Strona 1 z 1
Mateki - Fabuła & NPC
: 11 lut 2026, o 11:38
autor: Kujaku Haruka
Po przebiciu się za Mur i zdobyciu terenów Uchiha, liderka klanu Mateki zleciła jednej ze swoich Seinnin - Kageyama Megumi - zebranie w całość rozrzuconych i rozproszonych tradycji plemion zza Muru walczących i specjalizujących się w interakcjach z Yokai. W wyniku tych wysiłków powstały oficjalnie i znalazło swoje miejsce wśród Mateki pięć sekt reprezentujących różnego rodzaju podejście w interakcjach z duchami i demonami tego świata. Warto jednak pamiętać, że chociaż formalnie sekty podpadają pod jurysdykcję klanu Mateki, członkowie sekt NIE MUSZĄ pochodzić z klanu Mateki - czego najlepszym dowodem jest fakt, że wielu badaczy wywodzi się ze szczepu Gazo.
Kaminoe - Sekta Korzeni
Charakter : Kaminoe to najstarszy, najbardziej „ludowy” odłam gildii Mateki. Ich podstawą jest przekonanie, że yokai są naturalnym elementem świata - jak drapieżniki w lesie czy burze nad morzem. Zanim pomyślą o walce, próbują zrozumieć: pytają starców, szukają w podaniach, prowadzą nocne czuwania przy miejscach nawiedzonych. Zamiast pieczętować, wolą uspokoić, przekupić, przeprosić lub po prostu wycofać ludzi z terenu należącego do ducha.
W praktyce Kaminoe to wędrowni „mędrcy-szamani”: znają stare pieśni, rytuały przeprosin, miejsca dawnych bitew i kurhanów. Ich rytuały są proste - ofiary z jedzenia, alkoholu, symbolicznej krwi, tańce, kadzidła - ale często skuteczne, bo są zakorzenione w pamięci przodków klanów Atarashi.
Narodziny : Kaminoe wywodzą się z pierwszego pokolenia Mateki, które poznało liderkę klanu - lub jej dawną poprzedniczkę. Według przekazu, protoplastka sekty - bezimienna dziś „Staruszka z Bagien” - prowadziła wyprawę, która miała „oczyścić” nawiedzoną dolinę z duchów. Gdy młodzi shinobi Mateki szykowali pieczęcie, ona kazała im po prostu... usiąść i słuchać.
Przez trzy noce tłumaczyła, co mówią płomienie, jak oddycha mgła, gdzie ziemia pamięta bitwę sprzed stu lat. Zamiast rytuału eksterminacji nakazała ludziom:
- przenieść cmentarz na wzgórze,
- przestać wycinać święty las,
- oddać część plonów jako ofiarę w miejscu, gdzie polegli ostatni z walczących w bitwie.
Yokai zamilkły, a dolina uspokoiła się bez jednej pieczęci. Uczniowie Babci wyciągnęli z tego prosty wniosek: zanim rzucisz się do pieczętowania - zrozum przyczynę. Tak powstała Sekta Korzeni.
ZNANI NPC :
Gakurei - Sekta Spirali
Charakter : Gakurei to intelektualne serce gildii - zimni, metodyczni badacze, w dużej mierze wywodzący się z klanu Gazo. Traktują yokai jak fenomen, który trzeba zrozumieć do końca: jak powstają, jak się żywią, jak reagują na strach, muzykę, ból, bariery z chakry. Rysują mapy zdarzeń, prowadzą dzienniki, rekonstruują nawiedzenia, zapisują odczucia świadków.
W razie potrzeby pomogą wiosce - ale nie zawahają się poświęcić pojedynczych ludzi, jeśli z ich śmierci wyniknie wiedza, która kiedyś ochroni tysiące. Na powierzchni są grzeczni i profesjonalni, pod spodem niekiedy złamani w przez przerażające widoki, które widzieli i na które pozwolili.
Narodziny sekty : Gakurei narodzili się z jednej katastrofy. W niewielkiej osadzie, którą nawiedzał yokai głodu, kolejno umierali ludzie. Mateki z Kaminoe odprawiali rytuały, próbowali go spętać, lecz każda porażka powtarzała się dokładnie tak samo. Po wszystkim ocalał tylko jeden młody Gazo, który - zamiast walczyć - notował.
Później, odtwarzając z pamięci wizje kolejnych ataków, odkrył wzór:
- duch pojawiał się zawsze o konkretnej porze dnia lub nocy,
- zawsze wybierał osoby o tym samym rodzaju chakry,
- zawsze cofał się, gdy w pobliżu była konkretna roślina.
Zrozumienie przyszło za późno dla wioski, ale uratowało następną. Zafascynowani tą prawidłowością, uczniowie zebrali się wokół Gazo i zaczęli tworzyć archiwa przypadków. Tak powstała Sekta Spirali, wierząca, że prawda o yokai wyłoni się z danych, jeśli tylko będzie ich wystarczająca ilość.
ZNANI NPC :
Kiba - Sekta Kła
Charakter : Kiba to ostrze gildii Mateki - odłam, który uważa yokai przede wszystkim za pasożyty. W ich oczach duchy, które żywią się strachem, krwią czy rozpaczą, są jak ropnie, które trzeba przeciąć, zanim zakażą całego organizmu. Szanują Kaminoe i Gakurei tylko o tyle, o ile prowadzą do jednego: precyzyjnego, trwałego zniszczenia wrogiego bytu.
Działają szybko, brutalnie i bez wahania. W ich misjach nierzadko giną nie tylko yokai, ale i bandyci, wyznawcy lokalnych duchów i zwykli chłopi, jeśli znajdą się w złym miejscu o złej porze - a w raportach Sekty Kła z reguły określa się to sucho jako „straty konieczne”. Ludzi deklaratywnie chronią, ale w praktyce potrafią użyć przestępców czy dobrowolnych ochotników jako przynęt podczas rytuału. Najbardziej nienawidzą przedłużających się nawiedzeń – każde traktują jak dowód cudzej opieszałości.
Narodziny sekty : Kiba narodziła się z traumy długiej, przegranej obrony. W jednej z wiosek yokai stopniowo doprowadzał mieszkańców do obłędu. Przez tygodnie kolejne grupy shinobi próbowały negocjować, uspokajać, „przywracać równowagę”. Każda noc kończyła się kolejnymi trupami i rosnącą rozpaczą.
W końcu młody dowódca polowego oddziału Mateki złamał tę rutynę: wcześniej, po cichu, narysował krąg przywołania na placu i wraz z dwójką towarzyszy przygotował pułapkę. Wiedząc, że yokai karmi się gniewem i przelaną krwią... zabił na środku okręgu jedną z ostatnich ocalałych rodzin.
Duch zniknął. Zdziesiątkowana wioska ledwo przetrwała, ale wszyscy pamiętali, ile czasu zwlekano z brudnym, ale skutecznym rozwiązaniem. Z uczniów tego shinobi powstała Sekta Kła - ludzie, którzy patrząc na kolejne nawiedzenia, powtarzali jego słowa:
„Lepiej raz odciąć kończynę, niż pozwolić zgniliźnie zatruć cały organizm".
ZNANI NPC :
- Kurogane Ryūzō - mężczyzna około czterdziestki, Kogo klanu Mateki, o łysej, pokrytej tatuażami czaszce i potężnych wąsach, z wianuszkiem wykonanym z kłów na szyi, paroma podobnymi bransoletami na nadgarstkach prawej ręki, fletnią przypiętą do pasa oraz potężnym Zanbatō na plecach. Specjalizujący się w walce na bliski dystans ogromnym, dwuręcznym mieczem.
Yakusoku - Sekta Paktu
Charakter : Yakusoku to ci, którzy rozmawiają z yokai jak z partnerami. Dla nich duchy są osobami - innymi, czasem obcymi, ale jednak podmiotami zdolnymi do smutku, gniewu, radości i przyjaźni. Sekta Paktu specjalizuje się w kontraktach: od drobnych (duch strumienia pilnujący mostu za ofiary z sake) po wielkie (yokai przywiązany do rodu lub klanu w zamian za dziesiątki lat ochrony).
Członkowie Yakusoku są mistrzami języka - nie tylko ludzkiego, ale i języka emocji, symboli i wspomnień. Duża część z nich nosi na ciele ślady własnych paktów: dodatkowe cienie, dziwne znamiona, czasem subtelne deformacje. To ich cena za wiedzę i pomoc, którą zdobyli.
Narodziny sekty : Sekta Paktu narodziła się z jednego nieudanego egzorcyzmu, który okazał się początkiem przyjaźni. Dawno temu młody Mateki próbował wypędzić yokai z drobnej górskiej kapliczki. Rzucał pieczęciami, grał melodię, którą jego mistrz kazał zagrać, ale duch ani drgnął - tylko cicho się śmiał. W furii chłopak zaczął krzyczeć, stawiając warunki i wymieniając żądania: odejdź stąd, nie dotykaj ludzi, przestań straszyć dzieci, w zamian...
Wtedy yokai przemówił. „W zamian co?”
I tak zaczęła się pierwsza w pełni równa rozmowa między Mateki a duchem.
Zamiast wypędzenia wyszło na to, że:
- ludzie zaprzestaną bezczeszczenia starej ścieżki,
- raz w roku złożą ofiarę ze świńskiego tłuszczu i herbaty,
- yokai będzie pilnował, by obce duchy nie zbliżały się do wioski.
Układ działał przez pokolenia. Uczeń, który go zawarł, dostał przezwisko „Ten, co się dogadał” - a wokół jego historii zaczęli gromadzić się inni, którym łatwiej było negocjować niż walczyć. Tak powstała Sekta Paktu.
Shūen - Sekta Zmierzchu
Charakter : Shūen patrzą na yokai z perspektywy całych pokoleń. Dla nich duchy nie są ani „złymi duchami”, ani „sojusznikami”, ani „materiałem do badań” - przede wszystkim są objawami. Jak wysypka, która świadczy o chorobie krwi, tak konkretne yokai świadczą o chorobach wsi, prowincji, czasem całych regionów.
Zamiast skupiać się na pojedynczym nawiedzeniu, badają:
- historię przemocy w okolicy,
- dawne klęski głodu i masowe migracje,
- natężenie ucisku i niesprawiedliwości,
- stan lasów, rzek, zwierzyny.
Często mówią rzeczy najbardziej nieprzyjemne dla władz wioski i jej mieszkańców: „ten duch nie odejdzie, dopóki nie przestaniecie łamać własnych praw” albo „dopóki wasz sołtys nie przeprosi za utopienie w rzece dwójki własnych, nowonarodzonych dzieci z nieprawego łoża”.
Narodziny : Shūen wyłonili się spośród Mateki, którzy najbardziej ucierpieli podczas dawnych wojen. Widzieli yokai rodzące się na polach bitew już parę dni po rzezi - i wiedzieli, że żaden rytuał „oczyszczenia” nie wystarcza, jeśli krew płynie każdej wiosny. Jedna z ich założycielek, zwana później "Płaczącą Wdową", krążyła po terenach za Murem, spisując:
- kto rządził w danym czasie,
- jakie prawa były łamane najczęściej,
- ile było samobójstw, gwałtów, morderstw.
Po latach zaczęły jej wychodzić przerażająco precyzyjne wzory: gdzie wojna, tam konkretne yokai; gdzie systematyczne upokarzanie jednej grupy, tam inne; gdzie pogromy wśród bliskich Murowi wiosek, tam jeszcze inny typ. Z jej notatek wyrosła doktryna: „yokai są to tylko objaw - jeśli leczysz tylko jego, a nie przyczynę, choroba wróci”.
Ci, którzy w to uwierzyli, utworzyli Sektę Zmierzchu - odłamek, który bardziej niż do pieczęci, sięga do języka reform, kar dla możnych i zmian w życiu całych społeczności.