Znaleziono 862 wyniki
- 26 lis 2025, o 21:48
- Forum: Tajemniczy Las
- Temat: Leśne gęstwiny
- Odpowiedzi: 452
- Odsłony: 97023
- 26 lis 2025, o 13:35
- Forum: Ogłoszenia Administracyjne
- Temat: Hikari no Rifundo
- Odpowiedzi: 9
- Odsłony: 2808
Re: Hikari no Rifundo
Odbieram na Kuro, nowej postaci po Reiu. 
- 24 lis 2025, o 23:20
- Forum: Tajemniczy Las
- Temat: Leśne gęstwiny
- Odpowiedzi: 452
- Odsłony: 97023
- 20 lis 2025, o 23:34
- Forum: Tajemniczy Las
- Temat: Leśne gęstwiny
- Odpowiedzi: 452
- Odsłony: 97023
- 20 lis 2025, o 00:03
- Forum: Tajemniczy Las
- Temat: Leśne gęstwiny
- Odpowiedzi: 452
- Odsłony: 97023
- 17 lis 2025, o 12:41
- Forum: Tajemniczy Las
- Temat: Leśne gęstwiny
- Odpowiedzi: 452
- Odsłony: 97023
- 14 lis 2025, o 14:10
- Forum: Pomysły
- Temat: Bingo Book
- Odpowiedzi: 5
- Odsłony: 796
Re: Bingo Book
Jako że martwy temat już istnieje, to postanowiłem go tylko odświeżyć.
Żeby nie bawić się w każdorazowe sprawdzanie przez Administrację proponuję zrobić kilka gotowych kp różnej rangi i dodać do bingo zlecenia specjalne po ich głowę (Póżniej ZMG będą mogli dodawać poszukiwanych do krain pod swoją jurysdykcją). Żeby gracze się też tym zainteresowali proponuję dać większą sławę za złapanie poszukiwanego oraz dodatkowy procent ph i nagrody pieniężnej. Dodatkowo trzeba by tylko delikatnie zmodyfikować temat z zasadami poszukiwań żeby to nie była ściana tekstu... Tak samo jak dostępność samego bingo powinna różnić się w zależności od informacji dla Sentokich a dla ludzi zbierających zlecenia z tablicy miejskiej
Defrevin pisze: ↑10 sie 2017, o 20:05
Zgłoszenia do Księgi Bingo Księga Bingo jest specjalnym dokumentem służącym do katalogowania poszukiwanych przestępców, pochodzących z różnych części świata. Aby znaleźć się w tej księdze - muszą zaistnieć istotne przesłanki do umieszczenia osoby jako poszukiwanej. Przykładem może być popełniona zbrodnia względem ludności cywilnej jakiejś prowincji, kradzież informacji, morderstwo członka klanu bądź działania na szkodę prowincji znajdującej się pod jurysdykcją jakiegoś Rodu.
Każda taka sytuacja, a wiec świadkowie bądź dowody przestępstwa, powinny zostać przedstawione najwyższej władzy prowincji, który też na podstawie własnego osądu, wystawia list gończy za danym delikwentem. W zależności od relacji między przywódcami różnych prowincji, a także skali zbrodni, list gończy może się pojawić w jednej krainie, albo w różnych regionach - wiele zależy tu od siły politycznej oraz niuansów popełnionej zbrodni.
Aby temat utrzymać w porządku, należy stosować poniższy wzór, który będzie indywidualnie oceniany przez administrację i na podstawie informacji zawartych w formularzu - uzupełniane informacje w Księdze Bingo poszczególnych krain.
Ważne: Więcej na temat poszukiwań osób wpisanych do Bingo Booka przeczytać można pod tym linkiem.
Wzór zgłoszenia:Kopiuj [color=#bfc8fb][b]Imię i nazwisko poszukiwanego:[/b][/color] [color=#bfc8fb][b]Wygląd poszukiwanego:[/b][/color] [color=#bfc8fb][b]Zdolności poszukiwanego:[/b][/color] [color=#bfc8fb][b]Charakterystyka zbrodni[/b][/color] [color=#bfc8fb][b]Przewidziana nagroda:[/b][/color] [color=#bfc8fb][b]Link do odbytej rozmowy z Liderem:[/b][/color]
- 14 lis 2025, o 13:42
- Forum: Tajemniczy Las
- Temat: Leśne gęstwiny
- Odpowiedzi: 452
- Odsłony: 97023
Re: Leśne gęstwiny
Rei słuchał słów Minamoto i szczerze nie potrafił zrozumieć jak człowiek może być tak bardzo ślepy. Takashi z pewnością liczył na to, że starszy mężczyzna zrozumie jego podejście, zwłaszcza że spędzili ze sobą w osadzie dość czasu by znać się na wylot. Nara wydawał się całkowicie zamknięty w swym świecie powinności, w którym to słowo obcych decydują jak ma toczyć się jego własne życie. Maji obserwował to z boku, odpowiadając zgodnie z własnym przekonaniem. Tamten miał możliwość obrażania go tylko dlatego, że Takashi wciąż znaczył więcej niż jakaś głupia zemsta.
– Grożę człowiekowi, tym się różnimy Minamoto-senpai… Dla mnie człowiek to człowiek, bez względu na to, jakimi rodami się zasłania – Rei rozprostował ręce, wpatrując się teraz w nauczyciela swego przyjaciela… Nie był świadomy, kiedy jego własna chakra zaczęła uwalniać się z ciała, gotowa do tego by tak po prostu zacząć to, na co właściwie się szykowali od samego początku. Fioletowe pokłady energii, które nawet gołym okiem widocznie wydostawały się z jego ciała… Rei zrobił krok w stronę Minamoto, gdy tamten znowu wspomniał coś o jego obecnym statusie.
– Wioska raz już mnie zabiła… Co mi skodzie pokazać im jak bardzo się pomylili? – Zapytał, uśmiechając się do starszego mężczyzny. Zęby Reia stały się ostre jak u drapieżnika, a jego oblicze zaczęło powoli przechodzić przemianę. Maji nie zwracał uwagi na ciemne znaki, które powoli pokrywały jego ciało, rozciągając się od małego palca do czubka głowy. Ciemne groteskowe kształty, które przepływały przez skórę, elektryzując każdy włosek na jego ramionach… Maji był gotowy jak nigdy wcześniej. Minamoto od zawsze twierdził, że Rei jest potworem, więc czemu by tak nie pokazać, że w sumie może mieć w tym stwierdzeniu sporo racji…
– Jesteś przerażonym starym człowiekiem… Mimo że nie przeżyłeś nawet czterdziestu lat boisz się świata jak ślepiec, który nigdy nie wyszedł ze swego mroku Minamoto… – Maji zaczął mówić, kładąc jednocześnie prawą dłoń na ramieniu Takashiego. W tej samej chwili chakra chłopaka wybuchła, a on sam zmienił się w mroczną miniaturkę prawdziwego diabła… Czarne ciało, skrzydła jak u wielkiego nietoperza… I te obce ślepia, które w mroku niemal błyszczały krwistym szkarłatem. Z czubka jego głowy wyrosły rogi układające się na kształt korony… Przed samym skokiem w powietrze, Rei rozłożył ramiona, wybijając się w górę.
– Myślisz, że jesteśmy jak oni Minamoto-senpai… Myślisz, że twoje słowa są w stanie nas przestraszyć? – Maji unosił się nad ziemią, nie spoglądając na Takashiego… Wiedział, że tamten nie zrozumie, że Minamoto był gotów nawet ich zabić, jeśli tylko ich odpowiedź będzie inna niż ta, po którą tu przybył… Starszy Nara był pieskiem swojej wioski, nawet jeśli w radzie zasiadali ludzie bez podobnej miłości do klanu. Człowiek ten wychowany pod kloszem dawnych srogich zasad, nie potrafił postawić własnych uczuć przed obowiązkiem. Maji wyciągnął dłoń, wskazując teraz szponiastym palcem dawnego przyjaciela Takashiego…
– Odejdź albo giń – To były ostatnie słowa Reia… Chociaż ciężko doszukać było się w tym głosu młodzieńca, gdy strunami głosowymi władały najgorsze diabły z czeluści piekła. Dla Takashiego był gotowy stać się największym zagrożeniem tego świata.
- 13 lis 2025, o 11:02
- Forum: Atarashi
- Temat: Lasy Atarashi
- Odpowiedzi: 77
- Odsłony: 10362
Re: Lasy Atarashi
Misja C
Daichi
Południe
13/14
Daichi miał już w głowie plan na to jak pozbyć się bestii, która była smutnym obrazem ludzkiej nienawiści. Nigdy wcześniej nie miał do czynienia z podobnymi stworzeniami, jednak wierzył w swoją siłę oraz uśpionego brata, którego po kilku kolejnych chwilach zaczął wybudzać. Miasto wydawało się doszczętnie martwe, a jedynie szczątki dawnych mieszkańców, które obecnie ścieliły większą jego część mówiły o tym, że ktoś tu, jednak kiedyś żył. Daichi nie miał zamiaru się ograniczać, zeskakując szybko ze skarpy, na której wcześniej stali. Dobierając odpowiednią taktykę zastosował jedną z technik dotonowych, chcąc po prostu wytrącić bestię z równowagi. Bestia ryknęła głośno momentalnie, odszukując nowego przeciwnika, jednak nie była na tyle szybka by w porę zareagować. Już po sekundzie zakołysała się niebezpiecznie, wbijając w ziemię pień drzewa porwany z ziemi. W jej rękach broń przypominała obecnie gigantyczną maczugę, której uderzenie z pewnością było w stanie połamać kilkanaście kości. Daichi, nie przejmując się wielkością przeciwnika wykonał zjawiskowy skok poprzedzony kilkoma shurikenami ciśniętymi w przestrzeń. Bohater z błyskiem w oku wystawił nogę do kopnięcia, a jego celem stał się wielki łeb demona… I w tej chwili bestia po prostu zniknęła. Chłopak wylądował na ziemi mokrej od krwi, a jego ciało okrył po sekundzie mroczny cień… Dosłownie na sekundę przed uderzeniem. W ostatniej chwili uniósł głowę ujrzawszy jak z nieba spada ten sam demona uzbrojony w prymitywną maczugę… Daichi miał zaledwie sekundę, zanim potwór zmieni go w plamę tego, na czym chłopak właśnie stał. Ta bestia posiadała umiejętności, których on z pewnością nie znał.
Starzec z biura
Takamaru
Uta
Kanato
Hanato
Kobieta z lasu
- 9 lis 2025, o 22:26
- Forum: Tajemniczy Las
- Temat: Leśne gęstwiny
- Odpowiedzi: 452
- Odsłony: 97023
Re: Leśne gęstwiny
Rei pomimo tego, że nie miał najmniejszej ochoty na rozmowy z nauczycielem Takashiego, wręcz został do tego zmuszony. Z nieukrywanym grymasem spojrzał na staruszka, po czym przewrócił oczami, zmierzając w kierunku który tamci dwaj sobie obrali. Chłopak miał w tym wszystkim najmniej do powiedzenia, zwłaszcza że doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jak widział go Minamoto. Maji od pierwszych chwil był dla niego wichrzycielem, który niepotrzebnie mącił w głowie Takahashiemu. Na jego nieszczęście mimo wzajemnych różnic charakteru, para uciekinierów dogadywała się niemal idealnie co pewnie denerowało go jeszcze mocniej. Maji podążał na tyłach ich wycieczki, co jakiś czas bacznie, rozglądając się na wszystkie strony. Mimo że Takashi był cały w skowronkach na myśl o spotkaniu z dawnym mentorem, to Rei jak zwykle nie ufał nikomu. Możliwe, że tylko, dzięki temu udało mu się przeżyć do dnia dzisiejszego. W pewnej chwili grupa zatrzymała się, a Maji spokojnie stanął z boku, krzyżując ramiona na piersi. W swym spojrzeniu nieustanie wysyłał negatywne emocje skierowane prosto w stronę starszego mężczyzny… Miał nadzieję, że tamten zrozumie jak bardzo Rei nim aktualnie gardzi. Gdy doszło do rozmowy pomiędzy byłymi członkami klanu, dzieciak z Kinkotsu starał się nie przeszkadzać. Dopiero gdy Takashi odpalił swoje drugie ja młody uśmiechnął się cierpko, po czym rzucił pod nosem, tak że raczej nikt go nie usłyszał.
– Jebany szpaner – Rei wypuścił powietrze z płuc, po czym ze zdziwieniem przechylił głowę, gdy Minamoto uderzył prosto w jego osobę. Przez chwilę zastanawiał się, czy warto strzępić sobie na niego język, czy lepiej było zostawić w rękach Takashiego… Po krótkiej debacie z samym sobą postanowił, jednak zaszczycić byłego nauczyciela ślimoka swą niesamowitą erudycją.
– Eeeee, nie wiem, o czym mówisz staruszku… Ja tylko bronię pleców Takashiego, żeby mógł wam pokazać jak bardzo jesteście zesrani w tej waszej małej wiosce – Maji założył ramiona za głowę, po czym spojrzał na Minamoto z wyższością w oczach, mimo że między nimi były lata doświadczenia.
– Nawet teraz boisz się, że zaraz wyjdzie z krzaków jedna z tych twoich grup pościgowych… Nie potrafisz być szczerym z samym sobą, a chcesz, żeby Takashi przekazał ci własne życie jak na tacy – Chłopak zrobił dwa kroki w stronę przyjaciela, stając teraz przy jego prawym boku.
– To, co widziałeś to tylko ułamek mocy tego głąba, jeśli będzie do końca szedł za głosem serca… To stanie się dość silny by zmienić cały świat. My nie ograniczamy się tylko do własnego podwórka – Mai zaśmiał się głośno, jak gdyby sens tego zrozumiał tylko on.
– Jeśli chcesz nas zatrzymać to możesz spróbować… Ale chyba wiesz jak to się skończy – Rei wyszczerzył szeroko kły, po czym zwrócił się prosto do Takashiego.
– Idziemy, czy masz jeszcze zamiar coś tu udowadniać? – Maji gapił się teraz prosto w oczy przyjaciela, a jego wzrok mówił jasno, że dzieciak jest gotowy na każdy scenariusz.
- 8 lis 2025, o 13:26
- Forum: Pomysły
- Temat: Bingo Book
- Odpowiedzi: 5
- Odsłony: 796
Bingo Book
Bingo Book
Czym jest bingo book: W spisie bingo znajdują się najbardziej poszukiwani renegaci oraz osoby zagrażające bezpieczeństwu danej wiosce lub kraju. Za głowy poszukiwanych często wyznacza się wysokie nagrody, zgodnie ze stopniem zagrożenia reprezentowanym przez zbiega.
Dostępność: Księga aktualizowana jest głównie przez shirei-kanów oraz urzędników najwyższego szczebla. W jej posiadanie mogą wejść shinobi minimum rangi Sentoki, zgodnie z zagrożeniem, jakie często pojawia się w zleceniach. Księga występuje również w kręgach ludzi zajmujących się zawodem łowców głów, jednak jej wersja różni się od tej wydawanej dla shinobi. Księgi dostępne dla osób spoza wiosek, zawierają jedynie podstawowe informację o poszukiwanym oraz samą cenę za ich głowy.
Karta Informacyjna
Jak ma to działać w praktyce:Zdjęcie
Imię: Wiadomka
Nazwisko: To samo
Status: Ogólnie, jaki status posiada osoba, która zostaje tu wpisana. Nukenin/Zaginiony np. I oczywiście sam poziom (B/A/S) Ja bym robił bez C.
Umiejętności: Wioska wystawiająca zlecenie wpisuje, czym posługiwał się delikwent podczas ostatniego pobytu w osadzie i na co należy uważać.
Nagroda: Wiadomo, wystawia wioska cena zależna od stopnia zagrożenia.
/5000-B /10000-A /15000-S (Zagrożenia światowe administracja może ustalić według własnej woli).
Zagrożenia: Tutaj możemy wkleić info ze sławy albo i napisać coś samemu.
Lokalizacja: No i tak. W misji będzie jasne, czy gracz był aktywny w danym obszarze i czy ktoś go poznał. Jeśli tak jest aktualizuje się tutaj wpis i mamy poszlaki dla poszukujących.
Księga może zawierać informację o NPC, których np. gracze mogą teraz ścigać na zleceniach specjalnych, za które można liczyć na dodatkową gotówkę oraz sławę. Oczywiście wątki będą trudniejsze, a ph przeciwnika będą dostosowane do tych, które trzeba posiadać, aby wejść na nową rangę. To samo będzie z realnymi graczami, jeśli pojawią się tacy delikwenci i zostawią dość śladów to MG będzie miał pełne prawo doprowadzić łowcę do poszukiwanych.
- 7 lis 2025, o 08:48
- Forum: Tajemniczy Las
- Temat: Leśne gęstwiny
- Odpowiedzi: 452
- Odsłony: 97023
Re: Leśne gęstwiny
Rei przez chwilę wpatrywał się w scenę, która się właśnie przed nim rozgrywała, po czym zdecydowanie zostawił to bez komentarza, po prost, odwracając się od przyjaciela na pięcie.
– Rób sobie co chcesz, będę w pobliżu – Skoro nikt nie był tu nim zainteresowany, to on też nie miał zbytnio nic do powiedzenia. Minamoto i Takashi byli dziwnym połączeniem, chociaż ten drugi ciągle powtarzał, że łączyła ich prosta relacja ucznia i nauczyciela… Ta, Rei spokojnie olał całą sprawę, mając dość tego lasu i kolejnych przedstawicieli klanu Nar. Ich ucieczka zaczynała przypominać zabawę, w której ciągle pojawiają się stare osobistości z przeszłości. Maji wyobrażał sobie wszystko nieco inaczej, jednak co mu da jego wrodzone marudzenie. Spokojnie usiadł na pobliskiej gałęzi, ukrytej w cieniu rozłożystych koron drzew. Nie miał zamiaru podsłuchiwać ich rozmowy i szczerze to miał nadzieję, że nic ze słów, które padną między nimi nie trafi do jego uszu… Takashi był idiotą, który dalej uważał, że wszyscy chcą mu pomagać i świat zamieszkują różowe słonie. Jeśli wpakuje się przez, to w większe kłopoty, to bóg jeden wie jak zareaguje dzieciak z Kinkotsu. Maji rozwalił się wygodnie na szerokiej gałęzi, podpierając głowę ramionami… W jasnym niebie, które z tej wysokości wydawało się nawet przyjemne, starał się odnaleźć jakiś cel, którym mógłby dalej podążać… Wszystko stawało się karykaturą tego, co sam chciał z początku stworzyć.
- 31 paź 2025, o 21:54
- Forum: Tajemniczy Las
- Temat: Leśne gęstwiny
- Odpowiedzi: 452
- Odsłony: 97023
Re: Leśne gęstwiny
Spędzili w wiosce dwa dni, zanim na dobre postanowili wreszcie opuścić to dziwne miejsce. Rei czuł, że ludzie z bagien sceptycznie do niego podchodzą, unikając jego wzroku za każdym razem, gdy przecinał się z ich własnym. Maji rozumiał, że był to strach przed tym, co pokazał oraz niepewność, czy nie zrobi tego znowu. Chłopcu odpowiadało to w zupełności, zwłaszcza że nie bardzo uśmiechało mu się odpowiadania na ich liczne pytania, które mogły się pojawić, gdyby wszystko potoczyło się inaczej. Maji przez ten czas regenerował siły, ciesząc się z posiłków, które o stałych porach dostarczała im grupa wytypowana z chętnych do tego mieszkańców. Mimo że wszyscy czuli niepewność w stosunku do obcych, to jednak ciekawość wygrywała nad zdrowym rozsądkiem. Gdy siły obu nukeninów zostały zregenerowane, wojownicy wreszcie mogli opuścić drewniane zabudowania ukrytej osady, by zanurzać się ponownie w szaleństwie otaczającego lasu. Byli przygotowani na to, co miało nadejść, wiedząc, że mgła, która ich otaczała, powodowała nie tylko omamy… Hinata, pozostając w bezpiecznym schronieniu nie opuściła go nawet na chwilę przez cały czas ich pobytu. Rei przypomniał sobie jak dziewczyna starała się pozbierać w całość cząstki przyjaciela i dopiero teraz zdał sobie sprawę, że w tym wszystkim chodziło o coś więcej. Maji zniszczył to, co kochała… Być może na zawsze już stanie się najgorszym koszmarem, jaki będzie nawiedzał niewinną kobietę z Yokukage. Ku ich zaskoczeniu w bramie czekał na nich ostatni z grupy poszukiwawczej, który postanowił się pożegnać oraz życzyć powodzenia dwójce uciekinierów w tym, co zamierzają zrobić. Maji jedynie uśmiechnął się do niego, wyciągając dłoń by odwzajemnić uścisk ręki.
– Na pewno jeszcze o nas usłyszysz – Dodał na koniec, po czym ruszył obok swego przyjaciela już po kilku sekundach, znikając w gęstej mgle… Kolejna przygoda, która skończyła się bez dobrego zakończenia. Mimo że przetrwali, to pozostawili za sobą kolejne trupy, które już zawsze będą ciążyć na ich duszach. Rei błądził tak między swymi przemyśleniami, gdy nagle przebudził go głos Takshiego. Nara zdecydowanie wyglądał lepiej niż kilka dni wcześniej, co pewnie zawdzięczał temu, że dane było mu odpocząć by uspokoić nerwy. Po silnym ciosie dzieciak jedynie syknął przez zaciśnięte zęby, zapisując w pamięci by następnym razem to Takashi cierpiał…
– Ta… Nie masz za co przepraszać, ale nie rozklejaj się tak więcej przed obcymi, bo trochę psujesz nam wizerunek – Rei zaśmiał się pod nosem, po czym z poważniejszym tonem dodał na koniec.
– Jesteśmy w tym razem, liczę, że też będziesz potrafił wziąć moje demony na swoje barki – Maji oczywiście nawiązał do zabójstwa shinsuke, gdy decyzja musiała zostać podjęta szybko… Nawet za cenę późniejszych konsekwencji. Nukenini poruszali się przez ciemny las, nie zastanawiając się nawet, czy kierunek, który obrali był właściwy. Jednak czy w ich przypadku taki kierunek właściwie istniał. Rei na chwilę skupił się na drodze, starając się omijać wszystkie większe kałuże. Mimo wszystko jego stopy już po kilku godzinach były całe mokre, a on przypomniał sobie, czemu tak bardzo tęksnił wcześniej za zwykłym ogniem. Zanim na dobre dopadła go bagienna depresja, na horyzoncie pojawił się drobny punkt, który poruszał się z każdą chwilą coraz szybciej. Zanim cel na dobre ich dopadł, Maji zrozumiał, z czym mają do czynienia… Nie miał jednak bladego pojęcia, że człowiekiem za kulisami okaże się Minamoto. Rei spojrzał na przyjaciela z napięciem, gdy głos nauczyciela jego towarzysza przeciął las. Chłopak z Kinotsu również go znał, biorąc udział w misji, którą nadzorował Minamoto. Uta skrzywił się dość widocznie, zwłaszcza że jego znajomość ze starszym Narom była zawsze bardzo napięta… Najgorszy scenariusz, jaki mogli obecnie wylosować. Maji wiedział, że to starcie może być dla Takashiego najtrudniejszym w życiu.
– Jeśli pytasz mnie, czy widzę podstarzałego zrzędę, z którym spędzałeś ostatnie lata… To tak, też niestety go widzę – Odparł na pytanie przyjaciela, całkowicie, zdając sobie sprawę z tego, jak różnie może potoczyć się to spotkanie. Czego chciał ten dureń i jakich argumentów użyje by zaciągnąć swego ucznia do wioski… Co będzie, jeśli dojdzie do najgorszego.
- 29 paź 2025, o 10:45
- Forum: Rozliczenia PH
- Temat: Zero
- Odpowiedzi: 65
- Odsłony: 6634
- 29 paź 2025, o 10:41
- Forum: Rozliczenia PH
- Temat: Zero
- Odpowiedzi: 65
- Odsłony: 6634

