Strona 1 z 2
Sztab Generalny Dzikich
: 2 mar 2026, o 08:55
autor: Boyos
Obóz generalny Dzikich rozłożony jest na kamienistej półce u podnóża gór, w miejscu gdzie las rzednie i przechodzi w surowy, skalisty teren. Całość nie przypomina regularnego obozu wojskowego, lecz raczej tymczasową, brutalnie podporządkowaną przestrzeń, wyciętą z dzikiej natury.
W centrum znajduje się duży, ciemny namiot dowódczy, wykonany z grubego, zszywanego płótna i skór. Jego konstrukcja wsparta jest na masywnych, nieobrobionych belkach. Na dachu i wejściu widnieje prosty, biały znak pazura – symbol Dzikich. Przed namiotem stoi szeroki, ciężki stół z surowych desek, na którym rozłożona jest mapa terenu. Zamiast chorągiewek użyto drewnianych kołków i kamiennych znaczników.
Wokół namiotu wbito w ziemię zaostrzone pale, tworzące nieregularny pierścień ochronny. Pomiędzy nimi wiszą skóry, talizmany z kości oraz prymitywne proporce, poruszające się na wietrze. Kilka dużych palenisk rozstawionych jest wokół głównej przestrzeni – ogień daje światło i wyznacza granice sztabu.
Po bokach znajdują się niskie stoły robocze i skrzynie ze sprzętem: zwinięte mapy, prymitywne narzędzia, zapasowe tyczki namiotowe, liny i worki z zaopatrzeniem. Część skrzyń jest prowizorycznie przykryta skórami, chroniąc zawartość przed wilgocią.
Re: Sztab Generalny Dzikich
: 16 mar 2026, o 10:04
autor: Kaito Ishikawa
Fabuła
D otarliśmy w końcu do obozu, trochę to zajęło, ale finalnie udało się. Było to miejsce, z którego mieliśmy posyłać nasze wojska oraz nimi zarządzać. Na szczęście to nie była praca dla mnie, chyba nie zniósłbym myśli działać jako planista wiedząc, że gdzieś tam przelewa się krew moich ludzi... Tak to byli moi ludzie, klan Mateki należał do mnie, a ja byłem jego protektorem, gotowy na wiele, aby tylko ochronić ich przed śmiercią.
W raz z Mai ulokowaliśmy się w jednym z namiotów. Poinstruowałem dziewczynę, że czasami nie będzie mnie w namiocie, że będę gdzieś na polu walki, że podczas mojej nieobecność ma nie opuszczać obozu, a podczas zmierzchu ma nie wychodzić z namiotu. A razie ataku na sztab ma uciekać do Atarashi do siedziby klanu Mateki. Oświadczyłem jej też, że zostawiam jej Kitsune i Karasu, zwierzęta, które mi lojalnie towarzyszyły miały za zadanie donieść mi informację od Mai, gdyby była tak potrzeba. Nawet gdyby miała uciekać, miała wysłać do mnie zwierzęta, żeby mnie powiadomiły, że jest w zagrożona.
P rzed pierwszym wymarszem na pozycje wroga czuć było w powietrzu ekscytację i chęć sprawdzenia się, u niektórych krew nawet za bardzo buzowała... Tak to zawsze wyglądało przed rozpoczęciem, później z moralami bywało różnie. Ja sam w spokoju oczekiwałem rozkazów, razem z Mai i zwierzętami spacerowaliśmy nieopodal po tutejszych lasach.
Re: Sztab Generalny Dzikich
: 17 mar 2026, o 10:53
autor: Arii
1/19 Przejęcie
Misja Wojenna A+ - Kaito Ishikawa
C zas wojny w końcu nadszedł. Wszyscy zostali wezwania do zebrania się w Sztabie Generalnym, który stworzony został, aby kontrolować przebieg walk na potężnym placu boju. Każdy kto zamierzał wejść do głównego namiotu zobaczyć mógł rozpostartą mapę na potężnych, złączonych ze soba stołach. Wszędzie zaznaczone były punkty, które powinni przejąć od Uchihów i Ryuzaku. Wszyscy w namiocie nanosili następne poprawki otrzymując kolejne listy od posłańców, szpiegów i generałów, którzy znajdowali się w całkowicie innych namiotach debatując i podejmując coraz trudniejsze decyzje przed własnym wyruszeniem z wojskami.
M ężczyzna, który w krótkim czasie zdobył sławę wśród Ludzi Zza Muru i tytuły w klanie Mateki wkroczył w to miejsce z pewnym siebie krokiem, wiedząc z czym przyjdzie im się teraz zmierzyć. Wraz ze swoją kobietą i dwójką zwierzaków ulokowali się w jednym z namiotów. Troszcząc się o nią przekazał jej najważniejsze drogi ucieczki i zasady, których powinna się trzymać. Zatroszczył się w pełni o jej bezpieczeństwo - to nie były już przelewki i walki o zwykłe tereny. Wypowiedziano sobie prawdziwą wojnę a na niej nie będzie już tylu jeńców jak do tej pory. Samuraj zdawał sobie z tego sprawę, dlatego nie zamierzał dopuścić do straty swoich najbliższych po tej stronie kontynentu.
S pacer pomagał zebrać myśli i ukoić stres, którego o dziwo ten nie czuł. Zamierzał ochronić Matekich i Dzikich walcząc o ich prawo do ziemi, do domu i życia. I nie tylko ich, ale wszystkich pozostałych obywateli nieznanych nikomu osad za zniszczonym Murem. Ale chyba mógł spodziewać się, że ta sielanka szybko zostanie przerwana. Widział już z daleka, jak do niego i Mai zbliżała się postać ubrana w płaszcz, krok miała szybki, pewny i wyczuł, że przyszły pierwsze rozkazy. Mężczyzna padł na jedno kolano, chyląc czoła przed nim.
-Kaito-dono! Zostałeś wezwany do namiotu Oficer Shurari! W trybie natychmiastowym!
Re: Sztab Generalny Dzikich
: 18 mar 2026, o 01:53
autor: Kaito Ishikawa
Misja
D ostrzegłem posłańca, głęboko westchnąłem, nie mogło być mowy o pomyłce, wiedziałem, że idzie po mnie, Mai chyba też to wiedziała, gdyż zrobiła się bardziej niespokojna.
U słyszałem, że jestem wzywany w trybie natychmiastowym... Skoro tak to ubranie się w pełni rynsztunek musiało najwidoczniej na mnie poczekać.
- Już idę - odpowiedziałem mężczyźnie
Po czym zwróicłem swoją głowę w stronę kobiety
- Wróć do namiotu i jak możesz to przygotowuj moją zbroję, torbę, łuk i kołczan, czuję, że dzisiaj wyruszam. - poprosiłem swoją towarzyszkę.
Zostawiając dziewczynę ruszyłem w kierunku w którym spodziewałem się zastać oficer Shurari. Po drodze przyglądałem się prostym wojowniką oraz shinobi, którzy każdy po swojemu szykowali się do kolejnych zadań.
D o namiotu doszedłem szybkim tempem, nie biegłem, nie czułem takiej potrzeby. W samym namiocie przywitałem się z wszystkimi, którymi rzeczywiście musiałem oddać honory i szacunek z tytułu rangi. Na ten moment wszyscy wciąż byli dla mnie "nowymi twarzami" z nowymi imionami do zapamiętania.
J eżeli była taka możliwość i na kogoś jeszcze czekaliśmy zająłem miejsce z boku namiotu, przyglądając się bacznie wszystkim zebranym. Byłem ciekaw jaką rzeczywiście potęgę ma armia ludów zza murów. Interesowało mnie też sprawdzanie dowódców z klanu Mateki oraz samych wojowników tego rodu. Nie licząc Kurogane jak do tej pory nikt nie utrwalił mi się z pamięci, zapisując się w niej jako hardy wojownik bądź wojowniczka.
Re: Sztab Generalny Dzikich
: 20 mar 2026, o 10:40
autor: Arii
2/19 Przejęcie
Misja Wojenna A+ - Kaito Ishikawa
W yruszył natychmiastowo w kierunku namiotu oficer Shurari. Nie było to trudne zadanie, aby zlokalizować ten namiot, zauważył, że szło tam kilka innych osób, raczej zwykłych żołnierzy, bez żadnych cech szczególnych. Ustawiony na samym środku pola namiot miał na sobie malunki związane z klanem Matekich, więc szedł do swoich. Czyżby miał przejść przez kolejny test swojej osoby? Możliwe, ale oddał już dużo w zamian za przyjęcie tej przynależności i chronienia dobrego imienia całego klanu, który dopiero sam co poznawał.
W samym namiocie zauważył dorównującą mu wzrostem kobietę, ubraną w ciężkie szaty z różnymi naszyciami i drewnianymi symbolami, których nie potrafił zrozumieć. Na głowie nałożoną miała chustę zakrywającą większość jej włosów. Widział jednak gęste, kruczoczarne włosy opadające jej na prawe ramię. Skórę miała bladą, jakby nigdy nie musnęło jej słońce i chłodne spojrzenie omiatające wszystkich zbierających się tutaj ludzi. Gdy zauważyła, jak wchodzi Kaito uniosła delikatnie brew, nie zmieniając swojego wyrazu twarzy, mówiącego każdemu zebranemu, nic. Odchrząknęła, gdy nikt już nie wchodził przez poły namiotu i jeszcze raz spojrzała się na każdego tu zebranego. Przed nimi na jednym stole rozstawiona była mniejsza mapa niż ta w głównym namiocie. Zaznaczony na niej był jeden punkt.
-Nie będziemy przedłużać. Jestem Shirara, pierwsza oficer oddziału, Generał Shizue. Zebraliście się tutaj na moje wezwanie, ponieważ został obrany przez Dowództwo pierwszy punkt, który musimy przejąć jako wojsko. Bez tego się nigdzie nie ruszymy i nie zyskamy przewagi nad Ryuzaku! - jej głos był zimny, cichy, ale docierał do wszystkich, jakby specjalnie nim się bawiła. -Generał Shizue poleciła mi zebrać kilkoro z was przez wasze wcześniejsze dokonania. - tutaj zdecydowanie najdłużej utrzymała wzrok na samuraju. -Patrząc na mapę widzicie jeden zaznaczony punkt, to właśnie on jest naszym celem. Spichlerz w pobliżu naszego Sztabu. Aby prowadzić wojnę potrzebujemy mieć co jeść i pić. Przejęcie tego punktu jest strategicznie jedną z najważniejszych części tej wojny, aby pokazać psom Uchiha, że nie są dla nas żadnym zagrożeniem!
-Mówiąc trochę więcej sam Spichlerz według naszego wywiadu jest przejęty aktualnie przez grupę migrantów z terenów Shigashi no Kibu. Zlepek jakiś żołnierzy i starych mafiozów, którzy chcieli stworzyć swój własny punkt odrodzenia. Jak narazie idzie im to z marnym skutkiem i nie zamierzamy pozwolić im, aby to wypaliło. Pow... - kobieta zamarła i uśmiechnęła się delikatnie, co było nadwyraz nie pasującym widokiem, przypominało to bardziej grymas. Wszyscy usłyszeli, jak ciężki materiał rozsuwa się na boki i każdy mógł zobaczyć wchodzącą kobietę. Drobną, ze spiętymi ciemnymi włosami dwoma spinkami, miała delikatny makijaż na twarzy. Wachlowała sobie twarzy, powoli krocząc w opiętym kimonie. Nagle wszyscy uklęknęli przed postacią.
-Przywitajcie wszyscy, Generał Shizue Mateki. - sama oficer uklęknęła tuż przed nią.
-Ty jesteś, Kaito Ishikawa. - bardziej powiedziała to w eter, aniżeli w jakimkolwiek innym kierunku.
Dialogi:
Oficer Shiraru - klik!
Generał Shizue - klik!
Re: Sztab Generalny Dzikich
: 21 mar 2026, o 00:17
autor: Kaito Ishikawa
Misja
J ak się okazało przywitała mnie i zgromadzonych pierwsza oficer Shirara. Zatrzymała na mnie wzrok, ewentualnie tylko mi się wydawało po czym przeszła do swojego przemówienia. Dało się wyczuć w jej głosie, że lubi słuchać swojego głosu, co było lekko narcystyczne, jednak musiałem oddać, że stara się nas przekonać jeszcze bardziej do naszej sprawy... Jakby to naprawdę było potrzebne. W dalszej części kobieta udowodniła mi, że kompletnie nie nadaje się do piastowania tak ważnego stanowiska... "Psom Uchiha" słysząc ten zwrot aż przymknąłem oko i skrzywiłem się jakbym zjadł coś kwaśnego. Niektórzy nieradzili sobie z realiami wojny i w ten sposób odczłowieczali swoich przeciwników, aby poradzić sobie z ciężarem mordu na własnych rękach. Jednak dla mnie, każdemu wojownikowi należał się szacunek, na swojej drodze poznałem już wielu wybitnych przeciwników po stronie Ryuzaku, nielicząc podrzędnych najemników, żadnego nie nazwałbym psem. Na myśl przyszedł mi Uchiha Kashin z którym przyszło mi się zmierzyć w twierdzy Katashi, oddał swoje życie próbując zabrać mnie ze sobą do grobu. Takim wojowników darzyłem szczerym szacunkiem, a nie pogardą.
W słuchiwałem się dalej w to co Shirara miała do powiedzenia, potrzebowałem celu, liczyłem, żeby wskazała go na mapie, włączyła mnie do jakiegoś wojska i żebym poszedł z nimi podbić dane miejsce... Stało się inaczej wkroczyła Shizue. Choć wszyscy poza mną uklękli mnie do tego tego było daleko. W swoim życiu klęczałem przed ojcem, Yamamoto-dono, skłonny jestem uklęknąć przed liderką klanu Mateki, Yumeki-dono i więcej osób nie przewidywałem... Ukłoniłem się nisko, z należytym szacunkiem
- Pani Generał - przywitałem się, z oczami spuszczonymi w dół
Usłyszałem swoje imię, byłem trochę zaskoczony, jak na świeżo upieczonego Kogo traktowałem to jako nobilitacje. Moja twarz na szczęście owe zdziwienie wyraziła kiedy skierowana była w dół. Dzięki czemu mogłem wykorzystać okazję i przywrócić twarzy niewzruszony wyraz.
- Zgadza się, jam jest Ishikawa Kaito z klanu Mateki. - odpowiedziałem pewnym siebie głosem.
Re: Sztab Generalny Dzikich
: 23 mar 2026, o 12:25
autor: Arii
3/19 Przejęcie
Misja Wojenna A+ - Kaito Ishikawa
D użo osób westchnęło, kiedy wysoki mężczyzna, który różnił się od nich swoim ubiorem i wyglądem nie uklęknął przed Generał, witając się z nią, jak ze zwykłym członkiem klanu Mateki. Kobieta nie zwracała na nikogo innego uwagi, nawet na Shiraru, która delikatnie uznała, że mogą powstać. Ukłon jednak musiał wystarczyć, ponieważ sama Generał przeszła do mapy i spojrzała się na ustawienie wszystkiego na mapie. Odwróciła się do wszystkich i odłożyła swój wachlarz na niej.
-Uchiha i Ryuzaku posiadają naprawdę wybitnych strategów. Nie możemy pozwolić sobie na zlekceważenie ich umiejętności i także zasadzek. Oni również szybko zaczną działać chcąc przechylić pierwszą rundę dla siebie. Dlatego szanujmy ich i z szacunkiem podejdźmy do tej wojny. Jak już doświadczyliśmy w walkach z nimi w ostatnim półroczu... Są zaciekli i wytrwali w swoich postanowieniach, dlatego będzie to wojna na wytrzymałość i siłę woli. Bądźmy pierwszymi, którzy pozbawią ich nadziei. My mamy szczególny cel, aby utrzymać te ziemię, aby tutaj zostać. Nie pozwólmy wyrzucić się z naszego nowego domu. - słysząc było, że zalega jej trochę smutek w gardle, ale ponownie uniosła wachlarz zaczynając schładzać swoją, bladą twarz. -Ishikawa Kaito. To ty zostajesz wyznaczony na Tysięcznika, który zdobędzie ten Spichlerz i przygotuje go do wojny. Ufam, że twoje umiejętności po zdobyciu Twierdzy będą idealnie tutaj pasować i wykorzystasz swoje doświadczenie. - wszyscy skierowali swój wzrok teraz na niego, chcąc dokładnie wybadać, kto nimi miał rządzić. -Tysiąc żołnierzy do odbicia z rąk starych mafiozów powinno być wystarczające. - Seinninka stała po środku a Shiraru patrzyła się wrogo na samuraja. Czyżby jego osoba odebrała komuś powód do chwały, gdyby się udało?
Dialogi:
Oficer Shiraru - klik!
Generał Shizue - klik!
Re: Sztab Generalny Dzikich
: 23 mar 2026, o 19:31
autor: Kaito Ishikawa
Misja
C hoć mój gest, a właściwie jego brak wywołał małe zamieszanie to nie zamierzałem zmieniać bądź naprawiać coś pod wpływem presji otoczenia. Dla mnie jeżeli chcieli mogli klęknąć nawet przed głazem, który widziałem na spacerze. Po chwili dowiedziałem się skąd były te spojrzenia... To ja miałem przejąć dowodzenie... Westchnąłem lekko się uśmiechając, a więc mój los został przypieczętowany.
- Dziękuję za to wyróżnienie Taishō... - ponownie ukłoniłem się kobiecie - ...Jest to dla mnie wielki zaszczyt, móc poprowadzić klan Mateki. Obiecuję, chronić naszych ludzi. - rzekłem z wciąż zarysowanym uśmiechem
Był to kluczowy punkt, choć pogodziłem się ze swoją decyzją i z reperkusjami, które ze sobą niosła, to po raz kolejny przyszło mi stanąć z gniewem przodków. Po naprawie mój zestaw daisho ponownie uległ zniszczeniu, było to wtedy kiedy objawiłem przodkom kierunek jakim zamierzam podążać, moi ludzie ponad kodeks Bushido. Westchnięcie było podsumowaniem moich kłębiących się myśli, zaś uśmiech, on wyrażał zadowolenie... Zadowolenie z faktu, że decyzję, które podjąłem odnośnie swojej drogi wojownika jednoczą się z wydarzeniami w których przychodzi brać mi udział.
S pojrzałem na pierwszą oficer, uśmiech powoli znikł z mojej twarzy, patrzyłem przez chwilę jej w oczy, po czym powoli przeniosłem je na generał.
- Jak rozumiem, wyruszać mam czym prędzej, gdzie znajdują się wojska, którymi mam dowodzić ? - upewniłem się oraz zadałem pytanie.
Co prawda, nie prowadziłem nigdy tak licznego wojska, jednak pewien wielki mistrz sztuki wojennej ponoć twierdził, że jeśli potrafisz dowodzić oddziałem, potrafisz też dowodzić armią. Byłem gotowy sprawdzić tą mądrość w prawdziwym wyzwaniu.
Taishō - Generał
Re: Sztab Generalny Dzikich
: 24 mar 2026, o 11:51
autor: Arii
4/19 Przejęcie
Misja Wojenna A+ - Kaito Ishikawa
K obieta spojrzała się na Kaito i z uśmiechem, wachlując się dalej machnęła do niego ręką, aby podszedł do stołu. Wskazała mu drogę z ich obozu, która prowadziła do Spichlerza, zaznaczając paznokciem nieopodal zejście ze ścieżki, gdzie znaleźć powinien swoje wojsko. -Idealnie tutaj, stacjonuje i oczekuje na dalsze rozkazy. - kobieta spojrzała się na niego, unosząc delikatnie swoją brew. -Oczywiście nie rzucam ciebie na pastwę losu. Wszyscy tutaj zebrani są pod twoją pieczą i Shiraru zostanie twoją doradczynią. Powinniście się dobrze skomunikować. - delikatnie się uśmiechnęła i odeszła od stołu. Wszyscy ponownie klęknęli na jedno kolano a ona bez niczego, wyszła z namiotu zostawiając go samego z decyzjami.
K iedy opuściła namiot wszyscy powstali i stali w ciszy. Cisza była bardzo niezręczna szczególnie, jak wzrok Shiraru penetrował go. Jej twarz była nadal beznamiętna, blada i chłodna. Ale wzrok mówił więcej, niż jakiekolwiek słowo. Zazdrościła mu i odebrano jej moment chwały na rzecz kogoś, kto dopiero do nich dołączył z innych pobudek niż przynależność do klanu. To wszystko dało się wyczytać w powietrzu. Ale nikt do tej pory się nie odezwał.
Dialogi:
Oficer Shiraru - klik!
Generał Shizue - klik!
Re: Sztab Generalny Dzikich
: 24 mar 2026, o 18:45
autor: Kaito Ishikawa
Misja
P okiwałem głową na znak, że zrozumiałem wytyczne. W momencie kiedy generał opuściła namiot pokłoniłem jej się dokładnie tak samo jak w momencie kiedy wkroczyła do namiotu. Po chwili poczułem na sobie spojrzenie, szybko odnalazłem jego źródło była to Shiraru. Odpowiedziałem jej tym samym spojrzeniem, wyczułem jej niechęć, jednak pozwoliłem zostawić sobie tą sprawę na później. Nie zamierzałem tak tego zostawić, ale doszedłem do wniosku, że najlepiej będzie skonfrontować się jeszcze przed wyruszeniem z obozu.
- Idę przygotować się do bitwy, udaj się do naszych ludzi, podziel ich na pięć kompani po dwustu wojowników, proporcje jednostek strzelających do walczących w zwarciu ma być wszędzie taki sam. - powiedziałem pewnym siebie głosem
Zanim wyszedłem rozejrzałem się po zebranych, którzy wpatrywali się we mnie
- Zebranie zakończone, wracać do naszego batalionu. Wszyscy macie na mnie czekać. - rzuciłem na głos i wyszedłem zostawiając ich za sobą.
W róciłem do swojego namiotu, tak jak poprosiłem Mai, wszystko było już przygotowane. Zabrałem cały swój rynsztunek, na który składał się zbroja, łuk, kołczan, tanto, duża torba i oczywiście Samehada, ale ją miałem cały czas przy sobie. Pożegnałem się z dziewczyną, przypominając jej o swoich wytycznych i udałem się w umówione miejsce, licząc, że wszystko będzie już przygotowane tak jak prosiłem Shiraru.
Ekwipunek
Re: Sztab Generalny Dzikich
: 25 mar 2026, o 13:35
autor: Arii
5/19 Przejęcie
Misja Wojenna A+ - Kaito Ishikawa
N apięcie pomiędzy Samurajem a Mateki było wyczuwalne. Wymiana spojrzeń widoczna była dla wszystkich tutaj zebranych, nawet gdzieś usłyszał przełykanie śliny. Kobieta jednak kiwnęła głową na jego rozkaz, najwidoczniej nie zamierzała prowadzić tutaj otwartej wojny a rozkaz był rozkazem. Nawet od kogoś kogo nie szanowała w żaden sposób. -Tak jest, Kaito-sama. - odpowiedziała mu i kiedy wychodził zaczęła wydawać rozkazy wszystkim zebranym. Nie było czasu do stracenia i machina ruszyła.
K iedy tylko się oporządził i sprawdził czy wszystko ma, ponownie poinstruował swoją kobietę o tym, jak ma postąpić w razie jakiegokolwiek wypadku i złego obrotu spraw podczas wojny. Ruszył tak poza Obóz Główny i już wtedy zobaczył stacjonujące tutaj wojska, podzielone na różne strony. Strach mógł obejść ich wrogów widząc to co on. Po tym, jak Generał poinstruowała go o tym, gdzie będzie stało wydzielonych jego tysiąc wojsk. Widział, że było przygotowanych dla nich też około pięćdziesięciu koni, większość już zajęta. Wojsko było podzielone na pięć oddzielonych od siebie kampanii. Wszędzie widział dalekodystansowców, zwarciowców na samym początku. Uzbrojeni i wyprostowani. Czekali na rozkazy.
O d razu zauważył Shriaru, również ubraną w lekką zbroję na torsie, w swoich szatach pod. Jej wzrok omiatał całe tysiąc twarzy, zapamiętując każdą z nich. Gdy tylko go zauważyła, spojrzała się na niego i wróciła spojrzeniem na wojsko. -Przed wami stoi Oficer Ishikawa Kaito! Baaaaczność! - w jej głosie brzmiała całkowicie inna nuta, prawdziwego przywódcy. Ospałość zniknęła i była skupiona na tym, co teraz się działo. Jak jeden brat wszyscy wyprostowali się i ucichli patrząc na Samuraja, który kroczył oporządzony w każdą możliwą broń. Czekali na jego przemowę.
Dialogi:
Oficer Shiraru - klik!
Generał Shizue - klik!
Re: Sztab Generalny Dzikich
: 25 mar 2026, o 21:17
autor: Kaito Ishikawa
Misja
P rzygotowany zjawiłem się w wyznaczone miejsce. Shiraru o wszystko zadbała tak jak rozkazałem. Patrzyli na mnie, z wolna ustawiłem się przed nimi wszystkimi. Cóż to chyba był moment na przemowę...
- Słuchajcie uważnie ! Nie znacie mnie... - rozejrzałem się chłodnym spojrzeniem po wszystkich -... i dobrze ! Imię dowódcy nie wygrywa bitew... - chwila pauzy, aby dać im możliwości powolnego przyswajania tego co do nich mówię -... wygrywają je ludzie, którzy stoją w szeregu, którzy nie uciekają, którzy słuchają rozkazów... Objąłem nad wami dowodzenie, nie mam zamiaru opowiadać nie stworzonych historii, legend czy zakrzywiać wam obraz potencjalną chwałą. Absolutnie nie interesują mnie pieśni, które ktoś może kiedyś zaśpiewa... - delikatnie wzmocniłem swój głos - ... Interesuje mnie za to żebyście wrócili żywi... - spojrzałem jeszcze raz po nich, robiąc dłuższą pauze -... Patrzę na was i osobiście nie widzę tytułów, rang, waszego pochodzenia czy matki z której wyszliście... Tylko żołnierzy... Jedni stoczyli wiele bitew dla innych pewnie będzie to pierwsza walka... Bez znaczenia... Na polu bitwy będzie się jedynie liczyć czy wykonacie rozkaz... - ponownie dałem im czas na przyswojenie tego co do nich powiedziałem -... Nie będę wam obiecywał łatwej drogi oraz szybkich i prostych potyczek. Nie obiecuję, że każdy z was wróci. Jednakże obiecać wam mogę, że jeżeli będziecie ufać sobie oraz wykonywać rozkazy to macie większe szanse, że wrócicie żywi... Wymagać od was będę posłuszeństwa. To wszystko, za kwadrans wyruszamy ! Wkrótce przekonam się, czy mogę na was liczyć ! Czy klan Mateki może na was liczyć !
W momencie rozluźnienia wśród żołnierzy podszedłem do dziewczyny
- Oficer Shiraru ciebie też to się tyczy. Nie musisz mnie lubić, wystarczy mi, że będziesz wykonywać rozkazy, jesteś w stanie to zrobić czy mamy kłopot ? - zapytałem ją na tyle cicho, żeby żołnierze nie usłyszeli, a na tyle głośno, aby nawet jedno słowo jej nie umknęło.
Patrzyłem głęboko w jej oczy, jej animozje do mojej osoby rzeczywiście niewiele mnie interesowały, jednak w sercu zrodziło się małe źródło niepokoju, które zadawało pytanie, czy mam się czego obawiać ? Jeżeli tak, to musiałem to szybko ukrócić.
Ekwipunek
Re: Sztab Generalny Dzikich
: 26 mar 2026, o 12:42
autor: Arii
6/19 Przejęcie
Misja Wojenna A+ - Kaito Ishikawa
W szyscy stali na baczność. Wsłuchiwali się w słowa swojego nowego dowódcy. Niektórzy spoglądali na niego z niechęcią. Inni z podziwem - jego wygląd sam w sobie budził respekt. Był postawnym, dobrze zbudowanym i oporządzonym mężczyzną, który z całą swoją pewnością siebie pojawił się przed nimi i od samego początku rozlał falę spokoju i autorytetu. Była też grupa, która ze strachem spoglądała ku niemu, prawdopodobnie to byli ci, co pierwszy raz mieli wyruszyć na jakąkolwiek walkę. Sama Shiraru słuchała go ze spokojem, wyprostowana i obserwująca ludzi. Wypatrywała strach, podekscytowanie i ambiwalencję.
P rzemówienie nie trwało długie. Kaito bardzo mocno zakończył oznajmiając niedalekie wyruszenie. Przed jego oczami zaczęto wydawać polecenia, aby wszyscy byli przygotowani do wymarszu. I w tym właśnie czasie rozpoczęła się rozmowa między nim a kobietą. Spojrzała się mu prosto w oczy, nie spuszczała ani o milimetr wzroku. Widać było, że uraził ją tymi słowami. -Nie wiem, jakim cudem możesz być w naszym klanie, ale najwyraźniej kontynentalni się od nas różnią do granic możliwości. - zasyczała przez zęby -Jestem shinobim klanu Mateki. Może nie podobać mi się wybór ciebie na dowódcę tym wojskiem, bo całe życie szykowałam się do takiej możliwości... Ja poznawałam tutaj każdego, ja poświęciłam czas na ludzi przed tobą. Ale zostałeś wybrany przez Generał Shizue... Nie zamierzam moich emocji przerzucić na życie moich ludzi. Oficerze Ishikawa. - jej słowa przecięły powietrze w szepcie pomiędzy nimi. Nikt nie zwrócił uwagi jednak na to, jak ze sobą rozmawiali, wszyscy zajęci byli ustawianiem się.
J eżeli to było wszystko to po kwadransie całe wojsko było gotowe do wymarszu. Nie było jednak ustalone, jak chcą się poruszać. Shiraru z westchnięciem wyciągnęła pomniejszoną mapę zza swojego pasa a tuż przy nich pojawiły się dwa konie. -Którą drogą chciałbyś się przedostać do Spichlerza? I jaki masz pierwszy zamysł na przejęcie? - właśnie teraz zaczynały się pierwsze poważne decyzję wojenne, nad którymi Kaito musiał się pochylić.
Dialogi:
Oficer Shiraru - klik!
Generał Shizue - klik!
Re: Sztab Generalny Dzikich
: 27 mar 2026, o 01:51
autor: Kaito Ishikawa
Misja
W ysłuchałem dziewczyny w spokoju i ciszy, kiedy skończyła odpowiedziałem jej spokojnie.
- To mi wystarczy i oficerze Shiraru, to są moi ludzie. Nie zapominaj, że ty też jesteś moim człowiekiem. A swoją drogą ogłoś jeszcze wszystkim zebranym, że mają wziąć ze sobą zapasy wody i żywności. Nie wiadomo co może czekać na nas po drodze, przeciwnik nie mogąc pokonać nas na otwartym polu, możliwe, że będzie próbował jakiś sztuczek. Słyszałem o niegodnych fortelach... O zatruwaniu żywności oraz wody. Od tej pory należy wyznaczyć ludzi, którzy zajmą się sprawdzeniem żywności oraz wody, reszta ma absolutny zakaz. Można pić wodę tylko z zatwierdzonych źródeł.
W momencie, gdy upewniłem się co do dodatkowych zapasów u moich ludzi oraz, że zrozumieli rozkaz, który przekazałem Shiraru. Ruszyliśmy, Shiraru zapytała jaki jest plan. Udało nam się rozciągnąć mapę w czasie drogi:
- Ruszamy na Spichlerz [8. Heiryōkura (兵糧庫) - Spichlerz Ryżowy]. Będziemy musieli utrzymać szyk oraz tempo marszu, na razie nie widzę potrzeby rozciągania naszego batalionu. Gdy dotrzemy na miejsce będziemy musieli zabezpieczyć teren wokół spichlerza i wszystkie drogi podejścia. Nikt nie może opuścić tego miejsca bez naszej wiedzy. Pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić na teren spichlerza bez rozkazu, który zostanie wydany. To jest ważne wchodzimy na mój rozkaz. Zwiad wysunąć do przodu oraz na flanki, chce być meldowany o każdym ruchu. To jest teren sporny bardzo możliwe, że wróg już na nim działa. Idąc dalej, będziemy musieli nauczych ludzi prawidłowego reagowania, jeśli któryś z oddziałów trafi na mafiozów, ze spichlerza to nie może wchodzić w walkę bez wyraźnej przewagi. Najlepiej utrzymywać dystans, skupić się na obserwacji i meldunkach. Jeśli napotkacie naszych prawdziwych wrogów z Ryuzaku to waszym celem jest utrzymać z nim kontakt i spowolnić jego ruchy. Zakazuje pościgu bez rozkazu, jeszcze damy się wyciągnąć. Meldować i informować na bieżąco. Co o tym sądzisz ? Będziemy musieli zebrać dowódców oddziałów i przekazać im nasze ustalenia. - rzekłem do Shiraru.
Ekwipunek
Re: Sztab Generalny Dzikich
: 27 mar 2026, o 13:20
autor: Arii
7/19 Przejęcie
Misja Wojenna A+ - Kaito Ishikawa
Z/T