Znaleziono 116 wyników

autor: Nizan
10 sty 2026, o 10:52
Forum: Tereny Sporne - Półwysep Antai
Temat: Północno - wschodnie wybrzeże
Odpowiedzi: 319
Odsłony: 28064

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

autor: Nizan
10 sty 2026, o 08:55
Forum: Osada Ryuzaku no Taki
Temat: Warsztat Kunisaku
Odpowiedzi: 30
Odsłony: 1677

Re: Warsztat Kunisaku

Nizan przebywając w piwnicy, oprócz jednej notatki, znalazł także drugą. Było to pod rysunkiem na ścianie i wyglądało jakby ktoś robił notatki. Oj, tutaj zaczynało robić się ciekawie. Ktoś zapisał, że teoria była ślepym punktem i potrzeba było więcej praktyki. To zaś równało się temu, że potrzeba było więcej... obiektów badań. No i oczywiście finansów, sprzęt i miejsca. O tyle o ile miejsce tutaj było, tak reszta była jak najbardziej uzasadniona. Chociaż chwila... czy z tego nie wynikało, że istniała realna szansa, że ktokolwiek tutaj prowadził badania, przeniósł się gdzieś indziej?

Nie to było w tym jednak to, co najbardziej przykuło uwagę Nizana. Skąd brać ludzi? I teraz Nizan nie był pewny, czy skreślone pozycje to były propozycje, czy źródła, które już wyschły. Nawet nie był przekonany, czy chce teraz prowadzić śledztwo z tym związane, bo na samym dole pojawił się zapisek, który jasno świadczył o tym, że cokolwiek tutaj się dzieje, ma to związek z Radą.

Nizan zamknął oczy. Naprawdę, jeżeli jeszcze raz w dniu dzisiejszym usłyszy, że ich bieżąca praca ma cokolwiek wspólnego z Radą, to... argh. Teraz jednak Nizan zastanawiał się, czy zabrać notatkę ze sobą, czy zostawić ją. Potencjalnie, zabranie notatki może wystraszyć osobę, która tu przyjdzie jak go nie będzie. Jakby go capnął, to by miał go na widelcu odrazu. Z drugiej strony warto by było pokazać to Shimie i sprawdzić jej reakcję. A jeszcze z trzeciej strony, to dowód do sprawy.

Kunisaku postanowił finalnie nie zabierać ze sobą notatki. Ta jedna o mieszaniu żywiołów mu wystarczy.

Gdy wyszedł, zastał Aratę, która sama sobie dawała radę z rysunkiem. Co jednak ciekawe - gdy sprawdził jak jej idzie, wyszło, że nawet... kurczę nieźle. Zamiast zwykłych bohomazów, które miała w zwyczaju robić, rzut techniczny nadawał się do... dalszej obróbki. Ciekawe. Może naprawdę zacznie jej coś podzlecać. Gdyby tak się zastanowił, to jego brat Ario był dwa lata młodszy od niej, gdy w pełni zaprojektował marionetkę Salamandry. Chłopak nie był w stanie nawet wymówić słowa. Może Arata-chan szła w stronę wujka, więc... czemu by nie spróbować?
- Nawet nieźle Ci to wyszło. - powiedział zaskoczony Nizan. - Wiesz co, dam Ci coś w warsztacie do narysowania jeszcze. Spróbujemy z projektem marionetki. Marionetki Ayatsuri, czyli z klanu, z którego pochodziła moja matka. - dodał, kiwając głową w uznaniu. No cóż, on sam kiedyś przechodził trening wytwarzania nici chakry, ale zupełnie nie poszedł w tym kierunku. Raczej nie potrafił już tego robić. Będzie musiał poszukać Aracie jakiegoś nauczyciela z klanu Ayatsuri w tym mieście.
- Księżniczka Hamuka? - powtórzył zdziwiony, po czym uniósł głowę, jakby sobie przypomniał. - Aaa... ta z tego Twojego... Shinobi Neko. Pamiętam. - dodał. - Tylko pamiętaj, że jednego kota już masz, drugi Ci nie potrzebny. Tak w razie czego mówię. - Nizan był czujny i nie chciał, by w jego warsztacie kręciło się więcej kotów niż jeden. - Szczurów nie było, ani grzyba też. Ale jak chcesz, to możemy kupić grzyby po drodze na straganie. Nawet cały koszyk. Jednak pod warunkiem, że pomożesz mamie z obiadem dziś. - no i teraz Arata musiała sobie wybrać, czy bardziej jej zależy na rysunku czy wolnym czasie. Nizan trochę liczył, że Arata się rozmyśli z tego rysowania aktów.

W związku z tym, Nizan zamierzał zgodnie z decyzją Araty - albo iść najpierw przez sklep i kupić jej jakiś kosz grzybów, a jak nie to wprost do domu. Przydałoby się jeszcze dać znać Karyou, by miał oko na budynek. Jednak miejsce w którym przebywał nie nadawał się do przyprowadzenia tam Araty.

Jakby znalazł jednak na szybko jakieś zajęcie Aracie, jak naprzykład wpuszczenie jej do środka i pozwolenie eksplorować, to by kupił sobie te dziesięć minut by obrócić w obie strony z Karyou. Kątem oka dostrzegł jednak jakiś cień. Ktoś ich obserwował. No i właśnie w tym momencie szanse Araty na wejście do środka przekreśliły się na amen. Musi ją odprowadzić.
autor: Nizan
9 sty 2026, o 17:40
Forum: Ogłoszenia Administracyjne
Temat: Shinobi Zbijak!
Odpowiedzi: 32
Odsłony: 1440

Re: Shinobi Zbijak!

autor: Nizan
9 sty 2026, o 12:19
Forum: Tereny Sporne - Półwysep Antai
Temat: Północno - wschodnie wybrzeże
Odpowiedzi: 319
Odsłony: 28064

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

autor: Nizan
8 sty 2026, o 13:34
Forum: Osada Ryuzaku no Taki
Temat: Warsztat Kunisaku
Odpowiedzi: 30
Odsłony: 1677

Re: Warsztat Kunisaku

Fakt, że Shimie odpowiadało, gdy Arata-chan rysowała gołe baby to jedno. Fakt, że już chciała, by na tym zarabiała to drugie. Fakt, że zaniżyła cenę Araty, to trzy. Cztery... a nawet nie będzie wyliczał. Te dwie są niereformowalne i ich frywolne podejście do takich spraw wcześniej czy później sprawi, że Arata będzie odważniejsza i... i stanie się to samo co stało się im. A to przecież jego mała księżniczka, więc jak pomyśli sobie, że miałaby obcować z...

... o nie, Nizan zrobił się czerwony i momentalnie wyrzucił ten widok z głowy. Nie chciał ani o tym myśleć, ani TYM bardziej sobie tego wizualizować, więc uznał, że nie powie więcej nic w tym temacie. Koniec, dość, basta. Wyjął fajkę, naładował sobie ją i odpalił, zaciągając się głęboko.

Gdy Arata krzyknęła, że podrzuci Nizanowi starego szczura pod poduszkę, to uznał, że musi jej zrobić jakiś dowcip, bo było ostatnio za spokojnie. Tylko problem w tym, że dziewczynka była chop do przodu i mało czego się bała, więc trudno było ją tak łatwo wystarszyć czymkolwiek, ale... poszuka sposobu.

W samym budynku oprócz pracowni alchemicznej i ciekawego magazynu, znalazł się jeszcze ukryty pokój. W nim z kolei, wydawać się mogło, że nie był tak do końca opuszczony. Czyli, istniała szansa, że ktoś tutaj jeszcze pracował? Nizan nie był tego pewny, ale jeśli tak, to mają w takim razie nieproszonego lokatora, chociaż tamten uzna, że jest zdecydowanie odwrotnie i to Nizan nie powinien tu przebywać.

Korzystając jednak z okazji, poprzeglądał trochę tego, co znalazło się w pokoju. Anatomiczne rysunki? W porządku. Może coś studiował. Zaznaczone przebiegi kanałów chakry? Okeej... jakby Nizan akurat z Iryojutsu był dość średni, więc nie wiedział, czego szukał owy człowiek. Jednakże stół, który przypominał jakiś... do zabiegu? Do tortur? To było już zdecydowanie za wiele. Nie podobało się Nizanowi to, gdzie trafił i tego, w jakim kierunku to wszystko zmierzało. A jeszcze bardziej nie podobało mu się, że zostawił Aratę na górze.

Dlatego też podniósł jeszcze w ostatniej chwili notatki i przeczytał zapiski jakiegoś szaleńca. Ale czy napewno szaleńca? Próbował... co próbował zrobić ten człowiek? Łączyć żywioły? Ale po co? Opracować technikę, która... byłaby w stanie nadrobić zaległości użytkowników względem wytrenowania? Czyli technika, która potrafiła zmienić przebieg walki, ale też była prosta w obejściu.

Jak tak Nizan się zastanowił, to owszem, sam kiedyś kombinował by zrobić coś podobnego, ale nie wychodziło mu i zaprzestał prób i treningów. To co Nizan próbował, to zmusić wszystkie żywioły chakry do połączenia się w kwadrat, ale... za każdym razem kończyło się to wybuchem i nie chciał dalej ryzykować. Nizan zakładał, że patrzy na coś podobnego. Ciekawe.

Nizan schował notatkę do kieszeni i wyszedł z pokoju, zamykając je. Zamierzał wyjść na górę, zawołać Aratę i odprowadzić ją do Shimy, by też zamienić słowo czy dwa z żoną na temat tego, co tutaj zastał.

Na górze już, Nizan zamierzał zawołać Aratę.
- Chodź, zbieramy się. Jak Ci poszło?
autor: Nizan
7 sty 2026, o 17:56
Forum: Tereny Sporne - Półwysep Antai
Temat: Północno - wschodnie wybrzeże
Odpowiedzi: 319
Odsłony: 28064

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

autor: Nizan
7 sty 2026, o 14:58
Forum: Północne Ryuzaku
Temat: Osada Portowa Shinkai
Odpowiedzi: 245
Odsłony: 26225

Re: Osada Portowa Shinkai

autor: Nizan
4 sty 2026, o 13:08
Forum: Osada Ryuzaku no Taki
Temat: Warsztat Kunisaku
Odpowiedzi: 30
Odsłony: 1677

Re: Warsztat Kunisaku

Trochę przeraził się na hasło, że Arata wie, iż Nizan jest bardziej shinobi niż kowalem. Myślał, że dziewczyna bardziej będzie go uważać za inżyniera, aniżeli shinobi, tym bardziej, że był w stanie spoczynku. Potem jednak uznała, że chłopak szesnastoletniej dziewczyny jest bardziej tępy niż Nizan. No cóż... całe szczęście, że córka miała jednak jakieś mniemanie o Nizanie.

- Zaraz, że co? - powtórzył Nizan, po czym spojrzał na to, co rysowała dziewczyna. - Szesnastolatek przyszedł do Ciebie, żebyś narysowała mu gołą siostrę z grzybami? - zapytał, po czym spojrzał pytająco na Shimę. - Ty... kontrolujesz jakkolwiek co robi nasza córka? Bo chyba wymyka się to trochę spod kontroli. - powiedział ewidentnie zaniepokojony. - Chyba muszę wysłać Karyou by porozmawiał sobie z nimi. A Ty nie rysuj nagich postaci więcej.

Jasne, jakby sam Nizan nie był święty, Shima tym bardziej, bo dość szybko we dwójkę ustalili co trzeba gdzie włożyć, żeby powstała Arata, ale to nadal byli szesnastolatkowie, a nie ośmio czy dziewięciolatka. Im dłużej o tym myślał, tym bardziej zaczynał się denerwować i to nie wróżyło nic dobrego. Dla nikogo.

Na szczęście Arata i Nizan ruszyli szybko w trasę i chłopak mógł rozchodzić pierwotną złość. Arata zadała dość istotne pytanie. Czy rysunek ma być z dziurą, czy bez dziury. W sumie, Nizan trochę sam nie wiedział, bo czuł, że to co robi Arata to tylko po to by ją czymś zająć przez większość czasu, ale przybrał minę kogoś, kto totalnie wie co robi i skierował się w jej stronę.
- Oczywiście, że z dziurą. Jak chcesz potem nanieść zmiany? Najpierw musimy mieć szkic stanu faktycznego, potem nałożymy kolejne warstwy, jak powinno to wyglądać. - przekazał jej to, jakby była to w ogóle największa oczywistość.

Następnie dowiedział się, że Arata będzie chodzić dookoła budynku, Nizan zaprzeczył.
- Jak chcesz to zrobić porządnie, to nim wrócę to nie będziesz w połowie pracy. Chyba, że chcesz zrobić to na odwal się, to wtedy bez sensu i będę musiał wziąć kogoś innego do pomocy. - wzruszył ramionami, starając się wejść trochę na ambicję młodej dziewczynce.

Nizan wszedł do środka. Na pierwszy rzut oka rzuciła mu się wyrwa w dachu, która była... chyba jednym z głównych problemów w tym miejscu. Chłopak podszedł do ściany przy wyrwie i sprawdził, czy wilgoć przedostała się już tak głęboko, by wszystko wewnątrz zdążyło spleśnieć. Cóż, najwidoczniej tak. Dalej było tylko gorzej. Zwęglone miejsce świadczyło o tym, że miał miejsce tu jakiś pożar. Ale jak głęboki? Jakby, budynek nie był spalony. Ktoś celowo coś podpalił na podłodze? Nizan obejrzał sobie, jak wielki musiał być pożar i czy dostrzegał jego źródło.

To co go zaintrygowało to fakt, że ktoś kiedyś to spał. Wskazywało na to zarówno posłanie w formie materaca, ale i kołdra. Nizan podrapał się po głowie. Czyli... jakby jakiś granat lub bomba opakowana w ceramikę wywołała tutaj pożar, ale... za słaba by spalić cały budynek? Popatrzył się dookoła. Mnóstwo drewna. Nie, to nie to. Budynek by zajął się momentalnie. Chyba, że ktoś ugasił szybko pożar. Skąd wpadła bomba? Przez okno? Ktoś ją podłożył specjalnie?

Kunisaku westchnął i ruszył dalej. Obejrzał skrzynię z ubraniami. Tutaj nic specjalnego. Jego uwagę przykuło pióro. Zbyt eleganckie. Pamiątka po kimś? Po czymś? Nizan sięgnął po nie i schował je do kieszeni. Zamierza później ustalić jego pochodzenie.

Gdy Nizan zszedł na parter, tam wiele rzeczy wskazywało na odpowiedzi. Słoje, przeróżne przyrządy alchemiczne, ale przede wszystkim statyw, wskazywał na to, że była to pierwotnie jakaś pracownia połączona ze sklepem alchemicznym. Teraz zaczynał rozumieć już genezę tego, co tutaj się stało. Nieudany eksperyment? Może po prostu jakaś fiolka komuś wypadła? W każdym razie, to nawet nie to było pytaniem. Ludzie, którzy pracują w taki sposób, są raczej fachowcami. I to dość porządanymi. Tutaj w Ryuzaku? Nie ma lepszego miejsca do prowadzenia biznesu. Co się stało z pierwotnym gospodarzem tego przybytku?

Na to pytanie nie znał odpowiedzi, ale pozostało mu jeszcze sprawdzenie piwnicy. Chłopak zszedł na dół, otwierając drewnianą klapę. Typowy schowek w takich miejscach. To co przywitało Nizana to magazyn i fiolki pokryte warstwą kurzu. Mimo, że Nizan nie był ekspertem w temacie alchemii, zamierzał przetrzeć jeden czy dwa słoje, sprawdzając zawartość. Może rozpozna jakieś składniki.

No i na samym końcu, gdy Nizan miał już wychodzić, dostrzegł, że kamienne bloki były mniej zabrudzone. To zaintrygowało chłopaka, więc poddał miejsce dalszej inwestygacji, odkrywając, że musiało tu istnieć jakieś tajne przejście. Aha, czyli Shima znowu w coś wdepnęła. Nizan tak stał i patrzył się na to skryte przejście, po czym przetarł dłonią twarz. Miał wrażenie, że... a zresztą. Co to zmienia. Ciekaw był tylko czy Shima grała cichociemną, czy naprawdę nie wiedziała, że tutaj jest coś takiego. Nigdy nie było sytuacji, by żona miała przed nim tajemnice, więc jeżeli odkryje, że żona wiedziała i nie powiedziała mu o tym, to będzie musiał ją chyba wkońcu ukarać. Tak jak przykładną żonę po typowej kłótni.

Nie mniej, odstawił źródło światła i zamierzał złapać i spróbować otworzyć jakkolwiek przejście. Jeżeli nie drgnie - poszukać jakiejś wajchy czy czegoś, co sprawi, że przejście się ujawni. Najpierw zajrzy w ogóle, jak jest głębokie i co tam jest, a potem odstawi córkę do Shimy i wróci tu, zbadać wszystko do końca.
autor: Nizan
3 sty 2026, o 12:33
Forum: Północne Ryuzaku
Temat: Osada Portowa Shinkai
Odpowiedzi: 245
Odsłony: 26225

Re: Osada Portowa Shinkai

autor: Nizan
2 sty 2026, o 14:02
Forum: Tereny Sporne - Półwysep Antai
Temat: Północno - wschodnie wybrzeże
Odpowiedzi: 319
Odsłony: 28064

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

autor: Nizan
2 sty 2026, o 12:25
Forum: Osada Ryuzaku no Taki
Temat: Warsztat Kunisaku
Odpowiedzi: 30
Odsłony: 1677

Re: Warsztat Kunisaku

No i stało się. Shima zaczęła walić maski, które jasno znaczyły jedno. Ma plan i ten plan nie polega tylko na zrobieniu obiadu. Cokolwiek zamierzała, właśnie rozpoczęła procedurę, która... no właśnie. Miała zapewne doprowadzić ich na jakiś szczyt. Tylko gdzie ten szczyt się znajdował?

Z kolei Arata w swoim stylu wyjaśniła, że grzyb to po prostu chodziło o syfa, a oczywiście jej umiejętności dotyczące rysowania są na takim poziomie, że... zaraz, co? Chudy Keishi ma siostrę i chłopak tej siostry chce od Araty, by ta narysowała mu jego dziewczynę?

Nizan przetrawił tę informację i zrobił minę jakby właśnie dowiedział się, że koty mogą mieć 6 nóg a nie 4.
- Czyli... no w sumie tak, to logiczne. A ile lat mają Ci... ta siostra Chudego Keishiego i jej chłopak? - zapytał udając, że nic się nie stało. - No i ten grzyb to taki co w ręku trzyma czy jaki? - zamierzał dla wszelkiej pewności dopytać.

Chłopak obserwował, jak Arata bierze przybory niczym najlepszy architekt i jest już po chwili gotowa do tej jakże ważnej wyprawy. Nizan póki co nie brał nic poza kawałkiem kredy i miarki, by móc pozaznaczać to, co najbardziej go interesowało przy samym obiekcie. A interesowało go... sporo. To co zobaczył wprawiło go w delikatne osłupienie. Jakby był świadomy tego, że nieruchomości są drogie, ale przecież to była jakaś zapyziała rudera. To łatwiej będzie chyba to wszystko w pizdu zburzyć i wybudować od nowa. Wydał z siebie głębokie westchnięcie, po tym jak Arata wyprzedziła go w komentarzu dotyczącym stanu budynku.
- To chyba lepiej, nie? Po tym poznaje się dobrych architektów. Jeżeli będą w stanie odmienić takie coś w coś... naprawdę fajnego, to wtedy znaczy, że jest dobry. Na gotowe to każdy potrafi przyjść. - skwitował to, starając się nie wchodzić zbytnio w fakt, że oczywiście zgadza się z Aratą. Chciał jednak, by dziewczyna uczyła się tego bardziej pozytywnego podejścia do życia. W związku z tym, jak wyglądał stan budynku, nie za bardzo chciał, by wchodziła do środka. Nie był pewny, jaki jest stan wewnątrz, ani czy nie zalęgli się tam jacyś ludzie.
- Dobra, podejdziemy do tego etapami. Po pierwsze, Twoja pomoc tutaj jest niezbędna. Wyjmuj przybory do rysowania, siadaj tutaj o przed budynkiem... - starał się załatwić jej jakieś miejsce, by mogła usiąść, a jak nie było - to zdejmie kamizelkę i położy jej na ziemi, żeby ta mogła tam usiąść. - ... i Twoim zadaniem jest jak najdokładniej narysować ten budynek. Postaraj się zrobić rzut techniczny, to wtedy będzie go łatwiej przenieść na projekt. - wyjasnił. Oczywiście wiedział, że Arata tam chuja narysuje, a nie żaden rzut techniczny, ale starał się jej wynaleźć takie zajęcie, by raz czuła się potrzebna, dwa - czuła, że jej praca ma jakiś sens, a trzy - żeby mu się za szybko nie znudziła i nie chciała wracać odrazu do domu. Jak się upewni, że w środku jest w porządku, to wtedy najwyżej ją weźmie, jak ta będzie chciała zobaczyć. Zresztą, to ma być i tak tylko magazyn, a nie jakaś knajpa więc... i tutaj przez myśl przeszło Nizanowi, że gdyby zamiast samego budynku zrobić rzeczywiście jakąś knajpę czy biznes, który byłby raz przykrywką dla magazynu, a dwa... gdyby wypalił, to nawet by ten magazyn nie był potrzebny potem. Może czas narzucić większy monopol warsztatowy? Musi o tym porozmawiać z Shimą. Koniecznie.

- Jak coś się będzie działo, to krzycz. No i weź nie odchodź nigdzie, żebym nie musiał Cię szukać później, zgoda? - powiedział, chociaż miał poczucie, że to co tam mówi, to jedno, a to co zrobi Arata, to drugie, no ale przynajmniej teraz miał czyste sumienie.

Następnie czas na eksplorację wewnątrz budynku! Nizan zamierza wejść do środka i ocenić jego stan zaczynając od góry, potem parter i na końcu piwnica.
autor: Nizan
1 sty 2026, o 20:12
Forum: Tereny Sporne - Półwysep Antai
Temat: Północno - wschodnie wybrzeże
Odpowiedzi: 319
Odsłony: 28064

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

autor: Nizan
1 sty 2026, o 13:18
Forum: Ogłoszenia Administracyjne
Temat: Shinobi Zbijak!
Odpowiedzi: 32
Odsłony: 1440

Re: Shinobi Zbijak!

xd zapisuje sie
autor: Nizan
31 gru 2025, o 10:42
Forum: Osada Ryuzaku no Taki
Temat: Warsztat Kunisaku
Odpowiedzi: 30
Odsłony: 1677

Re: Warsztat Kunisaku

Rozmowa na temat szkolenia Karyou, a raczej przekonania go do tego, by... cóż, nauczył się fuinjutsu, Nizan zamierzał przemilczeć. Już widzi dialog na zasadzie "No cześć Karyou, byś poćwiczył fuinjutsu. Trudno, że jesteś jakimś tam mistrzem ognia czy innym wymyślonym tytułem bez pokrycia w praktyce, ale żona by chciała, żebyś umiał coś więcej.". Nizan zdecydowanie uznał, że szybciej znajdzie oddzielnego fuinusera do pomocy Karyou, a tamten niech po prostu będzie kim jest. Oczywiście, nie zamierzał tego mówić Shimie.

Wtedy jednak Shima przedstawiła mu cały plan jaki miała. Sprzedawanie przetopionej broni. Pytaniem było czy aby napewno było im to potrzebne?
- Sprzedaż przetopionej broni ze stali kantaiskiej... czy aby napewno robimy to jeszcze bo musimy, czy raczej bo chcemy? - zadał pytanie Nizan, bo zaczynał gubić realną potrzebę tego, czemu Shima tak bardzo ryzykowała. Tym bardziej im dłużej patrzył na Aratę, tym bardziej się zastanawiał, po co to wszystko? On miał kontrakt z Rady Ryuzaku, sprzedawali dużo zabawek. Mieli pieniądze. Shimo, w co Ty chciałaś zagrać?

Jednak gdy doszło do rozmowy na temat tunelu, oprócz tego, że żona zaproponowała zachowawczość i raczej spokojne podejście do tematu, niż robienie czegoś na siłę. To było jak najbardziej słuszne podejście. Pójść, ocenić stan, zaplanować prace... przygotować materiały, pewnie wcześniej je zakupując. No i pytanie czy robić to wszystko samemu czy wziąć kogoś do pomocy. Może weźmie Karyou przynajmniej po to by samemu nie siedzieć i mieć kogoś na posyłki, jakby mu czegoś zabrakło.
- W porządku, to jak załatwisz plany okolicy, to będzie dużo łatwiej. - powiedział.

Gdy miał się zbierać do wyjścia, okazało się, że Arata też zgłosiła chęć do pomocy. Jakoś nie zbyt to zdziwiło Nizana.
- Po co ćwiczyłaś rysowanie... akurat grzybów? - zapytał totalnie zaskoczony Nizan, jednak przecież w życiu nie odmówiłby małej księżniczce niczego. - No pewnie, że wezmę. Potrzebuję swieżego spojrzenia na to wszystko, a nikt mi lepiej nie pomoże jak Ty.
autor: Nizan
31 gru 2025, o 10:00
Forum: Tereny Sporne - Półwysep Antai
Temat: Północno - wschodnie wybrzeże
Odpowiedzi: 319
Odsłony: 28064

Re: Północno - wschodnie wybrzeże

Wyszukiwanie zaawansowane