Spojrzał na niego i szeroko się uśmiechnął.
- Cieszę się, że mnie znasz, ale nie wiesz jeszcze wszystkiego. Pamiętaj śmierć przyjdzie po każdego.... Nawet po taką szelmę jak Ty! - skoncentrował czakrę aby wysłać impuls w stronę glinianego klona. Wróg zaatakował właśnie na potwora nie wiedząc co może się z nim stać. Skoro chciał walczyć w bliskim kontakcie to musiał być w tym dobry, albo nie znać zdolności klanu wybuchu. Nie miał jednak zamiaru pokazywać tych zdolności w takich warunkach bo mogłoby się to źle zakończyć dla każdego tu obecnego. Westchnął cicho i rozpoczął ataki! Ostrza były skierowane w ważne punkty powodujące pogorszenie stanu zdrowia, ale nie zabicie. Pragnął jego śmierci, ale powolnej, pełnej cierpienia tak jak dawał innym. Odległość jaka jego dzieliła od klona była na tą chwilę całkiem wystarczająca. Ataki grubasa miały być przyjęte na ciało przez stwora, a włócznia zablokowana tak by w tej chwili zadać ciosy. Zielonooki odczuwał, że ta strategia mimo zdolności grubasa może się okazać naprawdę owocna. Wróg walczący z gliną w bliskim kontakcie musiał nie znać jego zdolności a to nie było jego problemem.
Jedynie czego teraz się obawiał to nieoczekiwanych ataków na które starał się mieć baczenie, a także na straż która prędzej czy później tu zawita, ale miał już pomysł jak ewentualnie ich zatrzymać, ale póki co miał trochę czasu. Wolał się pobawić z rywalem.
- Wypuść ich i odejdź z tej krainy to zachowasz życie! Krzywdzenie ludzi nie przystoi władcą osad zwłaszcza gdy na nią nie zasługują.... - westchnął szeroko przy tym się uśmiechając. Rozejrzał się po placu walki by dostrzec błoto, albo ewentualne materiały do techniki podmiany gdyby musiał działać defensywnie. Walka trwała na dobre, a każda rana wroga miała przybliżyć do zwycięstwa jasnowłosego. Kiedy pojmie władcę będzie miał pewność, że uda się ukończyć misję pozytywnie. Strażnicy nie zaatakują go raczej kiedy będzie trzymał kogoś takiego jako więźnia, a reszta wysłucha go w końcu widząc swojego byłego osadnika i jego rodzinę w takim stanie! Miał taką nadzieję! Każdy z nich mógł być na ich miejsc, ta świadomość mogła więc zmienić ich opinię o władcy osady, a żona? Zostanie także pojmana w jego planach!
- Nazwa
- C2: Nendo Kurīchā
- Ranga
- C
- Pieczęci
- Połowa Barana (detonacja)
- Zasięg
- 20 metrów (zasięg linek oraz detonacji)
- Koszt E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3% (1/4 na turę za 2 klony)
- Dodatkowe
- 120g gliny za twór
- Siła Wybuchu
- Statystyki
- Opis Użytkownik przy pomocy tej techniki tworzy ludzko-podobne twory, które są podłączone do naszych dłoni poprzez paski gliny. Twory są na tyle wytrzymałe, że mogą pochłonąć atak kataną i wessać ją w siebie. Ponadto każda odcięta część, może zostać przez członka klanu Douhito ponownie podłączona paskiem gliny, przez co użytkownik posiada nad nią kompletną kontrolę. Twory mogą przeobrażać swoje kończyny w wymyślne bronie np. maczugi czy też ostrza. Są to raczej karykatury wojownikó, które same w sobie nie znają się na szermierce, a ich głównym atutem wciąż jest wybuch. Ten, dość podobnie jak w C2: Nendo Bunshin - jest w stanie zadać przeciwnikowi dość duże obrażenia, które w krytycznych przypadkach są w stanie nawet oderwać kończynę czy nawet go zabić.
Mowa
Myśli