
Re: Osada Tanikawa
: 18 gru 2025, o 19:53
autor: Zakata
Waliłem w niego i waliłem, najpierw jedną techniką, potem drugą i nic ciągle żył, ciągle się regenerował. Z tym, że już nie zupełnie do zera obrażeń, było widać jakby nie nadrabiał podczas mojej furii i szybkości ataków, albo kończyła mu się chakra. Nie zamiarzałem odpuszczać. - Zginiesz! Umrzesz! Do grobu! Kurwa! - Darłem się na niego i go dalej okładałem kolejnymi ciosami, tym razem kombinacja była prostsza, ponownie wystrzeliłem w niego chakrą z dłoni i tylko dokładałem mu już kolejne uderzenia z za pomocą stylu walki klanu Hyuga.
Nie interesowała mnie w tym momencie Miyu, moja gorycz, nienawiść przytloczyła zdrowy rozsądek. Jeżeli bym ją w tym momencie zauważył, nie odróżnił bym ją od bestii. Nie byłem w stanie kontrolować tej mocy, pamiętałem tylko o nienawiści, zdrowy rozsądek odszedł w zapomnienie... Była tylko chęć mordu, chęć zniszczenia. Świat widziałem mocno wytłumiony, ale jakoś byłem w stanie się poruszać, to co robiłem było logiczne, jakby ktoś inny mnie kontrolował w pełni.
Doszło do tego, że nawet nie wiedziałem w końcu w co waliłem, z czym walczyłem ale z czymś się biłem. Co to było? Czy ja już atakowałem przyjaciół? Nie jeszcze walczyłem z Yokaiem, walczyłem z zabójcą mojego przyjaciela, mojego podwładnego. Walczyłem z czymś co przyniosło mi ogromny powód do nienawiści, przyniosło mi ogromny powód do cierpienia, do żalu... To coś zabiło Shuna.
Ukryty tekst
Re: Osada Tanikawa
: 19 gru 2025, o 12:13
autor: Kaito Ishikawa
Kampania 16/...
Zima 395 roku
Zakata
Zlecenie Specjalne S - Ug
P otwór stracił siłę swoich możliwości regeneracyjnych, jednakowoż wciąż nie przestawał odnawiać swoje siły. Dostrzegłeś jak druga rana od tygrysiego uderzenia powoli zaczyna się zasklepiać, ale nie tak szybko jak ta wcześniejsza, oraz nie całkowicie, wyłam w klatce zmniejszył się o połowę. Widząc stwora, który już nie był taki sprawny, poczułeś krew, podbiegłeś do oponenta, który już podnosił się na jednej ze swoich łap, gdy byłeś już wystarczająco blisko przeszyłeś yokai na wylot, swoją falą uderzeniową, trafiając w największe skupisko czakry. Demon znieruchomiał, jednak ciebie to w żaden sposób nie powstrzymywało, dopadłeś do resztki jego czaszki i zacząłeś okładać go sam znajdując obecnie w formie, której bliżej było do stwora aniżeli do człowieka.
I le tam ślęczałeś na przeciwnikiem ? Trudno określić. Będąc w szale nie dotarło nawet do ciebie, że twój przeciwnik już wyparował i jeszcze przez nieokreślony czas uderzałeś w ziemię, w miejscu, gdzie przed chwilą jeszcze znajdował się ogromny kościotrup.
Z męczony, wróciła ci jaźń, rozejrzałeś się po pobojowisku, które w raz z potworem stworzyliście. Po chwili uświadomiłeś sobie, że towarzyszy ci niespotykana cisza, bezruch, nawet sam zimowy wiatr zdawał się schować, aby tylko nie narazić się na twój gniew.
Kościotrup
Archiwum Głosów
Hyūga Miyu - KLIK
Kijikawa Isamu - KLIK
Jojo - Jōyama Jōtarō
Posłaniec z Shiroi-Iwa
Shien - KLIK
Hyūga Shun - KLIK
Hyūga Daigo - KLIK
Dla Adminów - Nie dla Pączusia
Ukryty tekst
Re: Osada Tanikawa
: 20 gru 2025, o 23:11
autor: Zakata
Waliłem w przeciwnika i waliłem, ledwo w szale... w tym całym amoku widziałem co się dzieje. Po prostu szedłem za instynktem. Nie wiedziałem nawet kiedy yokai zniknął.
...
W pewnym momencie znowu zrobiło się wokół mnie czarno, przede mną stał tylko on. - Jeszcze musisz się wiele nauczyć . - Po czym czarno-czerwona istota zrobiła kilka kroków w moją stronę. - Nienawiść, ból, to jest coś co będzie tobą kierowało. - Następnie po tych słowach sprzedał mi shotei prosto w bruch. Zostałem związany, nie mogłem się ruszyć wszystkie moje kończyny były przykute do łańcuchów. A istota chodziła wokół mnie i wyprowadzała kolejne ciosy. - To jest cena za każdą moją pomoc... To do następnego, młody protagonisto zła...
...
Wróciłem do miejsca w którym walczyłem przed chwilą z ogromnym kośćiotrupem. - Co się stało, gdzie jest to bydle... Gdzie są wszyscy ? - Zmęczony upadłem na ziemię, musiałem złapać kilka oddechów ta walka była dla mnie piekielnie ciężka wymagała zużycia ogromnej ilości chakry. Z plusów chyba się udało, to coś wyparowało, już nie ciążyło nade mną ryzyko walki, ryzyko tego, że powstanie, przynajmniej tak mi się wydawało.
Jak już zebrałem kilka oddechów, pobiegłem w stronę domu w którym powinni być wszyscy. - Żyjecie? Co się stało, nie pamiętam zupełnie walki... Gdzie jest Shun? - Zapytałem wszystkim z KOGAN o ile jeszcze tam byli .
Druga wersja Zakaty - Klik!
Re: Osada Tanikawa
: 22 gru 2025, o 09:13
autor: Kaito Ishikawa
Kampania 17/...
Zima 395 roku
Zakata
Zlecenie Specjalne S - Ug
W końcu wszystkie zmysły do ciebie wróciły, rozglądałeś się za demonem jednak nie byłeś w stanie go dostrzec nawet przy użyciu swojego byakugana. Jedyne co udało ci się dojrzeć za pomocą swego kekkei genkai to pewna zależność, mianowicie okazało się, że na dnie rzeki nie ma już delikatniej nic nie mówiącej poświaty z chakry. Rozglądając się po terenie w końcu zrozumiałeś, że twoja walka właśnie dobiegła, następną rzeczą o której pomyślałeś była twoja drużyna czy wszystko z nimi w porządku. Pobiegłeś w stronę dziury w domu.
P o przejściu przez zgliszcza ujrzałeś trójkę shinobi, która siedziała w rogu domu. Wyglądali na wystraszonych. Zapytałeś gdzie jest Shun, to jeszcze bardziej nimi wstrząsnęło, po jakiejś chwili Isamu dopiero odezwał się:
- Jak to, gdzie jest Shun ? Przecież ten potwór go złapał i zjadł. Sam przecież krzyczałeś w tej nowej formie którą Miyu i Daigo widzieli, ponoć chakra ci się zmieniła
- Sygnatura chakry - poprawiła go Miyu
- Tak, sygnatura chakry. To był, to był ten demon ? - dokończył Isamu
- Pamiętasz cokolwiek ? Byłeś w stanie rozróżnić nas od tego kościotrupa ?
Wszyscy przypatrywali się tobie, co prawda trochę odetchnęli, jednak w dalszym ciągu było po nich widać jakby już pogodzili się z własnym losem. Z rozważań wyrwał wszystkich przenikliwy mroźny wiatr, ochładzało się.
- Chodźmy może do budynku o drugiej stronie rzeki. Może tam udałoby się nam schronić . - zaproponował Kijikawa
Na jego słowa zaczął padać śnieg, a z oddali było widać szarą masę zmierzającą w waszym kierunku. Nadchodziła śnieżyca.
Hyūga Miyu - KLIK
Kijikawa Isamu - KLIK
Hyūga Daigo - KLIK
Archiwum Głosów
Jojo - Jōyama Jōtarō
Posłaniec z Shiroi-Iwa
Shien - KLIK
Hyūga Shun - KLIK
Re: Osada Tanikawa
: 22 gru 2025, o 20:10
autor: Zakata
Od razu jak dobiegłem do moich towarzyszy i zadałem moje pytanie o Shuna. Isamu uświadomił mi i zarazem przypomniał co się z nim stało. Potrzebowałem na chwilę usiąść. - Shun... Już pamiętam . - Zakryłem oczy dłoniami, próbowałem zakryć łzy które mi leciały jednak to było niewykonalne. Ich ilość po prostu przelewała mi się przez dłonie. - Sygnatura chakry? O czym wy mówicie? - Nie byłem w pełni świadomy tego co się podczas tej walki ze mną wydarzyło. Pierwszy raz użyłem mocy jaka została mi przekazana przez demona albo yokaia... W sumie do teraz nie wiem czym to do końca było.
- To nie był ten demon, to byłem ja... Przynajmniej tak mi się wydaje, ale... Inny ja... Nie wiem czym to coś było, ale wiem jaki ten ktoś był... Zbudowany na nienawiści, zbudowany na tym na czym wychował mnie Raikuro... Czułem to, wiedziałem to. - Spojrzałem na nich przerażonym wzrokiem, jakbym to był ja tylko w innej formie. W formie, która nie była zainteresowana KOGAN. - Nie pamiętam co się tam działo, czułem czystą nienawiść. Czułem siłę, płynącą z nienawiści... Wszystkie bodźce jakie do mnie docierały były bardziej intensywne, myślałem szybciej... ale jakbym ja był zagłuszony... Nie umiem tego w pełni wytłumaczyć. - Po tych słowach wstałem, wykorzystanie tej mocy wiele mnie kosztowało i od razu upadłem na ziemię z bólu. - Spokojnie dam radę. - Po sekundzie wstałem i udałem się razem z KOGAN na drugą stronę rzeki... tam powinno być bezpieczniej.
Re: Osada Tanikawa
: 23 gru 2025, o 09:13
autor: Kaito Ishikawa
Kampania 18/...
Zima 395 roku
Zakata
Zlecenie Specjalne S - Ug
T woi ludzie spojrzeli po sobie, nie mieli wyjścia chcieli czy nie wciąż jeszcze byłeś dla nich Zakatą, za którego byli w stanie oddać swoje życie. Isamu oraz Miyu pomogli tobie oraz Shunowi przedostać się po moście na drugą stronę rzeki. Weszliście do jednego z domu, który wyglądał najsolidniej, nie był uszkodzony oraz miał potężny piec do grzania.
W środku było zimno, Isamu od razu zlokalizował pomieszczenie, które jako pierwsze jest ogrzewane dzięki instalacji grzewczej. Nakazał wam tam zostać, ty i Daigo mieliście wypoczywać. Kijikawa zajął się rozpalaniem pieca, sztuka ta nie zajęła mu zbyt wiele czasu, a zgromadzone drewno przez tutejszych mieszkańców spokojnie mogło wam wystarczyć nawet i na dwa tygodnie porządnego grzania, tak żebyście mogli w samych majtkach siedzieć w pomieszczeniu, a i dalej byłoby wam za gorąco.
M iyu zaś zabrała się za odizolowanie pozostałych pomieszczeń od siebie. W pierwszej fazie pozwoli kumulować ciepło w mniejszych przestrzeniach, co oczywiście miało spowodować, że szybciej osiągnięcie przyzwoitą temperaturę w miejscu w którym przebywaliście. Dodatkowo dziewczyna sprawdzała czy w budynku znajdują się zapasy jedzenia, co prawda mieliście swoje, ale w obecnej sytuacji przydałoby się nagromadzić pożywienia tyle ile go macie.
M iyu i Isamu w końcu wrócili do środka, jednak tylko na chwilę znajdowaliście się bowiem w komplecie w jednym pomieszczeniu. Trzeba było wyznaczyć wartę ty i Daigo mieliście na razie wypoczywać, z pozostałej dwójki to Isamu zgłosił się na ochotnika. Wziął grubsze ubranie, które znalazł i wyszedł na zewnąrz jednak wrócił po około godzinie
- Śnieżyca, taka, że jasna cholera. Nie widać nic dalej niż na długość ręki. Nawet te skurczybyki Yokaie muszą pewnie się przed uchronić. Od tej pory warta przypominała bardziej czuwanie wewnątrz budynku.
Kijikawa Isamu - KLIK
Archiwum Głosów
Hyūga Miyu - KLIK
Hyūga Daigo - KLIK
Jojo - Jōyama Jōtarō
Posłaniec z Shiroi-Iwa
Shien - KLIK
Hyūga Shun - KLIK
Re: Osada Tanikawa
: 23 gru 2025, o 10:24
autor: Zakata
Daigo, nie wyglądał dużo lepiej ode mnie, te kuny naprawdę wyrządziły mu sporo krzywdy rozcinając mięśnie dwugłowe na łydkach. Ja byłem cały obolały, cały wymęczony, ale wiedziałem jak potrzeba to jeszcze raz mógłbym użyć tej mocy na chwilę.
Jakoś doczłapaliśmy się do tego domku, każdy się zajął za swoje zadanie, w sensie każdy Miyu i Isamu. My z Daigo zwijaliśmy się z bólu i staraliśmy przeżyć przez chwilę bez opieki innych. Śnieżyca nabierała mocnego tempa, Isamu rzucił, że widać tylko na długość ręki i yokaie też teraz uciekają. - Yokaie nigdy nie śpią, to są bestie, które mają różne cele w życiu. W szczególności większość ma cel by zabijać ludzi. Albo się na nich mścić, są przepełnione nienawiścią... No może poza Tengu, tamte to nie wiadomo co chcą. - Odpowiedziałem Isamu.
Usiadłem przy palenisku jakie zrobił Kijikawa i momentalnie się rozpłynąłem.
...
Znowu pojawiła się przede mną ciemność i był ten sam gość co ostatnio, czarna postać z czerwoną obwódką siedząca na jakby tronie. - Powiem ci, że to było grubę... Tyle nienawiści dawno nie widziałem... Tak łatwo oddać mi kontrolę pff to będzie owocna współpraca. - Po tych słowach otworzyłem oczy siedząc przy ogniu, który rozpalił niezawodny przedstawiciel drużyny KOGAN od przypałów.
...
- Z rana się zawijamy, teraz sobie odpocznijmy...
Re: Osada Tanikawa
: 23 gru 2025, o 12:35
autor: Kaito Ishikawa
Kampania 19/...
Zima 395 roku
Zakata
Zlecenie Specjalne S - Ug
Ś niłeś w najlepsze, kiedy pojawił się drugi ty, jednak nie był on sam jak się okazało. Z czeluści wyszła ona, Shien, pstrzyknięciem palcy rozpłynęła mroczniejszego ty
- Tracisz zmysły ? Nie ładnie. Bardzo nie ładnie. Smucisz mamusie... - powiedziała Kitsune, przesłodzonym smutkiem, jednak zaraz po tym rozchmurzyła się ot tak i dodała -... Ale to było piękne, widziałam jak sobie poradziłeś z kostkiem, jestem z ciebie dumna - dokończyła Shien składając ci buziaka na poliku.
D zięki rozpływającemu się ciepłu oraz przysznością, które udało wam się znaleźć bez trudu przetrwaliście śnieżną nawałnicę, chociaż czuliście jak dom lekko trzesię się od siły wiatru. Humory były trochę lepsze od parszywych, jednak czego można było oczekiwać po takim zakończeniu dnia ?
D aigo wrócił do sił dzięki medycznym zdolnością Miyu oraz medykamentom, które dziewczyna nosiła przy sobie właśnie na taką ewentualność. A zanim wyruszyliście śnieżyca zdążyła się uspokoić.
- To gdzie teraz ? Saigo, osada czy masz jakiś inny pomysł - zapytał Isamu
- Chodźmy do Saigo, w wiosce nic nie czeka na nas dobrego - odparła Miyu
- Mnie też się wydaje, że najpierw powinniśmy zahaczyć o Saigo - dorzucił do dyskusji Daigo
Musiałeś zdecydować, gdzie zamierzasz postąpić kolejne kroki, osada była co prawda bliżej ? Jednak w Saigo znajdował się Kotomori, chyba, że zamierzałeś udać się w inne miejsce.
Shien - KLIK
Kijikawa Isamu - KLIK
Hyūga Miyu - KLIK
Hyūga Daigo - KLIK
Archiwum Głosów
Jojo - Jōyama Jōtarō
Posłaniec z Shiroi-Iwa
Shien - KLIK
Hyūga Shun - KLIK