Ja uważam, że jeśli faktycznie chcemy uregulować Bingo Book, to powinniśmy potraktować ten temat całościowo, czyli zawrzeć w nim nie tylko informacje o tym, z czym się wiąże bycie przestępcą/wyrzutkiem, ale nadać jakieś ramy tropieniu, w tym tropieniu innych graczy, przebywaniu we wrogich prowincjach, i tak dalej. Postaram się napisać swoje przemyślenia w jak najbardziej uporządkowany sposób. Nie są to gotowe rozwiązania, tylko pomysły, które można wykorzystać.
1. Chyba nie unikniemy tego, żeby każda prowincja miała swoją BB [wyjątkiem może być Cesarstwo jako jeden organizm polityczny i Unia (?) – tu się aż tak nie orientuję]. Poszczególne prowincje mają swoje interesy i mogą różnić się w ocenie danych wydarzeń. Na przykład jeśli jakiś „niezrzeszony” shinobi wysadzi magazyn w Atarashi, to przecież Uchiha nie będą go ścigać. Owszem, wiele pozycji powinno być wspólnych – na przykład jeśli na terenie Sakai ktoś wymorduje kilkunastu shinobi lub cywilów, to powinien trafić do BB wszystkich krajów, bo nikt nie chce mieć u siebie niebezpiecznego zbrodniarza. Jak ustalić jednak konkretne zasady? Cóż, chyba nie da się podejść do tego inaczej, niż indywidualnie rozpatrywać każdy przypadek.
2. Rangi poszukiwanych w BB wydają mi się być dobrym pomysłem, tak jak było to w kanonie (od D do S). Widziałbym to mniej więcej tak, że:
D – najmniej niebezpieczni przestępcy, którzy nikogo nie zabili;
C – ludzie, którzy zabili małą liczbę cywilów;
B – ludzie, którzy zabili shinobiego lub kilku/kilkunastu cywilów;
A – ludzie, którzy zabijali shinobich lub większą liczbę cywilów, sabotowali funkcjonowanie prowincji, klanu;
S – ludzie stanowiący zagrożenie dla żywotnych interesów danej prowincji i klanu.
Powyższe napisałem na szybko, nie jest to wyczerpujący katalog i trzeba będzie go troszkę lepiej rozpisać. Nadal jednak: wątpię, żebyśmy byli w stanie z góry zdefiniować wszystkie sytuacje podpadające pod daną rangę. Poszczególne sytuacje powinny być rozpatrywane indywidualnie. I w zależności od tego, czego dany przestępca się dopuści, będzie mógł mieć różne rangi w BB różnych prowincji.
3. Od rangi, w jakiej jesteśmy w BB zależy, jak łatwo można nas rozpoznać. Generalnie w naszych realiach służby policyjne danej prowincji powinny bazować na opisach ustnych i rysopisach. Mój wstępny pomysł na rozpoznawalność „na ulicy” jest taki:
D – nie rozpoznaje nas nikt;
C – rozpoznają nas shinobi z jednostki tropiącej danego klanu/prowincji;
B – rozpoznają nas wszyscy shinobi z danego kraju prowincji od rangi akoraito w górę;
A – rozpoznają nas wszyscy shinobi z danego kraju prowincji i mała część populacji (np. urzędnicy);
S – rozpoznają nas wszyscy shinobi z danego kraju prowincji i duża część populacji.
W przypadku, gdy ze sławy danej postaci wychodzi, że ma większą rozpoznawalność, to oczywiście stosuje się te bardziej rygorystyczne zasady.
Działa to w ten sposób, że plotki i wymiana informacji jest jednym z głównych zajęć i jedną z głównych rozrywek ludzi, a shinobi mają dostęp do wizerunków poszukiwanych przestępców, które wiszą w siedzibie/posterunkach/obozach wojskowych itp. Ranga D to pospolity przestępca, na którego szkoda czasu, o ile sam się nie napatoczy pod kunai, natomiast ranga S to ktoś, przed kim drży cała prowincja, a opowieści o nim powszechnie się rozchodzą. Oczywiście, jeśli fabularnie ktoś nas zna albo był świadkiem tego, jak dokonujemy danego przestępstwa, to też nas rozpoznaje. Mowa tu tylko o ludziach, którzy wcześniej nie mieli z nami styczności. Podobnie ma się sprawa z byciem zamaskowanym albo zatarciem po sobie śladów zbrodni – jeśli gracz dobrze to rozegra fabularnie, to nikt nie powiąże jego osoby z danym przestępstwem. Odpowiedzią na każdą wątpliwość powinien być zdrowy rozsądek.
4. Szukanie i tropienie przestępców-graczy. Ja osobiście uważam, że tak długo, jak gracz sam nie zrobi czegoś, co powinno ściągnąć na niego uwagę shinobi danej prowincji (np. będąc przestępcą rangi B zacznie się kręcić obok siedziby władzy/koszar albo będąc przestępcą rangi S przejdzie się ulicą jak gdyby nigdy nic), to NPC nie powinni go ścigać. Co innego gracze. Gracze powinni mieć możliwość tropienia innych graczy zawsze, zgodnie z zasadami opisanymi poniżej.
Pierwszym ze sposobów wytropienia innego gracza jest skorzystanie z infobrokerów opisane w
tym temacie; nie ma sensu tego tu powielać.
Drugim ze sposobów jest wytropienie innego gracza przez mechanikę kostek. Tak, uważam że mechanika kostek będzie najlepiej odzwierciedlała pewną losowość oraz trudność tropienia. Werdykty MG, ZMG czy nawet Admina Fabularnego zawsze będą się wiązały ze sporą uznaniowością i niezadowoleniem tropiącego (jeśli się nie uda) albo tym bardziej tropionego (jeśli się uda). Warunkiem skorzystania z tej mechaniki byłoby posiadanie UN tropiciel (w innym przypadku zostaje tylko infobroker). Osoba taka posiada prawo do jednego rzutu kością stuścienną na miesiąc z szansą na wytropienie innego gracza wynoszącą 3%. Przy UN tropiciel 2-go poziomu byłoby to 6%.
Rzut zakończony sukcesem uprawniałby daną osobę do rozpoczęcia fabuły prowadzącej do znalezienia się w lokacji, w której znajduje się cel. Fabułę tę można rozpocząć najpóźniej 2 miesiące po udanym rzucie. Oczywiście, tropienie musiałoby mieć uzasadnienie fabularne, a dodatkowo można byłoby wytropić tylko osobę, o której mamy jakiekolwiek informacje (wygląd/pochodzenie). Wytropienie innego gracza nie dawałoby rzecz jasna jakiejkolwiek gwarancji sukcesu w starciu z nim. Dodatkowo, ta mechanika służyłaby tylko do tropienia graczy wpisanych do BB.
Fabularnie tropieniem przestępców powinny się zajmować specjalne jednostki policyjne danego klanu/prowincji (jest to robota bardzo niebezpieczna i wymagająca doświadczenia i wiedzy, więc nie może jej wykonywać byle kto). Taką jednostką będzie zapewne zazwyczaj sakki. Dlatego też członkowie sakki powinni otrzymywać jakiś bonus do punktów procentowych szansy powodzenia na sukces (proponuję 4%, żeby łącznie było to 10 z bonusami z UN tropiciel).
Tak jak napisałem, powyższe tyczy się tylko tropienia graczy wpisanych do BB przez innych graczy. Tropienie NPC powinno być wykonywane normalnie w ramach mechanik misji (jednej lub kilku) – nie ma sensu tego komplikować.
5. Nie wiem do końca jak podejść do tematu wyrzutków klanowych. Z jednej strony, tak jak pisze Souei, może być dużo powodów, dla których ktoś z pochodzenia z danego klanu może żyć poza nim (urodził się jako wyrzutek/został wygnany – klan nie powinien mieć więc interesu w tym żeby go ścigać), z drugiej strony klan nie powinien tak po prostu puszczać wolno swoich ludzi po świecie, szczególnie jeśli mają wyższą rangę. Poza oczywistą przyczyną (utrata wykwalifikowanego wojownika) grozi to bowiem zdradą, współpracą z wrogiem, ujawnieniem tajemnic czy utratą kekkei genkai, co nie jest w interesie klanu. Ja bym chyba przyjął zasadę, że jeśli ktoś decyduje się na fabułę poza klanem, to po jakimś czasie klan się interesuje jego nieobecnością i jeśli nie ma do niej dobrego uzasadnienia, to zostaje on wpisany do BB jako wyrzutek rangi B (a jeśli uciekł kogo/seinin to może nawet odpowiednio A i S). Sytuacją szczególną jest wojna – tutaj chyba w ogóle nie powinno być żadnej dyskusji i jeśli ktoś sobie robi wycieczki po świecie albo „pomaga uciśnionym” na drugim końcu kontynentu, to z miejsca powinien być uznawany za dezertera.
6. Zapuszczenie się na terytorium wrogiego klanu. W sytuacji, w której np. Uchiha poszedłby sobie na zwiedzanie stolicy Kaminarich, powinna być u niego wykonana interwencja fabularna, w której albo ucieknie, albo zostanie pojmany od zabity – stopień trudności powinien zależeć od tego, co dany gracz zrobił. Oczywiście, jeśli nie jest na misji – bo jeśli tak, to wszystko powinno się odbywać zgodnie z mechaniką misji właśnie.
7.Shigashi no Kibu. Nie znam się na lore tej prowincji, ale chyba powinna być ona wyjątkiem co do możliwości ścigania przestępców przez NPC ze względu na to, że jest to kraj mafijny i chyba nie ma on fizycznych możliwości do zapanowania nad tym (zgodnie z powyższymi zasadami.
8. Rozważyłbym też również zwiększenie nagród PH za pokonanie innego gracza, co mogłoby zachęcić do grania w sakki, które nie byłoby dzięki temu ograniczającą postać, niezbyt ciekawą alternatywą do "zwykłej" kariery shinobi, a czymś, gdzie gra może być szalenie ciekawa.