Strona 1 z 1
Kajecik Mayū
: 13 kwie 2020, o 19:31
autor: Mayū
Ukryty tekst
Re: Kajecik Mayū
: 13 kwie 2020, o 19:32
autor: Mayū
Re: Kajecik Mayū
: 13 kwie 2020, o 19:42
autor: Mayū
Re: Kajecik Mayū
: 24 kwie 2021, o 16:17
autor: Mayū
Re: Kajecik Mayū
: 23 maja 2022, o 23:17
autor: Mayū
Im więcej czasu spędzała z tą domniemaną przywódczynią w za dużych spodniach, tym wyraźniej czuła, że to strata czasu. O niczym nie ma pojęcia, nic nie da się zrobić, a właściwie, to dopiero niedawno ją tu przysłali, więc z pytaniami, to do kogoś innego. Niech szlag to wszystko trafi.
– Czyli nic więcej nie wiecie? To mi chcesz powiedzieć? Mogłam się tego spodziewać. – Mayū, pomimo całego wachlarza niewątpliwych zalet, nie należała do osób cierpliwych. Z trudem opanowywała narastającą złość, gdy nie dostawała wszystkiego od razu, najlepiej na złotej tacy. Bez czekania i bez kolejnych pytań.
I chociaż wciąż nie potrafiła stłumić swojej frustracji, to jednak wraz z wiekiem zaczęła przynajmniej rozpoznawać, kiedy zasoby jej cierpliwości zbliżają się do granic wyczerpania. Powoli rozluźniła pięść, w którą zaczynała formować się jej dłoń. Rozluźniła czoło. Wzięła jeden, głębszy wdech.
Nie umknęło jej uwadze, że jej nastoletnia rozmówczyni również zaczyna być jakaś dziwnie spięta, a jej odpowiedzi – coraz bardziej defensywne. Musiała trochę spuścić z tonu.
– Mają rozmach. Ale trochę to kiczowate, nie sądzisz? Zbyt oczywiste – powiedziała po chwili, wskazując posągi niedbałym machnięciem ręki. Z pewnością nie uważałaby ich za kiczowate, gdyby to jej łeb wykuto w skałach. Nie to, by była zazdrosna. Była po prostu obiektywna . No, i może chciała trochę pomącić w głowie tej rozgadanej nastolatce. – Nie lubisz ich, prawda? Tych u władzy – zagadała ją tonem tak lekkim, jakby pytała ją o to, co dzisiaj jadła na śniadanie. – Od kogo jesteś? Jakiś klan? – Spoglądała na nią kątem oka, usiłując wybadać, czy tego typu pytania wywołują w niej dyskomfort.
Potem przyszły kolejne wyjaśnienia, usprawiedliwienia, zapewnienia. Sabaku przytakiwała niemrawo, próbując wyłuskać z tego potoku słów cokolwiek użytecznego. Przy okazji otrzepała drogi materiał czarnej sukni z pyłu, który gęstniał w powietrzu im bliżej znajdowali się miejsca budowy. Okryła się jasną narzutą jeszcze szczelniej, widząc, że drobinki wręcz wżerają się w tkaninę, zostawiając blade plamy. Ile by dała, by już wrócić do miasta!
Na szczęście jej słabszy moment nagłego obrzydzenia pracą terenową przypadł na tę chwilę, gdy Kasumi intensywnie zastanawiała się nad gniazdowaniem szakali. Mayū, niestety, również nie miała pojęcia, więc uznała, że bezpieczniej było ukryć swoją niewiedzę zmianą tematu.
– No proszę, czyli mamy wspólny cel. Doskonale. W takim razie możesz mi powiedzieć wszystko, co wiesz. Ale od początku... strażnicy. – Ponownie przejęła kontrolę nad rozmową, starając się nadać jej jakiekolwiek struktury. Nie mogła pozwolić nastolatce na jej chaotyczną paplaninę – jak jeszcze bardziej się rozpędzi, to nigdy nie wyciśnie z niej żadnych wartościowych informacji. – Ci przed wami, co mówiłaś. Co się z nimi stało? W jaki sposób nawalili? Jak atakują Szakale? Kiedy? To ważne, skup się. Coś przecież musisz wiedzieć. Jesteś bystra – rzekła rzeczowo, być może nieco zbyt żołniersko. Domagała się odpowiedzi.
Wystarczyło, że ponownie poruszyła temat Szakali, a dziewczyna zdawała się być – o ile to w ogóle możliwe – jeszcze bardziej rozbudzona. Albo to, co potencjalnie zażywała, osiągało szczyt swojej mocy, albo sprawa tej organizacji naprawdę była dla niej aż tak ważna. Powód nie był dla niej aż tak istotny – liczyło się to, że mogła odrobinę na tym zagrać. Jeśli Szakale aż tak bardzo zalazły jej za skórę, to tym lepiej; jeżeli jednak miała do czynienia, jakimś cudem, z ich członkinią, to może przynajmniej wywoła jakąś reakcję.
– Zbyt długo już panoszą się po naszych ziemiach. W ten sposób razem ich zniszczymy – zaczęła podniośle, zmuszając ją do uwierzenia, że to ich wspólna sprawa, a jej udział faktycznie ma znaczenie. Obserwowała, tym razem nieco mniej nachalnie, ewentualne zmiany w jej zachowaniu. – I, uch, zapobiegniemy dalszym opóźnieniom tych... dzieł. Tak. To najważniejsze – dokończyła bez większego zainteresowania.
Ukryty tekst
Re: Kajecik Mayū
: 28 mar 2023, o 14:16
autor: Mayū