Strona 1 z 1
Hi Long (do sprawdzenia)
: 20 lis 2025, o 17:48
autor: Hi Long
DANE PERSONALNE
IMIĘ: Hi
NAZWISKO: Long
KLAN: bezklanowiec
PRZYNALEŻNOŚĆ: Prastary Las
WIEK: 20 lat
DATA URODZENIA: 10.08.375
PŁEĆ: Shinobi (M)
WZROST | WAGA: 177 cm | 57 kg
RANGA: Dōkō (Uczeń)
APARYCJA
WYGLĄD: Hi Long jest szczupłym, trochę wychudzonym młodzieńcem. Ma bardzo charakterystyczne duże, czarne oczy, a także długie brązowe włosy z grzywką opadającą po obu stronach czoła.
Często ubiera białe poncho przykrywające tułów, pod którym nic innego nie nosi oprócz luźnych, czerwonych spodni.
Jak na swój wiek jest on dość wysoki i posiada cechy okrągłej, gładkiej twarzy. Jego nos oraz uszy są proporcjonalne do reszty ciała. W dodatku jego cera od zawsze była trochę blada.
Na pierwszym rzut oka sprawia osobę spokojnej jak i stanowczej.
Potrafi przebiec długi dystans w krótkim czasie nie okazując zmęczenia. Co widać zwłaszcza podczas przemieszczania się niego między wioskami.
UBIÓR: Na co dzień nosi białe lub jasnożółte poncho, które zakrywa tułów i jest bardzo przewiewne, dając ochłodę w gorące dni lub gdy Hi się nakręci na ostrą walkę.
Posiada także luźne spodnie z trzema paskami na każdej nogawce na wypadek gdyby musiał kogoś obezwładnić. A także rękawice z czterema wypustkami z klocków, na których widnieje nadruk jego nazwiska - LONG. Służą one jako dodatkowe obrażenia przy bezpośrednich atakach.
Natomiast buty zakrywające palce i piętę, służą do szybszego przemieszczania się bez kaleczenia i obcieranie stóp z których również wystają twarde wypustki z jego nazwiskiem. Jedyną biżuterią którą nosi to duże, okrągłe kolczyki na uszach z naznaczoną złotą gwiazdą, oraz dopasowany pas do jego bioder z insygniami Krwawych Strażników .
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Hi jest poparzony na prawej dłoni , po ognistym mieczu, który eksplodował podczas potyczki z grupą ninja.
OSOBOWOŚĆ
CHARAKTER: Hi jest osobą która nie boi się wyzwań. Na co dzień jego przysposobienie do innych jest surowe i pogardliwe. Nigdy nie przyznaje się do swoich błędów mimo, że nie jest najlepszym kandydatem na shinobi.
Jego “wyluzowany” tryb życia jest częścią jego kłopotów w kontaktach z innymi. Często lubi się położyć pod sporym drzewem i powoli palić tam fajeczkę.
Jest także Lekkomyślny i zadufany w sobie. Rzadko kiedy jest poważny w szczególności gdy trzeba rozwiązywać jakiś trudny spór.
Na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie miłego młodzieńca z lekką tendencją do wyśmiewania innych - a w szczególności ludzi o wiele potężniejszych od ciebie.
Przez to Hi często jest postrzegany jako niespełna rozumu. Lecz ci którzy go znają wiedzą, że jest bardziej skrytym hipokrytką, który bawi się uczuciami innych osób niż kimś kto miałby problemy z prawdziwym pojmowaniem świata.
Nigdy nie odmawia negocjacji. Dając do zrozumienia, że nie jest kimś kto bezmyślnie przelewa krew.
Czasami lubi sobie pograć na instrumentach strunowych (a w szczególności lutni), dla relaksu między misjami.
Często skrywa swoją prawdziwą naturę pod pozorem uśmiechu i serdeczności . Wieży on bowiem że im mniej ludzie cokolwiek o nim wiedzą tym lepiej dla wszystkich.
CIEKAWOSTKI: Podczas złości lub gniewu jego oczy świecą złotym blaskiem. Zwiększając strach przed jego osobą.
NINDO: "Nic nie może cię zaskoczyć w żadnej chwili w tym świecie. Nic nie jest niemożliwe. Każdy może umrzeć od byle czego."
HISTORIA: Jest rok 375 w prowincji Midori (Prastary Las),rozpoczyna się Festiwal Radości. Podczas niego pod dowództwem Shizo Hoshigaki następuje atak Szczepów Hoshigaki, Shabondama oraz Hōzuki. Agresorów udaje się odeprzeć przy pomocy uczestników festiwalu (...)
W międzyczasie rodzice Jonga oczekują potomka - jak to mówią - zrodzonego z czystego ognia. Tak bowiem był naznaczony jeszcze przed narodzinami.
Kilka tygodni później chłopak przyszedł na świat. Choć na pozór wychudzony i blady, posiadał spore ilości chakry i ukrytych zdolności.
Wiadomo, że żywot chłopaka zwanego Hi od dawna był przypieczętowany przez życie bólem i cierpieniem. Ktoś inny może miałby pretensje do swoich rodziców gdyby był wykorzystywany przez nich do zabijania i czynienia zła - ale nie on. Właściwie bawiło go cierpienie innych, jak i również jego własne. Jako młodzieniec szukał ludzi, którzy wraz z nim będą plądrować karawany kupieckie. Spędził przy tym większość czasu w ukryciu.
Kiedyś gdy to Hi miał jeszcze nadzieję na zmianę świata na lepsze, często ratował swoich kompanów z opresji, póki pewnego dnia obrócili się od niego pozostawiając go na pewną śmierć.
To miała być szybka akcja: Otoczyć, zakleszczyć i ograbić.
Stanęło na pierwszym punkcie. Potem wszystko zaczęło się sypać. Zdradzono go i pojmano gdy tylko nocą w pełni księżyca zaatakował obóz myśliwych wraz z kilkoma dewiantami. Zostali oni przekupieni, a sam Hi trafił poturbowany i oddany do niewoli w pobliże większej osady.
W trakcie egzekucji doszło do napaści w wiosce w której chłopak miał być sądzony.
To była rzeź. Shinobi w białych maskach i czerwonych tunikach z wygradowaną, złotą gwiazdą na piersi, mordowali wszystkich. Od dzieci, kobiety po niepełnosprawnych.
Jedyną osobą która bez strachu czekała na swoją kolej był Hi Long.
Czekając już wcześniej na wyrok śmierci w solidnej klatce. Spytał się jednemu z szubrawców jakim cudem dotarli tak daleko od domu.
Odpwiedziano mu: “Nasz dom jest wszędzie tam gdzie pójdzie nasz ogień.”
Chłopak po części zrozumiał te słowa. W pewnym momencie naparstnicy zauważyli coś interesującego. Specyficzna chakra. Nie taka wyważona jak u klanowców i nie tak chaotyczna jak u bezklanowców.
Wyczuwali w nim spore ilości dziwnej siarki. Siarki, której nie sposób wyczuć zwykłymi zmysłami, aura ta przyciągała kłopoty ale i typków, którzy pragnęli potęgi - co było korzystne dla większości stron konfliktu. Charyzma Hi pozwoliła mu przekonać osobników w maskach, że będzie bardziej przydatny żywy (przynajmniej na razie) niż martwy.
Gdy już wreszcie osiągnął wiek dojrzały, został naznaczony jako członek Krwawych Strażników. Czyli tych samych Nukeninam, którzy wydostali jego osobę z rąk zdrajców.
On sam był lojalnym członkiem gildii (lepiej nie mylić z klanem). Długo przyjmował zlecenia wymagające szczególnej perswazji. Takie jak przekupstwa, zastraszanie i szeroko pojęte negocjacje.
Pewnego razu dostał dość niecodzienną misję (nawet jak dla niego).
Musiał znaleźć kobietę, która zechce zostać jego żoną.
Chociaż Hi nigdy nie obawiał się zbyt wielu rzeczy, to sytuacja w której miałby dzielić żywot z drugą osobą, wydało mu się niezbyt “komfortowe”. Ponadto nigdy nie ciągnęło go do jakiegokolwiek towarzystwa, a w szczególności płci pięknej.
Hi starał się znaleźć jak najlepszą kandydatkę, szukając w silnych oraz znanych klanach. Jednak nie był w stanie otworzyć się na kogoś obcego, przez co jego zdolności przekonywania rzadko skutkowały, w stosunkach międzyludzkich jeżeli chodzi bezpośrednio o jego osobę.
To była jego “klątwa”. Nie potrafił zbytnio przekonywać innych ludzi do siebie, choć mimo to wiedział jak nimi dyrygować by osiągnąć sukces gdy tego trzeba.
Taki paradoks często przysparzał mu problemów. Bowiem ilekroć próbował się zmienić na lepsze, zawsze ktoś mu dawał do zrozumienia jak bardzo ludzie go nienawidzą.
Czekając i poszukując “miłości”, Hi Long rozwijał się w walce z wrogami Krwawych Strażników.
W pewnym momencie po przybyciu sporej ilości dystansu z powrotem do domu, odwiedził swoich schorowanych rodziców, którzy byli jego pierwszymi mocodawcami.
To oni nauczyli go fachu i kazali harować by stać się “wybrańcem”.
W trakcie rozmowy z ojcem dostał od niego wyszczerbiony miecz, który lśnił się lekkim światłem. Gdy po raz pierwszy go chwycił zaczął jarzyć się delikatnym płomieniem, dając mu dodatkowe możliwości w walce wręcz. Jednak nie mógł się on zbyt długo cieszyć z nowego ostrza. Ktoś już czyhał na niego, wabiąc w pułapkę. Było ich około tuzina - szybcy, zwinni i jak się okazało wystarczająco silni by pokonać chłopaka.
Jego ojciec kazał mu uciekać, samemu próbując skupić na sobie uwagę napastników. Udało mu się użyć genjutsu by dać Hi wystarczająco dużo czasu na odwrót. Jednak przypłacił to życiem. Biegnąc przed siebie chłopak ledwo żywy dotarł do przedmieścia Midori. Od dawna nie pojawiał się w tej części Prastarego Lasu. Jego matka żyła jako skromna kobieta mimo, że wielu uważało ją za wiedźmę, niedługo po tym jak sprzedała Hi Long'a pod opiekę bandytów.
Pamiętał on jak wiele lat temu go torturowano i “zmuszano” do mordowania, więc uznał że świat nie potrzebuje takich “wybrańców” jak on.
Nie wiedząc co dalej czynić, w amoku przybył do swojego rodzinnego domu i ujrzał on krwawy widok martwej kobiety. Nie był on pewien czy to była ona czy ktoś miał akurat pecha, ponieważ w bardzo tragicznym stanie było jej ciało.
Wtedy coś w nim pękło...
Zło które czaiło się w jego sercu osiągnęło limit.
Jednak jedyne na co mógłby liczyć i zrobić, to wierzyć, że Krwawi Strażnicy pomogą mu się zemścić.
Od tej pory Hi Long, zwany także Krwawym Strażnikiem, zmienił swój zawód z bandyty na shinobi.
Chcąc zmiany swojego życia w bardziej dostosowanego do współżycia. W końcu miał szukać żony dla siebie. A “krwawi” nigdy nie odrzucają raz przyjętej misji. Nawet jeśli miałaby trwać całe życie.
WIEDZA
Ukryty tekst
ZDOLNOŚCI
Ukryty tekst
EKWIPUNEK
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
- Odznaka ninja
- Rękawice i buty z czterema wypustkami z twardych klocków
Ukryty tekst
ROZLICZENIA
PIENIĄDZE: Bank
PH: Punkty Historii
MISJE (dla klanu / inne):
D -
C -
B -
A -
S -
WYPRAWY:
C -
B -
A -
S -
EVENTY:
PREZENT OD ADMINISTRACJI:
Re: Hi Long (do sprawdzenia)
: 10 sty 2026, o 19:59
autor: Incinebro