Anzou sugerował Chino pewne rozwiązania, które w jego ocenie mogłyby w jakiś pozytywny sposób zoptymalizować jej sposób pracy, a przede wszystkim - ułatwić jej takie podstawowe zadania, takie, które ją irytowały i sprawiały, że nie do końca czuła się komfortowo w nowej roli, której została postawiona. Taki klon, ktoś, kto sprawia tylko pozory, ale z drugiej strony może samoistnie działać - to zbawienie. Chłopak nie znał tej techniki, raczej nie było to coś prostego, ale z drugiej strony - świat stoi przed nim otworem, a zwłaszcza teraz, gdzie jeden front się zamknął - być może będzie mieć nieco więcej czasu dla siebie.
- Pełnomocnik brzmi dobrze, w zależności od rangi podpisu - odpowiednie uprawnienia, wtedy na Tobie leżałyby te najważniejsze decyzje. Yai mógłby Ci w tym jakoś pomóc, ma chłopak łeb na karku.
Powiedział Anzou spokojnym głosem biorąc kolejny łyk napoju, tym razem postawił na zwyczajny napar ziołowy, którego ciepła temperatura przechodziła przez przełyk, a potem dalej była odczuwalna w brzuchu. Anzou siedział wyprostowany, jak przystało na Kaminari, ale nie był spięty. Rozmowa z Chino była specyficzna, może czasami trudna, ale nie była to dla niego osoba, która jakoś plątała mu ręce i język, która stresowała go tak, że nie wiedział co ze sobą zrobić. Kagada w najlepsze siłowała się z innymi demonstrując swoją siłę i dosłownie miażdżąc rywali. Była piekielnie silna, Bestia z Atarashi nie bierze jeńców.
- Siłą to chyba ciężko jej dorównać. Może kiedyś się jej zrewanżuję, a teraz... chyba Shirei-Kan klanu Pawia ma szansę, a przynajmniej... takie stwarza pozory.
Gość był potężny, nie tylko pod kątem wzrostu, ale również masy mięśniowej i takiej aury, która od niego biła. Był poważny, stonowany i zachowywał się jak należy. Kaminari powiedział to tylko do Chino. Anzou uważnie się mu co chwila przyglądał, gość posiadał odpowiednie maniery, jakby... w ogóle nie był zza Muru. W sumie... wychodzi na to, że wszystkie klany, które były za Murem posiadają jakieś swoje struktury, tradycje i kulturę, co tylko i wyłącznie świadczy o tym, jak niewiele o nich inni wiedzieli. Teraz może napisać się nowy, lepszy rozdział historii tego świata. Taki, gdzie ludzie względnie się szanują, docierają w imię lepszego dobra. Chino doprecyzowała swoje życzenia i padło na legendarny miecz. Wspaniała sprawa, lista została zamknięta, a Anzou miał jasne instrukcje co dalej. Wiedział, od czego zacząć. Sharingan, proteza i miecz. Taką wybrał kolejność. Front z Uchiha chyba dalej był otwarty, więc takie starania wojenne można połączyć z zadaniem specjalnym od Chino.
- Z takimi wzmocnieniami... zmieciesz wszystkich. Sharingan na pewno zaogni sytuację z Uchiha, oczywiście... jak się już kiedyś dowiedzą, w sumie na froncie ginie wielu ludzi, więc jedne zwłoki, które gdzieś zaginą... raczej nie powinny stanowić większego problemu, przynajmniej krótkoterminowo. A miecz... coś wymyślę. Sam też chciałem sobie taki zorganizować...
Anzou lubił walkę mieczem, a starcie z Fugatą, czy też obserwacja Shiry udowodniła mu jedno - broń też może stanowić OGROMNE zagrożenie. Czasami stawianie tylko i wyłącznie na techniki to proszenie się o śmierć. A co, gdy przeciwniki skróci dystans? Gdy nie będzie czasu na robienie pieczęci i używanie technik? Sama szybkość i percepcja to nie wszystko. Anzou musi się podszkolić również w tym elemencie i zdobyć do tego odpowiedni ekwipunek. Godny klanu Kaminari. Dla Chino, a potem może dla siebie. Rozmowy i zabawa trwała dalej w najlepsze, na środek wyszła jakaś kapela, która od razu zwróciła na siebie uwagę, Anzou znał część refrenu, ale nie porywał się do śpiewu. Nie czuł tego klimatu, ale naprawdę cieszył się, że inni się bawią. Niektóre z tekstów były zabawne, chłopak aktywnie reagował śmiechem i brawami, gdy uznał, że tekst go rozbawia. Zwłaszcza ten tekst, który zaczepił Zaku, Anzou tutaj zagwizdał dając upust swoim emocjom. I wtedy, zespół poszedł o krok dalej, co skomentowała Chino, twierdząc, że to o Władcy Piorunów jednocześnie szturchając go łokciem. Anzou nie wiedział co ma myśleć. Przy samym kontakcie fizycznym poczuł skrajne emocje, jedne to strach, a drugie... to coś miłego, coś pozytywnego, taką swego rodzaju radość. Chino chyba była delikatnie pod wpływem alkoholu, ale dobrze się bawiła, w pełni na to zasługiwała, zwłaszcza po tym czasie, gdzie ciągle musiała odpowiadać za jakieś rzeczy związane z wojną, po tym całym stresie z negocjacjami. Anzou sam też ją delikatnie szturchnął, nie tak zdecydowanie, w końcu to była Shirei-kan, powstrzymał się też od jakiejś reakcji, która skupiała się na lekkim przekąsie. Nie przystoi.
- Aż tak to nie, nie lubię ryb. Wolę ludzi, zdecydowanie.
Władca Piorunów się uśmiechnął, nie miał pojęcia w jaki sposób zareaguje Chino, zapewne zaraz się o tym przekona, ale tymczasem... Sama zabawa się rychło skończyła, ponieważ Kagada dość specyficznie zaznaczyła swoje niezadowolenie z tekstu i zakończyła jakże wspaniały występ artystyczny. Było miło, ale się skonczyło. Nie było też chętnego do siłowania na rękę. Kaminari spojrzał na Shirei-kan klanu Pawia, już chciał mu sugerować takie starcie, ale... powstrzymał się. Za cholerę nie wiedział, jaką siłą dysponuje, a co gorsza, jak zareaguje Bestia w przypadku potencjalnej porażki. Dla niej mogłaby to być największa ujma na honorze, co więcej - przy wszystkich, w trakcie środku wydarzenia. Lepiej nie tworzyć jakichś niedopowiedzeń, nieklarownych sytuacji, nie teraz, gdy sojusz dopiero powstał.
Północno - wschodnie wybrzeże
- Anzou
- Posty: 1158
- Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogo
- Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem - Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=6941
- Kujaku Haruka
- Posty: 688
- Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
- Link do KP: https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=3 ... 17#p224917
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

