Uśmiechnął się nieznacznie na pytanie Ichirou. Jakby czytał mu w myślach. Urlop jest fajny, gdy jesteś zmęczony pracą, ale gdy po wielu tygodniach czekania zżera cię nuda i czujesz, że się marnujesz, myśli zaczynają wracać i krążyć wokół starego życia. Wyrzucony poza główny nurt wydarzeń Souei zdążył już odpocząć i zregenerować się i mimo, że znajdował sobie tutaj jakieś dorywcze zajęcia, to do tej pory ani trochę nie poczuł, że Pustynia może być jego miejscem na ziemi. On tu po prostu nie pasował. - Myślę już powoli o powrocie, jeśli w ogóle jeszcze będzie do czego. Z tego co wiem walka o władzę jeszcze się nie zakończyła, ale nie wiem co tam teraz robią. - Jeśli jakimś cudem jego Fugu ocalało, to byłoby bardzo miłe zaskoczenie, ale nie robił sobie wielkich nadziei. - Spodziewaj się najgorszego, to nigdy się nie rozczarujesz, hm? - Bardzo często żył w zgodzie z tym powiedzonkiem, a jednocześnie starał się nie przywiązywać do rzeczy, które można zniszczyć tak łatwo jak podrzędną knajpkę. - Sok, ale z czegoś normalnego. - Odpowiedział krótko i z niechęcią wobec tego, co zdążył wymienić Diaboł Świtu. Te wszystkie daktyle i kokosy już mu się przejadły. Jabłko by człowiek zjadł, gruszkę jakąś. - Parę tygodni temu znalazł mnie w Kinkotsu posłaniec od Hibiki. Chce ubić z tobą interes. I ja mam cię na niego namówić. - Zaczął bez ogródek, bo chyba oboje byli ludźmi czynu, a nie wlekących się pogadanek o niczym. - Tak jak mówiłem, sam nie wiem dokładnie jak tam wygląda sytuacja, ale ona teraz każe się nazywać Południową Namiestniczką czy jakoś tak. No i z tego wynika że chyba nadal walczy z Radą o pełną kontrolę. - Westchnął, opierając się na krześle trochę zrezygnowany. - I z jakiegoś powodu chce to załatwić politycznie, a nie po staremu. Dlatego teraz robi ze mnie polityka i chce, żebyś ją wspomógł. Dał jej coś. Deklarację, poparcie, gwarancje... nie wiem co by ją zadowoliło. - Wzruszył ramionami, bo z dwóch zdań przekazanych mu z drugiej ręki ciężko było ulepić jakikolwiek konkret. Barman w końcu podał soczek i Pazur wreszcie mógł zwilżyć zakurzone gardło. - W zamian proponuje pomoc z Szakalami i tymi drugimi, szpiegów i kasę oczywiście, a tej na pewno ma sporo. Mam tylko nadzieję, że nie zamierza mnie tu zesłać na drugą kadencję w ramach tej umowy... - Powiedział półżartem. Souei starał się być konkretny i przekonywujący, ale szczerze mówiąc, sam nie wierzył w ten plan. Nie podobało mu się to, że Hibiki chce się wyrzec dawnych metod i tym samym przekształcić Akiyamę w coś, czym nigdy nie miała być. A może to Souei miał problem z tym, że nie będzie wiedział jak odnaleźć się w rzeczywistości, w której potrzeby na jego usługi zostaną w dużym stopniu ograniczone. - Nie musisz odpowiadać teraz, ale przemyśl to. Moglibyśmy sobie pomóc, a zamiast taplać się we własnym unijnym sosie, mógłbyś mieć dobry kontakt z kimś z zewnątrz. - Wbrew pozorom i braku doświadczenia Matsudy wydawało mu się, że całość brzmiała sensownie, nawet jeśli trochę niezgrabnie. No i szczegółów też było jak na lekarstwo, ale do tych można przysiąść przecież jeszcze nie raz.
Gdy dostał zaproszenie od Asahiego na spotkanie w wiosce przy rzece Asahi poczuł w tym nutkę megalomanii. Być może dla kogoś do niedawna tak sławnego na cały świat nie było to już nic wielkiego i zdążył się on już przyzwyczaić do tego, że reputacja go wyprzedza. Dla Soueia natomiast, który w ogóle nie był świadomy, że istnieje taki twór na mapie Atsui, było to dość spore zaskoczenie. Ale cóż, raz kozie śmierć. Wybrał się we wskazane miejsce, będąc przygotowanym również na to, że ktoś podszywa się pod Ichirou, chce go zwabić z dala od Kinkotsu i zabić, a może zrobić nawet jakieś gorsze rzeczy. Dlatego na wszelki wypadek i jak zwykle nie spuszczał gardy nawet gdy był już na miejscu i eksplorując dwie uliczki na krzyż nie dostrzegł żadnego zagrożenia. Dostrzegł za to knajpkę mniej obdartą niż reszta tutaj i poczuł się trochę jak w domu. Lokale z poduszkami wyszywanymi złotą nicią zamiast krzeseł nie robiły dobrze jego plecom i stawały się powoli utrapieniem. W Fugu wszystko było prostsze, a kulinarnych doświadczeń ile chciał, tyle już zebrał. Myślał powoli o wydostaniu się z pustyni, ale było przecież tutaj jeszcze tyle do zrobienia. Rozejrzał się po skromnym wnętrzu zacnego przybytku i bez trudu rozpoznał swojego przyjaciela. Cóż, był tam w tej chwili jedynym gościem, choć Matsuda domyślał się, że inni mieszkańcy po prostu nie mieli czasu na taki relaks w środku dnia, gdy trzeba pracować aby wieczorem nie być głodnym. Nie był do końca poinformowany jakiego tematu ma dotyczyć ta schadzka, ale skoro było to zorganizowane tutaj, a nie w gabinecie w Kinkotsu, już od samego początku dodawało to nutki tajemniczości. Podszedł, przywitał się i dosiadł się obok. Odetchnął pełną piersią, bo podróż była długa i nużąca, lecz na szczęście wolna od niebezpieczeństw. - Dostałem twoją wiadomość, jestem. Świetne miejsce, muszę przyznać, bo ja też mam coś do omówienia. A ta miejscówka poza stolicą... świetnie się składa. - Nie zamierzał wyskakiwać od razu ze swoimi sprawami, skoro to nie była jego inicjatywa, ale zdecydowanie chciał skorzystać z okazji do dyskretnych ustaleń później. Na razie jednak czekał na wyjaśnienia Ichirou, bo nie miał za bardzo pomysłu o co może chodzić.
Nick prowadzącego: Souei Nick biorącego/biorących udział: Ichirou Rodzaj misji: Wyprawa A Streszczenie misji: Ichirou rozwiązuje kryminalną zagadkę na prośbę starego przyjaciela. Link do misji:Start, środek, koniec Ilość postów: 38 Rozpoznawalność po misji: TAK Prowincja: Atsui Wynagrodzenie dla gracza: standard + cel wyprawy
Wspomagaczy tieru 1 i 2 i tak nie można używać razem.
Co z używaniem niekompletnego sennin modo? Tam jest potrzebny aktywny przywołaniec, a po zmianie nie będzie można używać paktu razem z SM żadnego poziomu, bo nie widzę rozróżnienia.
Jakie to były stare zasady, a jakie są teraz nowe zasady? Jakiś link? Nie wiem jak można się powoływać na jakieś zasady, których oboje wiemy, że nie ma.
Co ma do rzeczy, że nie wiadomo co planował? I to zlecenie to nie był one-shot, tylko dokładnie to czym teraz nazywamy kampanie aka eventy. To była wojna mafii rozciągnięta w czasie gdzie robiło się zlecenia na korzyść swojej rodziny. Więc forma dokładnie taka sama jak teraz.
Ponownie, co to ma do rzeczy? Przecież to nie ZMG daje te dodatkowe wynagrodzenia, tylko administracja za ukończenie wątku rozpisanego w zleceniach specjalnych. Na prośbę ZMG, o czym żaden inny ZMG nie wiedział, dopóki ta nowa zasada nie została zapoczątkowana akurat tam, gdzie byli kolesie.
Wspominałem, że cały mój udział w turnieju to była fabuła mafijna robiona pod to zlecenie? Zlecona przez Głowę Akiyamy mająca na celu zabicie Tygrysa, który tam startował?
Druga sprawa, że tak, w zleceniach specjalnych są przewidziane dodatki za ich wykonywanie, więc argument jest taki, że to dodatkowe to jest za fabułę, a nie misje specjalne. Ale w zleceniu Kajtka są też dodatkowe PH za fabułę. Więc teraz na zakończenie wątku gracze dostali PH "za fabułę", a jak sobie dadzą fabułę do rozliczeń to tam też dostaną bonus, bo tak przewiduje zlecenie. Czyli dwa razy za to samo.
Tak jak pisałem, to nie było jedno zlecenie, tylko o wiele więcej niż pamiętasz, no ale jak nie przewidujesz tam, a przewidujecie dla swoich kolesi bo zrobili dwie D no to z Bogiem XD.
I żeby nie było że to tylko bezsensowna dyskusja a tutaj są prośby do administracji, to proszę o dodatkowe zaległe PH za ukończenie wątku koronacji Ichirou.
1. To zostało utworzone już na "nowych zasadach" (XD) po tym jak Ario zaczął robić samowolkę.
2. Wiadomo, co planowała dalej hoszi (XD)
3. ZMG powstali przed tym (XD)
4. Nie wykonywałem jedynie zleceń specjalnych, ale miałem miły sparing i fabułkę później. Byłem na koronacji itd.
5. Wedle uznania, chociaż już domyślam się, co uznacie. XD
Skąd taka wycena albo według jakiego tematu? Ja na tamtej kampanii zrobiłem chyba wypke S misje S i na koniec z klepą grupową S. Tłumaczenie, że to jest dopiero od teraz czy od któregoś roku jest idiotyczne bo nie było ogłoszonej żadnej zmiany ani zlecenie tego nie obejmowało.
Poza tym, jak admin pod siebie zmienił hikari no rifundo z refunda dla porzutek na refund dla pośmiertnej Kajtek odebrał sobie zaległe ph bez problemu. I nie mam z tym problemu do Kajtka, ale widać że dla administracji nie ma problemu przyznawać zaległych ph nawet w takich absurdalnych sytuacjach i prawo pisane na kolanie spokojnie działa wstecz. Tamto było konsekwencją zmiany pod siebie to wiadomo, że trzeba było szybko to załatwić, a tu jest ciężej bo fikoł jest większy. Normalnie najpierw zmienia się zasady a potem je stosuje, a nie tak jak teraz dzieje się na forko, że najpierw samowolka dla kolesi, a potem dopisywanie do tego regułek.