Shinobi War to gra PBF Naruto, gdzie akcja została osadzona w zamierzchłych czasach, w czasach gdzie światem rządziły klany. https://www.shinobiwar.pl/
Podróż powrotna do domu nie zajęła jej zbyt wiele czasu. Nie spotkała też po drodze żadnych znajomych twarzy, chociaż parę osób również wracało do osady. Tego dnia nie planowała nic. Zamierzała jeszcze poświęcić ten jeden dzień na odpoczynek. O dziwo nie czuła się źle. Rzeczywiście ilość wypitego alkoholu nie była duża, ale czuła się po prostu lekko zmęczona. Zdecydowanie, na ten myślała tylko o zjedzeniu porządnego śniadania i odświeżeniu się. Kiedy dotarła do domu nie zastała nikogo. Zdjęła swoje obuwie i ruszyła do kuchni, gdzie przygotowała sobie niewielki posiłek i ciepłą herbatę. I mimo, że nic nie planowała na ten dzień, to jakoś w głowie wybrzmiały jej obietnice, które złożyły sobie z Yukari. Uśmiechnęła się pod nosem, po czym zerknęła za okno. Nabrała jakiś nowych sił do działania i brak planów, zmienił się w plan. Dlatego po posiłku posprzątała po sobie i postanowiła wyjść do ogrodu, co nieco się rozruszać.
Ukryty tekst
Z/T
Re: Dom rodzinny Sayuri
: 30 sty 2026, o 09:27
autor: Sayuri
Przyszedł kolejny dzień, więc nie było czasu do stracenia! Sayuri wstała dość szybko, odświeżyła się i zjadła porządne śniadanie. Porozmawiała chwilę z matką, bo ojca i brata nie było. Od wczoraj jeszcze nie wrócili z misji, ale była to przecież dość normalna sytuacja w życiu każdego shinobi. Zwłaszcza, że oni nie chodzili na misje rangi D. Nie dopytywała rodzicielki oczywiście co to za zadanie, bo gdyby mogli, to pewnie by powiedzieli. Poza tym, było co robić. Przecież była też o tym mowa na zlocie czterech. To co, chyba nie ma co siedzieć, tylko skoro śniadanko zjedzone, to czas ponownie ruszyć na trening.
Ukryty tekst
Z/T
Re: Dom rodzinny Sayuri
: 31 sty 2026, o 22:05
autor: Sayuri
Nadszedł kolejny dzień. I mimo, iż Sayuri wciąż przebywała w domu bądź jego najbliższej okolicy, tym razem nie miała poczucia, że stoi w miejscu i nic nie robi. Ostatnie treningi były dla niej dość wymagające, ale w miarę szybko się regenerowała i mogła podjąć się kolejnych działań. Wiedziała, że czas ją goni, a plany były dalekosiężne.
Ukryty tekst
Z/T
Re: Dom rodzinny Sayuri
: 31 sty 2026, o 23:23
autor: Sayuri
Ależ to była passa. Sayuri miała niesamowite zacięcie do nauki kolejnych jutsu. Mimo, iż każdy trening niemal zwalał ją z nóg i niemal padała ze zmęczenia, to następna dnia była gotowa do działania. Nie odpuszczała. Tym razem się zawzięła i wiedziała, że idzie to w bardzo dobrym kierunku.
Ukryty tekst
Z/T
Re: Dom rodzinny Sayuri
: 1 lut 2026, o 23:19
autor: Sayuri
Była w swoim żywiole, energii miała tyle, że ciężko byłoby to ogarnąć. Każdego dnia budziła się z nowym planem, nowym celem i motywacją. Wspaniałe uczucie. Nie chciała go zatracić. Szła z nurtem tej rzeki. Nie pozwalała sobie na postój bez powodu. To byłoby demotywujące. To, co sobie określiła, musiało zostać spełnione, bo czuła jak dni szybko lecą, a ona z każdego z nich chce wycisnąć jak najwięcej.
Ukryty tekst
Re: Dom rodzinny Sayuri
: 2 lut 2026, o 07:57
autor: Sayuri
Ta rutyna była miła. Jej tryb dnia codziennie wyglądał tak samo. Zmieniała się tylko technika, której chciała się nauczyć. Zdecydowanie poświęciła swój czas na podniesienie swoich kwalifikacji. Dopóki nie dostała żadnego zadania, chciała korzystać z dnia i w ten sposób iść do przodu. Wiedziała, że z tak małymi możliwościami może nie być zbyt przydatna na wielu misjach. Zdecydowanie trzeba było to zmienić.
Ukryty tekst
Z/T
Re: Dom rodzinny Sayuri
: 2 lut 2026, o 13:55
autor: Sayuri
Ten dzień miał przynieść... Nie, miał dać jej kolejne nowe możliwości. Wznieść ją na kolejny poziom, by mogła znowu zwiększać nie tylko arsenał technik, ale również ich wszechstronność. Oczywiście, nie uwazała, że trzeba potrafić wszystko, bo tak się nie dało. Umieć wszystkiego po trochu to tak jakby nie umieć zbyt wiele. Ktoś się może specjalizować w jednej, może dwóch dziedzinach, ale na takim poziomie, że bez problemu radzi sobie z umiejętnościami kogoś, kto rozwija się w każdym kierunku, ale tylko po trochu.
Ukryty tekst
Re: Dom rodzinny Sayuri
: 2 lut 2026, o 22:14
autor: Sayuri
Ten dzień zapowiadał się upalnie. Lato było w pełnej krasie, słońce wstawało wyjątkowo wcześnie, a na niebie nie było tym razem ani jednej, chociażby najmniejszej chmurki. Oj, ta pogoda sprzyjała wyjściom, zwiedzaniu i poznawaniu okolicy. Jednak jeszcze nie dla niej. Młoda Hyuuga poświęcała każdą swoją wolną chwilę na szlifowanie umiejętności. To było dla niej priorytetem, zwłaszcza, że za niedługi czas będzie musiała nieco zmienić kierunek swoich nauk. Ale to jeszcze nie teraz.
Ukryty tekst
Re: Dom rodzinny Sayuri
: 3 lut 2026, o 07:58
autor: Sayuri
Wszystko, co się teraz dookoła niej działo, było po prostu niesamowite. Czuła, jak się rozwija, i że tak naprawdę jest w stanie osiągnąć więcej. I nie chodziło tutaj o jakieś wielkie ambicje. Po prostu, tak jak rozmawiały z Yukari, zwiększało się jej odczucie, że będzie przydatna. Że będzie mogła na misjach zdziałać więcej, niż do tej pory. Owszem, jeszcze długo droga przed nią, ale wiedziała, że idzie właściwą.
Ukryty tekst
Re: Dom rodzinny Sayuri
: 3 lut 2026, o 08:51
autor: Sayuri
Ostatnie treningu mocno się na niej odbiły. Potrzebowała paru dni przerwy, zanim przeszła do kolejnych treningów. Przez ten czas pomagała mamie w obowiązkach domowych, trochę pracy w ogródku. Oczywiście nie brakowało przechadzek po osadzie. Wszystko wyglądało tak normalnie, jakby nigdzie za rogiem nie czyhało zagrożenie. Dobrze, cywile nie powinni myślec o niebezpieczeństwach. Rolą ninja było to, by czuli się bezpiecznie mogli spokojnie żyć w osadzie czy w jej okolicy.
Ukryty tekst
Re: Dom rodzinny Sayuri
: 3 lut 2026, o 10:56
autor: Sayuri
Naładowana dobrym wypoczynkiem rozpoczęła ten dzień. O ostatnim treningu przypominały jeszcze zaczerwienione kostki w dłoni i jakieś pojedyncze, bardzo malutkie strupki. Nie było to jednak nic, co by przeszkadzało jej w codziennym funkcjonowaniu. Ani w opanowaniu kolejnego jutsu.
Ukryty tekst
Re: Dom rodzinny Sayuri
: 3 lut 2026, o 22:27
autor: Sayuri
Mimo tego, że nastał już kolejny dzień, wciąż była pod wrażeniem, co niektóre niepozorne jutsu potrafią zrobić. Jak dobrze skumulowana i przekierowana chara jest w stanie niszczyć. To było niesamowite doświadczenie. Sayuri czuła, że jeszcze niejednokrotnie wręcz wyjdą jej gały, kiedy będzie widzieć efekt jakiejś techniki. Być może już dzisiaj nawet będzie miała tego zapowiedź?
Ukryty tekst
Re: Dom rodzinny Sayuri
: 4 lut 2026, o 07:37
autor: Sayuri
Naprawdę ciekawe to były dni. Dotykała dziedziny, której już bardzo dawno nie miała w użyciu. I poznała jej różne strony. Od tej przyjemnej, wspomagającej, po tą niszczycielską. I z każdym kolejnym nowym jutsu i tak robiła wrażenie. Możliwości były przeokromne i czerwonowłosa była pewna, że to nie wszystko, co można byłoby z tego wyciągnąć. Może kiedyś sama na coś wpadnie i będzie mogła opracować coś własnego.
Ukryty tekst
Re: Dom rodzinny Sayuri
: 4 lut 2026, o 08:23
autor: Sayuri
Słońce tego lata naprawdę ich rozpieszczało. Wszystko żyło, było zielono i pachnąco. Aż cieżko było uwierzyć, że gdzieś indziej mogą trwać walki. Że ktoś ginie, komuś ratuje się życie. A gdzieś pewnie życie się rodzi. Krąg życia, którego nie dało się zatrzymać.