Północno - wschodnie wybrzeże

Ziemie klanu Kaminari, zajęte przez Klan Kujaku, który obrał je sobie na siedzibę.
Awatar użytkownika
Kujaku Haruka
Posty: 599
Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Kujaku Haruka »

0 x
Awatar użytkownika
Anzou
Posty: 1127
Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogo
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Anzou »

Anzou był raczej na straconej pozycji, ale próbował uzasadniać swoje działania i jakkolwiek odbijać piłeczkę zarzutów, która stale leciała w jego stronę. Bycie w klanie Kaminari z całą pewnością można opisać jako stałe bycie pod nadzorem oraz ryzkiem otrzymania opierdolu, niezależnie od tego czy wykonywało się swoje obowiązki należycie - zawsze można było to zrobić jeszcze lepiej, zawsze jest jakiś element do poprawy. Chłopak na całe szczęście już do tego przywykł i potrafił filtrować te informacje, przez co za bardzo nie zatrważał się takimi wybuchami krzyku. Tutaj jednak sam też dał ciała i wiedział, że sprawy zarówno oka jak i protezy zawalił koncertowo... o ile można to nazwać zawaleniem, ponieważ najzwyczajniej w świecie... jeszcze się za to nie zabrał. Nastolatek zrozumiał Chino, która nie chciała, aby sama medyczka z Kujaku przy niej 'majstrowała'.
- Rozumiem, bardzo dobrze, że posiadamy medyków.
Skomentował jedynie Anzou i wtedy ponownie był pod odstrzałem, tym razem do rozmowy włączyła się sama Kagada, która nawiązała do wypowiedzi nastolatka, który to rzekomo nie powinien sugerować, że Chino niepotrzebnie ratowała. Cześć i chwała bohaterom. Owszem, tylko czasami lepiej poświęcić słabsze jednostki, aby te silniejsze mogły dalej robić jakąś różnicę na polu bitwy. Tylko i wyłącznie to miał na myśli Władca Piorunów, który spojrzał na ewidentnie zdenerwowaną Kagadę.
- Nie podważam decyzji, w żadnym stopniu, jestem daleki od oceniania kogokolwiek. Oczywiście - znam tą drogę i sam na każdym kroku próbuję się poświęcać dla tych zwykłych ludzi, dla cywili i ich chronić.
Odpowiedział Anzou spokojnym tonem próbując nieco uzasadnić swoje zachowanie i wyjaśnić Kagadzie swój punkt widzenia, oczywiście - o ile ten w ogóle ją obchodził, ponieważ kobieta zwykle nie była za bardzo zainteresowana tym, co ma do przekazania nastolatek z klanu Kaminari. Anzou skinął głową słysząc słowa Chino, a miecz... no cóż, może uda się coś załatwić w tej materii. Jakaś dobra kuźnia powinna załatwić tą sprawę.
- Kiedyś chyba w trakcie walki na Murze spotkałem jednego z kuglarzy, jak dobrze pamiętam nazywał się... Ario? Może on będzie w stanie stworzyć odpowiednią protezę. Ruszę od razu, w momencie, gdy sytuacja tutaj się unormuje i nie będę dalej potrzebny.
Odpowiedział Anzou, teraz nie było już odwrotu. Musiał się wywiązać ze swoich słów. Musiał dowiedzieć się więcej o tych kuglarzach, o ich kunszcie inżynierii, dzięki temu będzie mógł spłacić swój dług, a przynajmniej jego część. Dalej kobiety przeszły już do rozmów na temat obecnej sytuacji, na temat potencjalnych ruchów i ich konsekwencji. Matka Chino ewidentnie była wychowana według starej szkoły, była skłonna poświęcić osadę, aby osiągnąć większe, bardziej dalekosiężne cele. Na pewno była to jedna z dostępnych opcji, miała swoje plusy i minuty - Kaminari nie mogli ślepo wierzyć w to, co mówi klan Pawia, nie było pewności jak szybko uda się 'odzyskać' poprzedni stan na zatrutych terenach. Zlikwidowanie przez bestię tego ich całego meteorytu dałoby z pewnością dużą przewagę dla klanu. Interesujące również były słowa na temat samej bestii, że Jinchuriki jest słabszy niż taka dzika bestia, która nie ma limitów ciała. Sanbi to był twardy orzech do zgryzienia, na którym można połamać sobie nie tylko zęby. Dyskusja trwała w najlepsze i wtedy odezwała się ona, Bestia z Atarashi, która kategorycznie nie zgodziła się z tym, co mówiła matka Chino. Nie pozwala na zniszczenie osady. Była stąd, znała tych ludzi, była lokalną legendą, więc jej punkt widzenia był całkiem zrozumiały, przynajmniej dla Anzou. Sam uważał podobnie, dalszy rozlew krwi jest bez celowy. Anzou stał wyprostowany i słuchał dalej. Opcja małżeństwa również miała swoje plusy i minusy. Poświęcanie wysoko postawionej kobiety jest ryzykowne, poza tym... kto mógłby nią być? Do tego jak trwałe jest coś takiego... chyba patrząc na historię - nie za bardzo. Nastolatek zmarszczył brwi, gdy usłyszał o Shirze, o tym, aby ktoś poślubił Shirę - wtedy raczej cała reszta Sióstr Nocy stanęłaby za nią, a to istotny element i ogromna siła samego klanu. Takie rozwiązanie ma sens, tylko pytanie... kto? I wtedy rozmyślania Anzou przerwała Kagada, która rzuciła całe światło uwagi na Anzou. Ten spojrzał na rozmówczynie, podrapał się po głowie, chwilę zastanowił.
- Sam nie wiem. Nie spędziłem z nią tak wiele czasu. Na pewno jest to kobieta, której słuchają się pozostałe Siostry. Owszem, czasami dochodzi do jakiegoś starcia, jakiegoś nieporozumienia, ale finalnie - wykonują jej rozkazy i robią to, co trzeba. Na pewno ma autorytet i charyzmę. Ufają jej, zwłaszcza Fugata. Broni jej jak lwica, a to kobieta honoru, w trakcie walki mogłem się o tym przekonać na własnej skórze. Jest młodsza od niektórych Sióstr, ale koniec końców... chyba jej też zależy na tym, aby zwykli ludzie byli bezpieczni. Same Siostry Nocy, z tego co rozumiem powstały po to, aby chronić ludzi przez Yokai, z którymi walczyły tam za Murem. O więcej to chyba bym musiał dopytać Harukę...
Odpowiedział Anzou pewnym głosem, ale jego wiedza na temat Shiry nie była taka, jaką można sobie życzyć. Na pierwszy rzut oka wydawała się całkiem dobrą kobietą, która próbuje dbać o swoich ludzi. Jak było faktycznie? Jaka była tak... poza relacjami z Kaminari? Tego nie wie raczej nikt z klanu, który reprezentował Niebieskooki.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Nizan
Posty: 116
Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
GG/Discord: boyos

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Nizan »

0 x
Awatar użytkownika
Anzou
Posty: 1127
Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogo
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Anzou »

Chino najwyraźniej w jakiś sposób również kojarzyła Ario. To był jakiś wspólny element, jakiś punkt zaczepienia w klanie kuglarzy, który spróbuje odnaleźć Władca Piorunów jak sprawy tutaj na miejscu się unormują. W razie ewentualnych problemów do głowy Anzou przyszedł jeszcze jeden pomysł, jeszcze jeden kontakt, z którym dość dawno, jakiś czas temu miał styczność nastolatek z klanu Kaminari. Niejaki Yuu. Władca Piorunów wykonywał z nim jakieś zadanie, jeszcze gdy w głowie miał potencjalną służbę na Murze. On też miał te marionetki, minęło trochę lat, więc jego kunszt zapewne również się poprawił.
- Tak, był rudy, jak dobrze pamiętam. Jak tylko się tutaj sytuacja unormuje, ruszę w odpowiednim kierunku, tam, gdzie są Kuklarze i nie wrócę z pustymi rękami. Jeżeli nie uda mi się znaleźć Ario - odnajdę kogoś równie kompetentnego w tej kwestii. Znam jeszcze jedną osobę, nazywał się Yuu, służył na Murze. Jak nie Ario, to Yuu. Coś wymyślę.
Nastolatek miał jakieś opcje. Wiedział, co ma zrobić i już nie mógł się doczekać, aż wyruszy w swoją wielką podróż, która będzie się składać z kilku elementów, wszystkie mają jeden cel: sprawić, aby Chino była potężna, aby stała się przodowniczką klanu i siała postrach na polu bitwy. Tak jak lubi. Anzou wiele jej zawdzięcza, a do tego... zwyczajnie ją lubił. Była wybuchowa, była piekielnie silna, ale w tym wszystkim była ludzka. Zwłaszcza jak na Kaminari. Chłopak powiedział co wiedział na temat Sióstr Nocy, a przynajmniej o Shirze, napomknął o Fugacie i dostrzegł swego rodzaju grymas na twarzy Chino. Nie miał pojęcia czemu, czyżby miała jakiś problem, że Shira posiadała kogoś oddanego, kogoś... kto jej ufa? Czyżby była tu pewnego rodzaju analogia? Chodziło o to, że chciałaby mieć kogoś tak oddanego, ktoś kto pała takim zaufaniem do niej? Chodzi o Anzou? A może to totalny zbieg okoliczności... Nie było za wiele czasu na rozmyślanie, ponieważ kobiety przeszły do dalszej dyskusji. Chwila rozmowy trwała o tych Yokai. Dalej te istoty nie były za bardzo popularne w tym rejonie, a wiedza nastolatka... była praktycznie zerowa. Poza tym, że Gzik potencjalnie może być jednym z nich. Zabawny był jednak moment, gdy matka Chino upomniała Kagadę o etyce, o tym, aby zachowywała się jak dama. Nastolatek w głowie cholernie się roześmiał, jednak jego ciało za grosz tego nie zdradzało. Nie mogło. Wiązałoby się to ze śmiercią i to w męczarniach. Widać było, że obie Kaminari czują duży szacunek to matki Chino. Widać, że to ona była głównym mózgiem klanu, co nie jest dziwne, była doświadczona życiowo, wiedziała czego chce, wiedziała też jak jest skonstruowany świat. Ogólnie to miłe oglądać Kagadę w takich okolicznościach, gdzie można dostrzec, że też jest człowiekiem, który posiada uczucia i emocje, oczywiście dalej przeplatane tymi wybuchami. Małżeństwo odpadało. Tak przynajmniej wywnioskował Kaminari. Tutaj jednak z biegiem dyskusji wychodzi na to, że nie będzie głaskania po plecach. Jeden niewłaściwy ruch i rozpęta się piekło. Pójście na żywioł. Anzou dostrzegł pewną iskierkę w oczach Kagady i Chino. Kości zostały rzucone. Nie ma miękkiej gry i Anzou również jest na to gotowy. Coby się nie działo - wszystko dla klanu. Anzou uśmiechnął się delikatnie, natomiast miał jedno czerwone światełko z tyłu swojej głowy, która na szczęście wyglądała na taką jak należy dzięki jednej z Sióstr Nocy. Mianowicie... ogoniasta bestia. Mimo to... może uda się jakoś jej nie prowokować i dojść do porozumienia. Ponownie na rozmyślanie nie było wiele czasu, Niebieskooki został wywołany do odpowiedz, skierował swój wzrok na matkę Chino.
- Oczywiście, postaram się opisać to co wiem, myślę, że Yai też wie już zdecydowanie więcej, tylko jak to on... za mało konkretnie gada. Wracając jednak... same Siostry Nocy poruszają się z wykorzystaniem skrzydeł i jakiegoś dziwnego stroju, który umożliwia im manewrowanie. Za element ich ekwipunku odpowiada jedna z nich, chyba Urasano. Nie było jej w trakcie bitwy, więc nie wiem jak walczy. Jest też nowa rekrutka, Haruka, która miała ceremonię. Ona raczej nie stanowi większego zagrożenia, ale też dała radę, ponieważ nie wystraszyła się Ogoniastej Bestii i dzięki niej mogłem zrzucić tą ich... bombę na Sanbiego. Dalej jest Fugata, walczy głównie mieczem, ma jakiś swego rodzaju kodeks honorowy, nie posuwa się do tanich zagrywek w trakcie walki, szybka i wytrzymała, dalej walczyła po ugryzieniu przez Kuropansę i przebicie wiązką boku. Jest też medyczka, Muwara, która wszczepiła oko Haruce i poskładała naszą większość do kupy. Yadasu - chyba Yadasu, jak nie pomyliłem imienia, ona głównie rozmawia z Zaku, chyba... tak myślę, że coś ich łączy, z tego co wiem to walczy Suitonem. Pozostałych chyba w walce nie widziałem, ale wiem, że jest jeszcze Waba, nieco starsza i ona... jakby często podważa autorytet Shiry, zwłaszcza przy innych. Nie wiem, czy czegoś nie kombinuje na boku, raz doszło do kłótni pomiędzy nimi, w którą włączyła się też Hisamida... jak mam być szczery - te relacje między nimi są nieco pokręcone. Co więcej, Waba prowadzi chyba też finanse dla Musana, czyli tego, który jest przewodnikiem... oddzielnej frakcji, z którą Siostry jakby walczą o wpływy?
Władca Piorunów chyba przekazał dość wiele, nie do końca odnajdywał się w tych wszystkich relacjach, zwłaszcza pomiędzy samymi Siostrami. Niemniej, to nie był pełen obraz układanki. Anzou dalej z tyłu głowy miał Gzika, którego temat zbagatelizowała Kagada. Chłopak spojrzał na swoje rozmówczynie i kontynuował.
- Ponoć teraz, gdzieś w osadzie ludzie Musana już są. Jeden z nich, Osanen, czy jak mu tam... nie wiem co kombinują, jak długo tu są i co robią. Same Siostry nie są do końca z tego zadowolone, ale wspomniały, że to ich sprawa i nie chcą nikogo w to mieszać. Jest jeszcze... jedna osoba, postać, Yokai, nie wiem. Przedstawił mi się jako Gzik. Pierwszy raz spotkałem go na miejscu, gdzie odbywała się bitwa, szukał czegoś i wpadł do skrzynki. Taki małolat, czarne włosy, nic szczególnego, nieco niesforny. Przedstawił się właśnie jako Gzik, mówił, że pisze powieść i że chce podbić nią świat. Nie ma w tym nic szczególnego, zwykła sprawa. Jedyne co mnie niepokoi to fakt, że potrafi się pojawić bardzo szybko, w dowolnym dla siebie momencie. Jest, a po chwili go nie ma. Nie tylko ja go widziałem, również Haruka, która przez przypadek do uderzyła i ten krwawił, myślałem, że to sprawia, że nie może być Yokaiem, ale te ponoć mogą przyjmować też ludzką formę... Pojawia się w różnych momentach, znikąd, coś powie, czasami coś pomoże, rysuje. Mówił, że widzi jakieś jasne punkty, wyobraża je sobie i że... nagle się przy nich znajduje. Wiem, że brzmi to idiotycznie, ale coś mi w tym wszystkim nie pasuje. Sama Haruka też go nie kojarzy, ale kto wie - może to jeden z ludzi Musana? Albo ktokolwiek spoza? Albo jakiś dawny Shinobi... Z tego co się orientuję jeszcze - Haruka miała iść na spotkanie z tym całym Osanenem. Po co i dlaczego - nie mam pojęcia, ale chyba ono trwa właśnie teraz, nie wiem gdzie.
Anzou liczył, że ktokolwiek podchwyci ten wątek. Nie miał pojęcia kim jest Gzik i czyje interesy reprezentuje. Anzou nie zdradził Kagady, że ta go zlała. Nie miał w tym najmniejszego interesu. Powiedział, co wiedział. Co dalej? Się okaże.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Kujaku Haruka
Posty: 599
Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Kujaku Haruka »

0 x
Awatar użytkownika
Nizan
Posty: 116
Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
GG/Discord: boyos

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Nizan »

0 x
Awatar użytkownika
Anzou
Posty: 1127
Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogo
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Anzou »

Nastolatek rozpoczął od małego wykładu na temat Sióstr Nocy. Nie wiedział wiele, jego wiedza była stosunkowo mocno ograniczona, ale próbował na tyle ile oczywiście mógł przełożyć swoje informacje w miarę przystępny i konkretny sposób. Dzięki temu chyba faktycznie zainteresował poniekąd matkę Chino, która jak przystało na doświadczoną polityczkę... od razu zwęszyła tutaj szansę, jakieś okienko na zadanie ciosu klanu Pawia. Chłopak starał sobie jeszcze przypomnieć nieco więcej na temat tego rozłamu w samym klanie.
- Nie wiem ilu ludzi ma ten cały Musan, ale z tego co wiem jest dużo bardziej brutalny niż same Siostry. Ten jego wysłannik... Osanen, czy jak mu tam - miał spotkać się z tą Haruką, ale w jakim celu też nie do końca wiem. Same Siostry mówiły też, że jakby nie do końca wiedzą po co jest ten konflikt, twardo utrzymują też to, że negatywnych skutków meteorytu nie da się odwrócić. Nie wiem na ile jest to prawda. Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz. Mianowicie... chodzi o ten ich gaz, pył, cokolwiek co rozpylają. Noszą te maski, dzięki czemu nie wywołuje to na nich żadnych negatywnych efektów. Dopytałem jedną z tych Sióstr w trakcie zbierania pozostałości po bitwie. Okazuje się, że nie trzeba być wcale z klanu Pawia. Posiadając taką maskę jesteśmy bezpieczni i to całe ustrojstwo, które produkują okazuje się wtedy niegroźne. Nie wiem jednak z czego są wytworzone, ale gdybyśmy byli w stanie posiadać taki sprzęt lub cokolwiek, co filtruje to powietrze - możemy mieć kolejnego asa w rękawie i niwelować negatywne skutki gazu, od którego zginęło wielu naszych na tej bitwie...
To mogła być również dość ważna informacja. Posiadanie odpowiedniego ekwipunku może uratować życie. Dobra zbroja na Anzou zapewne ochroniłaby go przed tymi cięciami kataną Fugaty. Anzou mógł być bardziej ostrożny, mógł trenować ciężej, aby czynić jeszcze większą różnicę na polu bitwy. Nastolatek skierował jeszcze raz wzrok na rozmówczynie.
- Jednak czuję, że z tego spotkania nie będzie nic dobrego, że dojdzie do jakiegoś starcia, w osadzie, poza, nie wiem, ale to rozwścieczy Ogoniastą Bestię. Co, jeżeli teraz walczą i zaraz rozpęta się tutaj piekło? Jaki jest wtedy plan?
Może pytania, które zadaje nastolatek są skrajne, ale to nie jest wcale nieprawdopodobne. Jest taka szansa. Jest taka możliwość, że frakcje walczą, że widzi to Bestia i że zaraz się ponownie uaktywni. To nie jest dobra informacja i jest to istotne ryzyko dla wielu istnień. Motyw Gzika całkowicie został olany, Anzou nie wiedział jak może przekazać tutaj istotę tej informacji. Trudno.
- Żadna potrawa... nieważne... oby faktycznie był tylko pisarzem.
Na tym skończył dywagacje na ten temat. Nikt nie podłapał tego wątku, więc nie było sensu go ciągnąć. Sumienie w każdym razie miał czyste, przekazał to co wiedział, niczego nie zataił i zrobił to nawet dwukrotnie. Dalej nie padło już więcej nic konkretnego, raczej sytuacja została obgadana. Negocjacje mają zacząć się jutro, tylko... jaka jest rola i co do tej pory jak i w trakcie ma robić Anzou? Warto się tego dowiedzieć.
- Czy są wobec mnie jakieś oczekiwania? Co mam zrobić dzisiaj, jutro, w trakcie tych negocjacji? Czy zwyczajnie - mam się udać do tymczasowej Siedziby, spróbować dowiedzieć jeszcze czegoś o tych Siostrach, rozłamach?
Zapytał chłopak poważnym głosem wszystkich w pomieszczeniu. Nie miał pojęcia czy nie wychyla się na jakąś krytykę, ale do tego przywykł. Musi wiedzieć co ma robić, negocjować nie będzie, ale może być gdzieś w pobliżu, aby wraz z resztą reagować i eliminować wroga, gdy zajdzie taka potrzeba.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Kujaku Haruka
Posty: 599
Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Kujaku Haruka »

0 x
Awatar użytkownika
Nizan
Posty: 116
Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
GG/Discord: boyos

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Nizan »

0 x
Awatar użytkownika
Anzou
Posty: 1127
Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogo
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Anzou »

Dyskusje w namiocie przywódczyni klanu Kaminari trwały w najlepsze. Anzou dołożył nieco swoich informacji na temat skażenia oraz masek, których używają Ci z klanu Pawia. Zanotował informacje o tym, aby spróbować zdobyć jedną z nich. Może odpowiednia rozmowa czy też mała łapówka dla którejś z Sióstr Nocy przyniesie pożądany efekt. Matka Chino dalej twardo stała przy swoim, nie wierzyła w to co mówią o tym skażeniu, negowała też potencjał pokojowych negocjacji. Była raczej z tych, którą doświadczenia z przeszłości rzutowały na obecne postrzeganie świata, a ten... stale się zmieniał, stale się dostosowywał, a co za tym idzie - ludzie również. Kagada chyba podzielała to, co uważa Anzou - nie warto walczyć, a na pewno nie można ryzykować życia tych ludzi, osady dla pokazu siły. Armia Kaminari była ogromna, ale to o niczym nie świadczy. Przecież Kujaku też mieli wojska, a co gorsza - dysponowali dziwnymi technologiami, które... raczej są inne i na bardziej zaawansowanym poziomie.
- Jeżeli mogę się wtrącić... Na sam koniec chcę jednak dodać, że ten klan nie jest tak Dziki, za jaki go do tej pory mogliśmy postrzegać. Oczywiście, żyli za Murem, ale... nie są tacy, jak można było sobie ich wyobrazić. Argumentem, który popiera to, co mówię jest to, że mają swoją kulturę, jakieś rytuały, zwyczaje... Tak Dzicy się nie zachowują. Do tego... te ich stroje, maski, bomby... to też świadczy o tym, że posiadają jakąś inteligencję, ludzi, którzy stale nad tym pracują. Nie lekceważmy ich, nie traktujmy ich też jak typowych Dzikich. Już raz świat zlekceważył zagrożenie, w wielkiej bitwie na Murze i skończyło się to fatalnie, ze skutkami nadal musimy się borykać, do dziś...
Czy Anzou powinien to mówić? Czy kogokolwiek w namiocie interesuje jego opinia? Pewności nie ma, ale chłopak zrzucił z siebie to, co czuł na barkach. Mówił pewnie, spokojnie, odpowiednio gestykulując dłoniami. Anzou lekko się zdziwił słysząc, że Kagada nie jest w ścisłej elicie pod kątem siły, ale pocieszający był fakt, że jest na dobrej drodze. To jest osada Kaminari. To Anzou, Kagada i ekipa ją odbili, z trudem, ale odbili. To Kaminari trzymają tu władzę i tak też będzie. Siostry Nocy raczej to zrozumieją i nie będą komplikować. Anzou zanotował tą informację i dalej słuchał rozmów pomiędzy elitą klanu. Czy to, że znajdował się w tym namiocie, miał prawo głosu... sprawiało, że też był ważny? Czy to zwykły przypadek? Wiele pytań. Nastolatek usłyszał instrukcje.
- Tak jest. Nikt nie wejdzie. Czy mam to robić sam, czy z kimś z naszego oddziału? Czy... ewentualnie z którąś z Sióstr? Jakkolwiek to nie zabrzmi, chyba dobrze mieć którąś obok, może rozpoznać tych pomocników Musana...
Anzou rzucił pytaniem i był gotowy zgodnie z rozkazem do opuszczenia namiotu. Armia Kujaku zgodnie z zeznaniami żołnierza już tu była. Nie było więc wiele czasu, kolejne elementy układanki łączyły się i nadchodziło nieuniknione. Negocjacje, które są wielkim znakiem zapytania, pod kątem ich przebiegu i finalnego ustalenia. Kilkanaście godzin dzieli kształtowanie losu wielu ludzi. Nastolatek początkowo pożegnał się ukłonem z Matką Chino, a następnie podszedł do Shirei-kan.
- Uważaj proszę na siebie jutro... a ja... jeszcze raz Ciebie przepraszam, ale wiem... wiem co robić. Nie zawiodę.
Anzou mówił to stosunkowo cicho, tak, aby tylko zainteresowana to usłyszała. Jego głos był przepełniony emocjami, nawet delikatnie zadrżał na samym początku. Chłopak ufał Chino, chciał być dla niej oparciem i jutro będzie miał pierwszą okazję, aby to udowodnić, choćby poświęcając swoje życie jeżeli zajdzie taka potrzeba. Nastolatek opuścił namiot i ruszył za Kagadą.
- I co o tym wszystkim myślisz? Dla mnie szczerze to eliminacja tego całego Musana byłaby najlepszym rozwiązaniem i fundamentem pod jakiś względny... spokój. Nie po to kurwa odbijaliśmy tą osadę, to wszystko, aby teraz znowu ryzykować życiem ludzi. Zastanawiam się tylko... czy Siostry Nocy nie blefują, ale nie wydają się takie być.
Anzou postanowił zadać dość otwarte pytania Kagadzie. Nie miał bladego pojęcia jak zareaguje, co powie, ale czuł, że może sobie pozwolić na takie pytania i wyrażenie swojej opinii. On jej ufał, bezgranicznie. Pytanie tylko - czy ona dba o cokolwiek innego jak o czystą siłę i moc?
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Kujaku Haruka
Posty: 599
Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Kujaku Haruka »

0 x
Awatar użytkownika
Nizan
Posty: 116
Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
GG/Discord: boyos

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Nizan »

1 x
Awatar użytkownika
Anzou
Posty: 1127
Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogo
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Anzou »

Bycie Kaminari ogólnie rzecz ujmując do łatwych nie należy. Ten klan posiada wyjątkowo wybuchowy temperament. Anzou przekonywał się o tym praktycznie w momencie każdej interakcji z kimś z klanu, jedynym człowiekiem, który taki nie był chyba nosi imienie Zaku. Chino i Kagada nieustannie robiły sobie używanie z Władcy Piorunów. Nie było lekko, nastolatek musiał spełniać oczekiwania wielu osób na raz, a czegokolwiek nie zrobi - zawsze istnieje coś, co mógł zrobić lepiej. To bardzo komplikuje taki stabilny i spokojny rozwój, chłopak w miarę radzi sobie z tą presją, ale ile można? W głębi, w samym środku go to bolało. Robił co mógł, dwoił się, troił, ryzykował życiem i... co z tego? Odrobina pozytywnej energii nie zaszkodziłaby klanowi. W tej materii klan Pawia może służyć jako przykład. Władca Piorunów opuścił namiot, w którym była Chino i wyszedł z Kagadą. Mieli robotę do zrobienia. Kagada od razu przeszła ponownie do ofensywy. Anzou nie miał już nawet sił jakkolwiek tego negować, polemizować, wiedział, że to walka z wiatrakami. Kobieta ewidentnie stawiała na siłę i to był jej argument. Teraz chyba oszalała na punkcie tej ogoniastej bestii, tego, że nie była w stanie go pokonać, gdy Sumo Kaminari normalnie z nią sparingował. Wszystko być może jeszcze przed nią.
- Powiedzieć, że się nim przejmuję to za wiele. Przejmuję się klanem. Ludźmi, którzy są w osadzie. Przejmuję się tą pierdoloną bestią, do której nie mam podjazdu. To są moje realne problemy. Siły nie zdobędę tak szybko jak chcę, nie znam takich metod, jeżeli Ty wiesz jak to mogę zrobić - słucham. Wszystko przekuję w realne działania.
Anzou był ciekawy potencjalnych porad swojej rozmówczyni. Mówił pewnie, wyprostowany, tak jak przystało na Kaminari. Nie bał się konsekwencji. Chyba już było mu wszystko jedno czy każe mu trenować, czy go uderzy. To na niego nie działało. Strach może i był, ale w obecnej chwili nie był on czymś, co sprawia, że Anzou gryzie się w język. Dalej Kagada wspomniała o Sharinganie, protezie i jeszcze tym mieczu. Wiele rzeczy da się załatwić posiadając odpowiednią liczbę pieniędzy. Tym raczej dysponował Niebieskooki.
- Sharingan to raczej wiadomo gdzie szukać, muszę ustalić jak zachować ciało, to oko, jak je przechowywać, aby organ był sprawny. Na pozostałe rzeczy też mam plan, może gdyby nie ta pierdolona wojna to sprawy miałyby się inaczej.
Nastolatek na tym skończył, wędrował dalej za Kagadą aż dotarli do tymczasowej siedziby Kujanari. Tam klasycznie doszło już do pewnego rodzaju konfrontacji Seinin dwóch klanów. Dyskusja jak zawsze żywiołowa, pełna swego rodzaju ironii i przekąsu. Kolejny element, który można powiedzieć, że jest już cechą charakterystyczną, nawet zwyczajem dla tych kobiet. Anzou mimo to starał się wyłapywać coś pomiędzy, Shira dość słusznie wypunktowała Kagadę, co nie spotkało się chyba z jej aprobatą. Poniekąd, liderka Sióstr Nocy miała racje. Obecność dużej armii tutaj sprawia, że inne odcinki frontu są zagrożone. Oczywiście tyczy się to też klanu Pawia, natomiast utrata tych ludzi to praktycznie koniec dla samego klanu. Wszystko ma znaczenie. Tutaj toczy się gra nie tylko o jakieś wpływy, ale przede wszystkim o przetrwanie. Żarty się skończyły. Nastolatek zastanawiał się też gdzie jest Gzik i do cholery kim on jest. Czy to człowiek? Jego myśli zostały jednak przerwane. Kagada postanowiła ponownie wszystkich publicznie obrazić i wezwać za sobą. Anzou ruszył zgodnie z jej instrukcją, ale nie spodobało mu się to publiczne wyzywanie. Po co to robić? Przecież oni są zwykłymi ludźmi, raczej przetrwanie tak otwartego konfliktu świadczy o tym, że raczej też nie są przygłupi. Kagada niosła jakąś skrzynię, Anzou dostrzegł też Siostry Nocy, jednak w żaden sposób nie nawiązał z nimi kontaktu, nie machnął, nie skupiał na nich swojej uwagi. Ciekawiło go, co takiego taszczy Kagada i dlaczego wszyscy idą nad Morze. Czy ona nie kombinuje czegoś... odklejonego?
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Kujaku Haruka
Posty: 599
Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Kujaku Haruka »

0 x
Awatar użytkownika
Nizan
Posty: 116
Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
GG/Discord: boyos

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Post autor: Nizan »

2 x
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tereny Sporne - Półwysep Antai”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość