Strona 1 z 1
Kroniki Hyūga
: 11 lut 2026, o 16:02
autor: Kaito Ishikawa
___________________________________________________
Temat służący do gromadzenia wszelkich: wieści, raportów, zapisów etc. dotyczących działań w klanie Hyūga, w Kyuzo, w Karmazynowych Szczytach. To w tym miejscu będą zapisywane skrócone relacje z misji, opisy codziennych zmagań, wszelkie zapiski dotyczące podejmowanych decyzji w klanie, kraju oraz wszystkie inne echa po aktywnościach graczy działających w obrębie Kyuzo i poza nimi, ale z ramienia tegoż klanu. Z każdym wpisem rozbudowywany będzie tworzony świat przedstawiony z perspektywy osób zamieszkujących tą wytyczoną część Karmazynowych Szczytów, wzmacniając obraz wybranych przez graczy wątków. Poprzez prowadzenie kronik Hyūga, nie trzeba będzie śledzić misji innych graczy, aby mieć niezbędną wiedzę o tym co się dzieje w regionie.
Re: Kroniki Kyuzo
: 11 lut 2026, o 16:03
autor: Kaito Ishikawa
Kronika
OKRES: Wiosna - Lato 395 roku
W iosną tego roku przebudziło się dawno zapomniane zło w postaci Yokai. Chodź wiedza o nich tliła się jeszcze w najbardziej oczytanych oraz najbardziej wtajemniczonych, to do tego roku demony traktowane były jako ciekawostka historyczna. W samym Kyuzo owe zagrożenie pojawiło się w kilku miejscach, jednakże pierwszy udokumentowany przypadek znajdował się przy posterunku Saigo no Hikari, który położony jest przy granicy z Głębokimi Odnogami.
P ierwszy incydent opisywany jest z jednym pajęczą wyglądającym Yokai, potwór został pokonany z kilkoma stratami. Jednak jak się miało okazać dla Saigo no Hikari był to dopiero początek. Następnego dnia po unieszkodliwieniu jednego z demonów posterunek ostatniego światła był szturmowany przez blisko dwie setki czerwonych Oni. Pośród potworów były trzy gigantyczne egzemplarze, o trzech głowach, nasi ludzie dzielnie stawili czoła zagrożeniu. Na koniec dnia zwycięstwo należało do nas, jednak okupiliśmy je wielką stratą w ludziach i w terenie.
J ak się bowiem okazało przebudziły się również yokaie ze skrzydłami i długimi nosami - Tengu. Samozwańczy władcy wzgórza, które służyło naszemu klanowi za punkt komunikacyjny z osadą został stracony. Jednak to głównie dzięki ich pomocy w finale starcia ze złowrogimi demonami, udało nam się ustać.
C i którzy przetrwali okryli się sławą, a w większych osadach mówi się o nich Akebō. Sam posterunek ma zostać powiększony, a dowództwo nad nim zostało powierzone młodziutkiemu Sentokiemu Hyūga Zakacie, który był jednym z tych, którzy przeżyli ostatnią bitwę. W organizacji miejsca, będzie pomagał młodemu chłopakowi szanowny Hyūga Kotomori, który jak już wiadomo, oficjalnie pełni tam rolę zastępcy dowódcy.
Z e szpitalnych wieści dochodzą informację, że tajemnicza organizacja Senrankai nie śpi i wciąż czyha w ukryciu na poselstwa. Do końca wiosny myśleliśmy, że atakowani są tylki ci posłowie, którzy reprezentują chwalebny herb rodu Hyūga. Jednak w raz z latem do naszego szpitala przybyli poranieni reprezentanci klanu Yamanaka. Dzięki szybkiej i sprawnej interwencji naszego personelu medycznego udało uniknąć się skandalu na linii Hyūga - Yamanaka. Sam szpital przechodzi złoty okres odkąd prowadzi go Hattori Masanobu w obstawie młodych talentów jak Kudo Nemunari czy Hyūga Minari.
P od nadzorem naszych najsurowszych oczu należących do Hyūga Raikuro oraz Takayama Yumi, trwają przygotowania osady do wielkiego wydarzenia jakim jest zlot czterech. Panienka Yumi wraz z młodymi adeptami osobiście przygotowuje powóz naszego czcigodnego Reiko-dono. Zaś Raikuro wyruszył z pierwszym konwojem w stronę wzgórza trzech krain, miejsca gdzie jak gruchła wieść odbędzie się spotkanie liderów Karmazynowych Szczytów. Wieść z ostatniej chwili donosi, że po drodze natrafili na przeszkodę w postaci Senrankai, na szczęście większość naszych ludzi wyszła bez szwanku. Dzięki czemu finalnie udało się rozpocząć rozbijanie obozowiska.
W tym samym czasie został powołany, specjalny oddział Kōgan, którego zadaniem jest likwidowanie nowych manifestacji Yokai w naszym kraju. Na czele oddziału stoją Hyūga Kotomori oraz Hyūga Zakata.
Re: Kroniki Hyūga
: 1 mar 2026, o 21:59
autor: Kaito Ishikawa
Kronika
OKRES: Koniec Lata 395 roku - Zima 395/6 roku
N a koniec lata doszło do nas wiele niepokojących wieści z Mikunigaoki, miejsca, w którym miał odbyć się Zlot Czterech. Na sam początek dotarła do nas wiadomość, że na miejscu, po jednej z misji, zjawił się sam Hyūga Zakata, dowódca elitarnej jednostki Kōgan. Szczegółów nie znamy, ale istnieją podejrzenia, że doszło do dużego nieporozumienia pomiędzy Zakata-sama a samym Raikuro-sama... Nasi korespondenci nie znają przebiegu wydarzeń, dowiedzieli się jednak, że zjawił się tam również sam Ryuunosuke (Minari & Zakata - Fabuła ).
W tym samym okresie dochodziło do ataków Senrankai oraz Yokai w pobliżu Mikunigaoki. Dzięki naszym dzielnym wojownikom udało się obronić nasz przyczółek na wzgórzu bez strat w ludziach. A ponoć to wszystko zasługa jednej z niedoświadczonych kunoichi (Minari - Misja D ).
Z aś co się tyczy paskudnych demonów, ponoć, jak donosi kapitan jednej ze strażnic, to one odpowiadają za uśmiercenie mieszkańców jednej z naszych osad oraz za ukrócenie żywota kilku strażników... Podobno jeden z oddziałów Kōgan zaznaczył swoją obecność na miejscu, ale Asuma, dowódca strażnicy, przyznaje to niechętnie (Zakata - Misja B ).
J esień w Kyuzo należała do okresów, podczas których osada zaczęła coraz wyraźniej dostrzegać dwóch przeciwników, pozwalających sobie na coraz śmielsze działania w zasięgu jej granic. Z powodu aktywności Senrankai Zlot Czterech został przesunięty na kolejny kwartał – Reiko-sama chciał jak najlepiej zapoznać się z tym zagrożeniem. Sprawy nie ułatwiały również Yokai, które coraz częściej udowadniały, że nie są zwykłymi potworami czyhającymi na czyjeś życie. Z raportów naszych shinobi jasno wynika, że potrafią przygotowywać coraz bardziej zmyślne pułapki (Sayuri - Wyprawa C ).
P rzywódcy Karmazynowych Szczytów ponownie nie doprowadzili do spotkania. Choć z początku było to owiane tajemnicą i nikt nie wiedział, jaki jest powód kolejnego przesunięcia Zlotu. Na szczęście pewien zaufany człowiek Shirei-kana pewnego wieczoru wypił o kilka czarek sake za dużo. Dzięki temu mogliśmy dowiedzieć się, że nasz miłościwie panujący Reiko-sama zapadł na poważną chorobę. Miejscowy szpital wysłał swoich najlepszych medyków, aby szybko postawić naszego pana na nogi. Świadkowie przyznają, że po remoncie siedziby władz, gdy ponownie mogli współpracować z naszym liderem, zastawali go często nieobecnego. Czy było to spowodowane skutkami choroby? Tego już się nie dowiemy... (Minari - Fabuła ).
P odczas zimy Saigo no Hikari dwoiło się i troiło, aby zażegnać coraz częstsze i bardziej zuchwałe ataki Yokai. Kōgan rozdzielało swoje siły, by sprostać narastającym zagrożeniom. Jak dotąd najbardziej bezczelnym działaniem było podszycie się lisiego demona pod lorda Tao (Zakata - Wyprawa B ). Z tego miejsca ostrzegam wszystkich podróżnych, w naszym regionie zaczyna robić się coraz niebezpieczniej. Kolejnym dowodem na to jest incydent międzynarodowy. W sąsiadującym kraju Soso, należącym do Yamanaka, pojawił się gigantyczny Yokai, który przybrał formę kościotrupa. Plotka głosi, że ów potwór pokonał jednego z ważniejszych shinobi osady Saimin... Ale ile w tym prawdy? W każdym razie demon przekroczył naszą granicę i z żalem muszę donieść, że wybił całą osadę Tanikawa. Jakie szkody poczyniłby dalej, gdyby nie dowódca Kōgan, Hyūga Zakata? Aż boję się pomyśleć. Na szczęście został zatrzymany, choć szczęśliwa passa naszych wojowników zakończyła się właśnie w tym miejscu... Odnotowano pierwszą ofiarę od momentu powołania specjalnego oddziału do zwalczania Yokai (Zakata - Misja S ).